Ujęcie 1:
Miejsce: wiejska chata, na skraju lasu przy drodze prowadzące do kapliczki.
Postacie: Matka, Gromadka dzieci.
Dialog:
„Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razemZa miasto, pod słup na wzgórek,Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,Pobożnie zmówcie paciorek.”
Ujęcie 2:
Miejsce: j. w
Postacie: j. w
Akcja:
Zmartwiona kobieta siada na krześle przy oknie.;
"Tato nie wraca; ranki i wieczoryWe łzach go czekam i trwodze;Rozlały rzeki, pełne zwierza boryI pełno zbójców na drodze".
Ujęcie 3:
Postacie: Gromadka dzieci
Miejsce: kapliczka na wzgórzu
Słysząc to dziatki biegą wszystkie razemZa miasto, pod słup na wzgórek,Tam przed cudownym klękają obrazemI zaczynają paciórek.
Modlitwa w intencji ojca.
Ujęcie 4:
Postacie: Gromadka dzieci i pobożni
Akcja: Dalsza modlitwa dzieci.
"W imię Ojca,Syna i Ducha świętego,Bądź pochwalona, przenajświętsza Trójca,Teraz i czasu wszelkiego".
Ujęcie 5:
Postacie: j. w + ojciec
„słychać tarkot, wozy jadą drogąI wóz znajomy na przedzie;Skoczyły dzieci i krzyczą jak mogą:”
Dzieci: "Tato, ach, tato nasz jedzie!"
Ujęcie 6:
Płaczący ojciec zsiada z wozu.
"Ha, jak się macie, co się u was dzieje?Czyście tęskniły do tata?
"Mama czy zdrowa? ciotunia? domowi?A ot rozynki w koszyku".
Ujęcie 7:
Postacie: Ojciec, dzieci, słudzy
Ojciec do sług: "Ruszajcie - kupiec na sługi zawoła -Ja z dziećmi pójdę ku miastu".
Ujęcie 8:
Postacie: Ojciec, dzieci, zbójcy
Akcja: Panikujące dzieci, wtulają się w ojca, zbójcy okrążają rodzinę.
Ojciec do zbójców: "Ach, bierzcie wozy, ach, bierzcie dostatek,Tylko puszczajcie nas zdrowo,Nie róbcie małych sierotami dziatekI młodej małżonki wdową".
Dalsza akcja:
Atakuje sługów ojca. Krzyczy zbójca:
"Pieniędzy!"
Ujęcie 9:
Akcja: Herszt zbójców zatrzymuje swych sługów
Dialog: "Stójcie, stójcie!"
Dalsza akcja: spędza bandę z drogi, puszcza wolno ojca z dziećmi.
Dialog: "Idźcie dalej bez trwogi".
Ujęcie 10:
Akcja: Kupiec dziękuje, na co herszt odpowiada.
"Nie dziękuj; wyznam ci szczerze,Pierwszy bym pałkę strzaskał na twej głowie, Gdyby nie dziatek pacierze."Dziatki sprawiły, że uchodzisz cało,Darzą cię życiem i zdrowiem;Im więc podziękuj za to, co się stało,A jak się stało, opowiem."Z dawna już słysząc o przejeździe kupca,I ja, i moje kamraty,Tutaj za miastem, przy wzgórku u słupca, Zasiadaliśmy na czaty."Dzisiaj nadchodzę, patrzę między chrusty, Modlą się dziatki do Boga;Słucham, z początku porwał mię śmiech pusty, A potem litość i trwoga."Słucham, ojczyste przyszły na myśl strony, Buława upadła z ręki;Ach, ja mam żonę! i u mojej żonyJest synek taki maleńki."Kupcze! jedź w miasto, ja do lasu muszę;Wy, dziatki, na ten pagórekBiegajcie sobie i za moję duszęZmówcie też czasem paciórek"