"Techniki i rytuały są jak klucz. kiedy przejdziesz przez drzwi klucze nie są już potrzebne. Ale oczywiście należy je zachować. możesz jeszcze wielokrotnie chcieć przejść przez jakieś drzwi, choćby te które stworzysz"
1. Pełnia.
Może zacznijmy od bardzo prostego ćwiczenia
Zamknij oczy- kiedy skończysz czytać to zdanie- i wyobraź sobie pełnię. Skup sie na pełni. Co sie pojawia? czy jest jakiś obraz, odzczucia w ciele? jak duży, płaski czy przestrzenny, czy towarzyszą mu jakies dźwięki etc. a odczucie w ciele- gdzie się znajduje? czy jest przyjemne? jak silne?
O pożytkach z czytania słowników.
W dzieciństwie miałem dość chyba specyficzne hobby (chociaż z rozmów z różnymi osobami ze zdziwieniem dowiadywałem się wielokrotnie, ze nie ja jeden). Otóż- uwielbiałem czytać wszelkiego rodzaju słowniki, leksykony, encyklopedie. Otwierałem zazwyczaj na przypadkowej stronie i czytałem po kolei hasła. Dzięki temu (połączonemu z niezła i jeszcze dodatkowo od lat nieustannie trenowana sprawnością umysłu- umysł tak samo jak mięśnie- trenowany, wciąż używany jest sprawny) mogę od lat zaskakiwać wiadomościami z różnych, niekiedy wręcz "egzotycznych" dziedzin i łatwiej przyswajać informacje . A i np. zdając ostatnio egzamin na agenta ubezpieczeniowego (tu bespie czenie- tak jest to nazywane w Świecie Dysku- jeżeli jeszcze nie czytałeś to przeczytaj koniecznie- Pratchett zawarł w książkach z tego cyklu kwintensencję magii) wiele definicji i pojęć tylko sobie przypominałem z lektury encyklopedii :)
Jedną z rzeczy, które mnie od zawsze interesowały było pochodzenie wyrazów ich pierwotne znaczenie i zmiany jakie następowały. Czy wiesz, ze "demon" oznacza "mądry" i była to istota opiekuńcza- cos w rodzaju Wyższego Ja czy Anioła Stróża. Takiego demona (daimoniona) miał np. Sokrates i jego uważał za źródło swojej mądrości. Inna bardzo ciekawa rzecz w leksykologii to frazeologia. Jak wyrazy łączą się ze sobą i łącząc zmieniają znaczenie- językowa synergia.
I zastanawiając się nad znaczeniem pełni siegnąłem po słownik języka polskiego i znalazłem tam m.in takie zwroty i związki frazeologiczne.
w pełni sił życiowych
Pełny blask słońca.
Pełna satysfakcja, swoboda, powodzenie, zwycięstwo.
Mieć pełną władzę.
Autobus pełen ludzi.
Pełny trzos, kuferek; pełne kieszenie itp
Dawać, czerpać, brać itp. pełną garścią, pełnymi rękami
Mieć pełne ręce roboty
Oczy pełne łez.
Oddychać, wdychać, chłonąć itp. coś pełną piersią
Śpiewać, wołać, mówić itp. coś pełną piersią, pełnym głosem
Pełny rozwój, rozkwit czegoś.
Koń pełnej krwi
Pełny galop, kłus itp.
Dać pełny gaz; jechać, gnać, ruszyć itp. pełnym gazem, na pełnym gazie
Rycerz w pełnej zbroi.
Pełny miesiąc
W pełnym znaczeniu tego słowa
Nalać wody do pełna.
Jakie te tradycyjne dla naszej kultury wyrażenia wywołują w Tobie odczucia?
A jakie Ty możesz dać przykłady zwrotów ze słowem "pełnia"? przynajmniej pięć...
Czym jest dla Ciebie pełnia?
Pełnia jest dla mnie jak...
Jakie te wyrażenia, metafory dają możliwości? Jak je możesz udoskonalić, jak możesz dzięki pracy z tymi metaforami, wyrażeniami uzyskać nowe możliwości?
Generalnie większość tradycji duchowych/kulturowych możemy podzielić na te oparte o cykl (kalendarz) słoneczny i te oparte o cykl księżycowy. nie bez powodu określenie miesiąc wzięło się z dawnej nazwy księżyca- miesiączek. Co oczywiście prowadzi nas do określenia "miesiączka" co sugeruje związek księżyca zarówno z kobiecością jak i z sexualnością.
Kalendarz słoneczny wykorzystywany jest w europie i co charakterystyczne- nazywany gregoriańskim- od papieża Grzegorza który zreformował kalendarz juliański. to z kolei od dyktatora starożytnego rzymu juliusza cezara- centralizacja władzy to również centralizacja sposobów obliczania czasu i przestrzeni i ich organizowania. tak jak wokół Słońca krążą planety tak wokół uzurpatora krąży dwór i (a w każdym razie tak by on sobie życzył) poddani. Władza centralna ma bycz niczym słońce trwała i niezmienna. Źródło Mocy odsuwane jest z domostwa człowieka do mitycznej "ziemi świętej' i od dnia codziennego do mitycznego czasu świętego narodzin bóstwa/władcy. Ubóstwienie dyktatorów trwa po dzień dzisiejszy- bardzo ciekawym przykładem jest Korea Północna gdzie państwowi mitografowie powtarzają mnóstwo motywów z życia Buddy Siakjamuniego. A rozmaite zabiegi mające na celu nadanie swej władzy charakteru boskiego możemy zauważyć również chociażby u Busha czy braci kaczyńskich. Ci ostatni już rozpoczęli prace nad reformą kalendarza- tworzenie nowych świąt.
Jest to tradycja bóstw apollińskich, słonecznych i męskich- jang. Dlatego też religie i kultury oparte na takim kalendarzy cierpią i powodują cierpienia zwiazane z nadmiarem agresji, rozwoju, ekspansji, nadaktywności. Szybki ruch, szybkie zycie, szybki zawał. Można to zauważyć zgłębiając historie podboju Wyspy Żółwia (tzw. ameryki północnej)- zetnkięcie cywilizacji europejskiej bardzo jang z cywilizają plemienna o głebokiej demokracji i szacunku dla życia i zasobów Planety.
Inne kultury/tradycje oparte o kalendarz księżycowy to większość tradycji pogańskich i buddyjskie. Najbardziej rozwinięty system oparty o kalendarz księżycowy był w dawnym tybecie, zniszczonym niestety 50 lat temu agresją kolejnej "słonecznej" tradycji jaką jest chiński komunizm.
przy całej rozmaitości tradycji związanych z Księżycem jedna rzecz jest raczej niezmienna- Luna to kobieta. bóstwo żeńskie, aspekt in. Można powiedzieć, że reprezentuje to czego brak współczesnej kulturze z jej kultem szybkości, sukcesu za wszelka cenę, rozwoju-ekspansji. Dlatego też, z czysto ekologicznych względów tak ważne jest obecnie odwoływanie się do tej właśnie wizji świata.
Jeżeli spojrzymy na cykl lunarny jak na cykl życia (kobiety) to oczywistym staje się że początkiem miesiąca jest nów- czas narodzin, pełnia jest zaś momentem kiedy bogini ma największą moc, jej aspektem Matki, Rodzicielki bogów i Ludzi. tak więc jest to czas najodpowiedniejszy by przywoływać Jej Moc.
Służący temu poniższy rytuał powstał spontanicznie podczas pełni latem ubiegłego roku, kiedy to za namową Dużego Michała udałem się z nim na niedalekie wzgórze by odprawiać Mniejszy Pentagram. Dobrze jest ten rytuał odprawić pod gołym niebem na wzgórzu w pobliżu swego domu. Wzgórza, zniesienia są z reguły lokalnym miejscami mocy.
0. Możesz zacząć od któregoś z rytuałów wstępnych takich jak LBPR. Osobiście preferuje crowleyowski rytuał Rubinowej Gwiazdy.
1. Wizualizuj ogień w sercu promieniujący na zewnątrz który tworzy wokół Ciebie krąg ochronny.
2. Światło Księżyca w pełni spływa na Ciebie i wypełnia swoim światłem kanał centralny.
3. W splocie słonecznym tworzy się Księżyc w pełni.
4. Na tarczy księżyca pojawia się postać Bogini promieniująca światłem. Bogini ma na czole półksiężyc z rogami zwróconymi do góry, w prawym reku trzyma róg obfitości. Biało-srebrzyste światło promieniujące z Jej postaci wypełnia cała Twoja postać i promieniuje na zewnątrz, oczyszczając i przemieniając w Światło.
5. Faza rozpuszczająca. Postać Bogini rozpuszcza się w światło wypromieniujące na zewnątrz, tak samo rozpuszcza się całe Twoje ciało i cały wszechświat.
6. Pozostajesz w tym stanie przez parę minut.
2. dziecko
Jak ogłosił Aleister Crowley po spisaniu Księgi Prawa, żyjemy w epoce dziecka. I pomijając kwestię słuszności całej koncepcji eonu Horusa juz to jedno stwierdzanie wystarczyłoby aby pochylić się z uwagą nad tym dziełem. faktycznie żyjemy w epoce w której dzieciństwo i dziecięctwo uzyskało niespotykany wcześniej status.
Właściwie dzieciństwo zaistniało w XX wieku. Wcześniej był to maksymalnie skracany okres, wstęp do życia polegającego na pracy i rodzinie. Dopiero XX wiek przyniósł wydłużenie tego okresu i jego apoteozę. wraz z tym wszystkim co z nim związane- zabawą beztroska i nieodpowiedzialnością...
Jak wszystko niesie to dobre i złe strony. A które przeważą- zależy od Ciebie. wszak to twe życie i ty o nim decydujesz.
Dzieciństwo, dziecko... W moim życiu te pojęcia od niedawna nabrały nowego, całkowicie dosłownego znaczenia. I zupełnie nowego wyzwania- Jak pracować z dziećmi? jakich metod używać w komunikacji z dziewięciolatkiem?
I tu- ostatnio odniosłem sukces, który uważam za większy i ważniejszy niż jakiekolwiek osiągnięcia w sprzedaży czy kierowaniu grupa sprzedażową jakie miałem w życiu. przekonałem w drodze ze szkoły dziewięciolatka, ze warto zaraz po powrocie do domu usiąść do odrabiania lekcji i zrobić to szybko i bez marudzenia.
Jak?
jak komunikować się z dziećmi?
jasne- można tu dużo dywagować o kontakcie z wewnętrznym dzieckiem, na pewno jest to ważne- "kto nie będzie jak dziecko nie wejdzie do Królestwa". Zachwycająca jest dziecięca spontaniczność i otwartość, ciekawość świata i wszystkiego ca na nim i poza nim. I kiedy masz do czynienia z kilkulatkiem, możesz to łatwo zauważyć- równie łatwo jak on aprobuje jako oczywistość takie rzeczy jak medytacja, magia, i zaczyna siadać przy stole w półlotosie....
Natomiast kiedy nadchodzi pora odrabiania lekcji, czy innych obowiązków- to jest zadanie- jak przekonać dzieciaka do tego by zamiast się bawić to zrobił.
każdego cos motywuje. Trzeba tylko znaleźć co.
Junior chciał iść na dwór pobawić się z kolegami. "Bo potem będzie późno i juz na ile pójdę? Na godzinę albo mniej" "oczywiście, jeżeli będziesz marudził zamiast szybko odrobić lekcje. To zależy od ciebie. Jest teraz 15, jak szybko w domu siądziesz do lekcji i je szybko odrobisz, w godzinę... Eee, nie dasz rady w godzinę..."
"a właśnie że dam"
"taaak? Wątpię... To miałbyś od 16 do 20 to ile czasu"
"cztery godziny"
"No to tyle możesz być na dworze"
"fajnie"
"tylko ze ty nie potrafisz tak szybko odrobić lekcji, za cienki jesteś. Bo to prawdziwy mężczyzna potrafi tak szybko i fajnie wszsytkoz zrobić. Co chcesz być mężczyzną czy maluchem?
"Ja chce być mężczyzną"
No i stał się cud- Młody po przyjściu do domu od razu usiadł do lekcji.
No i drugi cud- to co dzieje się ze mną . :) Gdyby nie było innych powodów to po to by nauczyć sie tak wiele warto byłoby mieć rodzinę. Żadna okoliczność nie jest tak wielką i cenna nauką duchową jak rodzina- żona i dzieci. To trzecie obok nudy i rozczarowania najważniejsze doświadczenie duchowe jakie można mieć w tym życiu. "moje dzieci są moimi największymi nauczycielami", zachowaj spokój i równowagę ducha kiedy kilkulatek przychodzi co chwilę z kolejnym absurdalnym pytaniem,aż któreś może dać Ci olśnienie, to trochę jak pytania zen...
Warto uważnie słuchać dzieci i uczyć się od dzieci- zarówno własnych jak i cudzych... Zarówno od tego dziecka które jest tam w środku Ciebie
wyobraź sobie jak wygląda Twoje Wewnętrzne Dziecko, gdzie jest
czy coś mówi
porozmawiaj z nim- co ważnego ma Ci do powiedzenia?
jak i od tego które jest gdzieś tam...
zarówno w dzień dziecka jak i w każdy inny dzień roku
3. prawdziwy prezent
Nie mam pojęcia szczerze mówiąc skąd się wzięła tradycja Dnia Dziecka. Być może to jeszcze jeden wymysł wielkich koncernów mający na celu wyciąganie od nas pieniędzy.... I właściwie jakie to ma znaczenie?
Znaczenie ma to skąd dajesz prezent? Tak jak "skąd mówisz". czy to co mówisz, co robisz pochodzi z serca. Piękne słowa... Nie wiem czy wiesz, że w różnych kulturach ludzie różnie czują siebie- w kulturze euro-amerykańskiej typowe jest czucie się w głowie. Tybetańczycy i Indianie czują się w sercu. W dawnej kulturze chińskiej ludzie czuli się w hara. Warto pobawić sie takim zmienianiem miejsca gdzie odczuwa się swoją świadomość/umysł....
I dawać prezenty z serca
Jakie?
Twoje serce wie najlepiej....
Najprostsza medytacja serca to szine w której koncentrujesz sie na czakramie serca. Możesz dołączyć wizualizację wielokorowego światła które w rytmie oddechu wpływa i wypromieniowuje z Twojego serca.
WAŻNE: zawsze kiedy w medytacji pracujesz ze światłem ważna jest jego JAKOŚĆ. Tutaj światło które wpływa jak i to wypromieniowane musi być przejrzyste, czyste.
4. Cytat na koniec
"Być może nie jesteśmy w stanie przeciwdziałać temu, że nasz świat staje się światem, w którym torturuje się dzieci. Możemy jednak zmniejszyć liczbę dzieci torturowanych" Albert Camus
Co możesz teraz zrobić by dać taki prezent z okazji Dnia dziecka?