Eckhart Tolle - Nowa Ziemia.pdf
(
354 KB
)
Pobierz
Microsoft Word - Eckhart Tolle - Nowa Ziemia
Eckhart Tolle „Nowa Ziemia”
Ego a chwila obecna
str. 200
NajwaŜniejszym i podstawowym związkiem w twoim Ŝyciu jest relacja z TERAZ, albo raczej z tym,
jaką formę to TERAZ przybierze z tym co jest, lub co się wydarza. Jeśli twój związek z TERAZ jest
dysfunkcjonalny, to ta dysfunkcja odbije się na kaŜdej relacji i w kaŜdej sytuacji jaką napotkasz.
Najprostsza definicja ego to – dysfunkcjonalny związek z chwilą obecną. To właśnie w tej chwili
moŜesz zadecydować, jakiego rodzaju relację chcesz mieć z teraźniejszym momentem.
Kiedy osiągniesz juŜ pewien poziom świadomości (a skoro to czytasz to prawie na pewno jest to
faktem) jesteś w stanie decydować jakiego rodzaju związek chcesz mieć z chwilą obecną. Czy chcesz,
aby ten moment był przyjacielem czy wrogiem? Chwili obecnej nie da się oddzielić od Ŝycia, tak więc
tak naprawdę decydujesz jakiego rodzaju związek chcesz mieć z Ŝyciem. Kiedy podejmiesz juŜ
decyzję, aby ten moment był dobrym druhem, pierwszy krok naleŜy do ciebie – stań się przyjazny w
stosunku do niego, witaj go z radością niezaleŜnie w jakim przebraniu przychodzi. Wkrótce
zobaczysz wyniki. śycie odpowie ci tą samą przyjaźnią, na twojej drodze staną pomocni ludzie,
pojawią się sprzyjające okoliczności. Jedna decyzja zmienia całą twoją rzeczywistość. Jednak musisz
ją podejmować wciąŜ na nowo – aŜ stanie się naturalnym sposobem Ŝycia.
Decyzja, aby uczynić chwilę obecną swoim przyjacielem jest końcem ego. Ono nigdy nie moŜe
współdziałać z teraźniejszym momentem, poniewaŜ prawdziwa natura popycha je do ignorowania,
opierania się i niedoceniania TERAZ. Czas jest tym, czym Ŝyje ego. Im silniejsze ego tym czas
wywiera mocniejsze piętno na twoim Ŝyciu. Wtedy prawie kaŜda myśl, która przychodzi do głowy,
koncentruje się na tym co było, lub na tym co będzie. Twoje poczucie siebie zaleŜy całkowicie od
przeszłości, która stworzyła twoją toŜsamość, oraz od przyszłości, która ma być jej wypełnieniem.
Lęk, niepokój, trwoga, oczekiwanie, Ŝal, poczucie winy, gniew są zaburzeniami związanego z czasem
stanu świadomości.
Istnieją trzy sposoby, w jakich ego będzie traktowało chwilę obecną – albo jako środek do celu, albo
przeszkodę, albo wreszcie wroga. Przyjrzyjmy się kaŜdemu z tych przypadków. Jeśli, któryś z nich
pojawi się w tobie, będziesz mógł go rozpoznać i zadecydować ponownie.
W najlepszym przypadku chwila obecna jest dla ego środkiem do celu. Takie podejście przenosi cię
do jakiegoś momentu w przyszłości, który jest uwaŜany za waŜniejszy. Dzieje się tak pomimo faktu,
iŜ jest to niczym więcej niŜ myśl w głowie. Jakakolwiek rzeczywistość bowiem nadchodzi, zawsze
dzieje się w chwili obecnej. Innymi słowy nigdy nie jesteś w pełni tutaj, poniewaŜ skupiasz się na
próbach dostania się gdzie indziej.
Kiedy powyŜszy wzorzec jest bardziej akcentowany – a dzieje się tak w sposób powszechny – chwila
obecna zaczyna być traktowana jako przeszkoda, którą trzeba pokonać. Oto przyczyna dla której
niecierpliwość, frustracja i stres stały się codzienną rzeczywistością wielu ludzi naszej cywilizacji.
