O Slowianszczyznie przed chrzescijanstwem.pdf
(
496 KB
)
Pobierz
O S Ł A W I A Ń S Z C Z Y Ź N I E
2002 ® PDF convert by Jerry~Keey
Z o r i a n D o ł ę g a C h o d a k o w s k i
O S Ł A W I A Ń S Z C Z Y Ź N I E
P R Z E D C H R Z E Ś C I J A Ń S T W E M
PDF ® 2002 Jerry~Keey
3
Zniknęły przed wiedzą uczoną dzieje, obrzędy i zwyczaje nasze w epoce
wielobóstwa. Nie sprzyjała oświata Europy całemu czasowi, w którym Krzyż święty
wznosić się począł wśród rozległej i podzielonej Sławiańszczyzny. Pierwsi posłańcy
do nas z wiarą dzisiejszą dalecy byli od umiarkowania, ażeby mieli co oszczędzić dla
historii i wieków, i ten nieprzychylny zapał w ich następcach ledwo do naszych
czasów nie doszedł. W tym duchu dziesięciu lub więcej władców naszego plemienia
kolejno wywracali budowę przyrodzonym natchnieniem wzniesioną i obok nowych
prawideł nieba nie zdołali zabezpieczyć własności ziemskiej, która by przetrwała do
nas i była ichże samych pamiątką.
Wypadek ten jest najgłówniejszym w Sławiańszczyźnie, bo całą jej rozległość z
czasem objął, upoważnił nowo tworzące się dzielnice i coraz więcej pomnażał.
Ogniwa nowej wiary wcielały niepodobnych nas do reszty narodów Europy.
Uczęszczał Słowak z nabożeństwa lub potrzeby do Rzymu lub Carogrodu, a
przejąwszy się nienawiścią wzajemną stolic chrześcijaństwa, zapalał pochodnie
wiekuistych wojen na przestrzeni swojej o to, że nie jednej głowie uświęconej daninę
płaciła. Biada nam! Długo nazbyt przetrwaliśmy w tych obłędach. Nie wspomniałbym
ich może, gdyby nie miały zgubnego wpływu na ten zakres naszej historii i nie były
pierwszym podkopem miłej nam zawsze narodowości. Czas przyszły wyjaśni tę
prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas
znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na
wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.
Pierwsze dłuto dziejów Północy w czyim było ręku - wszystkim wiadomo.
Łatwo widzieć, że powołanie zawsze trącało ich ręką i szczerby sprawiało w obrazie
ojczyzny. Nie dziw zatem, że u nich epoka przedchrześcijańska, jeżeli nie ominiona
całkiem i nie zarzucona wymysłami, wystawia nam tylko grube obyczaje, dzikość i
ślepotę naszych ojców. U nich to z łatw
oś
cią jednakową w Poznaniu, Kijowie i
Nowogrodzie dzieje się przejście do wiary. Podług nich dosyć było przykładu i woli
panującego, aby dzień jeden lub rok to przeznaczenie spełniły.
Tak mniemając ci latopisarze, rzekłbyś, nie znali uporczywej duszy
sławiańskiej, nie znali dziejów rodzinnego i pierwotnego ludu, u którego sposób
rządzenia się i życia, obyczaje i mowa sama — ściśle były spojone z nauką o bogach.
Przeobrażenie więc nagłe i szczęśliwe być nie mogło i w istocie nie było. Nowogród
Wielki o cztery lata spóźnił się po Kijowie, w sto lat Rostów, a jeszcze później u nas
Szczecin nawróciły się. Nie przywodząc naszych, dowodów, spomnijmy, co
Naruszewicz mówi o okropnościach u Lachów w siedemdziesiąt lat nowej wiary z
powodu prześladowania pogan, zamilczanego od naszych kronikarzy. Schronienie się
na ostatek kapłanów z wielu bogami wśród zapadłej Litwy podwyższyło nie znaną
dotąd krainę i w porze dogodnej do zemsty miecz podniosło na polskie i ruskie
sadziby. Jaćwież przy źródłach Narwi ileż dokuczyła jednemu i drugiemu
współbraciom? Co Nestor pisze o spółczesnych Radymiczanach i Wiatyczanach, a
życiopis św. Wojciecha wyraża o Czechach i w życiu św. Benna biskupa
misneńskiego, co się działo na ostrowie Ranowców? Wszystko okazuje, że nigdy czło-
wiek, żyjący pośród swojej rodziny, nie przemienił siebie, nigdy z uprzedzeń i
nałogów, które jemu długo towarzyszyły, razem nie otrząsnął się, bo nie łatwo jest
powstać przeciw sobie samemu, zmienić sposób życia, myślenia, poniechać wszystko,
4
co mu jest miłym, nade wszystko nadać inny obrót językowi uzwyczajonemu czcić
wielorakie bóstwa i pełnemu tych przenośni, przysłów i wzorów przyrodzonych, które
stanowiły jego śpiewy obrzędowe, igrzyska, potoczną mowę i zawsze tchnęły jego
wiarą.
W dziejach zapomnianych, dawno rozsławionych i obecnych nasz ród zajmuje
swoje miejsce. Nie zebrał się on z wygnańców ani szczątków upadłych mocarstw. Był
zawsze ludem pierwotnym, właściwym i jednosłownym. Nie wiadomy jeszcze czas i
przyczyny, dla których on opuścił sąsiedztwo Indowego Stanu, jak długo był w tej
wielkiej drodze, nim wkroczył do Europy i zajął jej połowę od strony Azji. Pewnym
tylko jest, że po usadowieniu się w nowym stanowisku zajmowali razem okolice
zadunajskie aż do podstawy Bałkanu nad Adriatykiem, za Łabą i całą między nimi
przestrzeń, jako też Północ od ściany Sweonów, rządzoną przez wielkich kaganów,
nim przenieśli stolicę do Kijowa. Ze zmiany takowej na ziemi poczynili niektóre
poprawy w zasadach wielbionych świateł nieba, liczne przenośnie z jestestw
przyrodzonych rozciągnęli do poznanych na północy i całą jej przestrzeń na jednakie
sta podzieliwszy, jednymże ustawom, obrzędom i zwyczajom podlegali. Widać
wszędy w tej epoce naczelników z chorągwią przewodniczącą w pokoju, wojnie i
świętych obrzędach. Połączenie w jednej osobie tak wielorakiej władzy nad licznym
narodem tyle podawało sposobów stanowienia i wykonywania wszystkiego, że
Sławianie, w tym stanie rzeczy i ręką przyrodzenia czczonego kierowani, nie mogli
być ludem nieczynnym ani uśpionym. Wojna dla ubezpieczenia i rozszerzenia bytu, a
w pokoju łowy, rola, rzemiosła pewne, obrzędy połączone z wielkimi grami i ucztą
były ich powszechną zabawą, znamienitym i płci obojej spólnym zatrudnieniem.
W pamiętnikach owych wieków dosyć c
zę
sto natrafia się na wyrazy: rola, pług,
socha, kosa, kowal, stolar, tieśla, tkę, dłubię, dłuto, a nawet pisar i malar. Wszystko to
było potrzebnym i użytym, zyskiwało swoją cześć i przeniosło do późniejszych
wieków wysoką, ale już przenośną pochwałę
1
.
Nigdzie nie widać śladu, aby przed epoką poloni naszego byli na Północy
poddani. Nie mogli być oni w przechodzić z Azji do Europy i dotąd w drugiej części
1
Mikołaj Rej z Nagłowić w swych rymach chwaląc panów Czarnych Pawłów z rozumu, cnoty, męstwa i udatnej
postawy, które były własnością całej ich rodziny, na dobitkę tych pochwał po staroświecku tak kończy:
„A za ich obyczajmi i za ich sprawami
Mógłby właśnie ich każdy zwać Koniakowkami".
W godowniczych śpiewach ruskich kowalczyki i kowalenki kują konie panu staroście weselnemu, któremu swanienka
czyli swacha daje podkowy złote i srebrne z uchnalami takimiż. Oto i przyczyna, dlaczego u nas tyle herbów
napełnionych podkowami. Zawsze one wyrażają dobrego junaka i Niesiecki na wielu miejscach toż samo mówi.
Męstwo, wytrzymałość i zręczność w prowadzeniu wojny długo porównywano u nas z przyrodzeniem wilka. Pamięć
tego zachowała się w pieśni o pochodzie na Połowców Igora kniazia siewierskiego. I Niesiecki w Koronie Polskiej [t.
MV, Lwów 1728-1743] kilka takich przykładów umieścił: „Eleazar albo zwyczajnym na Rusi językiem Olizar
(Jelisar) na jedno oko ślepy, atoli wielki wojownik, gdzie żadnej o sobie nie dając wieści, Tatarów napadł i szczęśliwie
raził; stąd już ślepy, już głuchy Wołczok zwano go". T. II, str. 424 i t. III, str. 453. Wilk Mazowiecki, człowiek
znaczny. T. III, str. 234. Przodek Ługowskich Wilkiem nazwany, który mężnie wojował pod Leszkiem Czarnym z
Litwą i Jaćwieżą i w nagrodę zasług wieś Ługi otrzymał. T. III, str. 184. Jan ze Strzelec herbu Drzymała, arcybiskup
gnieźnieński, mąż wielki, poważany od Kazimierza Wielkiego i wykonawca jego ostatniej woli, Suchym Wilkiem był
nazwany. T. II, str. 335. „Wilk mu za uchem wyje" - było u nas przysłowie; także: „Biega jakby z wilczą skórą po
kolędzie". Tysiące podobnych przenośni było w naszej mowie, zbogacała się ona znajomością i obrazami
przyrodzenia, które służyło za wielką księgę naszym przodkom. My od nich daleko odstrzeliwszy się, wszystkiego
zapomnieli i wszystkiego postradali. Dwadzieścia lat należało walczyć naszym, aby odzyskać straconą ojczyznę; nie
mniejszych może trudów potrzebować będzie przywrócenie narodowości w mowie naszej. Zgorzkła obca słodycz bez
miary używana. Czuć się już daje utęsknienie do prostych i ojczystych pokarmów. Zbierzmy je skrzętnie, a czas,
sprawca wszystkiego, może wyda nam nowego Bojana, który do wygładzonej dziś mowy przydając starożytne obrazy
i zwroty stanie się twórcą narodowej oryginalności.
5
Plik z chomika:
mullein
Inne pliki z tego folderu:
O Slowianszczyznie przed chrzescijanstwem.pdf
(496 KB)
Inne foldery tego chomika:
! - FREE _dnia -!
Audiobook
Dodatki do Photoshop
E-book
Grafika_Fotografia etc
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin