..Pecaminosa lujuria .. Rozdział 1.rtf

(1006 KB) Pobierz

..Pecaminosa lujuria..Rozdział I

     Leżałam naga w karmelowej kołdrze, patrząc na szklany sufit.Nie wiedziałam czemu wczoraj tak zabalowałam, nic nie pamiętam z tamtego wieczoru.Wszyscy razem, czyli ja,Michel,Izzy,Shane i Carry, byliśmy na imprezie u Troty.

    O mój Boże prawie zapomniałam o Suce-Irinie-Kurwie, którą prawie wszyscy moi przyjaciele uwielbiają.Michel i Carrie zawasze, gdy u nas jest, zgrywają jej kolny. A Shane cały czas o niej gada, bo przecież to jego wspaniała dziewczyn , bo ta Kurwa jest jebaną blond cheerleaderką.Czyli idealną dziewczyną dla sportowaca jakim był.

   I nie zgdniecie co. Wczoraj byłam tak pijana, że popełniłam najgorszą zbrodnię na świecie. Zgodziłam się żeby ta suka z nami zamieszkała. Nie wiem co mi dorzucono do picia, ale chcę tego jeszcze, jeśli mam po tym taki odlot.

  W takich chwilach żałuję, że nie mogę być arcydemonem.Jezu jakie to by było dobre. Cofnęłabym czas i zapobiegła narodzeniu się tej dziwki.

  -Hej Lizaczku. Carry'e się pyta czy masz ochotę na .... kurwa. - Izzy.To już wiem jak sobie poprawić humor. Moja kochana lesba tylko ona wie jak mnie pocieszyć. Naprawdę gdyby nie ona...nie mam pojęcia co bym zrobiła.

-Hej Flapciu. Nie, nie mam ochotę na kurwy,ale na ciebie zawszę - mruknęłam puszczając do niej oczko. Izzy złowieszczo uśmiechnęła się do mnie. Już wiedziała na co mam ochotę .Podeszła do łóżka, z jej ust nie schodził uśmiech, a ja mogłam poczuć zapach jej podniecenia. Pachniało jak mieszanka lawendy i sex'u.

-A skąd wiesz, że ja też mam na ciebie ochotę - powiedziała oblizując usta. Chcesz się bawić. Dobrze, ale pamiętaj że to jest zabawa dla dwóch osób.

   Przyczołgałam się na krawędź łóżka, tak, że miałam głowę na wysokości jej piersi zakrytych przez cienki materiał poplamionej farbami koszulki. Wyciągnęłam ręce muskając opuszkami palców jej biodra, przesuwając się w górę.Na wysokości piersi, zaczęłam równocześnie przesuwać ręce na środek jej pieszczoszków*, złapałam za naszyjnik który tam wisiał i pociągnęłam ją na mnie.

   Teraz leżałam pod nią, z rękami na jej słodkim tyłeczku. Przyłożyłam usta do bluzki w miejscu, gdzie sutki próbowały przebić materiał. Zaczęłam ssać i podgryzać jej sutek, gdy drugą ręką bawiłam się jej lewą piersią. Nagle Izzy złapała mnie za tyłek i przewróciła nas tak, że teraz to ja byłam na górze.Zaskoczyło mnie to, bo mój Flapciu nie lubi być uległa, wolała być dominująca. Zresztą tak samo jak ja,przez co nigdy żadna drugiej nie dała się zdominować, zawsze kończyłyśmy na neutralnej pozycji. Moja dziewczynka wyciągnęła coś z magicznej szafki, zaciski na sutki. Już wiedziałam o co chodzi, to ja miałam być uległa.

   Spojrzałam na nią gniewnie, lecz ten jeden raz postanowiłam dać się zdominować. Patrzyłam jak zakłada mi zaciski,robiąc to tak w delikatny sposób, że sprawiało mi radość bycie uległą. O dziwo nie zaczęła za nie ciągnąć, tylko przesunęła mnie na swoją twarz. Jej język zaczął gwałtownie badać moją cipkę. Wygięłam plecy w łuk z przyjemności i nagle do mnie dotarło, że nie będę dziś uległa. Przechyliłam się jeszcze bardziej prawie na niej leżąc. Zakręciłam materiał jej majteczek na dwóch paluszkach i zaczęłam ją nimi pieprzyć. Izz nie była mi dłużna złapała za łańcuszek łączący zaciski na moich sutkach i zaczęła za nie ciągnąć w rytm jej języka, który aktualnie pieprzył moją dziureczkę.

   Nasze jęki przedzierały się przez ciszę w pokoju, stawały się coraz głośniejsze. Czułam cipkę Izzy zaciskającą się na moich paluszkach Jezus, jak dobrze że jest blisko, ja też byłam na krawędzi, ale nie mogłam sobie pozwolić na dojście jako pierwsza. Przycisnęłam palec do jej łechtaczki , gdy nagle:

   -Ja pierdole... !!!

Zgłoś jeśli naruszono regulamin