Toczące się Ŝycie postrzegane jest generalnie jako ‘problem’, a człowiek, któremu przyszło teraz Ŝyć,
zamieszkuje świat problemów, koniecznych do rozwiązania .Wtedy, jak powszechnie się wydaje,
będzie mógł dopiero Ŝyć, będzie szczęśliwy i spełniony. Niestety w miejsce jednego problemu
pojawiają się kolejne. A dziać się tak będzie tak dopóty, dopóki chwila obecna będzie traktowana jak
przeszkoda do pokonania. „Będę czymkolwiek chcesz, abym było” – mówi śycie lub TERAZ. „Będę
traktować cię w taki sposób w jaki ty traktujesz mnie. Jeśli postrzegasz mnie jako problem, będę nim,
jeśli traktujesz mnie jak przeszkodę – i nią się stanę”.
1
I wreszcie w najgorszym przypadku – co teŜ nie jest odosobnione – moment teraźniejszy moŜe być
traktowany jakby był wrogiem. Kiedy nienawidzisz tego co robisz, kiedy narzekasz na swe otoczenie,
lub warunki, kiedy przeklinasz rzeczy, które się dzieją, lub juŜ się wydarzyły, albo kiedy twój
wewnętrzny dialog wypełniają oskarŜenia, zarzuty i to co powinno, lub nie powinno, wtedy spierasz
się z tym co jest, kłócisz się z tym stanem, który juŜ się dzieje(?). Czynisz śycie swoim wrogiem, a
śycie odpowiada ci tym samym: „Chcesz wojny, więc ją dostaniesz”. Zewnętrzna rzeczywistość,
która zawsze odzwierciedla twój wewnętrzny stan, jest wtedy doświadczana jako wroga i
nieprzyjazna.
Tak więc waŜnym pytaniem, które powinieneś często sobie zadawać jest – Jaka jest moja relacja z
chwilą obecną? Bądź szczery i uwaŜny w odnajdywaniu odpowiedzi. Czy traktuję TERAZ tylko jako
środek do celu, a moŜe jako przeszkodę czy wroga? Skoro teraźniejszy moment jest wszystkim co
masz – a poniewaŜ śycie nie jest oddzielne od TERAZ – pytanie to w rzeczywistości oznacza: jaki
jest mój związek z śyciem, jaki jest mój stosunek do Niego? To pytanie jest doskonałym sposobem
zdemaskowania ego w sobie i umiejscowienia się w stanie Obecności. Pomimo tego, Ŝe pytanie to nie
ucieleśnia prawdy absolutnej (bowiem ostatecznie ja i chwila obecna to jedno), to jednak jest
uŜyteczną wskazówką i prowadzi we właściwym kierunku. Zadawaj je sobie często, aŜ do momentu
kiedy
będziesz
tego
potrzebował.
Jak wyjść poza dysfunkcjonalny związek z chwilą obecną? NajwaŜniejszą rzeczą jest odkryć to w
sobie w swoich myślach i działaniach. W chwili kiedy zauwaŜasz, Ŝe twoja relacja z teraźniejszym
momentem jest zaburzona – jesteś obecny. To właśnie widzenie jest rozwijającą się Obecnością. W
chwili, gdy rozpoznajesz daną dysharmonię, zaczyna ona zanikać. Niektórzy ludzie śmieją się głośno,
kiedy to dostrzegają. Z tym widzeniem przychodzi moc wyboru – wyboru mówienia tak dla TERAZ i
czynienia
z
niego
przyjaciela.
Paradoks czasu str. 204
Nie wnikając głębiej, obecna chwila jest tym ‘co się dzieje’. PoniewaŜ to co się dzieje ciągle się
zmienia, wydaje się, Ŝe kaŜdy dzień naszego Ŝycia składa się z tysięcy momentów, w których
wydarzają się przeróŜne rzeczy. Czas postrzegany jest jako nieskończone następstwo chwil –
niektórych ‘dobrych’, a niektórych ‘złych’. A jednak, gdy spojrzeć wnikliwiej, przez pryzmat
własnego bezpośredniego doświadczenia, moŜna odkryć, Ŝe wcale nie ma wielu chwil. MoŜna odkryć,
Ŝe jest tylko i zawsze ten moment. śycie jest zawsze teraz. Całe twoje Ŝycie rozwija się w tym
nieustannym TERAZ. Nawet przeszłe i przyszłe chwile istnieją tylko w pamięci czy wyobraźni –
myślach, które pojawiają się tylko w jedynej chwili, która jest, tej chwili.
Dlaczego wydaje się jak gdyby istniało wiele momentów? PoniewaŜ obecna chwila mylona jest z tym,
co się w niej dzieje, ze swoją zawartością. Przestrzeń TERAZ mylona jest z tym, co wydarza się w tej
przestrzeni. Mylenie obecnej chwili z jej zawartością wytwarza nie tylko iluzję czasu, ale równieŜ
iluzję ego.
Mamy tu pewien paradoks. Z jednej strony jakŜe moŜna zaprzeczyć realności czasu? Potrzebujesz go,
aby przejść z jednego miejsca na drugie, aby przygotować posiłek, zbudować dom, przeczytać
ksiąŜkę. Potrzebujesz czasu, aby się rozwijać, aby nauczyć się nowych rzeczy. Wydaje się, Ŝe
wszystko cokolwiek robisz zabiera czas. Wszystko niejako mu podlega i w końcu – jak określa to
Szekspir: „ten krwawy tyran, czas” – zabije cię. MoŜna go porównać do wzburzonej rzeki, która
porywa cię ze sobą, albo do ognia, który wszystko pochłania.
Spotkałem niedawno kilku starych przyjaciół, rodzinę, których nie widziałem juŜ bardzo długo.
Byłem zszokowany, gdy ich zobaczyłem. Przy powitaniu prawie mi się wyrwało: „Czy jesteście
chorzy? Co się stało? Kto wam to zrobił? Matka, która chodziła o lasce, wydawała się skurczona. Jej
twarz pomarszczyła się jak stare jabłko. Jej córka, którą pamiętam jako pełną entuzjazmu i
2
nie
młodzieńczej energii, wydawała się wypalona i wyeksploatowana wychowaniem trójki dzieci. Wtedy
przypomniałem sobie – minęło prawie trzydzieści lat odkąd ostatnio ich widziałem. Czas zrobił to z
nimi. Jestem pewien, Ŝe oni byli podobnie zaskoczeni jak ja.
Wszystko wydaje się podlegać czasowi, ale to wszystko dzieje się właśnie TERAZ. Oto paradoks.
Gdziekolwiek nie skierujesz wzroku, napotkasz dowody na istnienie czasu – gnijące jabłko, twoja
twarz z lustra w łazience, w porównaniu ze zdjęciem sprzed trzydziestu lat – ale nigdy nie znajdziesz
dowodów bezpośrednich. Nigdy nie doświadczysz czasu jako takiego. Doświadczasz tylko obecnej
chwili, albo raczej tego co się w niej dzieje. Jeśli podąŜysz tylko za bezpośrednimi dowodami, wtedy
czas nie istnieje, a TERAZ jest wszystkim co w ogóle jest.
Eliminowanie czasu str. 206
Nie moŜesz uczynić stanu bezego przyszłym celem i potem działać w tym kierunku. Wszystko co
uzyskasz to rozczarowanie i zawód, więcej wewnętrznego konfliktu, poniewaŜ zawsze będzie ci się
wydawać, Ŝe jeszcze nie dotarłeś, Ŝe nie ‘osiągnąłeś’ tego stanu. Gdy wolność od czasu jest twoim
przyszłym celem, dajesz sobie więcej czasu, a więcej czasu oznacza więcej ego. Przyjrzyj się uwaŜnie
czy twoje duchowe poszukiwania nie są ukrytą formą ego. Nawet próby pozbycia się swojego ‘ja’,
poczucia siebie, mogą stać się zakamuflowanym poszukiwaniem czegoś więcej, jeśli czynione są
przyszłym celem. Dawanie sobie więcej czasu jest dokładnie tym co oznacza – dawaniem swojemu
‘ja’ więcej czasu. Czas, to znaczy przeszłość i przyszłość, jest tym, czym Ŝyje fałszywie wytworzona
przez umysł jaźń, ego. Czas istnieje tylko w twoim umyśle. To nie jest coś, co posiada obiektywną
egzystencję ‘na zewnątrz’. Jest to struktura umysłu potrzebna do zmysłowego postrzegania, niezbędna
co prawda do praktycznych celów, ale ze wszech miar przeszkadzająca w poznaniu siebie. Czas to
poziomy wymiar Ŝycia, zewnętrzna warstwa rzeczywistości. Istnieje jednak i pionowy wymiar głębi
dostępny tylko przez portal obecnej chwili.
Tak więc zamiast dodawać sobie czasu, usuń go. Eliminacja czasu ze świadomości to eliminacja ego.
Jest to jedyna, prawdziwa duchowa praktyka.
Kiedy mówię o eliminacji czasu, nie mam oczywiście na myśli czasu zegarowego, to znaczy takiego,
którego uŜywa się do celów praktycznych na przykład zaplanowania podróŜy czy umówienia się na
spotkanie. Byłoby prawie niemoŜliwe funkcjonowanie w tym świecie bez czasu zegarowego. To o
czym mówię, to likwidacja czasu psychicznego, który jest egotyczną skłonnością naszego umysłu do
ciągłego zajmowania się przeszłością i przyszłością. Skłonnością, która objawia się niechęcią do bycia
w jedności z Ŝyciem, poprzez zgodę na nieuniknioną jestność obecnej chwili.
Kiedykolwiek twoje nawykowe nie Ŝyciu, zamienia się w tak, kiedykolwiek pozwalasz tej chwili być
taką jaka jest, rozpuszczasz czas, a wraz z nim i ego. Aby ego mogło przetrwać, musisz sprawić aby
czas – przeszłość i przyszłość stał się waŜniejszy niŜ ten moment. Ego nie potrafi tolerować przyjaźni
z obecną chwilą, z wyjątkiem krótkiego czasu, zaraz po tym, gdy dostało to czego potrzebowało. Nic
nie moŜe usatysfakcjonować ego na dłuŜej. Jak długo rządzi ono twoim Ŝyciem, są dwa sposoby
pozostawania nieszczęśliwym. Jednym jest nie dostawanie tego czego się pragnie. Drugim –
otrzymywanie tego.
Cokolwiek jest, albo się wydarza, jest formą w jakiej przejawia się TERAZ. Tak długo jak stawiasz
temu wewnętrzny opór, forma, to znaczy świat, jest nieprzekraczalną barierą, która oddziela cię od
tego kim jesteś ponad formą, oddziela cię od bezforemności jedynego śycia, którym jesteś. Kiedy
wprowadzasz wewnętrzne tak do formy, którą przyjmuje TERAZ, właśnie ta forma staje się bramą do
bezforemności. Rozdział pomiędzy światem a Bogiem zanika.
Gdy reagujesz przeciwko formie, którą Ŝycie przyjmuje w tej chwili, gdy traktujesz TERAZ jako
środek do celu, przeszkodę, lub wroga, wzmacniasz swoją własną toŜsamość, ego. Stąd jego
3
reaktywność. Czym jest reaktywność? Bycie uzaleŜnionym od reakcji. Im bardziej jesteś reaktywny,
tym bardziej wplątujesz się w formę. Im bardziej identyfikujesz się z formą, tym silniejsze ego. Twoje
istnienie nie prześwieca juŜ wtedy przez formę, albo tylko w minimalnym stopniu.
Przez nie stawianie oporu formie, to w tobie co jest ponad formą, wyłania się w tobie jako
wszystkoobejmująca Obecność, cicha moc, o wiele większa niŜ krótkotrwałe utoŜsamienie z formą,
osoba. Ona jest daleko głębiej tym, kim jesteś, niŜ cokolwiek w świecie formy.
Wychodzenie poza ograniczenia str. 210
W Ŝyciu kaŜdego człowieka przychodzi czas, gdy czuje potrzebę wzrostu i ekspansji na poziomie
formy. Dzieje się tak wtedy, gdy na przykład starasz się przezwycięŜyć ograniczenia takie jak słabość
fizyczna czy braki finansowe. MoŜe to być równieŜ zyskiwanie nowych umiejętności i wiedzy, albo
potrzeba by przez jakieś kreatywne działanie wnieść coś nowego do świata coś co będzie sprzyjać
Ŝyciu twojemu lub innych – fragment muzyki, dzieło sztuki, ksiąŜka, usługa, funkcja, biznes czy
organizacja.
Kiedy jesteś obecny, kiedy twoja uwaga jest całkowicie w TERAZ, ta Obecność wpłynie do tego co
robisz i przetransformuje to. Będzie w tym jakość i moc. Jesteś obecny, gdy w tym co robisz jest Ŝycie
i radość, gdy to co robisz nie jest tylko środkiem do celu (pieniądze, prestiŜ, sukces), ale jest
spełniające samo w sobie. I oczywiście nie moŜesz być obecny o ile nie zaprzyjaźnisz się z obecną
chwilą. To jest podstawa kaŜdego efektywnego działania, niesplamionego przez negatywność.
Forma oznacza ograniczenie. A jesteśmy tutaj nie tylko po to, aby doświadczać ograniczeń, ale by
wzrastając w świadomości wykraczać ponad nie. Niektóre ograniczenia mogą być przezwycięŜone na
poziomie zewnętrznym. Z innymi będziesz musiał nauczyć się Ŝyć. One mogą być przezwycięŜone
tylko wewnętrznie. KaŜdy napotka je wcześniej czy później. Wewnętrzne ograniczenia albo będą
trzymać cię uwięzionego w egotycznych reakcjach, co pociągnie za sobą głęboką nieszczęśliwość,
albo pozwolą wznieść się ponad nie przez bezkompromisowe poddanie się temu co jest. Tego właśnie
w istocie mają cię nauczyć. Stan świadomości pełen poddania otwiera pionowy wymiar w twoim
Ŝyciu, wymiar głębi. Wtedy coś z tego wymiaru pojawia się w świecie, coś nieskończonej wartości, co
w innym przypadku pozostałoby nieprzejawione. Niektórzy ludzie, którzy poddali się cięŜkiemu
ograniczeniu stali się uzdrowicielami lub duchowymi nauczycielami. Inni pracują i słuŜą, aby
zmniejszyć ludzkie cierpienie, lub wnieść jakiś kreatywny dar dla świata.
W późnych latach 70tych zwykłem codziennie jadać lunch w barze akademickim na Uniwersytecie
Cambridge. Towarzyszył mi jeden lub dwójka przyjaciół. Czasem przy pobliskim stole, razem z
kilkoma osobami spoŜywał posiłek męŜczyzna na wózku. Pewnego dnia, gdy usiadł przy stoliku na
przeciw, nie mogłem się powstrzymać, by dokładniej mu się przyjrzeć. Byłem zaszokowany tym co
zobaczyłem. Teraz widziałem to wyraźnie. On był praktycznie całkiem sparaliŜowany. Ciało było
zdeformowane, a głowa stale pochylona do przodu. Jedna z towarzyszących mu osób starannie
podawała mu jedzenie do ust. DuŜa część jednak wylatywała i trzeba ją było łapać na osobny talerzyk.
Od czasu do czasu ten przykuty do wózka męŜczyzna wydawał jakieś niezrozumiałe, podobne do
bełkotu dźwięki. Co dziwne osoba, która była blisko zdawała się to rozumieć i tłumaczyć pozostałym.
Jakiś czas potem zapytałem przyjaciela czy zna tego chorego męŜczyznę. „Oczywiście”
odpowiedział „to profesor matematyki, a ludzie mu towarzyszący to jego studenci. On cierpi na
poraŜenie mózgowe, które w postępujący sposób paraliŜuje kaŜdą część jego ciała. Z tego co wiem
dawano mu jakieś pięć lat Ŝycia. To chyba najokrutniejszy los jaki moŜe przypaść ludzkiej istocie”.
4
Kilka tygodni później, gdy wychodziłem z budynku, on akurat wjeŜdŜał. Gdy trzymałem drzwi, aby
wózek mógł przejechać, nasze spojrzenia spotkały się. Ze zdziwieniem spostrzegłem, Ŝe jego oczy
były jasne. Nie było w nich śladu nieszczęścia. Wiedziałem od razu, Ŝe porzucił opór. śył w
zawierzeniu.
Kilka lat później, kiedy kupowałem gazetę, ze zdumieniem zobaczyłem jego zdjęcie na tytułowej
stronie popularnego, międzynarodowego czasopisma. Nie tylko wciąŜ Ŝył, ale do tego czasu stał się
najwybitniejszym fizykiem teoretycznym świata. Tak, to był Stephen Hawking. Czytając artykuł o
nim znalazłem słowa, które potwierdziły moją obserwację dokonaną wtedy, kiedy patrzyliśmy sobie
w oczy. Reasumując swoje Ŝycie powiedział: (teraz przy pomocy syntezatora mowy) – „Kto mógłby
Ŝyczyć sobie więcej?”
Świadome cierpienie str. 101
Jeśli masz małe dzieci, ofiaruj im pomoc, ochronę i przewodnictwo najlepsze jakie moŜesz, lecz co
waŜniejsze daj im przestrzeń – przestrzeń by mogły być. Dzieci przychodzą na ten świat przez ciebie,
ale nie są ‘twoje’. Przyjmowanie, Ŝe wiesz co jest dla nich najlepsze moŜe być prawdziwe kiedy są
bardzo małe, jednak im stają się starsze, przestaje być aktualne. Im więcej masz oczekiwań jak
powinno wyglądać ich Ŝycie, tym bardziej utkwiłeś w umyśle, zamiast być dla nich obecnym. Tak czy
owak na pewno popełnią błędy i doświadczą cierpienia tak jak wszyscy ludzie. To co uwaŜasz za ich
błąd moŜe tak wyglądać tylko z twojej perspektywy. To co dla ciebie jest pomyłką moŜe być dla nich
dokładnie tym, co muszą przejść lub doświadczyć. Daj im więc tyle pomocy i przewodnictwa ile
potrafisz, lecz miej świadomość, Ŝe będziesz musiał pozwolić na popełnianie błędów, kiedy zaczną
osiągać dorosłość. Czasami będziesz równieŜ musiał pozwolić im cierpieć. Cierpienie moŜe ich
dotknąć zupełnie z zaskoczenia, lub jako wynik wcześniejszych pomyłek.
Czy nie byłoby cudownie gdybyś mógł oszczędzić dzieciom całego cierpienia? Nie, nie byłoby. To
nie pozwoliłoby im się rozwijać. Pozostałyby płytkie i stale utoŜsamiające się z zewnętrzną formą
rzeczy. Cierpienie prowadzi do głębi. Paradoksem jest, Ŝe z jednej strony przyczyną cierpienia jest
identyfikacja z formą, a z drugiej niszczy ono to utoŜsamienie. Mnóstwo bólu pochodzi od ego, lecz w
rezultacie cierpienie je rozpuszcza. Dzieje się tak jednak wtedy, gdy cierpisz świadomie.
Przeznaczeniem ludzkości jest wyjść ponad cierpienie, lecz nie w sposób jaki myśli ego. Jednym z
błędnych jego załoŜeń, jednym z filarów jego istnienia jest bowiem wierzenie – ‘nie powinienem
cierpieć’. Czasami ta myśl przenosi się na kogoś innego – ‘moje dzieci nie powinny cierpieć’ . Ta
myśl sama w sobie leŜy u korzeni cierpienia i w istocie je potęguje. Cierpienie ma szlachetny cel –
ewolucję świadomości i wypalenie ego. Człowiek na krzyŜu jest archetypowym tego przykładem –
jest kaŜdym męŜczyzną i kaŜdą kobietą. Tak długo jak opierasz się cierpieniu spowalniasz cały
proces, poniewaŜ opór tworzy więcej ego do wypalenia. Z drugiej strony, jeśli zaakceptujesz
cierpienie, które i tak juŜ się dzieje wszystko ulega przyspieszeniu, poniewaŜ cierpisz świadomie.
MoŜesz i potrafisz przyjąć zarówno własne cierpienie jak i ból bliskich ci osób. W trakcie
świadomego cierpienia następuje przeistoczenie – ogień bólu staje się światłem świadomości.
Ego mówi – ‘nie powinienem cierpieć’ – i sama ta myśl sprawia, Ŝe cierpisz duŜo bardziej. W istocie
to wypaczenie prawdy, która jest zawsze paradoksalna. W tym przypadku brzmi ona – musisz
powiedzieć cierpieniu ‘tak’, zanim wykroczysz ponad nie.
Nieszczęśliwość w tle str. 112
Ego tworzy oddzielenie a oddzielenie tworzy cierpienie. Ego jest zatem wyraźnie patologiczne. Poza
oczywistymi jego przejawami takimi jak gniew czy nienawiść istnieje mnóstwo subtelnych form
negatywności, które są tak powszechne, Ŝe nie są zwykle rozpoznawane jako takie. Dla przykładu są
5
Plik z chomika:
Velevit
Inne pliki z tego folderu:
Eckhart Tolle - Cisza przemawia.pdf
(329 KB)
Eckhart Tolle - Nowa Ziemia.pdf
(354 KB)
Eckhart Tolle - Potęga teraźniejszości.pdf
(731 KB)
Inne foldery tego chomika:
(NIEPRZYPISANE)
[DUCH,ŚWIADOMOŚĆ]
[HERMETYZM]
[KABAŁA]
[MEDYTACJA,HIPNOZA]
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin