GROSZ 89 2002 IV - VI..pdf
(
431 KB
)
Pobierz
265677069 UNPDF
IV-VI.2002R.*KWARTALNIK*NR89
JULIUSZ
MĘKICKI
PATRONJASTRZĘBSKICHNUMIZMATYKÓW
IV-VI.2002R.*KWARTALNIK*NR89
SPIS TREŚCI
Aukcyjne praktyki
Bony 4. PSP w Cieszynie
Z historii pieniądza na świecie
Polonica na aukcji w Cieszynie Czeskim
Aukcja PTN
Sesja popularnonaukowa w Praszce
Sensac. znalezisko w Cz.Dziedzicach
Dwudziestolecie w Jastrzębiu Zdroju
Kalejdoskop wydarzeń
Medale jastrzębskie "Juliusz Mękicki"
AUKCYJNEPRAKTYKI-LISTOTWARTY
PT
PoznańskiDonAukcyjny
i
PodlaskiGabinetNumizmatyczny
Dziękując za przesłanie Waszego katalogu aukcji Nr 5, pragnę pogratulować światowego poziomu jego edycji. Jest to jak dotąd najpiękniej wydany
polski katalog aukcyjny ! Nie mogę jednak stwierdzić tego samego odnośnie katalogowych opisów monet, chociażby tylko w najbardziej interesującym
mnie zakresie fałszerstw, bo na ocenę całości nie silę się. Zastrzeżenia moje budzi opis monety pod poz. 208 katalogu. Stąd w trybie art. 7 Regulaminu
Aukcji przekazuję swoje uwagi, wnosząc o ich uwzględnienie dla dobra i wiarygodności Waszej Firmy i interesów aukcji. Oto one:
rzekome fałszerstwo dukata koronnego z 1529 r. nie jest fałszerstwem Igla, lecz współczesnym nam fałszerstwem, wykonanym prawdopodobnie w
Kijowie lub we Lwowie. W obu tych miastach są czynne fałszerskie warsztaty monet, nastawione głównie na podrabianie rzadkich polskich monet,
dukatów i talarów. Wzorem dla fałszerzy jest książka T. Kałkowskiego: Tysiąc lat monety polskiej /w tym przypadku zdj. 115a/. W swoim zbiorze mam
wiele z tych dukatów. Aktualnie " rozprowadza" je w Polsce pseudokolekcjoner, znany powszechnie lwowski "handałes".
Przedmiotowy dukat z 1529 r. znany jest mi z autopsji. Mnie też wmawiano, iż pochodzi on ze zbioru hr. Starzyńskiej. Historyjkę tę wymyślił ów
handałes, dla uwiarygodnienia iglowskiego i arystokratycznego pochodzenia dukata /dwa w jednym!/ i zatarcia śladów jego współczesnego pochodzenia
i być może własnego udziału /zlecenia/ w jego powstaniu !
Hr. Starzyńska nie tylko, że nie zakupiła dukata z 1529 r. od Igla w 1865 r., ale też nigdy w swych zbiorach tego dukata nie posiadała!
Powoływanie się autorów katalogu Weyla, w którym rzekomo tenże dukat z 1529 r. był zamieszczony jest błędne!
Zbiór Starzyńskiej był licytowany na dwóch aukcjach:
I. w 1883 r. u A. Weyla w Berlinie tutaj z monet złotych Zygmunta I wystawiono:
poz. 1 dukat Gdańska z 1546 r.
poz. 88 podw. dukat z 1528 r. /piefort/
poz. 90 podw. dukat z 1533 r. /fals Igla/
poz. 93 dukat z 1548 r. /fals Igla/
II. w 1885 r. u Juliusa Belmonte w Hamburgu wystawiono tylko jeden dukat Zygmunta I z 1535 r. /fals Igla/
Jak z powyższego wynika w żadnym z tych katalogów aukcyjnych zbiorów hr. Starzyńskiej dukat z 1529 r. /fałszywy czy prawdziwy/ nie występuje !
Nie wystąpił też ten dukat w przekazanej resztce zbioru Muzeum Narodowemu w Krakowie /WN Nr 11 z 1909 r., s. 2045/.
Hr. Starzyńska zakupiła od Igla w 1865 r. /całość dokumentacji źródłowej znajduje się w Bibliotece Czartoryskich w Krakowie/ ogółem fałszywych
złotych monet 8, z tym że wśród nich były tylko dwie złote monety Zygmunta I: dukat podwójny z 1533 r. oraz dukat pojedynczy z 1535 r. ! Skąd więc
twierdzenie autorów katalogu, iż Starzyńska kupiła od Igla dukat z 1529 r. ! Taką bujdę wstawiał nieuświadomionym "numizmatykom" polskim lwowski
handałes. Proszę samemu porównać szczegółowe ustalenia w tej kwestii największej specjalistki od działalności Igla, pani Eugenii Triller z
wrocławskiego Ossolineum, opublikowane w:
BN Nr 8/1982, s. 141 i nast. /"Karol Beyer tropicielem fabrykatów Igla"/.
Ze Skarbca Kultury, Z. 36, Wrocław 1982, s. 161204 /"Związki Karola Beyera z Zakładem Narodowym im. Ossolińskich"/.
Z ustaleń tych, dokonanych na podstawie oryginalnych XIXwiecznych dokumentów wynika nadto, iż Mańkowski i Kostrzębski bezpodstawnie
przypisywali wiele fałszerstw Fajnowi z Mińska, gdy tymczasem była to "inna para kaloszy" z Hausmanem razem, nastawiona na oszukanie znanego
kolekcjonera i pianisty A. Kątskiego ! "Nasze" opisywane w lit. polskiej fałszerstwa monet złotych, powstały na zlecenie S. Igla, który pod
Rzeszowem wynalazł bliżej dzisiaj nieznanego grawerafałszerza, podrabiającego polskie dukaty. Stąd określenie "Fajn" winno zniknąć z określenia
fałszerstw tych dukatów.
Nikt w Polsce dotąd nie widział, ani też nie był zilustrowany, rzekomy "Igiel" dukata z 1529 r. Mańkowski /poz.5/ podaje, iż "Nigdzie takiego fabrykata
nie widziałem". Jedynie Kostrzębski podaje ten rocznik jako "wyrób Fajna". Ale go nie opisuje, bo go nie widział. Tymczasem w rękopisie katalogu
Kostrzębskiego /u mnie/ tego rocznika jako fałszerstwa Kostrzębski nie wymienia przy Iglu. W zbiorze Potockiego, w bartynotypach fałszerstw /u mnie/
też ten rocznik nie występuje. Posiadam ten roczniki /fałszerstwo/ odbity w srebrze. Jest to jednak wyrób Sznajdra z Płocka, bardzo nieporadnie
wykonany ! Handałes zna te fakty i polską literaturę przedmiotu lepiej niż niejeden polski numizmatyk. Stąd wie jakie "rzadkości" produkować !
Reasumując:
dalej istnieje tradycja żydowska lwowskich fałszerstw monet na szkodę Polaków, tym razem współczesnych "Iglów", i to ciągle w większym
rozmiarze ! /por. mój art. "Fałszerze monet i ich warsztaty w Małopolsce" Sanok, 1999/.
dla ostrzeżenia polskich numizmatyków i wiarygodności Waszej Firmy należy fakt ten napiętnować, zmieniając zapis i cenę pod poz. 208, a najlepiej
dukat ten wycofać z Aukcji, gdyż inaczej tzw. Ruskie fałszerstwa zalewać będą polski rynek !
Z poważaniem i wyrazami pozdrowień
Lech Kokociński
Prezes Honorowy Polskiego
Towarzystwa Numizmatycznego
Od redakcji:
Moneta została sprzedana za 4,000 zł, plus podatek.
BONY4.PUŁKUSTRZELCÓWPODHALAŃSKICHZCIESZYNA
Opracowanie przedstawia w dużym skrócie dzieje cieszyńskiej spółdzielni spożywców 4. pspodh z lat 19221939; jako emitenta zastępczych
znaków pieniężnych. Do pełniejszej analizy brak też ilustracji jedynego znanego bonu spółdzielni i możności odczytania umieszczonych na nim
podpisów. Może teraz odezwie się jego posiadacz, podobno kolekcjoner łódzki, a numizmatycy śląscy sprawdzą w archiwum Muzeum Okręgowego w
Cieszynie, czy w tece numer 3310 są jakieś dokumenty mówiące o badanej emisji więcej niż odszukano w archiwach i bibliotekach stołecznych. Przy
okazji warto sprawdzić czy muzeum chroni również dokumenty sądowe spółdzielni spożywców 3. pspodh /RS IV. 294, 19221932/, 2. pszw /RS IV. 298,
19221926/ i 21. pal /RS V. 94, 19261939/ z BielskaBiałej,składane wtedy w sądzie cieszyńskim.
Swój pierwszy statut i nazwę: "Spółdzielnia Spożywcza 4. pułku strzelców podhalańskich w Cieszynie z odpowiedzialnością udziałami", wpisuje
6.10.1922 r. do rejestru handlowego w Cieszynie pod pozycją IV. 296. Pismem do ogłoszeń ustala dziennik "Polska Zbrojna", zmieniony wpisem z
12.11.1927 r. na "Wojskowy Przegląd Spółdzielczy Społem". Wśród wielu zmian statutu istotny jest wpis sądowy z 6.12.1937 r., zmieniający pozycję
rejestru na V. 94 i nazwę na utajnioną: "Spółdzielnia Spożywców "Proporzec" z odpowiedzialnością udziałami w Cieszynie".
W krótko funkcjonującej, trójszczeblowej strukturze spółdzielni wojskowych: pułkowe, korpusowe i centralna, jest członkiem "Centralnej Spółdzielni
Wojskowej Spożywczej" w Warszawie i powinna należeć do "Hurtowni Spółdzielni Żołnierskich Okręgu Korpusu Nr V" w Krakowie. Od 1923 r. należy do
Związku Rewizyjnego Spółdzielni Wojskowych w Warszawie, w jego opracowaniach publikując swoje dane bilansowe i statystyczne. W latach
19241935 liczy 97522 udziałowców, w tym 3246 oficerów, 91144 podoficerów zawodowych, 178388 żołnierzy służby zasadniczej i 29 pracowników
cywilnych. Obowiązkowy udział wynoszący 20 zł, dla szeregowych do 1934 r. 1 zł, podniesiony został w 1937 r. do 30 zł.
Z ogłoszeń sądowych znamy blisko czterdziestu przewodniczących, sekretarzy i skarbników zarządów i ich zastępców, dane te jednak są niepełne i nie
zawsze poprawne.
Część zmian nie była zgłoszona w sądzie lub ogłoszona w prasie, wpisy bywały opóźnione, a w nazwiskach trafiały się błędy. Niemniej warto odnotować
nazwiska działaczy, których podpisy mogą znajdować się na bonach, udokumentowanych na razie w latach 19321934.
1. Gasiński Jan, chor. kierownik handlowy 19291933.
2. Gwiżdż Jan, st. sierż. członek zarządu 19321933.
3. Jachimowski Marian, kpt. przewodniczący zarządu 19311934 /?/.
4. Komendera Benedykt, st. sierż. skarbnik 19321933 /?/.
5. Kronhold Władysław, por. członek zarządu 19321934.
6. Pytlik Władysław, sierż. członek zarządu 19331934.
Zaczynając działalność jesienią 1922 r. od skromnego sklepiku żołnierskiego, spółdzielnia szybko dorabia się kilku dobrze wyposażonych punktów
sprzedaży, stałych i czasowych, czytelni, świetlicy, fryzjerni, warsztatu szewskiego i herbaciarni będącej początkowo jadłodajnią podoficerów
zawodowych. Zatrudnia od dwóch do ośmiu pracowników, znamy z nich tylko buchalterkę p. Szczepańską, zarabiających rocznie 414 tys. zł.
Gratyfikacje pieniężne rzędu 100800 zł rocznie dostają także członkowie zarządów i rad nadzorczych.
Po pozbyciu się do 1930 r. niechodliwych towarów, wziętych na kredyt i wyprzedanych na raty, staje się jedną z lepiej prowadzonych spółdzielni
wojskowych. Z dużych czystych nadwyżek co roku wypłaca członkom 42,5 % zwrotów od zakupów, 107 % dywidend od udziałów oraz odkłada
znaczne kwoty na fundusze zasobowe i specjalne, przechodząc w pełni na własne kapitały obrotowe.
Jakiś czas korzysta z pożyczek członków, np. w 1930 r. czterech z nich trzyma w spółdzielni ponad 14 tys. zł. na 10 %. Z czystych nadwyżek lub jako
koszty administracyjne i handlowe przeznacza spore kwoty na cele kulturalnooświatowe i na budowę Domu Żołnierza w Cieszynie, gdzie w 1936 r.
otwiera sklep Nr II.
Działalność spółdzielni najlepiej przedstawiają podane dalej dwie korespondencje, drukowane w Wojskowym Przeglądzie Spółdzielczym Nr 1516/1933
i Nr 2324/1936. Warto w nich zwrócić uwagę co sami spółdzielcy piszą o własnym kapitale obrotowym, wydatkach na cele kulturalnooświatowe dla
żołnierzy służby zasadniczej, znacznym udziale w budowie cieszyńskiego Domu Żołnierza oraz o korzyściach udziałowców ze zwrotów od zakupów i
dywidend od udziałowców. Dla innych lat potwierdza to również załączone zestawienie wybranych danych bilansowych i statystycznych, przede
wszystkim jednak dające informacje ważne dla dalszej analizy udzielanego członkom kredytu, jako przyczyny wprowadzenia i obiegu własnych
zastępczych znaków pieniężnych.
Stałą bolączką była konieczność sprzedawania członkom towarów konsumpcyjnych na miesięczny kredyt i towarów innych na raty, co zamrażało kapitał
obrotowy i przynosiło straty na dłużnikach niewypłacalnych. W latach 19281933 wynosiły one rocznie 2091457 zł. Właśnie te kłopoty były przyczyną
wprowadzenia własnych znaków pieniężnych, oficjalnie przeznaczonych tylko do obsługi, ewidencji, kontroli i ograniczania kredytu, nieoficjalnie jednak
pełniące w pułkach i poza nimi więcej funkcji pieniężnych niż pieniądz PRL. Mocniej też wiązały członków z emitentem. Koszt ich wykonania w znacznym
stopniu pokrywany był wartością nominalną monet czy bonów pobranych i nie zwróconych wskutek zgubienia, zniszczenia czy zabrania na pamiątkę lub
do kolekcji. Mało kto wie, że zbierano je już przed wojną.
O emisjach wojskowych wiemy sporo z ogłaszanych w prasie bilansów. I tak ogłoszony w WPS Nr 34 1934 bilans spółdzielni 4. pspodh za rok 1933
podał w aktywach pozycję "Kasa bonowa 4401,50 zł" i w pasywach "Emisja bonów 4425,00 zł", jednoznacznie dokumentując obieg, potoczną nazwę i
wysokość własnej emisji pieniężnej w tym roku. Reprodukcję tego bilansu podaję. W bilansie zbiorczym ZRSW pozycje te ukryte są w "Innych
rachunkach", na 4904 za w aktywach i 4820 w pasywach, a więc połączone z "Rachunkiem przechodnim" 501,79 i 394,76 zł. Ma to znaczenie przy
dalszej analizie, gdyż nie odnaleziono bilansu pełnego 1932, a zbiorczy ZRSW podaje "Inne rachunki" na 4836 zł w aktywach i 4807 zł w pasywach;
niewątpliwie kasę bonową i emisje bonów w połączeniu z podobnymi rachunkami przechodnimi. Znane pełne bilanse 19301931 i 1934 podają tu
629,95, 486,55 i 398,80 zł w aktywach oraz 822,23, 384,07 i 460,25 zł w pasywach i te same kwoty w zbiorówkach ZRSW. Brak tu wzmianek o kasie
bonowej i emisji bonów oczywiście nie wyklucza istnienia wtedy własnych emisji. Przy ich ujmowaniu w bilansach w różnych spółdzielniach i latach
panowała duża dowolność.
Analizując powyższe dane zbieżność kwot kasy bonowej i wysokości emisji z lat 19321933, brak w kasie bonowej 1933 zaledwie 23,50 zł oraz
zniknięcie emisji z bilansu 1934 możemy przyjąć, że emisję wprowadzono pod koniec 1932 r. i wycofano w początkach 1934 r. Z badań innych emisji
wiadomo, że bony papierowe zużywały się w obiegu w ciągu 12 lat. Za niedługim stosowaniem własnych bonów przemawia fakt, że zupełnie nie
pamiętali ich byli spółdzielcy. Skarbnik z lat 19321933, chor. Benedykt Komędera /w ogłoszeniach st. sierż. Komendera/, sierż. Władysław Gordoń,
kpr. zaw. Józef Matysiak /w 1981 r. przewodniczący Sekcji Czwartaków w ZBOWID/ i inni zapamiętali jedynie kredyt na "książeczki zakupów". Dalszą
korespondencję w tej sprawie przerwała cenzura stanu wojennego 19811983.
Dopiero w 1984 r. zmarły wkrótce potem kustosz Muzeum ArcheologicznoEtnograficznego w Łodzi zaproponował mi kilkanaście polskich bonów
wojskowych z przedwojennej kolekcji prof. Józefa Litwina /19041966/, z bliżej nie określonym bonem 4. pspodh z Cieszyna. Przygotowana dla mnie
koperta z bonami wypłynęła dwa lata później w Warszawie, jednak pościg za parokrotnie zmieniającym właściciela bonem przyniósł jedynie jego
uproszczony opis, uzyskany od Marka Podlewskiego.
Aw. M. In. Nominał i napisy: 5.GR 5. BILET KREDYTOWY SPÓŁDZIELNI SPOŻYWCZEJ 4. P.S.P. OBIEG WYŁĄCZNIE W SPÓŁDZIELNI 4. P.S.P. W
CIESZYNIE. PREZES RADY NADZORCZEJ /i podpis/. KIEROWNIK ZARZĄDU /i podpis/. Dodatkowo okrągła pieczęć spółdzielni.
Rw. Ozdobny gilosz.
Papier koloru różowego /?/, rozmiar około 87 x 66 mm.
Pierwszą wzmiankę o tym bonie podał aneks cennikowy Nr III z 1986 r. do znanego katalogu z wystawy z 1979 r. w Lublinie: "Zastępcze znaki
pieniężne w Wojsku Polskim 19251939". Katalogu weryfikującego i poprawiającego większość błędów publicystyki tematu Stanisława Bulkiewicza i
Wojciecha Niemirycza i będącego podstawą wszystkich późniejszych katalogowań. Natomiast opis bonu jak wyżej publikowały aneksy cennikowe Nr
IV1988 i V1989.
Zanim odczytamy umieszczone na bonie podpisy nie możemy stwierdzić czy bon należy do emisji udokumentowanej w obiegu w latach 19321934,
bądź jest wcześniejszy lub późniejszy. Przed ćwierćwieczem "Biuletyn Numizmatyczny" Nr 10/128/1977 podał w mojej notatce: "Jeszcze o bonach ze
bądź jest wcześniejszy lub późniejszy. Przed ćwierćwieczem "Biuletyn Numizmatyczny" Nr 10/128/1977 podał w mojej notatce: "Jeszcze o bonach ze
spółdzielni 44. pp w Równem", jak rozszyfrowanie rzekomo nieczytelnych podpisów na nie datowanych bonach papierowych pozwoliło ustalić ich wpro
wadzenie na 1925 r. Jest to bodajże najstarsza znana emisja polskich bonów wojskowych w walucie złotowej, po reformie Władysława Grabskiego z
1924 r.
Większość emisji monet czy bonów wojskowych z lat 19251939 składa się z pięciu nominałów: 5,10, 20 i 50 groszy oraz 1 złoty. Na razie nic nie
wskazuje żeby w 4. pspodh były jeszcze nominały 2 lub5 złotych, czy najrzadsze stosowane bony 1 i 2 grosze. Jeśli struktura omawianej emisji była
typowa, to w kwocie 4425 zł było łącznie nieco ponad 8 tysięcy bonów, w tym około 3000 złotówek, 1800 bonów 50 groszy i około 1500 bonów 20, 10 i
5 groszy. Gdyby jednak okazało się, że emisja miała np. 1000 bonów 2 złote lub 400 bonów 5 złotych, to oczywiście niższych nominałów było by o
połowę mniej.
Można też odpowiedzieć na pytanie, jak wielkość emisji 4425 zł miała się do potrzeb spółdzielni, jeśli w 1932 r. na potencjalnego kredytobiorcę tylko
oficera lub podoficera zawodowego wypadało niespełna 26 zł własnymi bonami, a sprzedaż na miesięczny kredyt sięgała 710 tys. zł. Otóż z kredytu
korzystała tylko część kadry a bony były wydawane i wracały do kasy 23 razy w miesiącu i na rzeczywistego kredytobiorcę wypadało już do 100 zł
bonami. Pułapy kredytowania w większości oscylowały wtedy w przedziale 50100 zł, gdyż płatnik pułkowy mógł na rzecz spółdzielni potrącić nie więcej
niż 20 % uposażenia oficera czy podoficera. Nie powinno też być problemu z wypłacaniem własnym pieniądzem rocznych dywidend od udziałów i
zwrotów nadpłaconego od zakupów. W 1932 r. wynosiły one odpowiednio 381 i 5370 zł.
Powierzchnie bonów papierowych dawały okazję do przekazania wielu dodatkowych informacji o emisji i emitencie, nieraz nieznanych z innych źródeł.
Na zachowanym bonie zwraca uwagę nazwa "Bilet kredytowy" i zastrzeżenie o obiegu tylko w pułkowej spółdzielni. Nazwa oczywiście musiała
odróżniać bon od waluty urzędowej, jednak bilans1933 ujawnia, że potocznie zwano je bonami a nie biletami nazwie mającej wiele innych znaczeń.
Nie użyto już nazwy "marka", jak niektóre wczesne emisje, mające jeszcze więcej różnych znaczeń niż "bilet".
Wyróżnik "kredytowy" użyty został nie w typowym dla pieniądza znaczeniu to jest nie mającego pokrycia kruszcowego lecz dla informacji, że
przeznaczony jest do obsługi sprzedaży towarów na kredyt. Dziś gdy wszędzie obiega tylko pieniądz kredytowy, taki wyróżnik pieniądza wojskowego
ma jeszcze mniej sensu. Ciekawostką jest zastrzeżenie o ważności bonu tylko w spółdzielni, poświadczające, że miał on tendencje do szerszego obiegu.
Wbrew takim klauzulom i poglądom niektórych numizmatyków pełnił on wśród wojskowych i ich rodzin wszelkie funkcje pieniądza o ograniczonym
terytorialnie obiegu poza tezauryzacją i bez oporu przyjmowały go również przykoszarowe sklepiki, wymieniając następnie za jakieś chodliwe
towary. Z bonu dowiadujemy się również, iż emisja była wspólną inicjatywą rady nadzorczej i zarządu spółdzielni, oraz że jego przewodniczący zwany
był kierownikiem zarządu. W innych źródłach zwano go kierownikiem handlowym.
Literatura źródłowa:
1. "Dziennik Rozkazów" Ministerstwa Spraw Wojskowych. Nr: 14/1922, poz. 202; 37/1923. poz. 478; 1/1934, poz. 10; 14/1937, poz. 171.
2. "Polska Zbrojna". Nr: 283/1922; 8/1923; 317/1924;73/1925; 125 i 345/1926; 80/1927.
3. "Statystyki Spółdzielni Wojskowych". Roczniki 19241935.
4. "Wojskowy Przegląd Spółdzielczy Społem". Nr: 1920/1922; 17/1924; 6 i 13/1925; 10/1926; 6 i 22/1927; 67 i 8/1929; 9/1930; 34 i 9/1931;
1213/1932; 1516/1933; 34/1934; 56, 910, 1516 i 1718/1935; 2324/1936; 10/1937; 3, 7 i 8/1938; 7/1939.
Mirosław Bartoszewicki Warszawa
Plik z chomika:
marcin.szulc_77
Inne pliki z tego folderu:
GROSZ 92 2003 I - III.pdf
(361 KB)
GROSZ 91 2002 X - XII.pdf
(559 KB)
GROSZ 90 2002 VII - IX..pdf
(713 KB)
GROSZ 89 2002 IV - VI..pdf
(431 KB)
GROSZ 88 2002 I - III..pdf
(359 KB)
Inne foldery tego chomika:
BI TPZN
Biuletyn Numizmatyczny
Gdańskie Zeszyty Numizmatyczne
Polski pieniądz przez wieki
Przegląg Numizmatyczny
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin