ELEKTROFOTOGRAFIA Metoda GDV a Fotografia Kirlianowska Biopola.doc

(252 KB) Pobierz
Wybitny polski uczony Jakub Jodko Narkiewicz już w końcu XIX wieku stworzył podstawy elektrofotografii nazwanej później kirlia

Wybitny polski uczony Jakub Jodko Narkiewicz już w końcu XIX wieku stworzył podstawy elektrofotografii nazwanej później kirlianowską na cześć rosyjskiego uczonego, który udoskanalił i rozpowszechnił metodę. Dziś w nowszej wersji jako metoda GDV stosowana jest do badań naukowych w wojskowych instytutach i poważnych akademiach medycznych. Nazwa "fotografia kirlianowska" pochodzi od nazwiska Siemona Kirliana, rosyjskiego technika, który jako pierwszy wykonywał tego typu fotografie na skalę masową. Fotografowanie na sposób Kirliana polega na dołączeniu do obiektu wysokiego napięcia, a następnie fotografowaniu wyładowań koronowych wychodzących z badanego przedmiotu czy organizmu. Fotografia kirlianowska jest typowym przykładem z jakim trudem nowoczesne, postępowe i bardzo użyteczne wynalazki torują sobie drogę pośród mroków zacofania, sceptycyzmu, neofobii i wzajem zwalczających się konkurencji. 

 

Fotografia Kirlianowska 

ELEKTROFOTOGRAFIA

FOTOGRAFIA KIRLIANOWSKA - (elektrofotografia, kirlianografia) to metoda uzyskiwania oraz rejestrowania zjawisk świetlnych w obszarze naturalnej i wymuszonej emisji bioplazmy. Elektrofotografia polega na wytworzeniu zmiennego pola elektrycznego o wysokim napięciu (20 -100 kV) i częstotliwości (100kHz - 4 MHz). W obszarze wyładowania umieszcza się światłoczułą błonę fotograficzną rejestrującą powstałe zjawiska świetlne. Fotografia kirlianowska to naukowa metoda rejestracji wyładowań elektrycznych przy użyciu materiałów fotograficznych. Po umieszczeniu fotografowanego obiektu na światłoczułej powierzchni i przyłożeniu do niej odpowiednio wysokiego napięcia, na materiale utrwalane są wyładowania koronowe na obrzeżach fotografowanego przedmiotu. Nazwa pochodzi od nazwiska małżeństwa Siemiona i Walentyny Kirlianow, badaczy i popularyzatorów tego rodzaju fotografii. Samo zjawisko fizyczne pozwalające na uzyskanie takich obrazów jest potwierdzone naukowo, szczegółowo zbadane i zgodne ze współczesną wiedzą teoretyczną. W kręgach paranaukowych (parapsychologów, radiestetów, energoterapeutów, bioterapeutów) postulowane jest, że pozwala ona na zarejestrowanie aury dokładnie odzwierciedlając stan duchowy organizmów żywych. Taka hipoteza dla zastosowań diagnostycznych nie ma obecnie w pełni solidnych podstaw naukowych, a jedynie sporo potwierdzonych eksperymentalnie przesłanek. Profesor Włodzimierz Sedlak z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego mówi o "bioplazmie", jako o tym, co w rzeczywistości jest fotografowane.

Fotografia Kirlianowska to fotografowanie ulotu elektrycznego wychodzącego z jakiegoś przewodzącego prąd uziemionego przedmiotu. Nazwa metody pochodzi jak wiadomo od nazwiska Siemiona Kirliana, rosyjskiego technika, który badał naukowo to zjawisko. Do robienia zdjęć tą metodą potrzebny jest generator wysokiego napięcia przemiennego o wysokiej częstotliwości i jakiś płaski izolator jak np. szyba. Tradycyjnie robi się takie fotografie bezpośrednio na papierze fotograficznym. Ażeby robić fotografie kirlianowską np. aparatem cyfrowym potrzebny jest jeszcze przezroczysty przewodnik. Jako takiego przewodnika można użyć roztworu soli. Naukowcy komentujący zjawisko fotografii kirlianowskiej zwykle nie odnoszą się do samej techniki ale bywają krytyczni wobec niektórych systemów interpretacji sfotografowanego obrazu czyli interpretowania aury dla celów diagnostycznych. Metody diagnostyczne oparte są na ogólnej wiedzy psychologicznej o interpretacji kolorów i kształtów z uzbieranych przez wieki spostrzeżeń osób widzących aurę i nie zawsze zweryfikowane w sposób metodologicznie poprawny. Należy jednak zaznaczyć, że metoda jako wspomagająca diagnostykę bywa klinicznie bardzo przydatna. Można przykładowo bezwzględnie w sposób szybki określić czy stan pacjenta jest poważny czy też lekki, można natychmiast rozpoznać symulację choroby, odróżnić pacjenta w stanie krytycznym od przypadku lekkiego nie wymagającego intensywnych działań ratunkowych.


Fota: Kropla wody i jako kropla Żywej Wody
Zdaniem wielu badaczy kolor i intensywność aury, promieniowania badanego obiektu są w ścisłej zależności od stanu psychofizycznego. Oto opis jednego z licznych doświadczeń przeprowadzonych przez małżeństwo Kirlianów: "Niektóre odcinki skóry promieniują bardziej lub mniej intensywnie, inne w ogóle nie wykazują promieniowania. Tę niejednolitość nazwaliśmy intonacją barwy. Ciekawe, że podczas demonstracji tego efektu w obecności szerszego audytorium obraz skóry jednego z nas zmienił się nagle nie do poznania: stał się chaotyczny, mętny, bezbarwny, nieostry. Posądzaliśmy o zniekształcenie obrazu niedoskonałą aparaturę, ale okazało się, że przyczyną było silna zdenerwowanie podczas eksperymentu." Radzieccy badacze podają doniesienia o obserwacji zjawiska, któremu nadali nazwę "efekt fantomowego liścia". Polega ono na tym, że na kirlianowskiej fotografii liścia, wykonanej po uprzednim ucięciu jego części, ukazany jest zarys całego liścia w stanie nie naruszonym. Aura wokół zniszczonej części jest tylko odrobinę słabsza. Obserwowanie słynnego "efektu ducha liściowego" najpierw zostało zaproponowane przez Rosjan, ale efekt ten został zreprodukowany w wielu laboratoriach. Przez te badania, każdy obiekt poddany zmianom pokazuje swoje poprzednie zarysy energetyczne, np. fałszywe obrazy, zmienione tablice rejestracyjne, usunięte odciski palców, itp. Tego typu badania, jak podkreślone przez powyższe punkty, mogą zostać także przeniesione do medycyny, rolnictwa, górnictwa, fotografii, farmakologii, biologii, i chemii przemysłowej. Rząd Związku Radzieckiego prowadził systematyczne badania naukowe w tej dziedzinie, co umożliwiło jej poważny rozwój, jednak po jego upadku pozostały tylko rozsiane po całym świecie grupki zapaleńców, często wyzywane od "pseudonaukowców", chociaż samo zjawisko ma mocne podstawy naukowe i technologiczne.

Już w latach 60-tych XX wieku kamery Kirlianowskie używane były w różnych obszarach nauki zarówno w Związku Radzieckim jak i w USA. Rosyjski “Russian Journal of Science" odnotował w 1966 roku, że V. I. Mikhalevskii i G. S. Frantov używali procesu Kirlianowskiego do lokalizowania i odkrywania minerałów, takich jak wysoko przewodzące minerały siarki oraz niemal nieprzewodzące silikaty. Podstawowa zasada zastosowana fotografii kirlianowskiej dla wykrywania minerałów bazuje na różnej ich przewodności. W USA, bazując na badaniach przeprowadzonych w Rosji, Thelma Moss i Kendall Johnson – pracując wówczas w Instytucie Neuropsychiatry UCLA - the Institute of Neuropsychiatry of U.C.L.A., osiągnęli zaskakujące wyniki (1973-1974 rok). Obserwowali oni cienkie pęknięcie w specjalnym metalu jaki dostarczony został przez NASA. Test ten został potem zaadoptowany przez inne laboratoria i był używany do analizowania naprężeń w metalu i pęknięć metalu. Fotografie Kirlianowskie najróżniejszych organizmów żywych, ujawniają że każdy z nich posiada własny wzorzec świetlny (Krippner and Davidson, 1972 rok). Fotografie Kirlianowskie czubków palców dłoni mężczyzny o dobrym zdrowiu, spokojnego i o dobrym samopoczuciu, różnią się od tych pochodzących od kogoś zdenerwowanego i napiętego (Ostrander and Shroeder, 1971: Psychic Research Behind the Iron Curtain).

Jednym z najmocniej dyskutowanych badań, także przez sceptyków, były przeprowadzone na zlecenie armii USA przez uczonego Joe Slate'a porównania fotografii kirlianowskich czubków palców osób uważanych za psychicznych wampirów czyli "energożerców" oraz ich zidentyfikowanych ofiar. Fotografie pokazujące aury energetycznych wampirów były wielkie i płomiennie czerwone, podczas gdy aury fotoelektryczne ich ofiar były znacznie mniejsze i bladawo czy sino błękitne. Współcześni naukowcy, którzy dowiedli istnienia bioenergii to Rosjanin S. D. Kirlian, Polak J. Jodko - Narkiewicz twórcy elektrofotografii, W. K. Iljuszyn (ZSRR) i W. Sedlak (Polska), którzy jako pierwsi podali teoretyczny opis struktury bioplazmy z punktu widzenia współczesnej fizyki i biologii. M. K. Gajkin (Rosja) potwierdził istnienie kanałów bioplazmatycznych i punktów akupunkturowych za pomocą tobiskopu.


HISTORIA Fotografii Kirlianowskiej

Prekursorem fotografii kirlianowskiej był wybitny Polski uczony Jakub Jodko Narkiewicz w końcu XIX wieku. Badania nad aurą rozwinęło w latach 30-tych małżeństwo Kirlianow w ZSRR, doskonaląc metody rejestracji tego zjawiska przy użyciu generatora wysokiego napięcia i wysokiej częstotliwości, równocześnie przedstawiając wykładnię metafizyczną dla rejestrowanych obrazów. Jak powiedziano, prekursorem elektrofotografii był Polak Jakub Jodko-Narkiewicz, który w roku 1896 publikuje pierwsze znane zdjęcia rąk ludzkich. Zauważył on, że obrazy zmieniają się w zależności od emocji i stanu zdrowia osoby badanej. Niestety jego dokonania nie spotkały się z zainteresowaniem świata nauki i medycyny. Ponownie elektrofotografia "wraca" za sprawą Siemiona Dawidowicza Kirliana z Krasnodaru w 1939 roku. Kirlian pracował jako konserwator aparatury do masażu prądami wysokiej częstotliwości. Pewnego razu sprawdzając aparat w zaciemnionym pomieszczeniu zaobserwował pewien rodzaj wyładowań iskrowych pomiędzy szklaną elektrodą a skórą własnej ręki, którą to rękę opierał o elektrodę. Zjawisko zaciekawiło go i zaczął eksperymentować. Niedługo potem zaobserwował towarzyszącą wyładowaniom zmienność barw oraz ich wielkość. Umieszczając błonę światłoczułą sfotografował biopole, które dotąd uchodziło za zjawisko mistyczne i pozamaterialne. W wyniku dalszych eksperymentów odkrył, że ciało człowieka i inne żywe obiekty promieniują energię i w polu wysokiej częstotliwości można je fotografować. Tym razem ponowne odkrycie elektrofotografii przez Kirliana nie zostało pominięte, ale odbiło się głośnym echem w świecie nauki i paranauki. Wkrótce udoskonalona aparatura Kirliana stała się jednym z najważniejszych narzędzi, którymi Rosjanie dysponowali w badaniu energii życiowej. Dzięki fotografii kirlianowskiej uczeni rosyjscy odkryli kształt i charakterystyki wzorcowe pól energetycznych otaczających wszystkie obiekty żywe.



Jakub Jodko Narkiewicz

Jakub Jodko-Narkiewicz (ur. 1847, zm. 1905), to lekarz polski, badacz elektromagnetyzmu, fotografik. W 1896 opublikował swoje prekursorskie badania nad aurą i pierwsze wykonane przez siebie jej fotografie. Kilkadziesiąt lat później jego pracę rozwinęło twórczo małżeństwo Kirlianow w ZSRR, od którego nazwiska utworzyli terminy fotografia kirlianowska i aura Kirliana. Prekursorem jednak umożliwiającej tę technikę, zwaną fotografią wysokonapięciową lub też, od nazwiska najbardziej zasłużonego w tej dziedzinie badacza, fotografią kirlianowską, był doktor Jakub Jodko-Narkiewicz. Za życia niedoceniony, po śmierci został prawie zapomniany. Urodził się w 1847 roku i zdobył wszechstronne wykształcenie - lekarskie, elektrotechniczne i artystyczne. W późniejszym życiu intensywnie zajmował się badaniami naukowymi, m.in. pracował nad "telegrafią bez drutu" - jego pierwszeństwo w dziedzinie radiotelegrafii potwierdziło 2 grudnia 1898 Francuskie Towarzystwo Fizyczne, jednak nie został oficjalnie uznany za wynalazcę radia, gdyż - jak orzeczono - nie był w stanie w dostatecznym stopniu uzasadnić działania swego aparatu telegraficznego. I rzeczywiście, naukowe uzasadnianie swoich odkryć było słabym punktem tego uczonego. Osiągał wprost zadziwiające rezultaty, nie potrafił ich jednak jako wynalazca całkowicie wytłumaczyć. Podobnie było w roku 1896, gdy w Berlinie zademonstrował swój kolejny wynalazek, umożliwiający obserwacje promieniowania elektrycznego ciała ludzkiego. W roku 1896 Jodko-Narkiewicz przeniósł się na pewien czas do Paryża, gdzie badał opisane niżej zjawisko wspólnie z doktorem Baraduc. Wielką sensacją wystawy fotograficznej w Rosyjskim Imperatorskim Towarzystwie Technicznym już w 1889 roku były elektrografie Jodko-Narkiewicza przedstawiające liście roślin, monety, palce rąk ludzkich. Doświadczenia te spróbowali potem z powodzeniem powtarzać badacze francuscy, niemieccy i amerykańscy. Jeszcze bardziej zagadkowe są dalsze eksperymenty naszego badacza. Jeśli wierzyć ks. Niteckiemu (który powołuje się na dość niejasny opis w książce dr. Surbleda Spiritisme et spiritualisme), Jodko- Narkiewicz nauczył się otrzymywać luminescencję całych postaci ludzkich. Sprawiało to na widzach wrażenie, jakby w ciemnościach „wywoływano ducha” żywej osoby. Wybitny rodak, Jakub Jodko-Narkiewicz zmarł w Wiedniu, w roku 1905.


Walter Kilner

Eksperymenty w dziedzinie fotografii kirlianowskiej przeprowadzał także angielski lekarz Walter Kilner. W roku 1908, eksperymentując z dicyjaniną - barwnikiem używanym w fotografii, a uczulającym emulsję fotograficzną na podczerwień, dokonał przypadkowego odkrycia. Zauważył, że w pewnych warunkach świetlnych głowa człowieka oglądana przez szybkę zabarwioną roztworem dicyjaniny wygląda jak by była otoczona poświatą, której pozbawione są przedmioty martwe. Doktor Kilner kontynuował doświadczenia, a nawet próbował wykorzystać je w diagnostyce medycznej, gdyż dostrzegł korelacje pomiędzy wielkością i kształtem "aury", a stanem zdrowia badanej osoby.

Badania I. Maxwella

W latach dwudziestych XX stulecia, w pracowni Towarzystwa Psychicznego w Bordeaux u dra I. Maxwella, stosowano następującą metodę obserwacji aury: Osobę badaną umieszczano przed ciemnym tłem koloru głębokiego błękitu indygo. Następnie rzutowano na osobę od przodu słaby promień błękitnego światła i obserwowano przez filtr barwy pomarańczowo- żółtej. Wówczas można było spostrzec jakby halo, które otaczało głowę osoby badanej.

Siemion Dawidowicz Kirlian (Kirlianow)

Siemion Dawidowicz Kirlian (ros. Семен Давидович Кирлиан), ur. 20 lutego 1898 w Jekateryndarze, obecnie Krasnodar zm. 4 kwietnia 1978 - rosyjski technik pochodzenia ormiańskiego. W ZSRR pod koniec lat 30-tych XX wieku podobnie jak Jakub Narkiewicz kilkadziesiąt lat wcześniej dokonał naukowej fotograficznej rejestracji aury. Przy wsparciu władz z rozmachem prowadził swoje badania opracowując metodę otrzymywania kolorowych zdjęć aury oraz zapisu zmian jej intensywności na taśmie filmowej. Swoje prace prowadził wraz z żoną Walentyną dwukierunkowo: rozwijał i opracowywał nowe metody uwieczniania aury oraz badał możliwości wykorzystania tego ciekawego fenomenu w diagnostyce medycznej i psychiatrycznej. Z ich właśnie wieloletnim zaangażowaniem i sukcesami w tej dziedzinie nierozerwalnie związane są terminy: fotografia kirlianowska i aura kirliana (kirlianowa).

W roku 1938 miejski szpital w Krasnodarze nad Kubaniem zlecił elektrotechnikowi Siemionowi Kirlianowi naprawę aparatu d'Arsonvala - urządzenia służącego do leczniczego masażu prądami wielkiej częstotliwości. Kirliana zainteresowały małe, niebieskie iskierki przeskakujące pomiędzy elektrodą a skórą pacjenta. Postanowił je sfotografować. Wykonał wówczas własne urządzenie z elektrodą metalową, na której położył kliszę, a na niej z kolei - własną dłoń. Po wywołaniu zdjęcia, ukazał się obraz ręki pokrytej konstelacjami świetlistych punkcików i otoczonej poświatą, przypominającą koronę słoneczną, taką jak ta, która powstaje podczas całkowitych zaćmień. Siemion Kirlian z pomocą swojej żony, Walentyny, kontynuował badanie tego zjawiska. W ciągu kilku następnych lat udało im się udoskonalić technikę do stopnia umożliwiającego otrzymywanie zdjęć kolorowych, a nawet obrazu bezpośrednio na ekranie. Udało mu się zainteresować swoimi urządzeniami Radziecką Akademię Nauk i wkrótce w Krasnodarze powstał Instytut Kirlianowski. Doświadczenia rozpoczęły też liczne inne ośrodki uniwersyteckie na całym świecie. W USA zaczęto produkować aparaty kirlianowskie i wprowadzono je do sprzedaży. Opracowano również technologię umożliwiającą kręcenie tą techniką filmów wideo.

Pewnego dnia Siemion Kirlian chciał pokazać swemu gościowi z Akademii Nauk ZSRR aurę swojej dłoni. Kilkakrotnie ponawiał próby, lecz obrazy ukazywały się ciągle zamazane i prawie pozbawione jasnej obwódki. Kirlian sądził już, że aparat jest uszkodzony, ale dłoń żony dała obraz prawidłowy. Czemu tak się działo, zrozumiał to wieczorem, gdy z wysoką gorączką i migreną musiał położyć się do łóżka: aparat wykrył chorobę przed wystąpieniem jej objawów. Rozporządzeniem Prezydium Rady Najwyższej RFSRR przyznano Siemionowi Dawidowiczowi Kirlianowi w 1974 za zasługi na polu działalności badawczej zaszczytny tytuł Zasłużonego Odkrywcy RFSRR.

K. L. Johnson, Thelma Moss,

Margaret Armstrong

Amerykańscy badacze K. L. Johnson i Thelma Moss wykonali fotografie opuszków palców ponad 500 osób i stwierdzili, że każdy człowiek ma charakterystyczną aurę - jednak nie jest ona statycznym obrazem, jak np. w prześwietleniu rentgenowskim, lecz ulega szybkim, dynamicznym zmianom. Ponadto wykonali oni wysokonapięciowe fotogramy sześćdziesięciu osób przed i po zażyciu przez nie marihuany. W znaczącej większości przypadków "aury" były nienaturalnie jaśniejsze i szersze u osób znarkotyzowanych. Niektórzy tłumaczą powstawanie aury dosyć prozaicznymi czynnikami, np. wpływem potu, ciepła ciała ludzkiego, czy wpływem prądów zaburzeniowych na strukturę emulsji fotograficznej. Wyjaśnia to część obserwowanych zjawisk, lecz jak to zwykle bywa w nauce za pomocą tych hipotez nie da się wytłumaczyć wyników wielu doświadczeń, jak chociażby aury fotografowanych przedmiotów nieożywionych jak monety czy kamienie. Międzynarodowe Stowarzyszenie Badań nad Zjawiskiem Kirlianowskim (IKRA) przytacza dowody wskazujące na to, że specyficzne zmiany w obrazie wyładowań wieńcowych następują jako rezultat nowotworów i innych chorób na długo przed tym, nim te dolegliwości można wykryć za pomocą metod standardowych. Doktor Thelma Moss i doktor Margaret Armstrong z Uniwersytetu Rochester w Nowym Jorku, prowadząc badania na szczurach, stwierdziły, że u chorych na raka osobników, aura widoczna wokół ogona była wyraźnie zmieniona. Analogicznie zmieniony obraz aury miały zaatakowane nowotworem rośliny oraz palce chorego na raka człowieka. Doktor Thelma Moss, używając metody fotografii kirlianowskiej, z prawie stuprocentową dokładnością zdołała przewidzieć częstotliwość kiełkowania nasion soi. Niektórzy próbują dzięki zdjęciom kirlianowskim z dużą skutecznością zlokalizować słabe punkty konstrukcji budowlanych, miejsc, gdzie naprężenia powodują zmęczenie materiału i jego zniszczenie.

J. B. Worsley

Badacz fotografii kirlianowskiej J. B. Worsley oświadczył, że świetliste linie i łuki, które widać czasem na kirlianowskich fotografiach żywych organizmów, dosyć dokładnie pokrywają się z "południkami" akupunkturowymi, a często obserwowane wybłyski pochodzą z "akupunktów".

Włodzimierz Sedlak

Włodzimierz Sedlak urodził się 31 października 1911 w Sosnowcu, zmarł 17 lutego 1993 w Radomiu, polski ksiądz, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, twórca polskiej szkoły bioelektroniki, elektromagnetycznej teorii życia oraz pojęcia wszechpróżni. Honorowy obywatel Sosnowca, Radomia i Skarżyska–Kamiennej. W roku 1974 został profesorem nadzwyczajnym, a w 1980 roku profesorem zwyczajnym. W 1946 ks. Włodzimierz Sedlak podjął studia na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie gdzie uzyskał w 1946 dyplom magistra z antropologii, a w 1950 z pedagogiki. W 1951 otrzymał na UMCS stopień doktora za rozprawę "Zmienność organizmu jako podstawa biologiczna wychowania". Ks. prof. Sedlak był autorem książek oraz ponad 250 rozpraw i artykułów oraz scenariusza do filmu pod tytułem "Krzem – pierwiastek młodości".

Ks. prof. Włodzimierz Sedlak był naukowcem, którego działalność obejmowała wiele różnych dyscyplin: bioelektronikę której jest jednym z uznanych twórców, archeologię, geologię, paleontologię, paleobiochemię, paleobiofizykę i inne. Do najważniejszych sformułowanych przez niego teorii należą: koncepcje powstania życia przy istotnym udziale związków krzemu, koncepcja bioplazmy oraz koncepcja elektromagnetycznej natury życia. Działalność badawczą rozpoczął tuż po ukończeniu studiów w latach 50-tych od uczestnictwa w badaniach starożytnego hutnictwa w Górach Świętokrzyskich, gdzie w 1957 odnalazł piryt na Łysej Górze, a w 1959 – łupki żelaza ze starożytnego wytopu oraz opracował rekonstrukcję wytopu żelaza w dymarce. Podczas dalszych badań odkrył fyllit, a w warstwach kwarcytowych kambryjską faunę Corallicyathida. Na podstawie wyników badań w 1959 opublikował hipotezę na temat krzemowych początków życia.

W roku 1967 rozpoczął pracę nad bioelektroniką, według której reakcje chemiczne i procesy elektroniczne w organicznych półprzewodnikach są związane zależnościami kwantowo- mechanicznymi i stał się jednym z jej prekursorów na świecie. W 1967 opublikował też pracę, w której pojawiła się wzmianka o możliwości istnienia bioplazmy czyli piątego stanu materii obecnego jedynie w organizmach żywych. W 1969 sformułował koncepcję elektromagnetycznej teorii życia mówiącą, iż wszystkie procesy życiowe zachodzą na poziomie kwantowym dzięki sprzężeniom reakcji chemicznych z procesami elektronicznymi w środowisku półprzewodnikowym takim jakim są białka i przejawiają się emisją światła lub fal elektromagnetycznych i fononów.

Konstantin Korotkov

Aktualnie u początku XXI wieku badania kontynuuje Dr Konstantin Korotkov na Uniwersytecie Rosyjskim, na Petersburskim Uniwersytecie, w Instytucie Mechaniki Precyzyjnej i Technologii Informacyjnych, Mechaniki i Optyki. Dr Konstantin Korotkov opublikował cały szereg książek dotyczących techniki fotografii kirlianowskiej i jej zaawansowanych metod. Używa on metody GDV (Gas Discharge Visualization) osadzonej na Efekcie Kirliana. Urządzenie GDV wykorzystuje szklane elektrody do wzbudzenia pulsującego pola elektrycznego nazywanego techniką perturbacji (zaburzeń) aby zmierzyć elektrofotonowe promieniowanie. Metody Korotkova są używane w wielu szpitalach, a także w treningu sportowym w Rosji, USA, Japonii  i innych technologicznie zaawansowanych krajach do prewencyjnego wykrywania stanów stresowych. Rosyjska Akademia Nauk zaaprobowała techniki i wyposażenie, czyli aparaturę GDV w 1999 roku dla ogólnego użytku klinicznego nadając stosowne standardy elektronicznego bezpieczeństwa (standards 61010 and 61326).

Profesor Konstantin Korotkow jest jednym z rosyjskich pionierów na polu badań aury. Obecnie pracuje w sanktpetersburskim Instytucie Mechaniki Precyzyjnej i Optyki. Korotkow wynalazł machinę, która mierzy aurę ludzi i podaje informacje o stanie zdrowia i umysłu każdego z nich. - Zbieramy informacje z pól otaczających palce – mówi o swej maszynie. Kiedy impuls elektromagnetyczny uderza w czyjś palec, ciało emituje fotony i elektrony. Nasz system optyczny monitoruje te reakcje, które później analizowane są przez komputer. W ciągu 10 – 15 minut mamy kompletny obraz danej osoby związany z jej stanem psychicznym i zdrowotnym. Nasze urządzenie używane jest już w Głównym Instytucie Medycznym, Akademii Wojskowej i Medycznej, Instytucie Sportu i wielu innych organizacjach w Rosji i na świecie.

W latach 2005-2006 fizyk z Petersburga, profesor Konstantin Korotkow opracował także technikę umożliwiającą fotografowanie duszy podczas opuszczania przez nią ciała w momencie śmierci. Przeprowadzone przez niego doświadczenia pozwoliły stwierdzić, że tzw. obraz kirlianowski, czyli aura człowieka, pozostaje niezmieniona przez wiele godzin po zgonie, przy czym przebieg zmian zachodzących w energetycznej otoczce zależy w dużym stopniu od rodzaju doznanej śmierci. Okazało się np., że w przypadku samobójców i ofiar morderstw amplituda rejestrowanych przez aparaturę drgań jest znacznie większa i znika dopiero po upływie czterech dni. Przy okazji znaleziono dowody, że zakodowana w aurze informacja o stanie konkretnych organów w naszym ciele ma swój początek w ludzkiej świadomości.

Inni wybitni uczeni którzy badają naukowo zjawiska fotografii kirlianowskiej w XX wieku to profesor Newton Milhomens z Brazylii oraz Dr. Peter Mandel z Niemiec, Dr. Stanley Krippner, PhD oraz Dr. Thelma Moss, PhD z USA.  W 1995 roku w Finlandii powstała organizacja kirlianografii: IUMAB – International Union of Medical and Applied Bioelectrography.


AURA - AUREOLA

Aura jest znanym zjawiskiem energetycznym polegającym na obserwacji kolorów oraz kształtów biopola otaczających ludzi i przedmioty poprzez osoby sensytywne. Umiejętność postrzegania i "czytania" aury jest uważana za zdolność paranormalną. Według osób posiadających taką umiejętność, rozmiary i kolory świadczą o odczuwanych emocjach, stanie duchowym, a nawet zdrowiu i witalności badanej osoby. Aura jest utożsamiana przez parapsychologów i psychotroników ze znaną w ikonografii chrześcijańskiej aureolą otaczająca głowy świętych. Według niektórych, widzenie aury jest możliwe przez każdego człowieka i wymaga zastosowania prostych ćwiczeń; inni utożsamiają aurę z polem morfogenetycznym. Istnienie takiego zjawiska znajduje potwierdzenie naukowe, chociażby w badaniach nad promieniowaniem komórek w dziedzinie podczerwieni. Za metodę rejestracji aury uważana jest fotografia kirlianowska.

Naukowe podstawy badania aury stworzył angielski lekarz Walter J. Kilner (1847-1920), który był kierownikiem pracowni elektroterapii w Londynie. Trenował on widzenie aury za pomocą barwnych filtrów opartych o roztwór dicjaniny. Opisał on i porównał wiele szczegółów aury zdrowego i chorego człowieka w ksiące "The Human Atmosphere" (Ludzka atmosfera). Próby bezpośredniej rejestracji aury nie przyniosły właściwych rezultatów i metoda Kilnera z czasem została porzucona z wielką szkodą dla nauki, a szczególnie dla medycyny.

Aureola

Aureola to świetlisty owal, krąg, otok wokół postaci bóstw i świętych, najczęściej nad głową, przypuszczalnie wywodzący się z kultu solarnego lub będący jego pochodną. Jeśli blask otacza całą postać, nazywa się go aureolą lub mandorlą, która ma kształt migdała lub owalu. Mandorla służy niekiedy wyrażeniu szczególnie dobitnej manifestacji potęgi Bożej, jak w scenie Przemienienia, Wniebowstąpienia czy Sądu Ostatecznego. Mandorla jest to mandala wokół postaci uduchowionej osoby z epicentrum w sercu lub pępku. Natomiast świetlisty otok wokół głowy postaci o szczególnym znaczeniu duchowym to nimb. Nimby pojawiły się wcześniej niż w sztuce chrześcijańskiej w Indiach i na Dalekim Wschodzie. Nimb czyli aureola wokół głowy osoby widzącej z otwartym i rozwiniętym tak zwanym trzecim okiem czyli czakramem adżna ma epicentrum wewnątrz głowy tuż ponad poziomem linii oczu i brwi. Nimb osób rozpoznawanych jako guru, nauczyciele ludzkości, zbawiciele i mesjasze ma epicentrum wokół punktu na szczycie głowy, czyli kilka centymetrów wyżej. Sztuka chrześcijańska przejęła nimb i mandorlę w szczątkowej postaci z wiedzy gnostyków, buddystów i hindusów.


Fota: Efekt "Ducha Liściowego"
Jednym z charakterystycznych elementów przy przedstawianiu świętych i ludzi o wielkiej sile duchowej jest świetlista aureola, otaczająca głowę, czyli nimb. W dawnych czasach posuwano się nawet tak daleko, że całą postać przedstawiano jako owiniętą świetlistym obłokiem. Już od dawna panowało więc przekonanie, że człowiek jest otoczony aurą, a u osób bardzo rozwiniętych duchowo, u świętych i awatarów jest ona potężna i silnie rozjarzona - bez trudu widoczna gołym okiem. Legenda głosi, iż aura Gautama Buddy była tak wielka, że otaczała całe miasto, do którego przychodził. Całkiem możliwe, że fotografia kirlianowska jest z rozmysłem zwalczana przez pewne autorytety religijne z prozaicznej obawy, że ich wątpliwa świętość byłaby naukowo obalona. A i podobnie świętość rzekomych relikwi można bardzo łatwo zweryfikować badająć rzekomo cudowny przedmiot czy szczątki rzekomo świętej osoby mające niby cudownie oddziaływać. Podobnie łatwo weryfikowac autentyczność zdolności bioenergoterapeutycznych i podobne fenomeny.


MESMERYZM

Jest to starsze określenie związane z aurą i biopolem które wywodzi się od nazwiska niemieckiego lekarza F. A. Mesmera (1734-1815), a oznacza rodzaj terapii, który dziś nazwalibyśmy  bioenergoterapią, opartej za istnieniu tzw. "magnetyzmu zwierzęcego". Według doktora Mesmera choroba, to zachwianie wewnętrznej harmonii człowieka. Działając "fluidem uniwersalnym" można przywrócić w organizmie stan harmonii. Ludzi o takich właściwościach określał jako magnetyzerów. Do dnia dzisiejszego zachowały się pewne układy i ruchy rąk u bioenergoterapeutów, które wywodzą się z zaleceń Mesmera jak pasy magnetyczne oraz głaski.


BIOPLAZMA

Bioplazmą nazywamy dynamiczny układ charakteryzujący się znacznym uporządkowaniem cząstek, obdarzonych ładunkiem elektrycznym (elektron, proton, jon) w strukturze półprzewodnika białkowego. Bioplazmę można porównać do plazmy związanej z procesami życia. Dla zaistnienia bioplazmy, z fizycznego punktu widzenia, potrzeba spełnienia warunku równowagi przeciwstawnych ładunków, a raczej cząstek o ładunku dodatnim i ujemnym (elektron, proton, jon). Plazma jest tworem, który dla swojego istnienia wymaga warunku ciągłego dostarczania energii. Istnienie bioplazmy jest związane i uwarunkowane reakcjami chemicznymi, które składają się na metabolizm. Bioplazma jest formą zmienną. Zmienia swój stan pod działaniem fal elektromagnetycznych, akustycznych i grawitacyjnych. Fale te dobrze rozchodzą się w bioplazmie. Natomiast sama bioplazma jest jako taka niedostępna w badaniach. Skutkiem istnienia bioplazmy jest biopole, które można swobodnie badać. Bioplazma może występować również poza ciałem. Jej obecność poza granicami ciała fizycznego można ujawnić m.in. za pomocą elektrofotografii.

BIOPLAZMA stanowi najbardziej podstawowe bodaj pojęcie bioelektroniczne, najdosadniej intrygujące. Była również jednym z pierwszych wniosków heurystycznych wynikających z modelu chemoelektronicznego. Wyróżniamy bioplazmę metaboliczną i strukturalną. Jedna jest stanem materii wynikającym z metabolizmu, a więc elektrochemicznego pochodzenia; drugi jej rodzaj bierze się ze struktur biologicznych. Chodzi o plazmę uwarunkowaną półprzewodnikami organicznymi. Pomiędzy tymi typami bioplazmy istnieje wzajemne sprzężenie dokonujące się za pośrednictwem fotonów i fononów generowanych w trakcie procesów metabolicznych. Plazma fizyczna w żywym ustroju wydawała się niedorzecznością - przeciwnicy trywialnie stwierdzali niemożność milionów stopni Kelvina w biologicznym układzie. Organiczne związki powinny ulec całkowitemu zjonizowaniu. I tutaj od razu wychodził paradoks niedouczenia. Stopnie były bowiem kinetyczne, a nie termiczne, z przelicznikiem 1 eV = 11600*. Elementami konstytuującymi bioplazmę są ruchliwe elektrony, dziury oraz jony atomowe i cząsteczkowe, a także rodniki i naładowane elektrycznie struktury komórkowe - erytrocyty, limfocyty, bakterie, czy też wędrujące komórki nowotworowe. Do cech swoistych bioplazmy należy długotrwała stabilność stanu plazmowego w układzie żywym.

Bioplazma jest unikalnym układem, w którym dokonują się sprzężone procesy plazmowe i metaboliczne. Metabolizm jest w istocie procesem generującym bioplazmę, natomiast procesy przemiany materii są sterowane przez pola bioplazmy. To właśnie dzięki temu sprzężeniu bioplazma może być uważana za piąty stan materii, zasadniczo różny od plazmy fizycznej występującej w rozmaitych układach nieożywionych. Stan ten można traktować jako analogiczny do plazmy fizycznej. O bioplazmie można powiedzieć, że jest cieczą elektryczną wypełniającą wszelkie struktury biologiczne albo inaczej pulsującym strumieniem elektronów w białkowych półprzewodnikach i piezoelektrykach. Jest więc bioplazma uniwersalnym transformatorem rozmaitych postaci energii i informacji, skrzynią biegów życia. Teza o istnieniu plazmy fizycznej w bioukładach ma dostateczne oparcie w danych nauk przyrodniczych sformułowanym przez prof. W. Sedlaka i W. M. Iniuszyna. Bioplazma występuje w organizmach żywych, plazma spełnia pewne role wewnątrz bioukładu, jak również jest ośrodkiem sprzęgającym oddziaływania zewnętrzne z procesami wewnętrznymi.

BIOPOLE

Biopolem nazywamy obszar przestrzeni, w którym występuje oddziaływanie bioplazmy. W takim ujęciu biopole można porównać do ...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin