{2182}{2240}Babciu mog�aby� mi da� kilka zdj�c|twoich i dziadka z dzieci�stwa? {2243}{2269}Z jakiego� konkretnego powodu? {2271}{2339}Tak, robimy w szkole ilustrowan�|prac� o historii rodziny. {2340}{2397}Och. Je�li do szko�y, to co� odkopi�. {2398}{2469}- I potrzebuj� te� zdj�� mamy.|- My�la�am, �e ju� o tym rozmawia�y�my. {2470}{2532}- Tak, ale ja ci nie wierz�.|- Mamo powiedz jej. {2535}{2600}- Nie mam �adnych zdj�� z dzieci�stwa twojej mamy.|- Dzi�kuj�. {2601}{2642}Jak to nie masz? {2644}{2737}Bo kiedy twoja mama mia�a siedem lat,|zesz�am na d� i zobaczy�am, jak pali wszystkie swoje zdj�cia. {2738}{2803}Czemu to zrobi�a�?|Na pewno by�a� �licznym dzieckiem. {2805}{2865}- Tak, by�a �liczna.|- Cztery, trzy, dwa, jeden. {2868}{2913}- W wi�kszo�ci.|- I wystartowali�my. {2916}{2954}- Co to znaczy?|- Nic. {2956}{3022}Nie rozumiem, w czym tkwi problem.|Wyros�a� z tego. {3023}{3047}Z czego? {3050}{3114}Jako dziecko, twoja mama|mia�a niezwykle wielk� g�ow�. {3115}{3173}A najlepsze, �e ona ci�gle|mi powtarza�a, �e moim {3176}{3228}pierwszym pe�nym zdaniem by�o|"Wielka g�owa chce lalk�." {3229}{3290}- To na pewno nie by�o tak straszne.|- Nie by�o. {3292}{3334}Troch� wp�ywa�o to na jej r�wnowag� wiec... {3335}{3410}Okay, mo�emy porozmawia� o czym�|innym ni� moja kiedy� wielka g�owa? {3412}{3444}To nowe krzes�a babciu? {3447}{3499}- Tak, Rory, s� nowe.|- Tak? {3499}{3550}Kupi�am go zesz�ego lata|od kupca w Maine. {3553}{3611}- W�a�nie sko�czy� je odnawia�.|- Wygl�daj� zupe�nie jak te stare. {3612}{3649}- S� �adne.|- Na pewno s� nowe? {3650}{3714}- Oczywi�cie, �e tak. Kupi�am je.|- W og�le nie widz� r�nicy. {3715}{3790}No luk z ty�u jest wy�szy|i maj� zupe�nie ro�ne nogi. {3793}{3818}Hmm, brak r�nicy. {3820}{3883}Oczywi�cie mog�am dosta� tylko dziesi��|takich, wi�c brakuje mi dw�ch. {3886}{3910}Koszmar. {3911}{3969}- Lorelai, zdajesz sobie spraw� jak rzadkie s� te krzes�a?|- Nie. {3972}{4013}Szuka�am ich trzy lata. {4014}{4081}Przeczesa�am ka�dy dobry sklep z antykami|na Wschodnim Wybrze�u... {4082}{4150}i tylko tyle znalazlam.|To wina Peg Mosley. {4157}{4227}- Hm, Peg Mosley. Okropnie z�a kobieta.|- A co zrobi�a Peg Mosley? {4229}{4295}Zwabi�a dw�ch ma�ych Niemc�w|do jej domku z piernika... {4298}{4370}i chcia�a ich zje��.|Podaj prosz� karczochy. {4371}{4452}Zrobi�am b��d, �e powiedzia�am Peg|o wszystkich moich ulubionych miejscach... {4453}{4521}a ta kobieta wprowadzi�a si� tu|i zupe�nie je wymiot�a. {4524}{4596}W ca�ym Connecticut nie mo�na teraz znale��|porz�dnej skrzyni Biedermayera. {4597}{4686}- Desperacko szukam nowych sklep�w.|- A mo�e Antyki Kaim�w? {4699}{4768}- A co to jest?|- To te si� spali�y? {4770}{4846}Moja najlepsza przyjaci�ka Lane, ma rodzic�w,|kt�rzy prowadz� wspania�y sklep z antykami w Stars Hollow. {4847}{4904}Naprawd�?|Czemu nic mi o nim nie m�wi�a�? {4905}{4974}Och, nie wiem mamo.|To pewnie zgubi�o si� w mojej wielkiej g�owie. {4976}{5031}Mo�e przyjedziesz do Stars Hollow|a ja ci� tam zabior�. {5032}{5074}Mo�e w sobot�.|Zobaczysz miasto. {5076}{5139}- Nie musisz si� uczy�?|- Na jeden dzie� mog� od�o�y� nauk�. {5141}{5214}- Ja pracuje.|- Nikt ci� o nic nie pyta Lorelai. {5217}{5255}To mi�dzy Rory a mn�. {5258}{5334}Przyjmuje propozycje Rory. |Bardzo ch�tnie sp�dz� z tob� sobot�. {5336}{5409}- �wietnie.|- Po prostu przykro mi, ze to przegapi�. {5419}{5467}Jedz karczochy Lorelai. {6894}{6959}Okay, francuski tost z chrupi�cym bekonem. {6962}{7013}Nale�niki z dwoma jajkami. {7030}{7095}- Co?|- Po�o�y�e� jajka na nale�nikach. {7130}{7219}To jakby gapi�o si� na mnie dwoje oczu.|Nie mog� tego zje��. {7222}{7288}- Stad to ups.|- O czym ty m�wisz? Zawsze zamawiasz to samo. {7289}{7361}Tak, ale zwykle k�adziesz jajka z boku,|wi�c moje �niadanie si� do mnie nie mizdrzy. {7363}{7445}- To takie samo jedzenie.|- Hmm, tak, potrzebuje jajek n boku. {7446}{7487}- Chcesz nowy talerz.|- Tak. {7487}{7562}A mo�e zabior� te� na zaplecze,|zdejme jajka z nale�nik�w... {7565}{7620}po�o�� je obok i przynios� tobie. {7621}{7673}- Co wtedy?|- Wtedy b�d� mog�a to zje��. {7675}{7730}To to samo jedzenie w innym uk�adzie. {7731}{7809}- Nie b�d� o tym wiedzia�a.|- Zabieram to na zaplecze. {7816}{7878}Wiec, o kt�rej nadje�d�a poci�g zag�ady? {7881}{7950}Babcia b�dzie tu w po�udnie.|Na pewno nie zjesz z nami lunchu? {7951}{8026}- Och nie, nie mog�, lunch jest z�y.|- Lorelai, jeste�. {8033}{8090}- To dobrze, nie ruszaj si�.|- Nie b�d�. {8091}{8121}Co robisz w czasie lunchu? {8122}{8180}- Och, mam mas� wa�nych spraw.|- Jakich? {8182}{8251}No w po�udnie musze nie mie� lunchu z matka. {8252}{8276}Jak milo. {8279}{8374}Wywo�uje zdj�cia z Festiwalu Ognia.|Niekt�re s� niesamowite. {8375}{8460}Mo�e zrobi� z tego album,|oblicza ma�ych miasteczek Ameryki... {8461}{8518}Ach, mo�esz by� spokojna,|nie mieszkasz w�r�d nich. {8519}{8618}Dok�adnie. A ostatnim zdj�ciem by�o to. {8659}{8728}- Wow. Kiedy to zrobi�a�?|- Kiedy nie patrzy�a�. {8729}{8782}- Co to?|- Och, to nasze zdj�cie. {8783}{8823}- Nasze?|- Rachel je zrobi�a. {8824}{8889}- Na Festiwalu Ognia.|- Och, jasne, tak. {8911}{8992}- Wiec, uch, tw�j talerz, bez oczu.|- Dzi�kuje. {9014}{9061}- Nosisz kontakty?|- Ja? Nie. {9065}{9133}Bo�e, masz niesamowite oczy.|Prawda, �e ma? {9134}{9249}Och, tak. Jasne, tak mi si� wydaje...|To znaczy, s�, no wiesz, {9304}{9387}dobrze rozmieszczone...symetrycznie.|P�jd� po kaw�. {9430}{9499}- Och wow. Mamo, sp�jrz na to.|- Co to jest? {9500}{9589}Stary opuszczony hotel,|na kt�ry wpad�am kiedy�, kiedy poznawa�am teren. {9592}{9668}To Dragonfly.|Zupe�nie o nim zapomnia�am. {9671}{9726}Wygl�da na niedzia�aj�cy od lat. {9729}{9811}Sp�jrz na te wszystkie drzewa. Ladny.|Och, wibruje. {9812}{9897}- Co m�wi�am o publicznym wibrowaniu?|- To Lane. 911. Awaryjny. {9898}{9936}- Musze lecie�.|- Pa. {9943}{9976}- We�...no.|- Tak. {9980}{10021}- Pa Rachel.|- Cze��. {10038}{10138}- To bardzo niedenerwuj�ce dziecko.|- To prawda. {10140}{10182}Mog� si� zastanowi� nad byciem mama... {10183}{10241}je�li dostane gwarancje,|�e dostane dziecko podobne do niej.. {10244}{10292}Och dostaniesz, musisz tylko pojecha� do Sears. {10293}{10371}- Bo�e, gdzie to jest?|- Uch, troch� za m�ynem. {10374}{10446}Przechodzisz przez mostek z|mieszkaj�c� pod nim denerwuj�c� rodzink� kaczek. {10449}{10522}Tak Armbrusterowie.|Wow, to niesamowite. {10532}{10565}- chcesz go obejrze�?|- Co? {10566}{10627}Hoteli. Nied�ugo b�d�|jecha� w tamt� stron�. {10628}{10700}No dalej, sko�cz �niadanie. |Pojedziemy tam. {10701}{10745}Gdzie pojedziecie? {10748}{10803}Och, Lorelai i ja ruszamy w rejs. {10805}{10882}Tak, zobaczymy ilu marynarzy wytatuje|sobie nasze imiona na ty�ku. {10884}{10950}- Wi�c jak my�lisz?|- Musz� najpierw pojecha� do hotelu. {10951}{11036}- w porz�dku. Dobrze. Przyjad� tam po ciebie.|- Okay. Dobra. {11057}{11101}- Wiec, o co chodzi�o?|- Och o nic. {11102}{11167}Pojedziemy obejrze� taki stary hotel,|kt�ry odkry�a Rachel. {11197}{11266}- Co?|- Nic. Nie wiedzia�em, �e si� przyja�nicie. {11268}{11338}Hm, no niezupe�nie przyja�nimy.|Nie znam jej tak dobrze. {11338}{11410}- Ale sp�dzamy ze sob� troch� czasu. Wydaje si� by� bardzo fajna {11413}{11471}Och tak to prawda. {11472}{11563}- Jest wspania�a.|- Po prostu, no wiesz, zupe�nie inna ni� ty. {11564}{11625}- Bo ja nie jestem fajna?|- Nie o to mi chodzi�o. {11626}{11711}Wy dwie jeste�cie zupe�nie|r�nymi lud�mi. Obie fajne, {11714}{11753}ale troch� mnie zaskoczy�o to... {11755}{11842}no wiesz, jeste�cie r�nymi rodzajami|fajno�ci a no wiesz... {11844}{11901}sp�dzacie ze sob� czas i dobrze si� ze sob� czujecie. {11903}{11962}- To ci� dra�ni?|- Ta rozmowa, tak. {11963}{12033}Nie. Um, tylko my�l, �e Rachel|i ja sp�dzamy ze sob� czas. {12034}{12100}To jest dla ciebie dziwne czy cos? {12102}{12137}- A czemu mia�oby by�?|- Nie wiem. {12140}{12191}- Okay, wiec to nie jest dziwne.|- Dobrze, tylko sprawdza�am. {12192}{12236}- Okay, wiec juz sprawdzi�a�.|- Okay. {12239}{12315}Nalejesz mi kiedy� tej kawy czy... {12318}{12398}Ciesz� si�, �e to nie jest dla ciebie dziwne, bo...| to nie by�oby dobre. {12400}{12436}Och, p�jd� po �cierk�. {12442}{12510}Witamy Ichiro Motors|w Independence Inn. {12511}{12554}Jadalnia jest tam. {12555}{12617}�niadania podajemy od 6 do 11:30, {12620}{12685}chocia� nasza szefowa kuchni jest niesamowita... {12686}{12761}i ch�tnie przygotuje co� pa�stwu |o ka�dej porze dnia. {12764}{12867}Plan konferencji znajduje|si� w ka�dym pokoju. {12868}{12950}A je�li b�d� pa�stwo mieli jakiekolwiek pytania,|prosz� si� nie kr�powa� i pyta�, uch... {12952}{12987}Nie. {12994}{13045}...kogo� innego. Nie jego. {13059}{13135}Ok, wi�c prosz� pyta� Rogera.|Roger ch�tnie pa�stwu pomo�e. {13137}{13172}Dzi�kuje bardzo. {13392}{13460}- Rune jest w hallu.|- Lorelai, cze��. Zrobi�am kaw�. {13461}{13501}Rune jest w hallu. {13502}{13615}Och, mam te� babeczki z pomara�czowym lukrem,|te, kt�re tak lubisz z mas�em cynamonowym. {13615}{13693}Sookie, Rune jest w hallu. Dlaczego? {13694}{13737}- Stygn� ci babeczki.|- Nic im nie b�dzie. {13738}{13802}Moja babeczka chce wiedzie�,|co ten �wir robi w hallu. {13803}{13840}- No, zostaje z Jacksonem.|- Znowu? {13841}{13895}- Wci��.|- My�la�am, �e przyjecha� tylko na weekend. {13896}{13930}Tak, ten stracony. {13930}{14009}Okay. Wyja�nij mi Yoko, bo on tak jest|z normalnymi lud�mi... {14010}{14056}- i mo�e ich wystraszy�.|- On nie wyjedzie. {14057}{14087}- Z domu Jacksona?|- Tak. {14088}{14139}Z domu Jacksona. Nie wyjedzie i to doprowadza mnie do sza�u. {14142}{14193}- Ka� Jacksonowi go wykopa�.|- Jackson tego nie zrobi. {14194}{14243}- Czemu nie?|- Bo m�wi, �e to rodzina {14246}{14300}i czuje si� za|niego jako� odpowiedzialny. {14303}{14376}No dobra, ale czy Jackson go zna?|To zmieni�oby jego zdanie. {14379}{14427}Widocznie Rune mia� ci�kie dzieci�stwo. {14430}{14519}Jego rodzice z nim nie rozmawiaj�, jego rodzenstwo|z nim nie rozmawia, nikt si� do niego ni...
Obi