Chwile do pps.docx

(15 KB) Pobierz

 

 

 

 

 

Pamiętne Chwile               

 

               

 

 

 

Powieść

 

 

 

Rozdział I

 

 

Był piękny maj, gdy zacząłem pracę, jako czternastoletni chłopak u Państwa Goldman. Pan Goldman miał małą fabryczkę w Łodzi, manufakturę, gdzie wyrabiano przeróżnego rodzaju materiały. Ja zaś zajmowałem się ogrodem państwa Goldman i cieszyłem się bardzo z tej pracy, bowiem w domu naszym była bieda, gdyż ojciec odszedł od nas, a matka podupadała na zdrowiu. Już na drugi dzień w ogrodzie spotkałem Ritę, córkę państwa Goldman i to ona podeszła do mnie – pytając.

- Ojciec cię zatrudnił u nas?

- Tak – odpowiedziałem.

- To jestem bardzo rada, bo podobasz mi się – powiedziała z lekkim zawstydzeniem, który dostrzegłem na jej twarzy.

- I ty mi się podobasz - odpowiedziałem natychmiast i mam nadzieję, że zostaniemy przyjaciółmi.

- I ja mam taką nadzieję – powiedziała i pobiegła do pałacyku, który stał w końcu ogrodu.

- Ładna dziewczyna – pomyślałem sobie, lecz nawet w myślach nie wierzyłam w to, że ja, biedny chłopak, mogę często rozmawiać z Ritą.

W domu państwa Goldman pracowało więcej osób ze służby, którzy polubili mnie i często w kuchni dostawałem smakowite jedzenie, które ukradkiem pakowałem, by zanieść chorej matce. Martwiłem się o nią, a ona często mi mówiła.

- Synku, jak ci tam jest, czy nie za ciężka to praca dla ciebie?

- Nie mamo - odpowiadałem, lubię ten dom i atmosferę w nim, lecz ni słowem nie wspominałem o Ricie.

I tak mijały lata, lata jakże urocze dla mnie, gdyż zaprzyjaźniłem się z Ritą. A później przyszedł ten nieszczęsny wrzesień i miasto Łódź zamieniło się w Litdsmanstat. Straciłem pracę, bo Państwo Goldmanowie pośpiesznie opuścili dom, zabierając ze sobą Ritę.

- Może się jeszcze spotkamy, Wiktorze – rzekła do mnie na pożegnanie.                                                      Tak z pewnością bedzie.

- Miałem taką nadzieję, choć wiedziałem, że będzie to trudne, ale tak powiedziałem, bo cóż innego, mogłem powiedzieć.

Później widywałem żołnierzy niemieckich na ulicach miasta i znów bieda zawitała do naszego domu. Pewnego razu, późnym wieczorem, ktoś zastukał do naszych drzwi. Otworzyłem je i stanąłem blady ze zdziwienia. Przede mną stała Rita z tobołkiem na plecach. Miała łzy w oczach.

- Co się stało? – spytałem.

- Mamę i tatę wywieźli. Przyszli nocą i pognali ich do auta, a mnie się udało cudem uniknąć aresztowania. Nie wiedziałam co począć, ale pomyślałam sobie, że tylko ty Wiktorze możesz mi pomóc.

- Pewnie, że ci pomogę, choć ciężko mamy w domu.

- Ja wiem, gdzie tato ukrył przed wyjazdem naszym wszystkie kosztowności w ogrodzie, więc możemy z nich korzystać, tylko trzeba to prędko zabrać.

- Ale z tego co wiem, teraz w waszym domu stacjonują żołnierze Wehrmachtu, więc nie będzie to łatwe.

- Musimy coś zrobić Wiktorze, by ratować mamę i tatę, lecz jak tego dokonać, nie wiem.

 

 

Od wielu lat interesuję się II Wojną Światową.

Zwłaszcza dwa tematy stały się moją pasją:

historia Kedywu KG AK - w tym akcje bojowe oraz działania

zgrupowania "Radosław" w dniach wojny. Drugim obiektem

moich zainteresowań jest główny przeciwnik Kedywu:

SS i policja niemiecka.

Do tego dochodzi oczywiście cała gama tematów

pokrewnych, bo nie sposób zrozumieć całej złożoności

najazdu hitlerowskiego bez poznania historii polskiej i

konspiracji lat 1939-1944. Podobnie jest z SS.

Zaczęło się od tego, że jak większość Polaków nie

odróżniałem SS od Gestapo, a głównym źródłem mojej

wiedzy były filmy wojenne i nieliczne książki fachowe

omawiające ten temat. Na podstawie polskich filmów trudno

było zrozumieć "kto jest kto" - nasi filmowcy też mieli z tym

wiele problemów:) Jednak "krok po kroku" wgryzałem się w zawiłą historię

"działania NSDAP". Zaczęło się oczywiście od

mundurów - ta sprawa interesowała mnie najbardziej...    

 

 

 

 

   1Poszykać pary młodych ludzi wiek 15 lat

 

Kuchnie w czarno białym cud kucharki  dające jedzenie chłopakowi, gdyby były.

Matkę, która rozmawia ze synem

Zydzi opuszczają dom

 

15 letnia dziewczyna rozmawia z 15 chłopcem

 

Widok z żołnierzami wermachtu na ulicy

 

Dziewczyna puka do drzwi z tobołkiem na plecach i łzy

Chłopak w drzwiach.

 

Ogród

Zołnierze we willi

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin