Wl31-57.doc

(1297 KB) Pobierz
44. SŁUŻBA GŁOSZENIA

31. KANON PISMA ŚWIĘTEGO

 

              31.1. Uczą, że siedem ksiąg ST (1 i 2Mch, Tb, Jdt, Mdr, Syr i Ba) i pewne fragm. Dn i Est to apokryfy. Nie uznają ich natchnienia i nie zaliczają do kanonu Biblii.

              Odpowiedź. ŚJ ze swą 120-letnią historią biorą się do zaprzeczania księgom istniejącym ponad 2000 lat! Przez tak krótką obecność na arenie dziejów nie potrafią przecież zagwarantować prawdziwości pozostałych ksiąg Biblii. Są więc w sprawach kanonu niekompetentni. Aby potwierdzić autentyczność Ksiąg, które uznają, odwołują się nawet do tradycji katolickiej zachowanej np. w pismach Klemensa Aleks., Ireneusza, Tertuliana, Orygenesa i Euzebiusza („Całe Pismo jest natchnione...” s.194). Ciekawe czemu nie słuchają tego co mają do powiedzenia ci pisarze na temat Ksiąg, które ŚJ odrzucają (patrz pkt 31.4.).

              1) Nie jest argumentem to, że te księgi nie są cytowane przez Chrystusa i Apostołów. Wielu innych ksiąg ST też nie znajdziemy cytowanych w NT (Est, Koh, Ezd, Ne, Ab, Na, So, Rt, Pnp i wiele Ps). ŚJ opowiadając się przeciw odrzucanym księgom piszą: „Ani Jezus, ani pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich nigdy się na te księgi nie powoływali ani ich nie cytowali” („Całe Pismo jest natchnione...” s.301). Nie przeszkadza im powyższe w tym, że podobnie jest z innymi księgami, których nie odrzucają: „Jezus i natchnieni pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich często powoływali się na Pisma Hebrajskie i w ten sposób bezpośrednio poświadczyli kanoniczność wielu ksiąg, niemniej nie można tego powiedzieć na przykład o Księdze Estery i Kaznodziei [Koheleta]” (j/w. 300). Widać przebiegłość ŚJ. Jedne księgi muszą być cytowane przez Jezusa i Apostołów, a inne nie muszą, aby być uznanymi przez ŚJ.

              2) Argumentem przeciw tym księgom nie jest to, że nie zawierał ich kanon Żydowski. Ustalony on został przez faryzeuszy ok.90r. po Chr., więc gdy chrześcijaństwo rozwijało się już od ok.60 lat. Lud Chrystusowy przyjął do kanonu te księgi, które uważał za natchnione przez Boga, a nie te, które przyjęli Żydzi, odrzucający Chrystusa i NT, a piszący nowe księgi tzn. Talmud. ŚJ o Septuagincie, która zawierała powyższe księgi piszą: „W II wieku n.e. społeczność żydowska całkowicie odwróciła się od przekładu, który wcześniej uznawała za natchniony” (Strażnica Nr 18, 1998 s.31).

              3) Nieprawdą jest też to, że księgi te dyskwalifikuje z kanonu ich j. grecki, zamiast pożądanego j. hebr. Tylko dwie z tych ksiąg (2Mch i Mdr) napisane zostały po grecku. O pierwotnym j. hebr. pozostałych świadczą wykopaliska, zapisy np. św.Hieronima, jak i filologowie różnych orientacji (Księgi NT też są spisane w j. greckim i to ŚJ nie przeszkadza).

