Got Your Back PL.doc

(733 KB) Pobierz

Autor: Frank Alexander, Heidi Siegmund Cuda

Tytuł: Got Your Back

Tłumaczenie: Piotr Studziński (pacfan@polbox.com)

 

 

DEATH ROW

 

1. Wrightway Security

 

Nikt z Death Row nie mówi, więc większość raportów, które czytasz, wypełnionych jest informacjami z drugiej ręki, czasami precyzyjnymi, czasami nie, ale nigdy nie mówią one całej prawdy. Czasami sam Suge Knight pośpieszy z odpowiedziami na pewne pytanie ze strony mediów. Jednakże Suge nie ma nigdy zamiaru powiedzieć ci co się tak naprawdę dzieje, ponieważ nic z tego nie ma. Na określonym poziomie Suge jest bardzo inteligentnym biznesmenem i mówiąc szczerze lubiłem z nim pracować. Zanim poznano go jako dyrektora Death Row - wytwórni muzycznej, którą założył ze swoim prawnikiem Davidem Kennerem, a która zmieniła już na zawsze muzykę rap, wydając w przeciągu roku albumy Dr. Dre "The Cronic" i Snoop Doggy Dogga "Doggystyle" - był ochroniarzem N.W.A., gangsta rapowego zespołu z Compton, który zapoczątkował kariery Dr. Dre, Ice Cube'a i Eazy-E, fantastycznych talentów rapowych.

 

Suge doceniał wartość ochroniarza i traktował ochronę z szacunkiem. Aby otrzymać pracę w Wrightway, nie trzeba było spełniać jakich określonych wymogów. Death Row nie określało wzrostu, rozmiaru, czy detali dotyczących mięśni. Mimo, że Reggie był właścicielem firmy, to tak naprawdę ustawił go Suge. Jego pierwszym wymogiem było to, żeby wszyscy ochroniarze byli emerytowanymi policjantami i kropka. Nawet Reggie był funkcjonariuszem policji w Compton, zanim zaczął pracować dla Suge'a. Suge pragnął, aby ochroniarze byli w stanie trzymać ich z dala od kłopotów i aby mogli neutralizować sytuację. Zawsze mówiono nam, że jesteśmy tam, aby być wiarygodnymi świadkami, kiedy coś się spieprzy. Był to główny powód, dla którego żądali byłych policjantów. Nie oczekiwali przeciętnej osoby, która posiada referencje. Nie chodziło o to jaki byłem duży, jednak stało się to moją zaletą. Później, kiedy pracowałem z Tupakiem, wiem, że miało to znaczenie. Przezywał mnie "Big Frank" i myślę, że lubił mieć koło siebie dużego czarnucha. Faktycznie, Suge, mierzący 6 stóp i 3 cale i ważący 330 funtów, musiał doceniać moje rozmiary i pracę, która pozwoliła mi to osiągnąć. Sam podnosił ciężary i wiedział, że ludzie bali się go z powodu jego rozmiaru. Byłem największym pracownikiem Death Row i dokładnie dopasowałem się do ich oczekiwań.

 

Zacząłem pracować z Death Row we wrześniu 1995 roku, w tym samym miesiącu, kiedy Tupac został zwolniony z więzienia na Riker's Island, za 1.5 mln $ kaucją, po odsiedzeniu ośmiu miesięcy za przestępstwo seksualne. Suge wpłacił kaucję w zamian Tupac miał nagrać trzy albumy dla Death Row. Nie wiem, czy wierzysz w ślepy los, ale ja dostałem tą pracę w sposób, który można jedynie nazwać przeznaczeniem. Jeden z moich kumpli K.J., pracował dla firmy wypożyczającej limuzyny, której używała Death Row. Pewnego dnia zabrał Tupaca, aby dostarczyć go do studia nagraniowego Death Row, Can-Am, które mieściło się w kalifornijskiej Tarzanie w okolicy Doliny San Fernando. Podczas kiedy zabijał czas, czekając aż Tupac skończy nagrywać, zaczął rozmowę z moim kolejnym przyjacielem, Cedrickiem, który pracował dla Wrightway. Razem z Cedrickiem spędziliśmy razem w Marines około dekady i nie miałem z nim kontaktu od czasu, kiedy opuściłem służbe. Cedric, Suge i Reggie Wright razem wychowali się w tej samej okolicy w Compton. K.J. i Cedric jakoś zaczęli rozmawiać o kulturystyce i zostało wymienione moje imię. Cedric nie mógł uwierzyć, że K.J. mnie znał i zapytał go o mój numer telefonu. Tej nocy, odebrałem telefon od Cedricka, który sądził, że wciąż pracuję w Departamencie Szeryfa. Powiedziałem mu o mojej pracy z Kashem i o czasach kiedy pracowałem jako ochroniarz i facet prawie ześwirował, ponieważ Wrightway właśnie ogłosiło, że szukają kolejnego ochroniarza. W tamtym okresie szukałem pracy i Cedric zachęcił mnie, aby wysłać do Wrightway mój życiorys.

 

Powiedziałem sobie: "Czemu nie?" Znałem reputację Death Row, ale zdałem sobie sprawę z tego, że nie może mnie tu spotkać nic gorszego od tego co działo się w mojej starej okolicy, więc napisałem życiorys i załączyłem jedno z moich zdjęć jako kulturysta. Dałem to Cedrickowi, który przekazał to Reggiemu. Z tego, co mi wiadomo w tamtym okresie Larry Condiff pracował jako menedżer w firmie ochroniarskiej Wrightway, był prawą ręką Reggiego. "Zanim ujrzałem życiorys," wspomina Larry, "Słyszałem jak Cedric mówił o nowym potencjalnym ochroniarzu, a kiedy powiedział, że ma na imię Frank Alexander, mało nie zwariowałem - Frank Alexander?!" Wiedziałem, że gdzieś tu był w pobliżu, ale nie wiedziałem gdzie i wywnioskowałem, że nie może to być mój ziomek Frank. Byłby to zbyt duży zbieg okoliczności." Cedric pokazał Larry'emu zdjęcie. "Spojrzałem na nie i powiedziałem, a niech mnie," mówi Larry. Natychmiast do mnie zadzwonił i było to coś jak powrót do przeszłości. Natychmiast zaczęliśmy rozmawiać o naszej starej okolicy. Larry mówił mi, że wracał tam trzy razy od kiedy wyjechałem i za każdym razem życzył sobie mieć szybszy bilet do domu. Rozmawialiśmy o niektórych starych ziomkach z Manor, większość z nich nie żyła. Jego najlepszym przyjacielem był młodszy brat Johnny'ego Browna, Alan, który także skończył martwy. Oboje wciąż tam mamy rodziny i nawet mimo tego, że wszyscy nienawidzą Chicago, to wciąż boją się pozbyć swoich korzeni. Poza tym, niektórzy z nich są naprawdę przybici. Moja rodzina jest w bliskich stosunkach z Folks (G.D's), gangiem, który rządzi dzisiaj w Chicago.

 

Fajnie było znowu się spotkać i cieszyłem się słysząc, że Larry'emu naprawdę dobrze się powodzi, że ma żonę i kilka dzieci. Powiedział, że lubi pracować dla Wrightway i załatwił mi rozmowę kwalifikacyjną z Reggie'im, lecz ostrzegł mnie prosto z mostu: "Reggie to gnój, patrz dokładnie na swój czek i wszystko będzie w porządku." Cedric powiedział mi to samo. Za każdym razem kiedy nadchodziła wypłata, zawsze coś się działo, ale postanowiłem, że będę szczery z tym facetem i powiem mu, że nie jestem żadnym gnojem. Następnego dnia pojechałem do Paramountu, gdzie znajduje się siedziba Wrightway. Paramount to zwyczajne, przemysłowe miasteczko w Południowo Środkowym Los Angeles, około pół godziny drogi od Can-Am Studios. Reggie spóźnił się dwie lub trzy godziny i Larry powiedział, że właśnie czegoś takiego mogę się po nim spodziewać. Zanim się zjawił byłem z drodze powrotnej do Orange County. Zostawił mi wiadomość na pejdżerze i powiedział, że jest gotów się ze mną spotkać, więc zawróciłem. Reggie White mierzy około 5 stóp, 7 cali i waży około 260 funtów. Z tego co mogę powiedzieć, to jego najbardziej imponującą cechą była przyjaźń z Suge'iem Knightem. Formalnie rzecz biorąc był ochroniarzem Suge'a i byli ze sobą związani niczym bracia. W rozmowie z nim byłem bardzo bezpośredni. Powiedziałem mu, że jestem lojalnym sukinsynem i że nigdy nie kąsam ręki, która mnie karmi. Chciałem, aby zrozumiał, że nie mam zamiaru mu nic zabrać, ale w zamian otrzyma niezawodnego pracownika. Jak się później dowiedziałem, był typem człowieka, który nie ufał nikomu, ponieważ nie mógł zaufać samemu sobie.

 

Dostałem te robotę i zacząłem już następnego dnia pracę w studio. Studio nagraniowe Can-Am, znajduje się przy Oxnard Avenue w Tarzanie. Było to główne miejsce załatwiania interesów Death Row, zanim kupili za 5 mln $ swój własny budynek przy Wilshire Boulevard, w eleganckim okręgu biznesowym Los Angeles. Jednak podczas całego okresu, w którym z nimi pracowałem, nagrywali w Can-Am. Tarzana jest ostatnim miejscem, w którym ktokolwiek szukałby muzyków Death Row. Jest to cicha, stonowana część Dolina San Fernando, otoczona wyłącznie przez pracującą klasą białych ludzi i Meksykańczyków. Prawdopodobnie Suge lubił anonimowość, na którą pozwalało mu Can-Am. Jeśli nie wiedziałeś co było grane, to nigdy nie zgadnąłbyś, że tam są. A nawet gdyby ci się to udało, to zawsze służbę miało dwóch ochroniarzy, jeden przebywał w korytarzu z wykrywaczem metali, aby sprawdzać ludzi wchodzących do studia. Drugi siedział w sterowni obsługując kamery ochrony, które pokazywały wszystko to, co dzieje się w całym obiekcie. Biuro Suge'a znajdowało się wewnątrz Can-Am i było ogromne. Zrobił je tak, aby do niego pasowało, z wielkim, starym emblematem Death Row po środku dywanu, który leżał na podłodze, no i oczywiście kolorystyka utrzymana była w krwistej czerwieni. Suge Knight okazywał swoje powiązania z rezydującym w Compton gangiem Bloods, w taki sposób, w jaki lekarz pokazuje swoje uprawnienia jako lekarz medycyny. Niektórzy ludzie byli członkami Elk's Lodge, a niektórzy gangsterami. Suge był gangsterem. To on był tym, który tworzył zasady, których my przestrzegaliśmy i bez względu na to kim byłeś, albo z kim byłeś, byłeś przeszukiwany przy wejściu wykrywaczem metalu.

 

Pierwszy raz spotkałem Paca w studio, nie długo po jego wyjściu z Rikers's Island, nowojorskiego więzienia, w którym spędził ostatnie osiem miesięcy. Gdziekolwiek się nie pojawił, zawsze miał przy sobie Outlawz, pięciu najwspanialszych gości jakich chcielibyście spotkać. Wszyscy byli nastolatkami, poza Malcolmem, on miał 21 lat i wszyscy byli częścią ekipy Paca. Byli to Muta, Malcolm, Yak, Fatal i Kay. Każdy z nich posiadał pseudonim, które nadał im Pac, mieli je wytatuowane po lewej stronie szyji, miał tak także Pac, który był Makavelim. Malcolm to był Edi, Yak był Kadafim, Fatal był Whosane aka Hussein - wszyscy oni byli liderami znienawidzonymi przez Amerykanów. Za pierwszym razem nie zwróciłem zbytniej uwagi na Paca. Mijaliśmy się nawzajem w studio tylko skinając do siebie albo podając sobie rękę. Byłem przedstawicielem starszego pokolenia niż większość z tych facetów i niezbyt interesowałem się muzyką zanim nie zacząłem pracować z Death Row. Znałem Paca tylko z jego reputacji i to co wiedziałem, niezbyt mi się spodobało. Jednak lubiłem tą pracę. Była zabawna. Zawsze coś się zdarzyło, co cię rozśmieszyło. W czasie kiedy pracowałem jako ochrona w korytarzu, znalazłem Glocki 9 mm i wielkie noże Bowie. Grzecznie poprosiłem, aby ktokolwiek był właścicielem tej broni, odniósł ją do samochodu. Trochę tego nie lubili, ponieważ kiedy byli uzbrojeni, czuli się bezpieczniej. Niemniej jednak zasady to zasady i musieliśmy ich przestrzegać. Trawa nie podlegała juryzdykcji ochrony. Wiele toreb ze skrętami przepływało przez Can-Am, tak jakby tuż za progiem znajdował się niekończący się pociąg ładujący towar. Studio było ciekawe, ponieważ tu wszyscy mieli szansę być w rodzinnych stosunkach. Artyści musieli sprawdzać ochronę i odwrotnie.

 

Reakcją każdego człowieka na mój widok, jest niedowierzanie moim rozmiarom. Byłem największym członkiem zespołu ochrony i wiele razy mnie po tym rozpoznawano. Suge nawet zainstalował w studio siłownię, podnoszenie ciężarów traktował bardzo poważnie. Inni członkowie zespołu Wrightway, jak ja sam, mieli przeszłość związaną z wymiarem sprawiedliwości. Oprócz Cedricka, który początkowo przedstawił mnie Wrightway i był moim przyjacielem z Korpusu, byli tam Kevin Hackie, funkcjonariusz policji z Compton, który pracował z Reggiem Wrightem 10 lat temu. Ojciec Reggiego, Reggie Wright Sr., wciąż był wysokim rangą porucznikiem w Compton i Kevin także go znał. Outlawz przezwali Kevina "Robocop", ponieważ posiadał ten milicyjny styl i znał prawo jak własną kieszeń. Kolejnym rezerwistą z Inglewood, funkcjonariuszem policji był Leslie Gaulden. Był także Cooper, który pracował dla Departamentu Policji w San Bernardino, razem z Alem Gittensem, który w rzeczywistości został kierownikiem Wrightway. Byli także Marcus i Kenneth, oboje byli rezerwistami sił Inglewood. Jedynym członkiem ochrony bez przeszłości policyjnej był Michael Moore, który pracował jako kapitan strażaków z Moreno Valley, z przedmieść hrabstwa Los Angeles.

 

Ludzie myślą, że pracownikami Death Row był zgraja bandytów i gangsterów szukających kłopotów. A prawda jest taka, że większość z tych pracowników pracowała naprawdę ciężko, byli oni inteligentnymi ludźmi, którzy wykazywali niezwykłą lojalność wobec Suge'a. Wielu z nich nigdy w życiu nie miało pracy, zanim Suge im tego nie zaoferował. Z pracownikami Wrightway było podobnie. Byli oni chłopakami pierwsza klasa, a jedyna różnica między nimi, a pracownikami Death Row polegała na tym, że nosili odznaki.

 

 

 

2. Snoop i Tha Dogg Pound

 

Pewnego dnia w studio Reggie zwrócił się do mnie mówiąc, że potrzebny mu jesteś, aby pojechać do Nowego Jorku na cztery grudniowe dni. "Będziesz ochraniał Snoopa, Kurupta i Nate Dogga," powiedział. Pomyślałem sobie: "Fajnie." Była to moja pierwsza podróż z Death Row i zdałem sobie sprawę, że może to być ciekawe. Tak, to było interesujące. Tha Dogg Pound to były świrusy, dowodzone przez Snoop Doggy Dogga jednego z najfajniejszych sukinsynów na ziemi. Snoop jest tak wyluzowany, jak jego muzyka i lubiłem z nim przebywać. Daz był młodym producentem, którego przygotowywano do objęcia wielu obowiązków Death Row. Nate Dogg i Kurupt stworzyli Tha Dogg Pound, nie wiedziałem wiele o Nate, poza faktem, że był ex-Marine, ale wiele o tym nie mówił, ale słyszałem już wszystkie opowieści Kurupta. Powiem to tak, jego imię pasowało do niego. Kurupt już miał poważne problemy. Był zbyt młody, aby żyć tak szybko i kiedy przybyłem do Death Row, wyglądało na to, że tak naprawdę nikt się o niego nie troszczył. Kurupt pochodził z Philly i został przedstawiony Death Row przez swoich dawnych menedżerów, dwóch facetów, którzy nazywali się Brumfeld Brothers. Miał umowę nagraniową, ale Suge gangsterskimi sposobami zerwał tę umowę i wyznaczył na menedżera swoją żonę Sharethę. Sharetha menedżerowała także dla Snoopa.

 

Kurupt nie tracił czasu pakując się w kłopoty, kiedy przybył do Death Row. Kiedy ja tam przybyłem, Reggie przeznaczał mu coraz to innego ochroniarz i tak naprawdę nikt nie chciał się z nim zadawać. Wywnioskowałem z tego, że był młody i nie nauczył się jeszcze jak zadbać o swój interes. Pamiętam jak pewnego razu, kiedy byłem po służbie z moją żoną w domu, zadzwonił do mnie na pejdżer. Wdał się w potężną bójkę z Alem Gittensem, ponieważ najwidoczniej zabrał do studia zbyt wiele skrętów. Al musiał wkroczyć i nakazać mu to usunąć. To nie był worek, lecz bardziej coś jak siatka na zakupy. Kurupt odmówił i wywiązała się walka. Jego zasadniczym problemem było to, że kiedy pił, to zazwyczaj upijał się. Jego niewielkie ciało nie mogło poradzić sobie z tą kombinacją. Kurupt wyglądał jakby ważył 100 funtów, przemoczony do suchej nitki i starał się dotrzymać kroku dużym chłopakom. Marcus został wyznaczony do pracy ze Snoopem, było to wtedy, gdy Snoop wciąż przebywał w więzieniu za strzelanie do Philipa Woldemariama, mieszkańca L.A., który groził Snoopowi parę razy. Koleś pojawił się w parku i zaczął grozić Snoopowi i jego ekipie i jego ochroniarz - którego jak się później okazało znałem z uprawiania kulturystyki - ujrzał jak facet sięga po broń i zanim ten zdążył ją wyciągnąć, ochroniarz strzelił i zabił go. Snoopowi pozwolono na podróż do Nowego Jorku, ponieważ mieliśmy tam kręcić teledysk do singla "New York, New York", z pierwszej płyty Tha Dogg Pounda - Dogg Food i sędzia musiał widzieć sens, w tym, że będziemy kręcić w plenerze.

 

Każdy wykręcał się od pracy z Kuruptem, więc skończyłem pracują głównie z nim. Leslie, który podczas tej podróży miał oko na Nate Dogga, już doświadczył pracy z Panem Kuruptem, jak go nazywał i ostrzegł mnie. "Kiedy zacząłem z nim pracować, znienawidziłem jego wnętrzności. Każdy ich nienawidzi," wspomina Leslie. "Powiedziałem Frankowi, że może go mieć. Frank z jakiegoś powodu wyglądał na bardzo cierpliwego, podczas pracy z Kuruptem i zacząłem go urabiać. Potem byłem w stanie zauważyć pewne zmiany w jego osobowości. Jednak na początku chciał być takim niedobrym gangsterem." Les ma rację, i zwykłem mu mówić, że raperzy nie są gangsterami. Jakich znasz gangsterów - Scarface, Johna Gottiego - biegających wokoło i rzucających imionami? Raperzy wrzucają na swoje nagrania imiona wszystkich, których tylko mogą. Gangsterzy nie rozmawiają. Są cicho. Istnieje prawo milczenia. "Lecz Kurupt był taki, jak większość młodych dzieciaków," mówi Leslie. "Nigdy w życiu nic nie mieli, ale mieli talent do rapowania. Zaczęli zarabiać trochę pieniędzy i z tą dzielnicową mentalnością i młodym umysłem, pomyśleli, że ich gówno nie śmierdzi." Pierwszego dnia, w którym Leslie zaczął pracować z Kuruptem powiedział: "Nie spodoba ci się to, co teraz powiem, ale powiem ci o co chodzi - chodzi o to, że kiedy będziesz ze mną, będziesz przestrzegał pieprzonego prawa i kropka." Potem Kurupt wyjechał do Atlanty na "Freaknik", czarną wersję Spring Break i podziękował Lesowi za pilnowanie go. Po tym, co stało się w Nowym Jorku, stałem się jego prawdziwym super bohaterem.

 

Nowy Jork Przylecieliśmy w piątek i zatrzymaliśmy się w Ramada Inn w New Jersey, naprzeciw rzeki Hudson. Ramada Inn w New Jersey, jak na Death Row brzmi trochę tanio, ale istniał powód, dla którego tam nas umieścili. Suge nie chciał, aby artyści wpakowali się w kłopoty, a hotel leżał w odległości 30 mil od Manhattanu. Wydawaliśmy fortunę na taksówki, ilość limuzyn była ograniczona i na dodatek padał śnieg. Suge pragnął trzymać ich z dala od kłopotów i starał się, aby jak najtrudniej mogli się dostać na miejsce akcji. Gdy podróżowaliśmy, robił to często. Nawet podczas kręcenia teledysków, lokowali nas najdalej jak tylko mogli od tego miejsca. Oczywiście ich największym zmartwieniem był Kurupt. Z jego dokonaniami, do których zalicza się zaczynanie awantur i w ogóle, nigdy nie było wiadomo, co nagle może wyskoczyć. Następnego ranka spotkałem Snoopa, był to pierwszy raz, kiedy spotkaliśmy się poza studiem sam na sam. Około pięciu z nas szło w kierunku jego pokoju i zanim nawet tam dotarliśmy, to można było poczuć trawę. Zapach wydostawał się z pod drzwi. Odkryłem, że kiedy podróżowali, zwykle zabierali wszystkie ręczniki, jakie wpadły im w ręce i wciskali je w szparę pod drzwiami. Tata Snoopa, Vernon był tam obserwując zabawę, tak samo jak jego wuj Reo i wszyscy byli w porządku.

 

Spędziliśmy dzień na Times Square, zdobywając materiał na potrzeby teledysku i nocą Snoop miał być gościem i w popularnej stacji radiowej. Kiedy byliśmy gotowi do drogi, Biggie Smalls zadzwonił do radia. Notorious B.I.G. był raperem, który był kiedyś przyjacielem Tupaca. Mieli teraz wielki kryzys, miał on także miejsce między Death Row i Bad Boy'em, który był dowodzony przez Seana "Puffy'ego" Combsa. Jeżeli jesteś fanem rapu, prawdopodobnie wiesz o tym więcej niż ja. Wiem jedynie, że przed Nowym Jorkiem nie wiedziałem nawet czy to wszystko jest prawdą czy nie i szczególnie mnie to nie obchodziło. Miałem się właśnie zainteresować. Na własne uszy ja, Daz i Nate Dogg słyszeliśmy co Biggie miał do powiedzenia. Staliśmy przy lowriderach, których używaliśmy w teledysku, a które zaparkowanepo boku na Times Square, gotowe do drogi w następnej scenie. Biggie mówi didżejowi: "Nie mogę uwierzyć, że Nowy Jork pozwala Snoopowi, Tupacowi i Tha Dogg Poundowi kręcić teledysk na Times Square. Co to ma być?" Biggiemu nie podobała się sytuacja, w której miasto pozwala na obecność artystów Death Row na ich ziemi. Sądził, że Tupac także był z nimi i był to jego wielki konflikt, lecz przekazywał taką wiadomość za pomocą fal radiowych: "To jest nasze miasto i wiecie, że mamy kłótnię z tymi sukinsynami," powiedział. Wtedy to właśnie po raz pierwszy zrozumiałem, że to nie były żarty, ta cała sprawa między Wschodem, a Zachodem. Nie muszę chyba mówić, że ochrona miała potkanie, przypominające nam, żebyśmy naprawdę uważali, żebyśmy mieli oczy szeroko otwarte i zważali na to, co się dzieje wokół nas. Nie zaprzestaliśmy produkcji, ale wszyscy byliśmy w pogotowiu.

 

Raperzy zaczęli rozmawiać o telefonie Biggiego i wszyscy świrowali. Podszedłem do Snoopa, a on objął mnie ramieniem i zaczął krzyczeć: "Co jest Biggie, sukinsynu. Jesteśmy tu, jesteśmy tu, mamy naszych kolesi!!! Ochrona także jest niezła. No dawaj kurwo!!! Dalej!!! Dalej!!!" Spoglądam na tego wysokiego, szalonego czarnucha myśląc: "Musisz być strasznie popieprzony". Była tam cała jego ekipa i nawet kiedy oglądasz teledysk, to wszyscy pokazują znaki Dogg Pounda, szczycąc się faktem, że są z Kalifornii. Po obu stronach ulicy znajdowały się barykady i policja, która trzymała ludzi z dala od tej ulicy i naszych naczep. Był już prawie czas, żeby się zwijać na noc i było coś około pierwszej w nocy. Znajdowaliśmy się tylko trzy bloki od radiostacji, gdzie miał wystąpić Snoop i odeskortowaliśmy go tam. Znaleźliśmy się w radiostacji, w budynku czarnym jak smoła i nikt nas nie powitał. Ten wywiad został zaplanowany zanim jeszcze wyjechaliśmy do Nowego Jorku, więc zastanawialiśmy się o co chodzi. Zszedł do nas strażnik ochrony i poinformowaliśmy go kim jesteśmy. Zadzwonił na górę do DJ'a, a DJ mówi strażnikowi, cytuje: "To nie zostało wyjaśnione." Powiedział, że menedżer stacji "zapomniał" tego wyjaśnić. Wyobraź sobie, Snoop Dogg - jeden z najlepszych raperów wszechczasów - jest w budynku i ten zasrany DJ odmówił wpuszczenia nas. Po dłuższej chwili powiedział, żeby Snoop poszedł do niego na górę, aby mógł z nim porozmawiać. Snoop powiedział: "Pierdolę to, wychodzę." Powiedziałem mu, żeby się na moment wyluzował w limuzynie i pozwolił nam pójść na górę i dowiedzieć się co się tu działo. DJ powiedział nam to samo: nie zostało to wyjaśnione ble, ble, ble i inne pierdoły. Zostawiliśmy Snoopa na dole, a kiedy wróciliśmy się z nim spotkać, Snoop powiedział: "Jedźmy z powrotem do hotelu, ich strata."

 

Wszystko miało być przygotowane na przybycie Snoopa przez studyjnego menedżera i wydaje mi się, iż zachowywali się ozięble, zdając sobie sprawę z tego, że jeśli pozwolą mu wejść na antenę, to komuś może się to nie spodobać. Jeśli to byłby Pac, to była by całkiem inna historia, ale Snoop jest naprawdę spoko, jest swobodnym, wyluzowanym człowiekiem, więc po prostu wróciliśmy z powrotem do Ramady Inn i graliśmy w jakieś gry video. Uwielbiał grać na Playstation w koszykówkę. Powiedzieliśmy mu, że jeśliby nas potrzebował to będziemy na dole. Oczywiście kobietki już tam były. Niektóre z nich podeszły do nas na korytarzu, pytając, czy jesteśmy ochroniarzami Snoopa i odpowiedzieliśmy, że tak. Poszedłem z powrotem do pokoju Snoopa i zapukałem do drzwi. "Przyszedłeś sobie pograć," powiedział Snoop, myśląc, że chciałem sobie pograć w gry video. Powiedziałem mu, co było grane z tymi dziewczynami i powiedziałem mu, że były to białe dziewczyny. Powiedział: "Nie, nie pieprzę się z białymi dziewczynami." Powiedział, że powinienem znaleźć jego wujka Reo, ponieważ może będzie tym zainteresowany. Powiedziałem mu: "On już tam jest," i wszyscy w pokoju zaczęli żartować. Reo to w porządku gość i wszyscy się nieźle z tego uśmiali.

 

Nie wiem, czy wujek Reo w ogóle spał, ale ja tak. Musieliśmy wstać o szóstej rano, bo o siódmej musieliśmy się stawić. Pojechaliśmy na miejsce, którym był Brooklyn. Następna scena skupiała się na Snoopie, Dazie i Kuruptcie, którzy mieli wyjść zza ciemnych brooklyńskich budynków, rapując. Pomomo tego, jak było zimno, śniegu już się stopił i producenci musieli zamówić fałszywy śnieg. Naczepy były zaparkowane gdzieś blok dalej od miejsca, w którym odbywały się zdjęcia i przez cały dzień musieliśmy chodzić tam i z powrotem, pomiędzy naczepami, a planem zdjęciowym. Zespół ochrony posiadał vana, który był zaparkowany na chodniku, na prawo od naczep artystów, które parkowały na ulicy. Weź pod uwagę, że było zimno jak cholera i zaczął padać ten wschodni śnieg z deszczem, więc także byliśmy mokrzy. Za każdym razem, kiedy reżyser potrzebował jakiegoś artysty, musieliśmy wyskakiwać z vana, iść do naczepy i potem na plan. Jeśli akurat twój artysta miał iść, musiałeś się ruszyć. Leslie się nie bawił. Wysiadywał w vanie i starał się zagrzać. Miał zdjęte skarpety, buty, rękawiczki i kurtkę i starał się rozmrozić. Patrzyłem na niego jakby mu odbiło: "Jak masz zamiar wyskoczyć z vana i odprowadzić Nate Dogga na plan?" "Moje buty mają dziurę w podeszwie," powiedział. Pokazał mi swoje buty i rzeczywiście, miał w nich wielką dziurę w podeszwie jednego z nich. Jednak zdołał się zebrać w sobie. Udał się do garderoby i znalazł dużą parę Doc Martensów w jego rozmiarze. Takim sposobem Les dostał nową parę butów.

 

Gdzieś około 13.30, reżyser przyszedł do naczepy i powiedział, że na planie jest mu potrzebny Snoop. Snoop akurat robił sobie warkoczyki i kiedy otworzyłem drzwi uderzył mnie dym. Powietrze dostało się do środka i bum, dym uderzył mnie prosto w twarz. Był to najbardziej śmierdzący towar, jaki chcielibyście wąchać. To był towar Dogg Pounda, nigdy nie wąchałem takiej trawy. Wszyscy znajdujący się we wnętrzu vana zaczęli na mnie wrzeszczeć: "Zamknij drzwi, zamknij drzwi!" Nie chcieli, aby choć trochę dymu uciekło, ponieważ chcieli się tym inhalować. Tak więc wyszedłem i zamknąłem za sobą drzwi. Reżyser był jednak wytrwały, mówił mi, że naprawdę potrzebuje Snoopa, teraz. Powiedziałem, że już dałem Snoopowi znać i wszyscy tam staliśmy, kiedy Nate Dogg wyłonił się zza rogu z Kennethem. Wszedłem z powrotem na schody i jak tylko otwarłem drzwi, słyszę: Bang! Bang! Bang! Niech to szlag - to były strzały. Nadchodziły zna przeciwka ulicy, tuż z przed sklepu. Tata Snoopa był w tamtym sklepie, tak jak i wielu ludzi od produkcji. Było tam prawdopodobnie około 10 członków NYPD, a także członków Narodu Islamu. Osoba, która oddała strzały, była w sklepie zanim zaczęła strzelać i tato Snoopa widział go. Vernon przebywał w sklepie, starając się prosić właściciela sklepu o ściszenie głośno grającej muzyki Latino; parkowaliśmy około 25 stóp od sklepu, więc prawie nic nie słyszeliśmy, tak głośno grało. Facet (który strzelał) był sklepie, czekając aż Snoop wyjdzie z naczepy i na szczęście zniecierpliwił się i tak po prostu zaczął strzelać w naczepę.

 

Zanim się tego wszystkiego dowiedziałem, słyszałem tylko strzały i zareagowałem. Bez kamizelki kuloodpornej rzuciłem się do naczepy z bronią w ręku, wrzeszcząc: "Gdzie jest Snoop?" Starałem się go znaleźć, ale trudno było się zorientować gdzie przebywał. Wszystkich ludzi w naczepie było około dziesięciu, wszyscy znajdowali się na podłodze, więc zacząłem wszystkich wyciągać za jednym razem. Wśród ochrony nastąpiła mobilizacja, ale nic nie działo się z NYPD. Strzały były głośne i trzeba było być głuchym, żeby ich nie usłyszeć, ale oni w ogóle nie przyszli zobaczyć co się dzieje. Kiedy wyciągałem każdego z nich, to pamiętam, że każdy z nich był "nawalony." Chwytałem za głowy, zacząłem je podnosić, aby zobaczyć kogo mam. Znalazłem Daza i wypchnąłem go stamtąd i posadziłem na krawężniku, pod naczepą. Wyciągnąłem Kurupta i rzuciłem go na krawężnik. Zauważyłem jednego z małych kuzynów Snoopa, a kiedy w końcu dostałem się na samo dno, zobaczyłem Snoopa, wszyscy na nim leżeli. "Wszystko w porządku, wszystko gra?" spytałem. "Tak, nic mi nie jest," odpowiedział. W tym momencie, miałem wszystkich na krawężniku, po boku naczepy. Zacząłem wrzucać ich do furgonetki ochrony, jednego za drugim. Wszystkich szybko policzyłem i czekałem na kierowcę. Był to taki spoko Portorykańczyk, ale nie było go nigdzie w pobliżu, a miał kluczyki. Był na planie, ale kiedy usłyszał strzały uciekł.

 

Przekazał nam kluczyki, a my zdecydowaliśmy się wydostać stamtąd vana. Zaczął prowadzić samochód we wskazanym kierunku jazdy i zacząłem krzyczeć: "Nie, nie, nie!" Wszyscy artyście leżeli na podłodze, a ja i Kenneth znajdowaliśmy się na zewnątrz samochodu, cofając go w stronę planu. Ludzie starali się nas zatrzymać, ponieważ ulica była zamknięta na potrzeby filmowania, a była to mieszkaniowa, jednokierunkowa droga. Policja i reżyser mówili nam, abyśmy jechali z powrotem drogą, którą przyjechaliśmy, a ja zignorowałem wszystkich i wciąż namawiałem kierowcę, aby wycofywał samochód. Nie miałem zamiaru wysyłać tych chłopaków w kierunku strzelającego, było by to jak wchodzenie w ogień. Ktoś mógł na nas czekać dalej na tej ulicy. Prowadziłem dalej vana po chodniku, pomimo ich protestów, a następnie zasygnalizowałem Kennethowi, żeby wrócił do środka. Sam do niego wskoczyłem i pośpiesznie odjechaliśmy. Kiedy tylko wyjechaliśmy z Brooklynu i byliśmy w drodze do Jersey, wszyscy zaczęli podnosić głowy. Nate Dogg pierwszy zaczął mówić: "Myślałem, że to ten czarnuch strzelał, powiedział wskazując na mnie. "Popatrzyłem w górę i jedyne co zobaczyłem, to broń i ten sukinsyn mówi: "Gdzie Snoop?" Teraz wszyscy zaczęli się nabijać, poklepując mnie po plecach i nazywając mnie bohaterem. To było chore, ale musisz pamiętać, że wszyscy byli na haju, Kiedy wyciągnąłem Kurupta z naczepy, wciąż trzymał w ręce swoje piwo. Trzymał się go kurczowo i pamiętam jak porwałem tą butelkę z jego ręki i wyrzuciłem, jego wrzucając do vana.

 

Wszyscy spotkaliśmy się ponownie w Ramada Inn, a kiedy się tam znaleźliśmy, śmiechy ustały. W recepcji czekały na nas śmiertelne groźby. Ludzie wiedzieli, że zatrzymaliśmy się w tym hotelu i około trzech gróźb było skierowanych bezpośrednio do Snoopa. Skontaktowaliśmy się z Reggie'im, a on powiedział, że Suge wydostanie stamtąd artystów. Wysłał nam odrzutowca na prywatny pas startowy, nie wiem gdzie to do cholery było, a obserwowałem jak Snoop, Daz i Kurupt zajmują miejsca w samolocie. Kiedy odlatywali padał deszcz ze śniegiem i modliłem się, żeby dolecieli, ponieważ nic nie mogłem za to, ale myślałem o sytuacji Buddy Holly. To był dramat. Wszyscy zostaliśmy jeszcze jeden dzień. Natychmiast przerwano produkcję i dokończono ją w L.A. To tyle jak na moje pierwsze doświadczenie ze wspólnej podróży z Death Row.

 

Wszyscy głupieliśmy, będąc wdzięcznym, że nkt nie został zastrzelony i odtwarzaliśmy wszystko z pamięci. Kiedy wszystko już zostało powiedziane, zaczęliśmy żartować z tego, co każdy robił. Marcus, który teraz jest ochroniarzem Snoopa, tym razem z Kennethem, podbiegają od przodu do naczepy - po tym jak padły strzały - trzymając parasol w ręku. Wszyscy śmialiśmy się z tego, że ten czarnuch nie bał się, że zostanie zastrzelony, tylko że zmoknie. Leslie był za mną robiąc Bóg wie co, był tylko w połowie ubrany i w ogóle nie brał udziały w całym zajściu. Kenneth i ja, byliśmy jedynymi, którzy się tym zajęli. Tej nocy zacząłem rozmyślać o rozmowie telefonicznej, którą wykonał Biggie i zdałem sobie sprawę z tego, jak bardzo było to posrane. Biggie utkwił komuś w głowie, mówiąc, że to nie masz interes tu przebywać i ta osoba ostrzelała naszą naczepę i w sposób oczywisty próbowała kogoś zabić. To, że nikt nie został ranny, można przypisać tylko woli Bożej. W naczepie było tak wiele ludzi, a i tak kule ich ominęły. Ktoś jednak na tym skorzystał, ponieważ Snoop miał torbę pełną trawy, która znikła. Miał tam także małego pit bulla, który także zniknął. Ich życie natomiast pozostało nietknięte.

 

Kiedy zadzwoniłem do mojej żony - Lori - z informacją, to już było w wiadomościach. Byliśmy małżeństwem zaledwie od roku i bardzo to przeżywała. Kiedy teraz na to patrzę wstecz, widzę, że było to jej pierwsze doświadczenie ze mną podróżującym z Death Row i musiało jej byc trudno. Kiedy zjawiliśmy się w domu, MTV robiło na ten temat reportaże. Każda gazeta miała na ten temat artykuł i Reggie zadzwonił do mnie, żeby dowiedzieć się co tak naprawdę zaszło. "Suge, chce cię widzieć," powiedział. Wtedy to po raz pierwszy spotkałem się z Suge'iem za zamkniętymi drzwiami. Pracowałem tego dnia, kiedy mieliśmy się spotkać w studio, a on zadzwonił i wezwał mnie do swojego biura. Spytał mnie co się stało, a ja mu wszystko opowiedziałem. "Wiesz, te czarnuchy cię kochają," powiedział. "Miałem odnośnie ciebie trzy prośby abyś został osobistym ochroniarzem. Chciałbym, żeby wszyscy byli tacy, jak ty." Schlebiało mi to, ponieważ ja spoglądałem na to, jak na mój obowiązek, który wykonałem podczas pracy. "Ocaliłeś im tam życie, powiedział. "Ostateczna decyzja będzie należeć do ciebie, ale Tha Dogg Pound i Snoop nie chcą nigdzie bez ciebie iść." Rzeczywiście, Kurupt dzwonił na mój pejdżer cały czas w tamtym okresie. Bał się opuścić swojego domu beze mnie u swojego boku. Ich album właśnie się ukazał i za każdym razem kiedy gdzieś jechali, byłem im przydzielany. Pojechaliśmy na Hawaje na potrzeby programu MTV - The Grind. Zatrzymaliśmy się w tym 10 gwiazdkowym ośrodku w Honolulu i było tak fajnie. Za każdym razem, kiedy udzielali jakiegoś wywiadu, ja byłem z nimi. Zabrałem ich na Soul Train Awards, a kiedy tylko Snoop musiał iść na rozprawę, odprowadzałem go tam, z Marcusem i Kennethem. Tha Dogg Pound zazwyczaj podróżowali ze Snoopem, więc wszyscy pracowaliśmy razem.

 

Kontynuowałem odwalanie mojej roboty i nie świrowałem. Nawet po tym incydencie, spojrzałem na to doświadczenie w stylu: "No cóż, jest to część mojej roboty." Posuwałem się do przodu, bo nie jestem typem osoby, która coś długo rozpamiętuje. Wierzę, w posuwanie się na przód. Może była to kombinacja mojej postawy i zawodowstwa, które zaczęło szum w Death Row, ale od czasu Nowego Jorku, ludzie spoglądali na mnie inaczej. Artyści zaczęli mnie nazywać "Big Frank," i każdy mnie chwalił. Kiedy tylko byłem w studio, zauważyłem, że wszyscy po prostu mnie uwielbiali, mówiąc mi, że słyszeli co się stało i gratulowali mi dobrej roboty. Nie wiedziałem jednak, że Tupac także dostał taką wiadomość.

 

Pewnego dnia odebrałem telefon od Reggiego, który prosił, abym towarzyszył Suge'owi podczas wizyty w sądzie. Marcus i Kenneth byli policyjnymi rezerwistami z Inglewood i oboje mieli spotkanie rezerw. Była to najistotniejsza wizyta sądowa Snoopa i spotkałem się z nim w domu Daza o 9 rano. Był tam także inny raper o imieniu Mr. Malik i najwidoczniej też słyszał o tej całej historii i zagadał mnie jak tylko się tam zjawiłem. "Słyszałem o tobie człowieku, jesteś Big Frank, prawda?" powiedział. Potwierdziłem. "Pragnę się z tobą później skontaktować, potrzebuję twojego numeru," powiedział. "Być może będę cię potrzebował kilka razy, ile mnie to będzie kosztować?" Powiedziałem mu, że pracuję dla Death Row, ale jeżeli by potrzebował mnie, kiedy nie będę tam w pracy, będzie go to kosztować około 500 dolców za dzień. Odpowiedział: "To fajnie. Pogadam z moją wytwórnią i może popracujemy trochę razem." Prawda jest taka, że większość ochroniarzy na tym poziomie zarabia 500$ dziennie, tyle właśnie dostawałem pracując z Kashem. Byliśmy okradani przez Reggiego i wiedziałem o tym. Był to dzień, w którym powróciła ława przysięgłych z wyrokiem "nie winny" dla Snoopa i jego ochroniarza. Nie był pewny jak to się skończy, więc był tak wdzięczny, że ława przysięgłych potwierdziła jego brak winy w sprawie o morderstwo. Wszyscy czuli mrowienie i wiedziałem, że jest to istotny punkt zwrotny w życiu Snoopa.

 

Był dobrym dzieciakiem, który chciał w swoim życiu robić dobre rzeczy, ale nigdy nie jest łatwo trzymać się z dala od kłopotów, jeżeli pochodzisz z pewnej okolicy. Snoop miał zamiar od tego momentu trzymać wszystko w ryzach. Snoop i Malik - ochroniarz, który zastrzelił tego kolesia, nie ten Malik, z który rozmawiałem wcześniej - siedzieli wciąż w sądzie, a przysięgli zaczęli do nich podchodzić i gratulować im. Kiedyś trenowałem z Malikiem. Jest naprawdę niegrzecznym chłopakiem i interesuje się bardzo poważnie sztukami walki. Nawet do tamtego dnia nie wiedziałem, że to ten Malik zastrzelił Philipa, kolesia, który groził Snoopowi. Odpięli Snoopowi kajdanki i był to pierwszy dzień wolności Snoopa, od momentu incydentu. Na Snoopa czekało świąteczne przyjęcie z tej okazji w Monty's w Westwood. Każdy, kto był kimś tam był, oprócz Dr. Dre. Zaproszonych było może około 300 ludzi i Suge płacił za każdego z nich. Przynosili niezliczone ilości skrzynek Crystal i każdy się dobrze bawił. Był tam prawnik Death Row, David Kenner, rodzina Snoopa, Outlawz, Tha Dogg Pound. Kenner stanął na podwyższeniu i wygłosił mowę, a Snoop i Pac stawili się na scenie i zaczęli rapować frystyleując. Do dnia dzisiejszego, żałuję, że nie miałem kamery. Ci chłopcy mieli taki talent. Improwizowali do na żywo grającej kapeli i było to nieprawdopodobne. Kiedy Pac i Snoop znaleźli się na scenie, zdałem sobie sprawę, że patrzyłem na dwie najjaśniejsze gwiazdy w tym biznesie. Oboje byli nieprawdopodobnie utalentowani, musiałbyś to zobaczyć, żeby uwierzyć.

 

Snoop zasygnalizował mi, że już czas na nas. On i Pac zaplanowali, że spotkają się później w domu Paca na Wilshire Avenue. We dwoje spędzali razem czas przez cały wieczór, rozmawiając o wszystkim i planując rzeczy na przyszłość. Snoop po tym w zasadzie zaczął mieszkać w domu Wilshire, w jego zachodnim skrzydle. Był to taki niewinny moment. Nie wiem, czy którykolwiek z nich zdawał sobie sprawę jak bardzo szczególnymi byli osobami, jako zespół, byli by ni do pobicia. Pojechałem do domu o około 4.30 rano, z nimi dwoma, ciągle nie śpiącymi, rozmawiającymi, ćpającymi i marzącymi.

 

 

3. Dr. Dre

 

Nie miałem okazji spędzić wiele czasu z Dr. Dre, wspaniałym producentem, który zbudował potęgę Death Row. Ja wchodziłem do Death Row, kiedy on z niej odchodził, ale to, co o nim wiedziałem lubiłem. Po raz pierwszy spotkałem Dre w Can-Am, gdzie udzielał wywiadu Kevinowi Powelowi, który w tamtym okresie pracował dla magazynu Vibe. Kevin stawił sie o umówionym czasie, lecz Dre spóźnił się i (Kevin) jak każdy inny musiał poczekać w hallu. Zaczął ze mną rozmawiać, pytając mnie, czy lubię pracować dla Death Row i jak bardzo lubię Rodzinę Death Row. Koniec końców przeprowadził także wywiad z Pakiem i Snoopem i jak się potem okazało, wspomniał także o mnie w późniejszym artykule. Opisał mnie jako dużego, czarnego, muskularnego brata i wspomniał o tym, jak dobra była ochrona. On sam został przeszukany, co widocznie go zaskoczyło. Nie cackaliśmy się. Nikt nie mógł przejść przez drzwi nie będąc przeszukanym. Jak powiedziałem wcześniej, Suge ustanawiał zasady, a my ich przestrzegaliśmy.

 

Ostatecznie przybył Dre i udzielił wywiadu w tylnym pokoju. Kiedy skończyli, Dre wszedł do Studia A, ponieważ miał coś do zrobienia z Dazem odnośnie nagrania Tha Dogg Pound. Wróciłem aby się przedstawić i podać mu jedną z moich wizytówek. Powiedziałem mu, że jeśli kiedykolwiek będzie potrzebował ochrony i nie będzie mógł jej znaleźć, to niech do mnie zadzwoni to pomogę mu. Moja wizytówka posiadała kulturystyczne zdjęcie, a Dre spoglądając na nie powiedział: "Cholera... Jesteś napakowanym czarnuchem." Spojrzał ponownie na zdjęcie i rzekł: "Ziomek, z pewnością do ciebie zadzwonię, bo zawsze gdzieś jadę w ostatniej chwili i być może zdecyduję, że potrzebna mi ochrona." Powiedziałem mu, że mógłbym mu pomóc i że powinien skontaktować się z Wrightway, albo załatwić to dzwoniąc do mnie osobiście, a wtedy będziemy razem pracować. Dre odpowiedział: "Nie dzwonię do Wrightway. Zadzwonię bezpośrednio do ciebie." Oczywiście Wrightway by się to nie podobało, ale co tam, wiedziałem jakimi kosztami obciąża się artystów, a ile ja z tego dostawałe i mogłem zaoszczędzić temu bratu trochę pieniędzy, jeśliby pracował ze mną bezpośrednio. "Podaj mi numer człowieku," powiedział Dre, więc napisałem mu je na odwrocie mojej wizytówki. Podjechał białym Mercedesem S500 i wiedziałem, że ten brat ma kasę. Zacząłem także podejrzewać, że sprawy między nim, a Suge'iem nie miały się najlepiej; chodziło tu o pewne zrzędzenie, ale nic szczególnego. Jednak TO już wisiało w powietrzu.

 

Następnym razem widziałem Dre w Orange, w Kalifornii, kiedy kręciliśmy teledysk do "California Love, Part 2". Miało to miejsce zaraz po tym, jak Pac wyszedł z więzienia, a relacje między nimi wyglądały na normalne. Jednak patrząc teraz na ten teledysk, można stwierdzić, że między Pakiem i Dre nie było prawdziwej przyjaźni. Można zauważyć, że czegoś tam brakuje. Mimo to, pracowali tego dnia razem i byliśmy w mieszkaniu tego gościa, który kiedyś prowadził Clothestime. Był to duży, stary dom, był taki fajny. Było tam wiele dodatków i wszystko to można zobaczyć na teledysku. Dre pamiętał mnie i tak, jak podczas naszego pierwszego spotkania był wobec mnie w porządku. Jednak nigdy tego nie zapomnę. Tego dnia, miałem na sobie czarne jeansy, a moje nogi są grube, więc między nimi, a spodniami nie było luzu. Nie ubieram się tak, aby zwracano uwagę na moją muskulaturę, ale jeśli posiadam wyczy...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin