00:00:29:Ale jeste� zabawny! 00:00:34: Widzisz, jak wczoraj powiedzia�am 00:00:36:'Jutro bez wzgl�du na wszystko dopilnuj �ebym wsta�a o 7, 00:00:39:mialam na my�li 00:00:40:'Jutro, bez wzgl�du na wszystko, dopilnuj �ebym mia�a okazj� wsta� o 7, 00:00:45:na wypadek gdybym o 7 naprawd� mia�a ochot� wsta�, | a takiej ochoty oczywi�cie nie mia�am. 00:00:49:A wi�c jeste� odpowiedzialny za masowe zab�jstwo na budzikach. 00:00:53:�aden nie ocala�? 00:00:54: Temu w kszta�cie kr�liczka uda�o si� uciec | z drobnymi obra�eniami. 00:00:58: Bezkofeinowa. 00:00:59:O czym ty m�wisz? 00:01:00: Znowu podmieni�e� mi kaw�. 00:01:01:Jestem zaj�ty, nie mam czasu na zamienianie twojej kawy. 00:01:05:Musz� prowadzi� bar, zajmowa� si� dostawami, | musz� nalewa� i sma�y� r�ne rzeczy. 00:01:08:Przestaniesz wreszcie? 00:01:10:Pod zlewem, bardzo sprytnie, ale nie za sprytnie. 00:01:15:- Dobra, wiesz co? Poddaj� si�. |- Wreszcie! 00:01:18: Wytrzymaj jeden dzie� bez kawy. 00:01:20:Tak nie wygl�da poddawanie si�. 00:01:21:- W�o�� ci zabawk� do p�atk�w. | - �wintuszek. 00:01:23:- Dobra, masz, wygra�a�. | - Dzi�kuj�. 00:01:25: Nie ma za co. A teraz kiedy ju� ci� nakarmi�em, to id�. 00:01:28:- Potrzebujemy orzeszk�w. | - Zaalarmuj� media. 00:01:30: Widzisz, z akcentem jest lepiej. 00:01:32: B�d� wcze�niej w domu. Potrzeba co� opr�cz orzeszk�w? 00:01:36: O tak, pok�j na �wi�cie, oryginalna twarz Connie Chung. 00:01:41:Pa zwariowana kobieto. Pa Sid i Nancy. 00:01:45:- Leopold i Loeb. | - Co? 00:01:46: Zmieni�am zdanie, tylko nie m�w Rory. 00:01:47:- Pij bezkofeinow�. | - Nigdy. 00:01:48: B�d� mia�y po dwie g�owy. 00:01:50: Wi�cej do kochania. 00:02:16: Halo? 00:02:17:- Musisz wr�ci� do domu. | - Mama? 00:02:19: Ciebie nie ma, w domu jest tak cicho i zdj�li z anteny Billa Mahera. 00:02:22:Tytyl przecie� by� politycznie poprawny. 00:02:25:Czy nikt nie czyta� tytu�u? On mia� m�wi� te rzeczy! 00:02:28:- Znowu mia�a� sen. | - Tak. 00:02:30: S�ucham. 00:02:31: Dobra, le�� w ��ku w swojej �licznej koszulce i nagle zaczyna dzwoni� jakie� 30 budzik�w. 00:02:38:Wstaj� z ��ka, id� do kuchni, 00:02:42:a tam Luke. 00:02:47: By� nagi? 00:02:48:- Nie. Robi� �niadanie. |- Nagi? 00:02:52: Dobra, a d�ugo jeste� w Waszyngtonie. 00:02:53:Przepraszam. M�w dalej, robi� �niadanie... 00:02:55:Jajka i nale�niki i bekon i zamieni� moj� kaw� na bezkofeinow�, ale oczywi�cie od razu si� zorientowa�am. 00:03:00: Nie ma to jak nos. 00:03:01: Dok�adnie. No wi�c wreszcie znalaz�am prawdziwa kaw� pod zlewem. Luke podaje mi �niadanie, a potem... 00:03:07: Co? 00:03:09: Poca�owa� mnie i m�wi� do mojego brzucha! 00:03:14:- Dlaczego mia�by to robi�? | - Bo najwyra�niej jestem w ci��y! 00:03:17: Co? 00:03:18: W dodatku z bli�niakami! 00:03:22:Powiedz co�. 00:03:23: Ale b�dziesz gruba. 00:03:25: Prosz� zinterpretuj m�j sen. 00:03:27: Dobra. No wi�c ten sen to znak, �e jeste� potajemnie zakochana w Luke'u, chcesz za niego wyj�� i mie� z nim bli�niaki. 00:03:32: Spr�buj jeszcze raz. 00:03:33: jak to jeszcze raz? Chcia�a� �ebym zinterpretowa�a |tw�j sen wi�c go zinterpretowa�am. 00:03:36: Tak, ale ja odrzucam t� interpretacj� i prosz� o inn�. 00:03:39:Nie mo�esz tak po prostu odrzuci� interpretacji i poprosi� o inn�. To nie kupowanie stroju k�pielowego. 00:03:43: Podsu� mi inn� analiz� albo odnajd� inny kontekst w twoim �nie o Taylorze. 00:03:47:Mowi�am ci, �e Taylor to mia� by� Dean. | By�o wida� po ilo�ci w�os�w na g�owie. 00:03:52: Czekam. 00:03:53: No dobra, mo�e nadal jest ci przykro z powodu tego co si� sta�o z tat� i jeste� zazdrosna o Sherry, bo ona b�dzie mia�a jego dziecko a nie ty. Mamo? 00:04:05: T�skni� za tob�. 00:04:06:Ja za tob� te�. 00:04:07:Woodward... Bernstein... Harry Thomason. 00:04:11:To Paris? 00:04:12: Tak, gada we �nie. D�ugie, dog��bne k��tnie. | Tak si� ciesz�, �e zosta� jeszcze tylko jeden dzie�. 00:04:18: Ja te�. Co b�dziesz jutro robi�? A w�a�ciwie dzisiaj? 00:04:22: Mamy �niadanie z cz�onkami kongresu i senatu. 00:04:25: Fajnie. Mo�e uda ci si� ukra�� co� dla mnie z talerza Toma Daschle'a? 00:04:28: Zobacz� co da si� zrobi�. 00:04:29:- Do pi�tku.| - Do pi�tku. 00:05:06:Nie mia�em �adnych kontakt�w seksualnych z t� kobiet�. 00:06:11: Nie ma mowy! 00:06:12: Koszerny bekon. 00:06:14: Wo�owina a nie wieprzowina. 00:06:15: Czuj� si� jak �yd�wka. 00:06:16:Hej Sookie, gdzie s� moje... 00:06:17: Zaczekaj Jackson, Lorelai tu jest! 00:06:19:Jackson, jestem w kuchni! Jem bekon wi�c... 00:06:22: Oj przesta�! Jestem ubrany. 00:06:24:Coz, sk�d mia�am wiedzie�, �e si� nie k�pa�e� | i nie pop�dzisz tu w samym tylko r�czniku? 00:06:30:Raz, to zdarzy�o si� tylko jeden raz. 00:06:31: O jeden raz za du�o. 00:06:32:Skarbie, przynios�am te pr�bki farby | o kt�rych m�wili�my. Chcesz je teraz zobaczy�? 00:06:35: Nie. 00:06:36:Ale to zajmie tylko chwilk�, a ja wybra�am kilka kolor�w dla ciebie. 00:06:39: Co malujesz? 00:06:40: Nic. 00:06:41:- Dom. | - Ca�y dom? 00:06:42:- Nie. | - Tylko wn�trze. 00:06:43:To dosy� du�e przedsi�wzi�cie. 00:06:44:Nie takie du�e, bior�c pod uwag� �e wcale go nie przedsi�wzi�li�my. 00:06:47: Wiem, ale b�dzie fajnie. 00:06:48:Rory i ja pomo�emy je�li chcecie. 00:06:50: Dobra, jak masz tu przychodzi� codziennie,|to lepiej zacznij s�ucha� nas obojga. 00:06:53: No wi�c powiedzcie dlaczego nie malujecie wn�trza domu? 00:06:57:Bo to by� m�j dom, a teraz to jest nasz dom i chce �eby by� jak nasz dom. 00:07:01: Ja jestem bardzo zadowolony z tego domu. 00:07:03: Jak mo�esz by� zadowolony? Wsz�dzie s� kwiaty. 00:07:05: Lubi� kwiaty. Jestem gejem. 00:07:07: Zas�ony maj� �aboty. 00:07:08: Lubi� �aboty. 00:07:09:Jak mo�esz lubi� �aboty? 00:07:10:Bo jestem wielkim, wielkim gejem. 00:07:13: Judy, Vincent musi teraz i�� do pracy. Cze�� Lorelai.|Powiedz jej, �e podoba mi si� tak jak jest teraz. 00:07:19: Postaram si�. 00:07:20: Dobra, mam chwilk� i zaraz musz� i��. Zosta� jeszcze bekon? 00:07:23:Zjedz m�j. Co my�lisz o mahoniu do salonu i granacie do hollu i sypialni? 00:07:30: Sookie, Jackson powiedzia� �e podoba mu si� tak jak jest. Nie s�dz� �eby mu co� przeszkadza�o. 00:07:33: Mo�e teraz jeszcze nie, ale w ko�cu znienawidzi tego miejsca, a ja chcia�abym tego unikn��. 00:07:40:I mog� - musz� tu tylko przeprowadzi� drobne zmiany. A teraz pom� mi wybra� kolor. 00:07:44: Teraz nie mog�, p�niej Ci pomog�. 00:07:46:Ok. 00:07:47: Dzi�ki za �niadanie, by�o wspaniale, kocham ci� i kocham bekon. 00:07:49:Hej, bekon jest m�ski. Powie� | na �cianach troch� koszernego bekonu, co? 00:07:54:Pachnie jak mi�so po�wi�cone | przez rabina - to jest dopiero m�ski dom, co? 00:07:57: Pa. 00:07:59: W porz�dku, ale je�li nadal my�li o farbie to my�lisz jak baba. 00:08:04: Uwa�ajcie na te serpentyny! I nie za du�o czerwonego ko�o tego drzew - tylko troch�, troszeczk�. 00:08:08: Hej Taylor, jak noga? 00:08:10: W porz�dku. 00:08:11: Nadal nie wiesz kto ci pod�o�y� sk�rk� od banana pod wej�ciem? 00:08:13: Nie, ale mam kilku podejrzanych. 00:08:16: A to wszystko po co? 00:08:18: A to, moja droga, na pierwszy coroczny festiwal 'Szale�stwo ko�ca lata w Stars Hollow' 00:08:22: Wreszcie znalaz�e� co� �eby zape�ni� wrzesie�? 00:08:25: To b�dzie wspania�y dzie�. My�l�, �e nawet ty b�dziesz pod wra�eniem. 00:08:29: Naprawd�, nawet ja? 00:08:30: O tak. Nie umie�ci�em s�owa szale�stwo w nazwie nadaremnie. 00:08:35:Tu b�dzie dziki szal - jedzenie, zabawy, mamy nawet zesp� kt�ry przyje�d�a z Nowego Jorku! 00:08:42: Nowy Jork - co za ob��d! 00:08:44: Poczekaj a� zobaczysz transparent, kt�ry zam�wi�em. Sprawi, �e ka�dy inny transparent kt�ry mieli�my b�dzie patrzy� zawstydzony. 00:08:50: Taylor, a� si� palisz! 00:08:51:- Spodoba ci si� ten transparent. | - Nie mog� si� doczeka� a� go zobacz�. 00:08:53: No to przyjd� w pi�tek. 00:08:54: Przepraszam, m�oda damo... m�oda damo? 00:08:57:Wiesz, �e do ciebie m�wi�. Blondynko z kokardami, prosz� zwolnij. 00:08:59:Jestem na w�zku, nie mog� za tob� biec. 00:09:06: Ale� pani senator, pytam pani� jako jednego z naszych najwi�kszych przyw�dc�w demokratycznych 00:09:11:czy naprawd� uwa�a pani, �e to dobrze wygl�da jak ameryka�ski minister skarbu podr�uje z Bono? 00:09:15:To znaczy wiem, �e on jest �wi�ty i chce ratowa� �wiat... 00:09:19:On nigdy nawet nie zdejmuje okular�w przeciws�onecznych. Przecie� musimy zachowa� jaki� wz�r, prawda? 00:09:23:Mam na my�li to, �e przecie� przynajmniej chcemy udawa�, �e jeste�my supermocarstwem na tym �wi�cie. 00:09:26:Dlaczego nie wys�a� Carsona Daly na Bliski Wsch�d gdy pojedzie tam Cheney, co? 00:09:29:Albo wys�a� Freddiego Prinze'a Juniora z Colinem Powellem na nast�pny szczyt NATO. 00:09:33:A co tam, pos�uchajmy co Freddie ma do powiedzenia! 00:09:35: �wietnie, Doug. Paris, znasz republika�skiego kongresmena Douga Ose z Kalifornii? 00:09:41:Nie znasz? Swietnie. B�dziecie mieli tyle rzeczy do obgadania. Pa. 00:09:46:- Ale Barbaro... | - Ose, prawda? 00:09:48: Zgadza si�. 00:09:49:Przejdzmy si�. 00:09:52:- Ostatni dzie�? | - Tak. 00:09:54: A wi�c twoim zdaniem jak si� prezentuje nasza stolica? 00:09:56:Widzialam fotel Archiego Bunkera w Smithsonian Museum, wi�c to dla mnie co�. 00:10:01:Tak bywa, �e priorytety kraju s� dobrze nastawione. Gdzie Paris? 00:10:05: Nie jestem pewna. Ostatnim razem gdy ja widzia�am, dr�czy�a reprezentant�w naszego kraju. 00:10:10: Ale z niej to m�ot, co? 00:10:12: W�a�ciwie ona jest ca�� skrzynk� na narz�dzia. 00:10:14: Co za pech. Zawsze udaje mi si� z�apa� najciekawszych polityk�w w�a�nie kiedy chc� skorzysta� z �azienki. Cze�� Jamie. 00:10:19:Paris, chcia�em ci tylko powiedzie�, �e uda�o mi si� dotrze� do informacji 00:10:22:o przydzia�ach par na dzisiejsz� debat� i wygl�da na to, �e tym razem b�dziemy po tej samej stronie. 00:10:25: �artujesz? A wydawa�oby si�, �e mogliby od czasu do czasu da� komu� innemu szans� na zwyci�stwo. 00:10:28: Najwyra�niej nie. 00:10:29: Kocham to. Oni nie zdaj� sobie sprawy jaka wykwalifikow...
Obi