DZBAN
W wielkim królestwie Burundi, w samym tajemniczym sercu Afryki, żyła duża rodzina Mocambi. Pan i pani Mocambi byli bogaci i szanowani, nie mieli jednak dzieci.
Łatwo więc wyobrazić sobie radość wszystkich, gdy pani Mocambi stwierdziła, że oczekuje dziecka. Nawet przyszli dziadkowie skakali z radości.
Ale dzień narodzin dziecka stał się dniem bardzo smutnym, wszyscy przeżyli szok. Bowiem zamiast tak bardzo oczekiwanego dziecka, urodził się dzban. Zrozumieliście dobrze: właśnie dzban, jedno z tych naczyń glinianych, w kształcie dziewczyny, które służą do wody. Cóż robić? Z jakimi czarami, przekleństwami czy kataklizmem związane było to naczynie? Z pewnością nie przypominało dziecka.
Wszyscy postanowili odejść: tatuś, mamusia, dziadkowie, służba, koty, psy, kury. Porzucili dom, zostawiając w nim tego niechcianego potworka. Ale dzban - biedak, pokulał się za nimi i wykrzykiwał:
- Tatusiu, mamusiu, zaczekajcie na waszą córkę! Ale im więcej dzban krzyczał, tym bardziej inni bali się i uciekali z wielkim pośpiechem. Dzban kulał się i płakał. Wreszcie wiatr ulitował się, wzruszony uniósł go w powietrze, zaniósł w głąb puszczy i opuścił na miękkim dywanie traw i liści. Rodzina Mocambi odetchnęła z ulgą, czując się uwolniona raz na zawsze od tej zmory. Poprosiła o gościnę u możnego księcia tej krainy.
Po kilku latach, ów książę, który został już królem, jechał konno przez puszczę. Gdy dojechał do pięknej polany, zszedł z konia, aby odpocząć trochę na miękkiej
trawie i zauważył wśród krzewów porzucony dzban.
- Jaki jest piękny! -zawołał. Wziął go do ręki i zawiózł do swego pałacu z kości słoniowej i diamentów. Tam umieścił dzban u wejścia do salonu, jako ozdobę.
Trzeba wam wiedzieć, że pałac króla był wprawdzie wspaniały, ale trochę brudny i zakurzony. Trochę dlatego, że służba była leniwa, trochę dlatego, że brakowało tam królowej, która by troszczyła się o dom. Ale od momentu, w którym dzban znalazł się w pałacu, wszystko uległo zmianie. Służba znajdowała pałacowe komnaty zamiecione, odkurzone, uporządkowane. Nie bardzo umiano to sobie wytłumaczyć, ale wszyscy byli bardzo zadowoleni, bowiem całymi dniami można było teraz grać w karty.
Również król, gdy zasiadał na błyszczącym i odświeżonym tronie, dziwił się bardzo. Pewnej nocy, zamiast pójść spać, ukrył się za drzwiami. O północy z dzbana wyskoczyła piękna dziewczyna, która energicznie zaczęła odkurzać i czyścić meble. Król od razu zakochał się bardzo. Była to prawdziwa miłość od pierwszego wejrzenia!
Wziął dziewczę za rękę i powiedział:
- Wyjdź natychmiast z królestwa umarłych i wejdź do królestwa żywych!
- Potem posadził ją na tronie obok siebie, jako małżonkę. Zorganizowano uroczystości, jakich nikt jeszcze nie oglądał w tych stronach. Wszyscy poddani musieli przyjść i oddać hołd nowej, przepięknej królowej Burundi.
Przybyła też rodzina Mocambi. Gdy królowa zobaczyła, że nadchodzą, ukryła się w dzbanie wołając:
- Tatusiu i mamusiu, zaczekajcie na waszą córkę! Mocambi ze zdziwienia pootwierali usta, ale oto królowa wyszła z dzbanka i serdecznie ich uściskała. Pan i pani Mocambi byli oszołomieni. Dowiedzieli się, że mają córkę i że są teściami króla. Potem królowa bardzo poważnie powiedziała:
- Nigdy nie porzucajcie waszego potomka. Jest istotą ludzką i trzeba go traktować jak innych. To, co wam wydaje się dzbanem, może ukrywać w sobie królową!
WSKAZÓWKI KATECHETYCZNE
Doświadczenie zawarte w opowiadaniach
Opowiadanie zawieraj prawdę odnoszącą się do wielu ludzi: mówią o nieumiejętności wyjścia poza pozory, poza zewnętrzną skorupkę, która otacza każdego człowieka i jego działania. Nasze społeczeństwo przyzwyczaja dzieci do osądzania jedynie rezultatów postępowania, do myślenia jedynie o własnych korzyściach, uczy okrucieństwa w stosunku do ewentualnych przeciwników.
0 Baśń o dzbanie zawiera prawdę oczywistą: nigdy nie wolno osądzać innych na podstawie pozorów (powierzchowności). Nigdy nie wolno nam też pogardzać innymi. Zasada ta obowiązuje dorosłych, którzy mają bardzo wiele sposobów do dyspozycji, aby pogardzać małymi. Obowiązuje też dzieci, które chętnie wytykają błędy innym. Każdy człowiek, nawet najbardziej przypominający
"dzban", ma w sobie "królową", to jest przeogromne możliwości. Każdy człowiek jest "dzieckiem Boga".
Opowiadanie "Niedzielny poranek" jest delikatnym pouczeniem dzieci, aby szanowały tych, którzy darowują im "kroplę krwi". Chodzi o kultywowanie głębokiego sensu wdzięczności, o przyzwyczajanie dzieci do traktowania życia jako daru, otrzymanego od Boga i od rodziców; pielęgnowanego przez nauczycieli, katechetów i wiele różnych osób.
Dla ułatwienia dialogu
Pytania odnośnie opowiadania:
· Czy czasami zachowujemy się tak, jak rodzice dzbana? Kiedy? · Czy są w naszej grupie dzieci uważane za "dzbany"?
· Może ktoś zechce opowiedzieć o przyczynach, z powodu których poczuł się oddzielony od grupy przyjaciół?
· Co powinniśmy zrobić, by w naszej grupie nie było "dzbanów"?
Dla pobudzenia aktywności
Po omówieniu pierwszego opowiadania można zrobić z kartonu dzban, na którym nakleja się karteczki z imionami, albo fotografie wszystkich dzieci z grupy. Dzban umieszcza się w widocznym miejscu, doczepia się do niego duży młotek (z kartonu lub ze sklejki) z napisem: "Rozbij dzban". Można też dodać: "Odkryj dobro, które znajduje się w twoich kolegach".
Katecheta mógłby również opracować małe "socjogramy" swej grupy.
O Bardzo sympatyczne jest również "święto przyjaźni". Każdy jego uczestnik przygotowujejakiś mały podarek (najlepiej zrobiony własnoręcznie). Rozdział podarków następuje drogą losowania.
Po drugim opowiadaniu można urządzić "zabawę w guziki": należy zastanowić się, ile osób pracowało, by dzieći mogły posiadać jakąś bardzo nawet prostą rzecz (guzik, ołówek, papier do pisania...).
0 Cała grupa może również napisać list, by podziękować wszystkim pracującym dla ich dobra.
Również Pismo św. opowiada
Można przeczytać z dziećmi słowa Ewangelii św. Łukasza z rozdziału 6 przestrzegające przed zbyt pochopnym osądzaniem i potępianiem bliźnich.
O Jezus niejednokrotnie upominał ludzi wywyższających się nad innymi. Przypomnijmy choćby fragment z Ewangelii św. Łukasza, rozdział 9.
O dziełach Pana i Jego hojnych darach mówi wspaniały tekst z Księgi Mądrości Syracha (rozdział 42, wiersz 15 aż do rozdziału 43, wiersz 33), będący jednocześnie uwielbieniem Boga.
Na temat wdzięczności można przeczytać i omówić tekst o uzdrowieniu trędowatych, o którym mowa w Ewangelii św. Łukasza rozdział 17 (wiersz 11-19).
Największy dar
Na okres Bożego Narodzenia nie brak z pewnością wielu opowiadań, które mogą służyć jako pomoc katechezie. Ważne jest, b każda opowieść służyła lepszemu zrozumieniu tajemnicy Wcielenia. Legenda, którą wybraliśmy należy do klasyki tego rodzaju, obiegła cały świat w wielu wersjach.
jolas_79