Ghost_dog.txt

(29 KB) Pobierz
00:02:20:Droga Samuraja znajduje wyraz w �mierci.
00:02:23:Medytacja nad nieuchronno�ci� �mierci powinna by� wykonywana dziennie.         
00:02:26:Ka�dego dnia kiedy cia�o i umys� s� w pokoju, 
00:02:28:powinien on medytowa� nad tym, �e mo�e 
00:02:30:by� rozszarpany przez strza�y, kule, w��cznie i miecze.
00:02:34:Mo�e by� niesiony przez poszukuj�ce fale,|wrzucony do mg�y (zadymy) wielkiego ognia (walki) 
00:02:40:Mo�e by� pora�ony piorunem, i �miertelnie|wstrz��ni�ty przez wielkie trz�sienie ziemi, 
00:02:45:spada� z 300 metrowego urwiska. Umieraj�c z powodu choroby lub pope�niaj�c seppuku z powodu �mierci mistrza.
00:02:51:I ka�dego dnia bez wyj�tku powinien uwa�a� si� za martwego.
00:02:58:To jest esencja Drogi Samuraja.
00:03:33:GHOST DOG  
00:03:35:DROGA SAMURAJA
00:08:57:�le jest kiedy jedna rzecz staje si� dwiema.
00:08:59:Nikt nie powinien szuka� niczego innego w Drodze Samuraja.
00:09:03:Dotyczy to wszystkiego innego, co jest nazywane Drog�.
00:09:06:Je�li kto� rozumuje w ten spos�b, 
00:09:08:powinien by� w stanie us�ysze� o wszystkich Drogach
00:09:11:i by� bardziej zjednoczony ze swoja w�asn�.
00:09:34:Dam ci reszt� jutro. Bez problemu.
00:10:29:S�uchaj Frank... - Tak?  
00:10:32:Zasada numer 1. Nie opierdalaj si� wok� z c�rk� szefa.
00:10:34:Nie zawracaj mi dupy w tej chwili, ma�y Joe.  
00:10:36:Tak ty dupku. Pos�uchaj mnie.
00:10:38:By�e� w pieprzonym szpitalu psychicznym na dowarto�ciowanie.
00:10:43:Tak, tak.
00:10:46:I Navaro wsadzi� wszystkie pieni�dze rodziny do funduszu skarbowego.
00:10:48:Powiedz co�, czego ju� nie wiem.
00:10:50:Sko�czy�e� ju� wujku Joe?
00:10:52:Zostaniesz sprz�tni�ty.
00:10:57:Nie wkurwiam... Nie chce nikogo wkurwia�.
00:10:59:Wi�c zejd�my wreszcie z pieprzonej linii.
00:11:00:Frankie, czy ty mnie kurwa s�uchasz?
00:11:03:Ta dziewczyna to pieprzone kurestwo. |- Tak wiem.
00:11:05:I Wagro ma �wira na jej punkcie. I wiesz co mam na my�li kiedy m�wi� �wira?
00:11:10:Tak wiem.
00:11:29:Przepraszam panie Wagro, Sonny i Louie Banigelli s� na zewn�trz, wi�c wystarczy tylko zej�� na d�.
00:11:34:Dzi�ki Sengi. 
00:11:36:Przepraszam na chwilk�, zaraz wracam. | - Ok.
00:11:40:Prawie ustawi�em numery w zesz�ym tygodniu.
00:11:43:Jakie liczby obstawi�e�?
00:11:44: Gra�em numerami z tablicy rejestracyjnej i wiesz co?
00:11:46:Co?
00:11:47:Numer adresu mojego pieprzonego domu wylosowano.
00:11:57:Louie...| - Co jest Sonny?
00:12:04:Chod�my si� przej��. 
00:12:08:Wi�c wszystko przygotowane?
00:12:09:Tak dzisiaj padnie. 
00:12:12:U�yj� mojego specjalisty.
00:12:16:A co z dziewczyn�?
00:12:17:Marini m�wi, �e wsadzi j� do autobusu
00:12:19:nad brzeg morza.
00:12:22:Dobrze.
00:12:22:Ale pomimo tego nie czuj� si� z tym dobrze.
00:12:30:Dobry �o�nierz. Czuj� si� troch� �le.
00:12:31: Zapomnij o tym. 
00:12:33:Przystojniak Frank spieprzy� spraw�.
00:12:35:Mo�esz okaza� szacunek na pogrzebie z nami wszystkimi.
00:13:21:We� sobie wi�cej wina...
00:13:52:Co do kurwy..? Co chcesz? 
00:13:54:Chcesz mojego Rolexa?
00:13:57:Cokolwiek ty pieprz.....
00:14:17:Mojego ojca.... i ty naprawd� to zrobi�e�?
00:14:33:To jest dobra ksi��ka.
00:14:32:Staro�ytna Japonia by�a ca�kiem dziwnym miejscem.
00:14:39:Czy mog�abym sko�czy� z tym?
00:14:50:Je�eli kto� mia�by opisa� jednym wyrazem, jaki jest warunek bycia samurajem
00:14:54:jego podstawy le�� przede wszystkim w ca�kowitym oddaniu swojego cia�a i duszy swojemu panu.
00:15:01:Nie zapominanie o swoim panu jest najbardziej fundamentaln� rzecz� dla wasala.
00:15:25:Mam z�e przeczucie Vince.
00:15:34:Najpierw Valeria O'Cosmien do posiedzenia i Wagro osobi�cie
00:15:37:a teraz ten ptak...
00:15:42:Chod� ptaszku, ptaszku, ty ma�y kutasie.
00:15:50:Cholera Vince, to jest �mieszne.
00:15:52:Nie potrafi� pisa� tak kurewsko drobno. 
00:15:57:Jeste� pewny, �e nie mo�emy ukra�� faxu
00:15:59:i w jaki� spos�b przes�a� go do tego go�cia.
00:16:01:A nie jak w �redniowieczu. 
00:16:08:Louie mam go. Mam kutasa.
00:16:17:Spokojnie teraz "pani kuro", spokojnie.
00:16:28:Jezu, nie mo�esz trzyma� tej cholernej rzeczy prosto?
00:16:30:Nie chc� go uszkodzi�.
00:16:34: Ok?  |- Tak, ok.
00:16:39: Le� ptaszyno, le�.
00:17:36:Co si� dzieje? Co� tutaj nie gra? 
00:18:19:"Otrzymali�my twoj� wiadomo��."
00:18:21:"Mamy du�y problem."
00:18:21:"Skontaktuj si� ze mn� natychmiast. Pilne."
00:18:55:"To jest dobry punkt widzenia, by obserwowa� �wiat jako sen.
00:18:59:Kiedy masz koszmar obudzisz si� i powiesz sobie, �e to by� tylko sen.
00:19:06:M�wi si�, �e �wiat w kt�rym �yjemy niewiele si� r�ni od tego."
00:20:20:Ty ma�y kutasie. Chcesz �eby�my poszli do ciebie? Czy tego chcesz?      
00:20:23:Pierdol si�.
00:20:25:Naprawd� si� zaraz doigrasz.
00:20:29:Ty ma�y kutasie.
00:20:30:Mo�esz mi poci�gn��.
00:20:32:Ma�y lachoci�g.
00:20:33:Hej Louie!
00:20:35:Co do kurwy n�dzy robicie.
00:20:37:Nasz dzieciak ma zamiar pracowa� i zamkn�� si� w pokoju.
00:20:44:A teraz on jest w domu Mediego.
00:20:46:Louie, Pablo czeka na nas.
00:20:47:Uwa�am, �e masz wi�kszy problem ni� ten tutaj, nieprawda�?
00:20:50:Johny powiedzia�e�, �e dziewczyna
00:20:53:by�a w pieprzonym autobusie zesz�ej nocy.
00:20:54:Co si� sta�o?
00:20:55:By�a. Nie wiem co si� sta�o.
00:20:57:Chod�my i tak ju� jeste�my sp�nieni.
00:20:59:Dawaj Louie, chod�my.
00:21:20:Co ty kurwa robisz?
00:21:21:Wiesz o czym m�wi�. Spieprzy�e�...
00:21:24:Wiesz o czym m�wi�. Najwi�kszy  w popieprzonym...   wypierdalaj....
00:21:37:Ghost Dog wiedza to w�adza kochanie.
00:22:13:W�r�d maksym na murze Lorda Naoshigea znajdowa�a si� ta jedna:
00:22:19:"Sprawy wielkiej wagi powinny by� traktowane z lekko�ci�"
00:22:21:Mistrz Ittei skomentowa�:
00:22:23:"Sprawy ma�ej wagi powinny by� traktowane powa�nie"
00:22:45:Wchod�cie.
00:22:48:Moje kondolencje.
00:22:56:Moje my�li s� z tob�, Jo. 
00:22:57:Czekaj� na ciebie.
00:23:06:Przykro mi z powodu Franka.
00:23:07:Dzi�kuje.
00:23:13:Przykro mi z powodu twojego bratanka.
00:23:12:Sprz�tn�li go. I co mo�na na to poradzi�?
00:23:15:Takie jest �ycie.
00:23:43:Przykro mi, �e si� sp�nili�my Panie Marlow. 
00:23:45:Sunny, Mr Berney kt�ry zosta� op�niony w drodze.
00:23:52:Usiad�cie.
00:24:04:Johny chce by� wyszed�. Id� na fajka. 
00:24:05:Oczywi�cie Sonny. Panie Marlow.
00:24:14:Mamy naprawd� du�y problem, Louie.
00:24:16:Wydaje si�, �e jeste� bezpo�rednio odpowiedzialny za to.
00:24:19:Tw�j tajemniczy cz�owiek spieprzy� spraw�.
00:24:22:Marini powiedzia� mi, �e wsadzi� dziewczyn� 
00:24:24:pana Wagro c�rk� do autobusu.
00:24:26:Zrobi� to, ale ona wysiad�a gdzie� by p�j�� do domu Przystojnego Franka.
00:24:32:Chcia�e� sprz�tni�cia Przystojnego Franka,
00:24:33:wi�c zosta� sprz�tni�ty.
00:24:38:Wszystko przygotowa�em. Nie ma wyboru...
00:24:44:Marinie powiedzia�, �e ona by�a w autobusie. 
00:24:47:Jezu, ma szcz�cie ze nie zrobi� tego po raz drugi, prawda.
00:24:54:Gdyby to zrobi� by� by� kurwa trupem.
00:24:58:To nie jest dobra sytuacja Louie.
00:25:01:Gdzie ona jest teraz? 
00:25:03:Tzn czy wszystko z ni� w porz�dku?
00:25:03:Nie martw si� o c�rk� Pana Wargo.
00:25:05:Jedyne co musimy teraz zrobi� to
00:25:06:wyeliminowa� tego �mierdziela, kt�ry sprz�tn�� Franka.
00:25:09:Frank by� jednym z nas.
00:25:11:Jego zab�jca musi by� zneutralizowany.
00:25:15:Znikn�� z powierzchni planety.
00:25:18:Przez ostatnie 4 lata ten kole� wykona� oko�o  
00:25:21:12 doskona�ych kontrakt�w. Doskona�y jak duch.
00:25:25:On jest bardzo warto�ciowy.
00:25:27:Ca�kowicie niewykrywalny.
00:25:29:Jestem pewny, �e on nie zdawa� sobie sprawy,
00:25:31:�e ktokolwiek tam b�dzie kiedy on za�atwia� 
00:25:32:przystojnego Franka.
00:25:34:Oh, na pewno by si� wycofa�.
00:25:37:Louie o ile nie chcesz by� pochowany obok Franka
00:25:40:Teraz jest najwy�szy czas, �eby 
00:25:41:powiedzie� nam wszystko co wiesz
00:25:42:o tym tajemniczym duchu, niewykrywalnym facecie.
00:25:49:Ok, ok pomy�lmy.
00:25:51:Nie p�ac� mu za robot�.
00:25:53:Pracuje tylko gdy zap�ac� mu raz w roku.
00:25:56:Zawsze pierwszego dnia jesieni.
00:25:58:Tak sobie �yczy.
00:25:59:Pierwszego dnia jesieni
00:26:00:zap�aci�em za ka�de zlecenie jakie wykona� 
00:26:03:w zesz�ych latach.
00:26:09:Pierwszego dnia jesieni, ok.
00:26:10:Pomi�my t� cz��. Gdzie mieszka?
00:26:14:�ebym kurwa wiedzia�. To kolejna dziwna sprawa
00:26:17:poniewa� nie mo�na go wezwa�.
00:26:19:Kontraktuje si� ze mn� przez ptaka.
00:26:24:Kapujecie, od kiedy zacz��em zlecenia i rozsta�em si� z go�ciem.
00:26:28:Ptak przychodzi ka�dego dnia.
00:26:30:Zaraz, zaraz. 
00:26:33:Czy powiedzia�e�, �e kontaktuje si� z tob� przez pieprzonego ptaka?
00:26:36:Czy to w�a�nie us�ysza�em?
00:26:40:Jaki dok�adnie gatunek ptaka?
00:26:45:Go��b. Musi by� to go��b pocztowy, cokolwiek.
00:26:57:Czy ja kurwa �ni� czy co? W porz�dku Louie.
00:26:59:Zapomnij o ptaku, ok? 
00:27:02:Powiedz mi jak ten tajemniczy kole� wygl�da?
00:27:06:Czy m�g�by� mi powiedzie� cho� tyle?
00:27:10:To wielki facet. Wielki czarny facet. 
00:27:13:�e co? 
00:27:15:-Powiedzia�, �e facet jest murzynem.
00:27:20:Jakie� 8 lat temu zobaczy�em faceta. 
00:27:24:Ten facet wygl�da� bardziej jak dziecko.
00:27:25:By� w z�ej sytuacji.
00:27:29:G�upi skurwysyn wstawaj...|Sukinsyn.
00:27:35:Co jest, macie jaki� problem?  
00:27:35:Wi�c....
00:27:38:wyja�ni�em sprawy.
00:27:50:Jakkolwiek 4 lata temu. 
00:27:53:Ten wielki facet zapuka� do mych drzwi.
00:27:55:Jest wielkim czarnym facetem. 
00:27:57:Mia� pieprzonego go��bia na ramieniu. 
00:27:58:�ebym kurwa wiedzia� jak mnie znalaz�
00:28:00:ale powiedzia�, �e ma u mnie d�ug.
00:28:03:Widzia�e,m go tylko raz po tym i 
00:28:08:zawarli�my ten uk�ad.
00:28:10:To bardzo wzruszaj�ce Louie.
00:28:12:Cofnijmy si� na chwil�. 
00:28:15:Powiedzia�e�, �e ten pieprzony ptak przylatuje
00:28:16:do twojego domu codziennie. 
00:28:18:Przylecia� dzisiaj?
00:28:20:Tak. Przylecia� nad ranem. 
00:28:22:Mia� wiadomo��?
...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin