23 MINUTY W PIEKLE.pdf

(212 KB) Pobierz
2626903 UNPDF
23 Minuty w piekle
Kilka miesięcy temu Mike Dickle, z którym pracowałem w International House of Prayer,
poprosił mnie, abym nauczał na temat piekła. Gdy zgłębiałem ten temat, mój przyjaciel Steve
Carpenter podarował mi taśmę. Na taśmie znajdowało się przesłanie Billa Wiese'a i jego żony Annette,
którego za chwilę wysłuchacie. Jego nauczanie wstrząsnęło mną i całkowicie zmieniło sposób, w jaki
walczę o moją rodzinę, przyjaciół a nawet ludzi, których nie znam. Naprawdę tak się stało, nie
przesadzam, więc nie myślcie proszę, że mówię w przenośniach. Całkowicie zmienił się sposób, w jaki
patrzę na te kilka nadchodzących lat, jakie mi zostały na ziemi.
Moją modlitwą jest, by Bóg uczynił taką samą przemianę w was. Nie przesadzam,
wyolbrzymiając znaczenie tego przesłania.
Przemawia prowadzący Hal:
Bill jest chrześcijaninem. Poddał swoje życie Chrystusowi w wieku 16 lat. Zna Pana od 32
lat. Przeniósł się do Kalifornii w roku 1976 i 10 lat należał do społeczności w Costa Messa, w
Kalifornii, gdzie pastorem był Chuck Smithi. Bill wraz z żoną pracują jako agenci handlu
nieruchomościami. Przez ostatnie 15 lat, będąc w Kalifornii, Bill należał do zgromadzenia i
przywództwa Eagles Nest, w Oregon County, gdzie usługiwał pastor, doktor Gary Greenwald.
Posłuchajcie, co mają do powiedzenia na temat piekła, ale co ważniejsze, usłyszycie o intymnej relacji
z Jezusem Chrystusem i o miłości, którą On ma dla całego świata.
Bill był w piekle. Nie był zwykłym obserwatorem, tak jak wielu innych ludzi w „normalnych”
wizjach, lecz doświadczał realności piekła przez około pół godziny. Nie miał żadnej nadziei na
możliwość ucieczki. Bill i jego żona są całkowicie poświęceni Jezusowi Chrystusowi, pracy Bożej i
prowadzeniu Ducha Świętego. Wy także go polubicie. Proszę powitajmy Billa i Annette Wiese'ów.
Przemawia Bill Wiese:
To dla mnie zaszczyt być tutaj. Ta podróż jest dla nas wielkim błogosławieństwem. Tak jak Hal
wspomniał, pracujemy jako pośrednicy handlu nieruchomościami. Nie przyjechaliśmy tu dla
pieniędzy, ani po to żeby się utrzymać. Po prostu wiemy, że Bóg kazał nam iść, aby powiedzieć światu
o swojej miłości do ludzi oraz o miejscu, do którego nie chce, aby ktokolwiek trafił. Dlatego jesteśmy
tutaj. Dla oszczędności czasu zamierzam przejść od razu do mojego świadectwa.
Na wstępie chciałbym coś wyjaśnić. W waszych umysłach mogą pojawić się pewne pytania,
które sam, będąc na waszym miejscu, zadałbym. Na przykład: „Skąd wiesz, że to co przeżyłeś nie było
po prostu snem? Złym snem?”
Kilka uwag w tym miejscu. Po pierwsze w moim doświadczeniu opuściłem moje ciało. Gdy
wracałem, widziałem moje ciało leżące na podłodze. Zatem jestem tego pewien, że było to
doświadczenie poza ciałem. Niektórzy chrześcijanie mówią: „Ale chrześcijanin nie może opuścić
swojego ciała”. Nie jest to jednak prawdą. W 2 liście do Koryntian 12:2, gdy Paweł został
pochwycony do trzeciego nieba, powiedział: „Czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie
wiem” . Jeśli on nie wie, to znaczy to, że jest to możliwe. W wersecie 1 powiedział również, że była to
wizja , więc wierzę, że moje przeżycie możemy też tak sklasyfikować.
Job 7:14 mówi „Wtedy straszysz mnie snami i trwożysz mnie widziadłami” . Dokładnie to samo
uczynił mi Pan - zatrwożył mnie wizją. Powrót do „normalności” zajął mi rok czasu tzn. tyle czasu
potrzebowałem, żeby się wyciszyć i na nowo stać się „normalną” osobą. Byłem tak wytrącony z
równowagi i dotknięty przez strach, że zmieniło to całkowicie mój sposób zwiastowania oraz zacząłem
bardzo doceniać to, co Jezus zrobił dla nas. Proszę teraz, aby podeszła moja żona i podzieliła się z
wami tym, jak znalazła mnie w salonie, bowiem tej części ja nie pamiętam. Chciałbym, aby
powiedziała parę słów.
1/14
Przemawia żona Billa Wiese'a:
To było około 3:23 nad ranem, gdy się obudziłam. Pamiętam to, ponieważ spojrzałam wtedy na
nasz cyfrowy zegar, a Billa nie było obok mnie. Usłyszałam krzyki, dochodzące z naszego salonu.
Zeszłam na dół. Ujrzałam męża, zachowującego się w taki sposób, jak nigdy wcześniej. Jeśli ktoś zna
Billa, to wie, że jest on bardzo ułożony, bardzo spokojny, taki wiecie ... profesjonalista. Nie jest typem
człowieka egzaltowanego, choć czasami, oczywiście, ekscytuje się Bogiem. Jednakże zobaczyłam go
wtedy przerażonego, obejmującego dłońmi głowę, płaczącego i krzyczącego, będącego dosłownie w
szoku. Leżał w pozycji embrionalnej na podłodze salonu. Nie wiedziałam co robić. Myślałam, że
dostał ataku serca. Zaczęłam się modlić, a on wykrzyknął: „Pomódl się, aby Pan zabrał to z mojego
umysłu! Pan zabrał mnie do piekła. Czuję, jakby moje
ciało umierało, nie potrafię tego znieść”. Zaczęłam sie więc o niego modlić i w ciągu dziesięciu,
dwudziestu minut zaczął się uspokajać. Znajdował się dosłownie w stanie szoku. Mój mąż wyglądał
jak ktoś, kto był w Wietnamie i przeżywał to jeszcze raz lub jak osoba, która doświadczyła okropnego
wypadku i przeżywała go na nowo. To nie był ktoś, kto miał zły sen i obudził się. Chciałam o tym
zaświadczyć.
Przemawia Bill Wiese:
Gdy już zakończyło się moje doświadczenie, chciałem przede wszystkim wiedzieć, czy istnieje
w Biblii jakikolwiek przykład na to, że ktoś doświadczył piekła. Zacząłem poszukiwania i znalazłem.
Wiele też słuchałem nauczania Chucka Messlera. Jest on znanym w kraju nauczycielem biblijnym,
prawdziwym uczonym i on również stwierdził, że Jonasz doświadczył piekła. W Jonasza 2:2 jest
napisane: „ z głębi krainy umarłych wołałem (ang. z piekła)” . Jonasz 2:6 mówi: „ Zawory ziemi (ang.
kraty) na zawsze się za mną zamknęły. Lecz Ty wydobyłeś z przepaści moje życie, Panie, Boże mój” .
Tak więc był ktoś w Biblii, kto doświadczył piekła – to Jonasz.
Ponieważ wychowywałem się we Wspólnocie Calvary Chapel, wiedziałem, że każde duchowe
doświadczenie, które nam sie przytrafia, powinno znajdować się w Słowie Bożym. Wiedziałem więc,
że jeśli to czego doświadczyłem było prawdą, to będzie to w Słowie. Zacząłem poszukiwania i
znalazłem w Pismie 400 miejsc, które opisywały wszystko to co i ja widziałem, słyszałem, czułem -
wszystko związane z piekłem. Tak więc wszystko, o czym będę mówić, znajduje się w Biblii. Później
odwołam się do niektórych wersetów. Nie mogę zacytować wszystkich 400, ale chociaż niektóre.
Odkryłem również, że istnieje 14 innych osób, które doświadczyły pewnej namiastki piekła.
Większość z nich była bliska doświadczenia śmierci, jak na przykład udzie umierający w szpitalach,
którzy powrócili.
Przejdźmy już do tematu. W niedzielny wieczór byliśmy wraz z żoną na spotkaniu
modlitewnym. Zawsze na nie uczęszczamy wraz z naszymi pastorami. Po spotkaniu wróciliśmy jak
zwykle do domu i poszliśmy spać. Około 3:00 nad ranem zostałem zabrany do piekła. Nie wiedziałem
jak się tam dostałem. Pan wyjaśnił mi to dopiero, kiedy wróciłem. Po prostu znalazłem się jakby w celi
więziennej - takiej zwykłej celi, jaką każdy z nas może sobie wyobrazić - z dużymi szorstkimi
kamiennymi ścianami i kratami (w drzwiach). Jeszcze nie wiedziałem dokładnie gdzie jestem, ale to
co wiedziałem to to, że jest ekstremalnie, okropnie gorąco. Nie mogłem w to uwierzyć, że żywy
przebywałem w tej celi. Czułem, że powinienem się rozsypać z powodu
gorąca, lecz ciągle żyłem. Przez pewien czas w pomieszczeniu było światło. Wierzę, że Pan był przez
chwilę obecny, abym lepiej mógł obejrzeć otoczenie. Po około minucie zapadła ciemność. W Izajasza
24:22 jest napisane: „I będą zebrani razem jak więźniowie w lochu, i będą zamknięci w więzieniu" .
Przypowieści Salomona 7:27: „Jej dom - to drogi do krainy umarłych, które wiodą do komór śmierci”.
Komory oznaczają pomieszczenia. Piekło składa się z cel więziennych, komór i dołów ognia
oraz wielkich obszarów ognia. W tym momencie byłem w celi więziennej. Jest taki werset w księdze
Jonasza 2:6, który brzmi: „Ziemia ze swoimi kratami była w około mnie na zawsze” (dosłowne
tłumaczenie). W księdze Joba 17:16: „Zejdą za kraty dołu” . Wszystko, co widziałem, było w Słowie.
O kamieniach wspomina Izajasz 14:20. Więc znalazłem się w celi, a w niej wraz ze mną były 4
2/14
stworzenia. W tym momencie nie wiedziałem, że były to demony, gdyż trafiłem tam jako osoba
niezbawiona. Bóg wymazał z mojego umysły fakt, że byłem chrześcijaninem. Nie rozumiałem
dlaczego, lecz wyjaśnił mi to w drodze powrotnej. Tak więc nie zdawałem sobie sprawy, kim były te
stworzenia, ale były ogromne. Miały 12 lub 13 stóp wysokości.
Jest pewien człowiek, który przeżył podobne doświadczenie jak ja, był wciągany za kraty
piekła i widział tego samego demona. Człowiekiem tym jest Kenneth Hagin. Kenneth widział tego
samego demona, którego ja widziałem i opisuje go bardzo podobnie!.
W każdym razie wszystkie stwory miały łuski. Ten pierwszy miał łuski na całym ciele,
gigantyczne szczęki, szpony wysunięte do przodu oraz ogromne zęby i zapadnięte oczy. Ten drugi
wyglądał zupełnie inaczej - miał wszędzie płetwy, cienkie jak ostrze brzytwy. Miał długie ramiona i
nieproporcjonalne stopy. Całe jego ciało było zdeformowane, poskręcane i nie miało proporcji, żadnej
symetrii. Jedno ramię dłuższe od drugiego. Stworzenia te wyglądały dziwacznie, wyglądały strasznie...
i były potężne! Cały czas bluźniły Bogu, przeklinały Boga.
Zastanawiałem się: „Dlaczego tak bardzo nienawidzą Boga?” Wtedy zwróciły swoją uwagę na
mnie i poczułem tą samą nienawiść skierowaną do mnie. Pomyślałem: „Dlaczego mnie nienawidzą,
nic im nie uczyniłem”. Lecz one nienawidziły mnie nienawiścią, jakiej nigdy nie doświadczyłem na
ziemi, w sposób wykraczający ludzkie możliwości by nienawidzić. Nienawidziły mnie całkowicie i
wiedziałem, że zostały do mnie przydzielone, aby mnie torturować. W piekle były rzeczy, o których
skądś wiedziałem, ale nie wiem skąd. Po prostu wiedziałem. Jest tak dlatego, że w piekle twoje zmysły
są bardziej bystre. Jesteś świadomy większej ilości rzeczy, niż żyjąc na ziemi w ciele.
Byłem świadomy odległości, czasu i tym podobnych rzeczy o wiele bardziej, niż żyjąc tutaj.
Jedną z rzeczy, którą wiedziałem (nie wiem jak), było to, że te stworzenia były przydzielone do mnie,
aby mnie wiecznie torturować.
Leżałem na podłodze w celi i absolutnie nie miałem siły w ciele. Zastanawiałem się: „Dlaczego
ledwo mogę się ruszyć, co jest ze mną nie tak?”. Byłem całkowicie wyczerpany i świadomy braku siły.
Leżąc tam, byłem bez nadziei. Nagle jeden z demonów po prostu chwycił mnie i rzucił mną o ścianę,
jak szklanką. Następnie z łatwością podniósł mnie (albo ja byłem tak lekki albo on był tak silny) i
rzucił jeszcze raz o ścianę, a wtedy każda kość w moim ciele złamała się. Odczuwałem potworny ból,
więc po prostu leżałem na ziemi i wołałem o miłosierdzie, lecz te stworzenia nie miały miłosierdzia, w
ogóle nie miały miłosierdzia! Wtedy jeden demon podniósł mnie a drugi, swoimi ostrymi jak brzytwa
pazurami, pociął moje ciało na strzępy. Pokaleczył je, w ogóle nie dbając o ciało, które Bóg w tak
wspaniały sposób ukształtował.
Demony tak bardzo mnie nienawidziły, że aż się temu dziwiłem: „Dlaczego ciągle jeszcze żyję,
dlaczego przeżywam to?”. Nie rozumiałem dlaczego nie umieram. Moje ciało było bezwładne niczym
wstążka i nie było w nim krwi, ani wody. Życie jest we krwi, dlatego nie ma życia w piekle. Nie ma
tam również wody. W Izajasza 14:9-10 jest powiedziane:
„Kraina umarłych zadrżała w dole przez ciebie, by wyjść na twoje spotkanie, gdy przyjdziesz, dla
ciebie budzi duchy wszystkich zmarłych władców ziemi, wszystkim królom narodów każe wstać z ich
tronów. Ci zaś wszyscy razem odzywają się i mówią do ciebie: Także ty zasłabłeś jak my, z nami się
zrównałeś!
Psalm 88:5: Zaliczono mię do tych, co zstępują do grobu, Stałem się jak człowiek bez siły .
My wiemy, że diabeł ma siłę. Nawet historia o Gerazeńczyku, który chodził po grobowcach, pokazuje
to: Marek 5:1-4: I przybyli na drugi brzeg morza, do krainy Gerazeńczyków. A gdy wychodził z łodzi,
oto wybiegł z grobów naprzeciw niego opętany przez ducha nieczystego człowiek, który mieszkał w
grobowcach, i nikt nie mógł go nawet łańcuchami związać, gdyż często, związany pętami i łańcuchami,
zrywał łańcuchy i kruszył pęta, i nikt nie mógł go poskromić .
Nie mogli go związać, gdyż zrywał łańcuchy. To był człowiek, mający demoniczną siłę w
sobie. Rozumiem, że była to siła 1000 razy większa od siły człowieka. Tak więc, nawet gdybym
posiadał swoje naturalne siły, nie mógłbym pokonać tych demonów w żaden sposób. Całkowicie
byłem zdany na ich miłosierdzie, którego w ogóle nie posiadali. Zapach tych demonów i zapach piekła
były tak potworne, że nawet nie potrafię tego opisać. Ale spróbuję. To było tak jakby połączyć razem
zapach spalonego ciała i siarki. Zapach demonów był jak otwarta rana, jak zakopane zepsute mięso lub
3/14
zepsute jaja, mleko i wszystko, co tylko można sobie wyobrazić. Teraz to pomnóżcie 1000 razy! Ten
smród dostaje się do nosa i tym się oddycha. Jest on tak toksyczny, że gdybyś powąchał go będąc w
tym ciele, mógłby cię zabić. Zastanawiałem się: „Jak to jest, że żyję pomimo tego zapachu, on
przecież jest tak okropny?” Lecz ty, będąc tam nie umierasz i musisz temu stawić czoła. Bluźnierstwa,
którymi demony przeklinały Boga, są wspomniane w Ezechiela 22:26: „ Jestem wśród nich
zbezczeszczony . Jej kapłani gwałcą mój zakon i znieważają moje świętości, nie odróżniają świętego od
pospolitego i nie pouczają o tym, co nieczyste, a co czyste. Zamykają swoje oczy przed swoimi
sabatami tak, że jestem wśród nich zbezczeszczony.” - Przekleństwa, poniżający wulgarny język i
bluźnierstwa.
Męczarnie, jakich doznawałem, są wspomniane w 5 Mojżeszowej 32:22-24: „Gdyż ogień
zapalił się przez gniew mój i płonie do głębin podziemi. Trawi ziemię wraz z plonem jej, wypala
posady gór. Zgarnę na nich nieszczęścia, strzały moje na nich zużyję. Będą wyczerpani głodem,
strawieni gorączką i jadowitą zarazą. Wypuszczę na nich kły zwierząt. Wraz z jadem tych, co pełzają w
prochu .” Zatem fragment ten dotyczy osób znajdujących się w piekle.
2 Samuel 22:6 mówi: Więzy grobu spętały mnie, pochwyciły mnie sidła śmierci. W Micheasza
3:2 znajduje się interesujący werset o wodzach Izraela, którzy uciskali prostych ludzi: Lecz wy
nienawidzicie dobrego, a miłujecie złe. Zdzieracie z nich skórę i mięso z ich kości.
To właśnie czynili Żydom. To się działo w rzeczywistości. Skąd wziął się ten pomysł, aby robić taką
rzecz. Wziął się z piekła. To jest to, co robią demony.
Brak miłosierdzia:
A co z miłosierdziem? Miłosierdzie istnieje tylko w niebie, miłosierdzie pochodzi od Boga.
Diabeł nie zna żadnego rodzaju miłosierdzia. Jest całkowicie temu przeciwny. Psalm 36:5
Panie! miłosierdzie twoje niebios sięga, prawda twoja aż pod obłoki. Zdecydowanie nie ma tego w
piekle. Psalm 74:20 mówi: Pomnij na przymierze, Gdyż mroczne zaułki ziemi pełne są gwałtu.
Jest to tak straszne miejsce, które człowiek w piekle musi znosić. Musisz znosić wszystkie te rzeczy!
Bóg uczynił ludzkość najwyższą formą stworzenia, a demony są najniższą formą. Jako ludzie ciężko
pracujemy by iść przez życie. Udoskonalamy się, studiujemy i czynimy wiele innych rzeczy. W piekle
twoje życie jest poddane demonom - stworzeniom, których iloraz IQ wynosi zero. Całkowici
ignoranci. Wszystko co potrafią to nienawidzić Boga, nienawidzić ciebie i torturować. Tak wiodą
swoje życie i nic nie możesz zrobić w związku z tym.
Upokorzenie:
Pismo mówi również o upokorzeniu, jakie musisz znosić. „To że tak wygląda moje życie i nie
mogę tego powstrzymać”. W Izajasza 5:13-14 czytamy: Dlatego mój lud pójdzie w niewolę, bo nic nie
rozumie, jego szlachetni umrą z głodu, a jego pospólstwo uschnie z pragnienia. Dlatego piekło
rozwarło swoją gardziel i nad miarę rozdziawiło swoją paszczę, i wpadnie w nie jego przepych i
zgiełkliwe pospólstwo, i ci, którzy się w nim weselą. Izajasza 57:9-16: Schodziłaś także z olejkiem do
Molocha i brałaś z sobą rozmaite maści, wysyłałaś swoich posłańców w dalekie strony i kazałaś im
zejść aż do krainy umarłych. Chociaż byłaś zmęczona swoją długą wędrówką, jednak nie mówiłaś:
Daremny trud. Odkrywałaś w sobie dość sił żywotnych, dlatego nie zaprzestałaś. Przed kim drżałaś i
kogo się bałaś, że stałaś mi się niewierną i nie pamiętałaś o mnie, i nie wzięłaś sobie tego do serca?
Czy nie jest tak? Ponieważ milczałem - i to od dawien dawna dlatego nie bałaś się mnie. Ja ujawnię
twoją sprawiedliwość i twoje uczynki, które ci nic nie pomogą. Gdy będziesz krzyczeć, nie wybawią cię
twoje ohydne bożki! Wiatr je wszystkie uniesie, zabierze powiew. Lecz kto na mnie polega, odziedziczy
ziemię i posiądzie moją świętą górę. I powiedzą: Torujcie, torujcie, prostujcie drogę! Usuńcie zawadę
z drogi mojego ludu. Bo tak mówi Ten, który jest Wysoki i Wyniosły, który króluje wiecznie, a którego
imię jest "Święty": Króluję na wysokim i świętym miejscu, lecz jestem też z tym, który jest skruszony i
pokorny duchem, aby ożywić ducha pokornych i pokrzepić serca skruszonych. Bo nie na wieki wiodę
spór i nie na zawsze się gniewam, w przeciwnym razie musiałby przede mną ustać duch i istnienia,
4/14
które Ja sam stworzyłem.
Ezechiela 32:24: Tam jest Elam i cała jego ludność dokoła jego grobu - wszyscy pobici, sami
tacy, co padli od miecza, którzy jako nieobrzezani zeszli do podziemnej krainy; dawniej szerzyli
postrach w krainie żyjących, a teraz znoszą zniewagę wraz z tymi, którzy zstąpili do grobu.
I tak dalej, i tak dalej. To jest straszna rzecz znaleźć się pod panowaniem takich stworzeń, które
nie mają jakiegokolwiek miłosierdzia.
Ciemność i krzyki w piekle:
Leżałem w celi i było strasznie ciemno. Mam na myśli ciemność, której nigdy wcześniej nie
doświadczyłem – ciemność czarną jak smoła! Bywałem czasem głęboko w jaskiniach i kopalniach
żelaza w Arizonie. Ale w piekle była ciemność, której nie można sobie wyobrazić. Próbowałem się
czołgać. Na pozór pozwolono mi się czołgać. Pamiętałem gdzie były drzwi i czołgałem się w ich
kierunku wyczuwając drogę. Po chwili wydostałem się na zewnątrz celi i popatrzyłem przed siebie.
Wszędzie panowała ciemność. Usłyszałem krzyki ludzi - miliardy ludzi krzyczało w tym miejscu.
Wiedziałem, że były ich miliardy, bo było strasznie głośno.
Jeśli wcześniej słyszałeś kogoś krzyczącego, to wiesz jak dokuczliwe to jest. Jeśli słyszysz miliardy
ludzi krzyczących na raz to nie trudno sobie wyobrazić, jaki to ma wpływ na umysł. Nie można tego
znieść! Chociaż zatykasz uszy i tak jest głośno. Te dźwięki są tak przenikające, że nie możesz od nich
uciec. Ogarnia cię strach, który jest nie do zniesienia! Wszystko jest zdominowane przez strach w
tamtym miejscu.
Nie ma tam Bożej obecności, więc strach, udrękę i ciemność trzeba znosić samemu. Jest tak
ciemno, że nie widzisz niczego, nawet nie możesz dostrzec tego, co jest przed tobą. Pismo mówi o tej
ciemności w Psalmie 88:7: „ Umieściłeś mnie w najgłębszym dole, w ciemnościach, w głębinach.”
Objawienie 16:10: „A piąty wylał czaszę swoją na tron zwierzęcia; i pogrążyło się królestwo jego w
ciemnościach, i gryźli ludzie z bólu swoje języki.”
Judy 1:13: „Wściekłymi bałwanami morskimi, wyrzucającymi hańbę swoją, błąkającymi się
gwiazdami, dla których zachowane są na wieki najgęstsze ciemności.”
Czy wiecie, że ciemność może być tak gęsta, że aż można jej dotknąć? Wspomina o tym
Pismo, w 2 Mojżeszowej 10:21.: „Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku niebu i
nastanie nad całą ziemią egipską ciemność tak gęsta, że będzie można jej dotknąć.”
Ciemność można poczuć.
Strach w piekle:
Muszę wam powiedzieć, że oprócz tych wszystkich rzeczy, o których wspomniałem, w piekle
panuje strach nie do opisania. Zapewne, w swoim życiu zdarzyło się wam oglądać jakiś horror. Czy
pamiętacie strach, który wtedy odczuwaliście? Jeśli możecie przypomnieć sobie tę chwilę i strach,
który wtedy odczuwaliście pomnożyć co najmniej tysiąc razy, to wtedy możecie wyobrazić sobie
strach, który jest w piekle.
Osobiście wiem coś na temat strachu. Pewnego razu, gdy byłem bardzo młody, serfowaliśmy
na desce w Coco na Florydzie. W pewnej chwili otoczyła nas grupa rekinów. Do mnie podpłynął rekin
tygrysi o długości 9 stóp, uderzył moją deskę w połowie długości, chwycił moją nogę i zaczął ciągnąć
pod wodę. Moja noga była w szczękach tego gigantycznego rekina! Nie byłem wtedy chrześcijaninem.
To stało się zanim jeszcze zostałem zbawiony. W pewnym momencie rekin puścił mnie. Wiem, że Bóg
otworzył jego paszczę. Jednak w ciągu tych paru chwil, strach, który mnie schwytał, był całkowicie
zniewalający. Nie wiem czy ktokolwiek z was widział „Szczęki” i pamięta jeszcze ten stary film. Ale
on jest niczym, w porównaniu z tym, co ja przeżyłem naprawdę! Strach był przerażający! Chłopakowi,
który surfował obok mnie - kilka stóp ode mnie, rekin oderwał nogę. Gdy wyciągnięto go na plażę,
krew była wszędzie, on krzyczał i nie miał nogi.
Rozumiem więc co to jest strach, lecz ten strach był absolutnie niczym w porównaniu ze
strachem, który odczuwałem w piekle. Nie ma żadnego porównania. Myślę, że największe lęki,
5/14
Zgłoś jeśli naruszono regulamin