              4) NT choć nie cytuje tych ksiąg, czyni wiele aluzji do faktów czy wypowiedzi w nich zawartych. Oto przykłady: 1Kor 10:20 por. Ba 4:7; Mt 24:15, Mk 13:14 por. 1Mch 1:54, 6:7; J 10:22 por. 1Mch 4:59; Hbr 11:35 por. 2Mch 6:18-7:42; 1Tes 4:6 por. Syr 5:3; Jk 1:13 por. Syr 15:11nn.; Ap 15:3 por. Tb 13:7, 11; 1Kor 6:2 por. Mdr 3:8; Ef 6:14, Tes 5:8 por. Mdr 5:18 (por. Mdr 2:12-23); Mt 9:36, Mk 6:34 por. Jdt 11:19; Łk 21:24 por. 1Mch 3:45, 51; Łk 24:4 por. 2Mch 3:26; 1Kor 2:9 por. Syr 1:10; Jk 1:19 por. Syr 5:11; Mt 27:43 por. Mdr 2:18nn.; Dz 20:32 por. Mdr 5:5; Łk 12:19n. por. Syr 11:19; Rz 5:12 por. Mdr 2:24; Mt 12:33 por. Syr 27:6. Przykłady te świadczą o tym, że teksty te, jak i całość treści tych ksiąg jest zgodna z NT. Prócz tego omawiane księgi często opisują lub powołują się na fakty zawarte w innych księgach ST.

              5) Księgi te zawierał grecki przekład Biblii (Septuaginta) z II/IIIw. przed Chr. Były więc zaliczone one do kanonu aleksandryjskiego i przeznaczone dla Żydów rozproszonych po świecie. ŚJ, którzy nie wierzą, że Septuaginta zawiera kwestionowane przez nich księgi polecam zajrzeć do niej (rozprowadzana przez Towarzystwo Biblijne w W-wie) lub odczytać w „Encyklopedii Popularnej PWN” (W-wa, 1993) hasło ‘Septuaginta’: „gr. przekład Starego Testamentu; powstała wśród Żydów w Egipcie (III-IIw. p.n.e.); zawiera m.in. kilka ksiąg, których hebr. oryginały nie zachowały się; księgi te w Kościołach kat. i prawosł. należą do kanonu Biblii, a w Kościele ewang. są uważane za apokryfy (judaizm je odrzuca)”.

 

              31.2. Uczą, że Jezus i Apostołowie nie czytali ksiąg deuterokanonicznych.

              Odpowiedź. Chrystus głosił swe orędzie też na terenie Dekapolu, tzn. na terytorium dziesięciu miast hellenistycznych, gdzie mówiono po grecku (Mk 7:31, 5:20, Mt 4:25). Jest prawdopodobne, że odczytywał tam wobec zhellenizowanych Żydów fragm. ST, jak to czynił w Galilei (Łk 4:14-18). Nie był Mu obcy j. grecki, którym posłużył się pewnie w rozmowie z Piłatem, mógł też w tym języku nauczać czasem (Dekapol oraz J 12:20). Apostołowie głosili Ewangelię często w synagogach żydowskich (Dz 13:5, 17:1). Poza Izraelem Żydzi posługiwali się j. greckim i Septuagintą, która zawierała siedem wymienionych ksiąg. W Jerozolimie znajdowała się synagoga Żydów z diaspory (Dz 6:9), więc i tam rozbrzmiewał głos odczytywanej Septuaginty, a cytowany ST w Nowym jest w większości przypadków (z 350 cytatów ok.300) oparty na Septuagincie, a nie na tekście hebr. J 10:22n. podaje, że Jezus przebywał w Jerozolimie w „Uroczystość Poświęcenia Świątyni”, której ustanowienie opisane jest w Księgach Machabejskich (1Mch 4:36-39, 2Mch 10:1-8) por. pkt 38.1.3.

 

              31.3. Historia potwierdza odczytywanie w synagogach tekstu Ba w Dniu Przebłagania jeszcze w IVw. po Chr., a wcześniej też czytano 1Mch, Tb i Jdt. Do X w. pisarze palestyńscy przytaczają fragm. Syr, cytują ją jako Księgę Św. (patrz Wstęp do Syr w BT). W Qumran znaleziono fragm. ksiąg deuterokanonicznych, z których w Iw. po Chr. korzystało stronnictwo żydowskie esseńczyków. 1Mch i fragm. deuterokanoniczne Est cytuje J.Flawiusz (†103), historyk żydowski, który pisze, że korzysta tylko z Ksiąg Św. („Przeciw Apionowi” 1:1, „Dawne Dzieje Izraela” 10:1,4 i 12-13), choć gdzie indziej mówi, że u Żydów palestyńskich jest kanon bez ksiąg deuterokanonicznych. Nie jest prawdą to co podaje „Całe Pismo jest natchnione...” (s.302): „Józef Flawiusz wskazuje więc, że kanon Pism Hebrajskich został ustalony na długo przed I wiekiem n.e.”. Pismo Flawiusza („Przeciw Apionowi”) na które powołują się ŚJ pochodzi z ok.100r. po Chr. (co ŚJ potwierdzają w swoim ang. słowniku Insight on the Scriptures t.1 s.407), a więc z czasu gdy Żydzi palestyńscy ustalili wcześniej (ok.90r.) swój kanon (patrz pkt 31.1.2). Prócz tego z fragmentu „Przeciw Apionowi”, który cytują ŚJ, nie wynika, że Flawiusz mówił o wiekach minionych lecz raczej o czasie sobie współczesnym i dotyczył Żydów, a nie chrześcijan.

 

              31.4. Chrześcijanie pierwszych wieków cytują księgi deuterokanoniczne lub czynią aluzje do problemów zawartych w nich.

              Klemens Rzymski (†101) „List do Kościoła w Koryncie” - Mdr, Syr i Jdt.

              „Didache” (ok.90) - Mdr i Syr.

              „List Barnaby” 19:9 (ok.130) - Mdr i Syr.

              Polikarp (ok.110) „List do Kościoła w Filippii” - Tb.

              Atenagoras (IIw.) i Ireneusz (ur.130-40) - Ba, Mdr i frag. Dn.

              Klemens Aleks. (ur.150) i Tertulian (ur.155) - Mch.

              Do ksiąg deuterokanonicznych odwołują się też Hipolit (ur. przed 170), Cyprian (†258) i Orygenes (ur.185).

              Ciekawe, że ŚJ w „Całe Pismo jest natchnione...” (s.303) przedstawiają tabelę, w której ukazują jacy pisarze wczesnochrześcijańscy przytaczali i powoływali się na poszczególne księgi NT. Nie uczynili jednak ŚJ tego samego w stosunku do ksiąg ST, w tym do ksiąg odrzucanych przez nich. Jak powyżej widać taka konfrontacja byłaby niekorzystna dla ŚJ.

 

              31.5. Zapytajmy ŚJ: kto im powiedział, że w/w księgi są apokryfami? Nie mogą powoływać się przecież na nikogo z poza ich organizacji, bo wszystkich uważają za będących we współpracy z szatanem. Nie może być autorytetem Marcin Luter, który odrzucił też niektóre księgi NT (Jk, Ap, Jud i Hbr). Od kogo więc przyjmują kanon Biblii? Czasem mówią, że Sobór Trydencki (1545-63) dopiero wprowadził do kanonu te księgi. Uroczyste potwierdzenie kanonu, gdy próbowali go naruszyć luteranie nie ma nic wspólnego z wprowadzeniem tych ksiąg do kanonu. Tak samo jak dogmat z 1950r. o Wniebowzięciu Maryi nie oznacza tego, że wcześniej Kościół nie wierzył w obecność Matki Bożej w niebie. Wszystkie Księgi które my uznajemy wymienia jako kanoniczne np. „Dekret papieża Damazego” z 382r., a więc na setki lat przed w/w soborem. ŚJ, kiedy im potrzebne, to nawet powołują się na Hieronima, który przełożył Biblię na łacinę, pisząc że nie uznawał on ksiąg deuterokanonicznych. Należy jednak zauważyć, że była to prywatna opinia Hieronima (a nie Kościoła w tym czasie), bo przecież na życzenie Kościoła, jak piszą ŚJ „do swego dzieła włączył pisma apokryficzne” („Całe Pismo jest natchnione...” s.310). Jeśli ŚJ powołują się na Hieronima to dlaczego w swej Biblii nie zamieszczą jak on kwestionowanych przez nich ksiąg. W rozmowie o kanoniczności w/w ksiąg pożądane jest odczytanie Mdr 2:12-22. Pytanie postawione ŚJ, o której osobie mówi ten tekst, sprawia im wiele trudu. Ciekawe, że ŚJ choć uznają np. 1Mch za apokryf, to jednak kiedy im to potrzebne przywołują ją i zamieszczają w „Skorowidzu przytoczonych wersetów biblijnych” („Życie wieczne w wolności...” s.198, 264). Patrz też „Bądź wola Twoja...”, która pięć razy przytacza 1 i 2Mch oraz umieszcza je w „Spisie przytoczonych tekstów biblijnych”.

 

              31.6. Zamiast mówić, że Kościół wprowadził apokryfy do Biblii, powinni cieszyć się, że wręcz odwrotnie, to on przez wieki uchronił ją przed nawałem pism niezgodnych z naukami Jezusa i Apostołów. Istnieje przecież 69 apokryfów ST (np. „Życie Adama i Ewy”, „Księga Noego” i „Apokalipsa Daniela”) i dziesiątki fałszywych ksiąg NT (np. „Ewangelia Piotra”, „Dzieje Pawła”, „Apokalipsa Jakuba”). Zapytajmy ŚJ, jeśli uważają, że Kościół wprowadził 7 ksiąg do kanonu, to czemu były to te, a nie inne księgi i czemu akurat 7, a nie więcej, jeśli było tak wiele apokryfów.

 

              31.7. Mówią, że ponieważ opracowania krytyczne Septuaginty zawierają też apokryfy ST (3Ezd, 3 i 4Mch, Ody i Psalmy Salomona) to w związku z tym pierwsi chrześcijanie nie mogli przyjmować kanonu Septuaginty, która zawierała 7 ksiąg odrzuconych przez ŚJ (1 i 2Mch, Tb, Jdt, Mdr, Syr, Ba).

              Odpowiedź. To, że w niektórych kodeksach Septuaginty znajdowały się niektóre apokryfy (np. 3Ezd - Kodeks Aleksandryjski i Watykański, 3 Mch - K. Aleks., 4 Mch - K. Aleks. i Synaicki, „Ody Salomona” - K. Watyk. i Syn., „Psalmy Salomona” - K. Aleks.) nie świadczy o tym, że musiały być one traktowane na równi z księgami natchnionymi. Podobnie niektóre kodeksy NT zawierały niektóre pisma wczesnochrześcijańskie (np. „List Barnaby” i „Pasterz” Hermasa - K. Syn. i Bezy, „Listy Klemensa” - K. Aleks.), a nigdy cały Kościół nie wliczał ich do kanonu. Większość z wymienionych apokryfów ST powstała już po działalności Jezusa (np. 3Ezd, 3 i 4Mch) więc Chrystus nie korzystał z nich. Kościół, jeśli chodzi o ST uznawał za natchnione tylko te księgi, które istniały za czasów Jezusa i na dodatek były uznawane wtedy za święte. Warunki te spełniło 7 ksiąg w/w, które później, ok.90r. Żydzi odrzucili. Odrzucone przez ŚJ księgi, znajdowały się w starołacińskich przekładach Biblii (IIw.). Kwestionowane fragm. Dn były w greckich przekładach Żydów Teodocjona (ok.180) i Symmacha (ok.200). Całą Ba pozostawił po sobie wymieniony Teodocjon a Midrasze żydowskie cytują Tb i Jdt („Wstęp Ogólny do Pisma Świętego” Ks.J.Homerski rozdz. ‘Kanon Ksiąg Świętych’).

 

              31.8. Twierdzą, że samo określenie „księgi deuterokanoniczne” mówi, że są to księgi później wprowadzone do kanonu.

              Odpowiedź. ŚJ nie wiedzą, że deuterokanonicznymi nazywamy też 7 ksiąg NT (Hbr, Jk, 2P, 2J, 3J, Jud, Ap), a tych oni z tego powodu nie odrzucają. Ich „Całe Pismo jest natchnione...” (s.302) zdaje się jednak pisać o tym: „Pod koniec II wieku powszechnie uznawano cztery Ewangelie, Dzieje Apostolskie i 12 listów Pawła. Na pewnych terenach podawano w wątpliwość tylko kilka krótszych pism. Wynikało to chyba z tego, że początkowo ich obieg był z jakichś względów utrudniony i upłynęło więcej czasu, zanim uznano ich kanoniczność”. Termin „księgi deuterokanoniczne” oznacza księgi Biblii, co do których w pewnych kręgach Kościoła w przeszłości były wysuwane pewne wątpliwości co do ich kanoniczności. Określenie „księgi proto- i deuterokanoniczne” pojawia się dopiero w XVIw., a Biblia (ST i NT) istniała już setki lat wcześniej. Widać więc, że ŚJ źle rozumieją terminologię stosowaną w Kościele. Patrz też „Pytania nieobojętne” J.Salij OP, rozdz. ‘Skąd wiadomo, że Pismo Święte jest Pismem Świętym?’; „Poszukiwania w wierze” J.Salij OP, rozdz. ‘Ewangelie i apokryfy’.

 

              31.9. Wydaje się, że ŚJ uczą, że kanon Biblii nie jest zakończony, bo podają: „Jan wspomniał jednak o jeszcze innych zwojach, które zostaną otwarte podczas Tysiącletniego Panowania (...). Najwyraźniej więc przez otwarcie tych zwojów zostaną podane do wiadomości szczegółowe wymagania Jehowy obowiązujące ludzkość w tysiącleciu. Stosując się do tych postanowień i przepisów zawartych w tych zwojach, posłuszni ludzie będą mogli przedłużyć swe dni i w końcu osiągnąć życie wieczne.” („Wspaniały finał...” s.298-9). Jednak już dziś, ŚJ dla poparcia swych nauk odwołują się czasem do apokryfów. Powołują się bowiem w Strażnicy Nr 3, 1992 s.21 na apokryficzny list Ignacego (†107). Chociaż podaje ona, że „Zdaniem ogółu krytyków pierwszych osiem listów [z 15] rzekomo napisanych przez Ignacego jest fałszywych”, to jednak odwołuje się do jednego z apokryficznych, nie przyznając się do tego: „Ignacy wskazał, że Syn nie istniał zawsze, lecz został stworzony. Przytoczył jego słowa: ‘Pan [Bóg Wszechmogący] stworzył Mnie, początek Jego dróg’.”. Wystarczy sprawdzić w książce pt. „Ojcowie Apostolscy” z serii „Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy” (Tom XLV 1990), która publikuje siedem prawdziwych pism Ignacego, aby przekonać się, że nie ma w autentycznych listach jego słów Strażnicy [Strażnica w/w zna tę książkę, bo na s.23 wymienia ją]. Od 1886 do 1928r. „kanon” Biblii ŚJ był szerszy niż teraz ponieważ piramidę Cheopsa uważali oni za „Biblię w Kamieniu”, która „cieszyła się wielkim szacunkiem przez kilka dziesięcioleci” (Strażnica Nr 1, 2000 s.9). ŚJ czasem chyba uważają, że ich przesłania są ważniejsze od Biblii bo piszą: „Z wyjątkiem gazety Daily News, która na drugi dzień podała całostronicowe sprawozdanie o Rezolucji i publicznym wykładzie, prasa londyńska przemilczała tę największą i najważniejszą wiadomość wszystkich czasów” („Bądź wola Twoja...” rozdz.9 par.43). Patrz też rozdz. „Królestwo Boże” pkt 30.3.1.

 

              31.10. Twierdzą, że w Kościele „Na indeksie [1559r.] ksiąg zakazanych umieszczono przekłady Biblii na języki narodowe, ponieważ uznano je za niebezpieczne” (Strażnica Nr 24, 2005 s.15), a w 1596r. nawet nakazano niszczyć przekłady już istniejące (j/w.).

              Odpowiedź. ŚJ nie mówią prawdy. Owszem Kościół był zawsze krytyczny wobec tych, którzy sami, prywatnie (bez aprobaty Kościoła) tłumaczyli Biblię i ją rozpowszechniali. Natomiast sam też pozwalał wydawać Pismo Św. w językach narodowych, nawet po wymienionych latach przez ŚJ. By nie być gołosłownym posłużymy się tylko trzema przykładami dotyczącymi przekładów katolickich (polskich, angielskich i niemieckich).

              W 1593r. wydano w Polsce NT w tłumaczeniu ks.J.Wujka. W latach 1614-1892 powstało około 20 jego wydań.

              W 1599r. wydano całą Biblię w tłumaczeniu ks.Wujka, której do początku XXw. ukazało się ponad 20 wydań.

              Jeszcze wcześniej, bo w 1556r., ukazał się katolicki przekład NT M.Bielskiego, którego kolejne edycje wydawano w latach: 1564, 1566 i 1568.

              Natomiast całe Pismo Św., tzw. Biblię Leopolity wydano w 1561r. oraz kolejne jej edycje w 1575 i 1577r. Później nastała wspomniana era Biblii ks.Wujka.

              Jeśli chodzi o język angielski to w 1582r. wydano katolicki przekład NT, a w 1609r. przekład ST, tłumaczony pod kierunkiem W.Allena (tzw. Rheims i Douai Version). Następnie w 1749r. przekład ten poprawiono, by po kolejnych korektach wydawać go aż do dziś.

              W języku niemieckim w 1534r. wydano katolicką Biblię J.Dietenbergera, którą po poprawkach w 1630r. wydał K.Ulenberg. Następnie po kolejnych korektach kilku teologów wydano ją w 1662r. jako tzw. Biblię Moguncką.

              Nadmieniam, że krytykowane czy niszczone przez katolików Biblie to przekłady ludzi uznawanych wtedy za heretyków. Przekłady te nie miały aprobaty Kościoła, wstępów, komentarzy (względnie komentarze innowiercze), a ich tłumaczenia pozostawiały wiele do życzenia.

              O tych i innych wydaniach katolickich Biblii polskich i zagranicznych patrz „Encyklopedia Katolicka” (Tom 2, Lublin 1985) hasło ‘Biblia’.

              Patrz też „Pytania nieobojętne” J.Salij OP, rozdz. ‘Czy Kościół zakazywał czytania Pisma Świętego?’.

 

 

32. TRADYCJA

 

              32.1. Mówią, że nie przyjmują tradycji ludzkiej i posługują się tylko Biblią. Krytykują za tradycję nasz Kościół (Przebudźcie się! Rok LXVII [1986] Nr 9 s.3-5).

              Odpowiedź. Nie jest prawdą to co mówią ŚJ. Oni przyjmują wiele rzeczy z tradycji ludzkiej. Oto przykłady:

              z tradycji wiedzą, że księgi Biblii napisali ci, a nie inni autorzy (także jej kanon);

              z tradycji ludzkiej wiedzą, że hebr. czy greckie słowa mają takie, a nie inne znaczenie (np. imię Boga);

              z tradycji ludzkiej przyjmują daty do swych wyliczeń np. 537r. przed Chr.;

              z tradycji przyjęli stosowanie instrumentów muzycznych na zebraniach;

              z tradycji ludzkiej przyjęli urządzanie kongresów na stadionach, czy spotkań Pamiątki w kinach, teatrach itp.;

              z tradycji wiedzą, że Apostołowie i ich następcy oddali życie za wiarę;

              tradycja ludzka ustala im np. częstotliwość spotkań, ilość godz. głoszenia dla pionierów, zakaz noszenia obuwia sportowego podczas głoszenia (Strażnica Nr 22, 1988 s.17);

              tradycją ludzką jest stosowanie przez nich publikacji oprócz Biblii;

              z tradycji wywodzi się czytanie Biblii podczas zebrań chrześcijańskich;

              tradycja ludzka mówi im o istnieniu poprzedników w wierze np. Russella;

              tradycją ludzką było wstawienie przez nich w 237 miejscach NT imienia Jehowa („Chrześcijańskie Pisma Greckie...”).

              tradycją ludzką było określenie przez nich wyglądu Chrystusa, tak jak Go przedstawiają na ilustracjach;

              tradycją ludzką jest noszenie przez nich obrączek ślubnych bo sami piszą, że „nie ma w Piśmie świętym żadnej wzmianki o obrączkach ślubnych” (Strażnica Rok XCIV [1973] Nr 3 s.24);

              tradycją ludzką jest wprowadzony przez nich w 1923r. zakaz posiadania brody, choć postacie z Biblii malują w swych publikacjach z brodami („Działalność świadków Jehowy w Niemczech...” s.15; por. Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 12 s.10). Por. Przebudźcie się! Nr 2, 2000 s.24, gdzie sugerują, że „Na początku XX wieku popularność odzyskało golenie” i to rzekomo spowodowało, że ŚJ nie noszą brody.

 

              32.2. Nie zauważają, że w NT szanowana jest tradycja („Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który (...), godzien jest by mu wierzono” 1Kor 7:25).

              1) NT stał się częścią spisanej tradycji Kościoła (1Kor 11:2, 15:3, Łk 1:1nn.).

              2) Ustna tradycja apostolska pilnowała, aby do kanonu Biblii nie włączono ksiąg, których treść była z nią sprzeczna (apokryfy).

              3) Jezus i Apostołowie uczęszczali w szabat do synagog, choć ST im tego nie nakazywał.

              4) Św. Paweł nakazywał, aby Tymoteusz przekazał ludziom zasługującym na wiarę usłyszane od niego nauki (2Tm 2:2).

              5) Paweł nakazywał strzeżenia zdrowych zasad i depozytu wiary (2Tm 1:13n.), jak i tradycji tj. nauki, którą przyjęli ludzie od niego (2Tes 3:6).

              6) Apostoł prosi o trzymanie się tradycji, o której Tesaloniczanie zostali pouczeni czy żywym słowem, czy listem (2Tes 2:15 por. 1Tes 2:13, 4:1, Flp 4:9, Ga 1:9).

              7) Jan stwierdza, że wiele rzeczy z działalności Chrystusa nie zostało spisanych, a przekazane były przez tradycję (J 20:30, 21:25). Pisze też w 2J 12,  że pewne rzeczy przekaże uczniom ustnie zamiast w tym liście. Patrz też rozdz. „Boże Narodzenie” pkt 38.5. i „Wielkanoc” pkt 39.6.

 

              32.3. Uczą, że tradycja w NT jest potępiona, np. Mt 15:1-9, Mk 7:1-13.

              Odpowiedź. W tych fragm. potępiona jest tradycja, ale faryzejska, a nie chrześcijańska. Tradycja ta została potępiona nie dlatego, że była faryzejską, ale dlatego, że była często sprzeczna ze Słowem Bożym (Mt 15:3n.). Innym razem, gdy Chrystus nie widział obłudy faryzeuszy powiedział: „Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie” (Mt 23:3). W czasie wypowiadania słów z Mt 15:1-9 i przez wiele lat następnych nie był spisany NT. Chrześcijanie drogą tradycji ustnej przekazywali sobie wszystko co z Jezusem było związane. Mieli więc oni swoją tradycję, z której część spisano. Ona też zachowała przez wieki Biblię i przechowała jego prawidłową interpretację. ŚJ muszą potępiać tradycję, bo ona nie potwierdza tego, że ich nauki były reprezentowane przez Apostołów i ich następców. Niektóre z ich pouczeń są tak nowe (tzw. „nowe światło”), że Apostołowie nawet nie domyślali się, że może istnieć takie wykładanie Biblii, taka nowa tradycja. Czasem ŚJ piszą, że wiedzą więcej od Apostołów: „Apostołowie nie widzieli ani tak daleko jak my; nie wiedzieli przecież nic o roku 1975. (...) I słusznie. Gdyby się guzdrali i ociągali, gdyby uspokajali siebie myślą, że koniec nadejdzie dopiero za kilka tysięcy lat, na pewno nie ukończyliby wyznaczonego im biegu” (Strażnica Nr 5, 1969 s.8 art. pt. „Dlaczego oczekujesz roku 1975?”). Nauka ŚJ nie ma pokrycia w tekstach z pkt. 32.2. Pojawiła się ona w XIXw., nie będąc wcześniej przekazywana, a przecież św. Paweł uczył: „Co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków przekaż zasługującym na wiarę ludziom, którzy też będą zdolni nauczać i innych” 2Tm 2:2. Wiara ta była raz tylko przekazana świętym (Jud 3 por. Ga 1:6-9). Nauczanie Russella było ‘prywatnym’ nauczaniem. Sam nadał sobie prawo wykładania Biblii. Nikt nie włożył na niego rąk zgodnie ze zwyczajem Kościoła (1Tm 4:14). Jego tłumaczenie proroctw było samodzielne i przed takimi ludźmi jak on przestrzega nas 2P 1:20 („To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma Świętego nie jest dla prywatnego wyjaśniania”). Russell, gdy zaczął swą działalność był tylko prywatną osobą, nie związaną z żadnym kościołem. Nie wiadomo kto go też ochrzcił. Nauk swych nie przyjął od poprzedników w wierze (nie było takich), a wiele z nich wymyślił sam (np. rok 1914; Apostołowie nie znali tej nauki). Czy my możemy odwoływać się do tradycji? Tak! ŚJ też to robią. Odwołują się nawet, kiedy im to potrzebne, do naszej katolickiej tradycji zachowanej np. w pismach Klemensa Aleks., Ireneusza, Tertuliana, Orygenesa i Euzebiusza („Całe Pismo jest natchnione...” s.194). Piszą też o Polikarpie (ur.69), Justynie (ur.100) i Ireneuszu (ur.130-40) oraz o innych świętych (Strażnice: Nr 22, 1989; Nr 6, 1992; Nr 14, 1990). Czy ŚJ wolno to robić, a nam nie? Dlaczego ŚJ odwołują się do tradycji katolickiej, kiedy indziej ją krytykując? Kiedy im to potrzebne odwołują się też do „tradycji żydowskiej” („Proroctwo Izajasza...” t.1 s.260), a Russell pisał: „Chociaż w Biblii nie znajdujemy wyraźnego oświadczenia względem tego, że siódmy tysiąc [lat] będzie panowaniem Chrystusa, wielkim dniem sabatu i restytucyi dla całego świata, jednak uświęcona tradycya nie jest bez logicznej podstawy” („Nadszedł Czas” s.41).

              Ireneusz (ur.130-40) o takich jak ŚJ pisał: „Kiedy zbija się ich Pismem św., wówczas zaczynają oskarżać samo Pismo św., że jakoby tekst miał być zepsuty (...). Kiedy znów odwołujemy się do Tradycji pochodzącej od Apostołów a zachowanej dzięki następstwu prezbiterów w kościołach, wówczas występują przeciw Tradycji twierdząc, że są mądrzejsi nie tylko od prezbiterów lecz nawet od Apostołów i że znaleźli szczerą prawdę. (...) Tylko oni sami znają bez jakichkolwiek wątpliwości czystą nienaruszoną i szczerą ‘zakrytą tajemnicę’. To jednak jest bezwstydnym bluźnierstwem przeciw Stwórcy”. („Przeciw herezjom” 3:2,1-2). To ŚJ odrzucili naszą Biblię, wydając swój przekład, ucząc, że od 1914r. wiedzą więcej od Apostołów.

              Dalej Ireneusz podał: „Tradycja apostołów, która została objawiona na całym świecie, jest dostępna w każdym Kościele dla wszystkich, którzy prawdziwie chcą zobaczyć prawdę. Możemy wyliczyć tych, którzy zostali ustanowieni przez apostołów jako biskupi w poszczególnych Kościołach i są ich następcami aż do naszych czasów. I niczego takiego nie uczyli ani nie poznali, o czym śnią tamci [gnostycy]. Gdyby apostołowie znali jakieś ukryte tajemnice, których nauczaliby potajemnie doskonałych, oddzielnie od innych, to przede wszystkim przekazaliby je tym, którym powierzyli także same Kościoły. Postanowili bowiem, by całkowicie doskonałymi i nienagannymi byli ci, których ustanowili swymi następcami, gdy przekazali im swoje zadania nauczania, gdyż ich nienaganna działalność mogłaby być bardzo ...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin