William Szekspir - Poskromienie zlosnicy.pdf
(
487 KB
)
Pobierz
Ta lektura
, podobnie jak tysiące innych, jest dostępna on-line na stronie
wolnelektury.pl
.
Utwór opracowany został w ramach projektu
Wolne Lektury
przez
fun-
dację Nowoczesna Polska
.
WILLIAM SHAKESPEARE
Poskromienie złośnicy
¹
ł.
:
• Pan, w Prologu
• Krzysztof Sly², pijany kotlarz, w Prologu
• Karczmarka, Paź, Aktorzy, Strzelcy i Służba, w Prologu
• Baptysta, bogaty szlachcic z Padwy
• Vincentio, stary szlachcic z Pizy
• Lucentio, syn Vincentia, zakochany w Biance
• Petruchio, szlachcic z Werony, konkurent Katarzyny
• Gremio, konkurent Bianki
• Hortensjo, konkurent Bianki
• Tranio, sługa Lucentia
• Biondello, sługa Lucentia
• Grumio, sługa Petruchia
• Curtis, sługa Petruchia
• Pedant
• Katarzyna, złośnica³, córka Baptysty
• Bianka, jej siostra, córka Baptysty
• Wdowa
• Krawiec, Kramarz, Słudzy Baptysty i Petruchia
cen czści Pie czści ieskiem mieszkni Perci
Prze krczm n o
rczmrk i y
Kłótnia, Pijaństwo
¹
Poskromienie łośnicy
— tytuł polskiego tłumaczenia, stanowiącego podstawę niniejszej publikacji, brzmi:
łsknie seknicy
. Późniejsza tradycja utrwaliła jednak nazwę
Poskromienie złośnicy
. W oryginale sztuka Sha-
kespeare'a nosi tytuł
min o e re
.
²
y
— wym.: Slaj.
³
złośnic
— tu i dalej zmieniono tytułową
seknic
na
złośnic
.
Wygrzmocę cię, na uczciwość!
Dyby dla ciebie, włóczykiju!
A ty przekupko! Nie było włóczykija w rodzinie Slyów. Czytaj kroniki; przybyliśmy
do Anglii z Ryszardem Zdobywcą⁴. A więc:
cs ris
⁵; niech świat idzie swoją drogą:
ess
!
Co? nie zapłacisz za potłuczone szklanki?
Nie, ani szeląga, na św. Hieronima! Ruszaj mi zaraz do twojego zimnego łóżka i roz-
grzej się.
Mam ja na ciebie lekarstwo; idę zawołać dziesiętnika⁶.
ycoi
Zawołaj sobie dwudziestnika i trzydziestnika; odpowiem mu artykułem prawa. Nie
ustąpię jednej piędzi⁷; niech tylko przyjdzie, zobaczymy.
łie si n ziemi i zsyi Przy ołosie ro rc Pn z ooni i ł
Strzelcze, miej dobre o psach mych staranie;
Biedny Wesoły na grudzie okulał;
Pies
Zesforuj zaraz Dudę z Zapaśnikiem.
A czy widziałeś, jak się Białek sprawił
Na skręcie płotu, gdy wszystkie ucięły?
Za sto talarów nie chciałbym go stracić!
Płaczek, mój panie, jest dobry jak Białek,
On jeden trzymał i za zwierzem gonił,
Gdy wszystkie inne dwa razy zatarły;
Wierzaj mi, panie, to z psów twych najlepszy.
Ba! gdyby Echo tak jak on był rączy,
Ja bym go nie dał i za tuzin Płaczków.
Lecz teraz wszystkim dobrą daj nawarę⁸,
Bo jutro także zamierzam polować.
Idę i dojrzę wszystkiego, jak trzeba.
Pijaństwo, Bieda, Bogactwo
sosrzec y
Cóż to? umarły człowiek, czy pijany?
Podstęp, Śmiech
Oddycha: gdyby nie grzała go wódka,
Zimne byłoby łoże na sen taki!
⁴
rzyyiśmy o nii z yszrem oyc
— Sly myli królów ang., Wilhelma Zdobywcę (
iim e
oneror
, –) i Ryszarda Lwie Serce (
icr e ioner
, –).
⁵
cs ris
(z hiszp.) — krótko mówiąc.
⁶
iesinik
— dowódca dziesięciu żołnierzy; tu: niższy funkcjonariusz policji lub milicji.
⁷
i
— dawna jednostka długości równa około ośmiu calom, tj. ok. cm; pierwotnie odległość, jaką
może objąć między kciukiem a palcem wskazującym przeciętna męska dłoń.
⁸
nr
(daw.) — karma dla psów, wywar z mięsa i kości zaprawiony mąką i chlebem.
Poskromienie złośnicy
O, brudne bydlę! jak wieprz w błocie leży.
O, śmierci, jakże obraz twój jest szpetny!
Pijak ten dobrą stręczy mi zabawę.
Kiedy w wygodne poniesiem go łóżko,
Gdy go owiniem w wonne prześcieradła,
Włożym na palce kosztowne pierścienie,
Przy łóżku ucztę wykwintną zastawim,
Gdy zbudzonego sług przyjmie czereda,
Czy swej przeszłości żebrak nie zapomni?
Nie wątpię, że się za magnata weźmie.
Dziwne dla niego będzie przebudzenie.
Jak snów rozkosznych przelotna ułuda.
Weźcie go, wszystko przyrządźcie, jak trzeba;
Podstęp
Do najpiękniejszej komnaty go wnieście,
W koło najmilsze rozwieście obrazy,
Omyjcie kudły jego wonnościami,
Pachnącym drzewem dom okadźcie cały,
Słodką muzykę miejcie w pogotowiu,
Aby zbudzenie jego powitała,
A pamiętajcie, gdy otworzy usta,
Wszyscy z pokornym powtarzać ukłonem:
Co nam dostojność wasza rozkazuje?
Jeden ze srebrną niech stoi miednicą,
Pełną różanej wody, pełną kwiatów;
Z adamaszkowym inny znów ręcznikiem,
Inny ze dzbankiem niech pokornie mówi:
Czy wielkość wasza ręce pragnie umyć?
A inny znowu niechaj go zapyta,
Jakie dziś szaty z garderoby dobyć.
Niech inny prawi o jego psach, koniach,
O smutku pani z tej jego słabości;
I wmówcie w niego, że był lunatykiem.
Jeśli przypadkiem powie, że jest kotlarz,
Wołajcie wszyscy, że marzy na jawie,
Bo on jest panem wielkim i potężnym.
Wszystko to niech się dzieje naturalnie,
A będziem mieli wyborną zabawę,
Jeśli swe role dobrze odegracie.
Wszelkiego, panie, dołożym starania,
Aby na koniec głęboko uwierzył,
Że jest w istocie tak, jak mu powiemy.
A więc co prędzej nieście go do łóżka,
Bądźcie gotowi, jak tylko się zbudzi.
ynosz y słyc z scen rk
Idź i zapytaj, co trąbka ta znaczy?
ycoi een
Poskromienie złośnicy
To może jaki pan podróżujący
Na wypoczynek chce się tu zatrzymać!
coi ł
Cóż to?
ł
Teatr, Artysta
Aktorów wędrujących trupa,
Służby ci swoje ofiaruje, panie.
Niech się tu stawią.
co korzy
Przybywacie w porę.
Za dobre słowo dziękujem pokornie.
Czy chcecie noc tę w domu mym przepędzić?
Jeśli pan raczy służby nasze przyjąć.
Z całego serca. Przypominam sobie,
Że kiedyś tego widziałem aktora,
W roli dzierżawcy najstarszego syna,
Jak do szlachcianki stroił koperczaki⁹;
Z pamięci imię twoje mi wybiegło,
Ale pamiętam dobrze, że swą rolę
Z naturalnością rzadką odegrałeś.
Jak sądzę, panie, to mówisz o Soto.
Zgadłeś. W twej roli byłeś niezrównany.
W szczęśliwą dla mnie przybywacie porę,
Bo mam na myśli wyborną zabawę,
W której mi wielką będziecie pomocą.
Jest tu pan, który dziś chciałby was widzieć;
Na wstrzemięźliwość mogę liczyć waszą?
Lękam się, żeby dziwactw jego widok
(Bo ten pan nigdy komedii nie widział)
Waszych niewczesnych śmiechów nie wywołał,
I dostojnego nie obraził widza,
Bo was ostrzegam, że uśmiech wasz jeden
Może rozbudzić jego niecierpliwość.
Nie bój się, panie, zdołamy się wstrzymać,
Choćby to pierwszy na świecie był cudak.
Prowadź mi zaraz gości do kredensu,
Niech każdy dobre znajdzie tam przyjęcie,
⁹
sroi koerczki
(daw. pot.) — umizgiwać się, zalecać się.
Poskromienie złośnicy
Plik z chomika:
Mrrah
Inne pliki z tego folderu:
Meg Cabot - 01 - Kiedy piorun uderza (by MaxFILM).rar
(768 KB)
Eugeniusz Dębski - Niegrzeszny mag.zip
(4097 KB)
Wolfe Gene - Rycerz czarnoksieznika 01 - Rycerz.pdf
(1401 KB)
Wolfe Gene - Latro 02 - Zolnierz Arete.pdf
(1054 KB)
24 błędy w CV przez które nie dostajesz pracy.pdf
(1540 KB)
Inne foldery tego chomika:
Pliki dostępne do 27.02.2021
Anime
Audiobooki
Ćwiczenia
Filmy
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin