Kraina-Magii.pdf

(1283 KB) Pobierz
937100471.001.png
Vicca Redwitch
Kraina Magii
Część pierwsza cyklu
Magia i Miłość
Dla moich dzieci, które nieustannie daj ą mi powód do ż ycia
© Copyright by Vicca Redwitch 2012
Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechnianie i kopiowanie całości lub części
niniejszej publikacji
jest zabronione bez pisemnej zgody autora. Zabrania się jej publicznego
udostępniania w Internecie
oraz odsprzedaży zgodnie z Regulaminem Wydaje.pl.
Opracowanie graficzne:
Daria
Kraina Magii
Vicca Redwitch
Wydanie I
~Rozdział 1~
Początek
Spieszyła się, żeby odwieźć córkę do domu i zdążyć do pracy. Uliczka była jej znana,
pusta, jak zwykle o tej porze. Dodała gazu, pomimo ograniczenia prędkości i przegapiła znak
stopu.
W ułamku sekundy dostrzegła jednocześnie znak i białe mignięcie. A potem tylko huk.
Wjechała w trawnik, skasowała znak i wpadła na drzewo.
W chwili ciszy, jaka zapadła, myślała tylko o jednym, nie mogła oddychać, nie mogła się
ruszyć.
Boże, błagam żeby nic jej się nie stało! Niech Ania będzie cała i zdrowa! Błagam!
Dopiero po chwili odważyła się otworzyć oczy. Ania patrzyła na nią z niepokojem.
- Nic Ci się nie stało, mamo?
Odetchnęła.
Żadna z nich nie zauważyła, że w chwili tej ciszy na ulicy nie poruszył się nawet listek, że
wszystko wokół zamarło, a niebo pociemniało, jakby zaraz miało się rozpadać.
Gdy one się poruszyły – świat zaczął istnieć od nowa.
*****
Michał stał, wpatrującsię w horyzont. Wieści były niepokojące, takie zawirowania mocy nie
zdarzały się często i Mistrz może mieć rację, że to objawiła się jakaś surowa moc potomka. A
to oznacza kłopoty i Łowców, którzy wyruszą po krew. A on był jednym z nich.
Mistrz, który stał do tej pory w ciszy i przyglądał się Michałowi uważnie, przerwał milczenie.
- Musisz wyruszyć szybko, Zarianie mają nad nami dwa dni przewagi. Musisz ją znaleźć.
- Dlaczego ja? Jest tylu innych Łowców, chętnych wziąć udział w pościgu.
- Owszem, ale Ty wyczujesz ją najszybciej. Czarodziejki twierdzą, że ta moc była inna; że jej
prąd był silny, ale najprawdopodobniej nieuświadomiony. Może nie użyć jej już więcej.
- Czarodziejki. – Młodszy mężczyzna westchnął z niechęcią.
Mistrz uśmiechnął się.
- Prosiły o Ciebie.Wiedzą, że dzięki niespełnionej więzi czujesz moc inaczej.
Michał nachmurzył się.
Niespełniona więź - przekleństwo jego życia. Urodził się, jako jeden z Nich – wielkich
Strażników. Miał, jak oni, odnaleźć swoją Czarodziejkę i związać ją ze sobą. Miał czerpać
moc ze źródła. Chłopiec, przeznaczony na władcę.
Ale los nie był dla niego łaskawy. Jego Czarodziejka zaginęła gdzieś w Szarym Świecie, a
zanim ją odnalazł – straciła swoją moc. Pamiętał dzień, w którym to się stało, ponad
dziewiętnaście lat temu, gdy jego tatuaż Strażnika wyblakł nagle, rzucając go na kolana z bólu
i szoku. Dlaczego przeżył? Sam tylko wie ile razy takie życie przeklinał. Strażnik bez więzi.
Pan Nikt. Żył na peryferiach społeczeństwa, jako wybryk natury, jako ktoś, kto nie miał prawa
istnieć.
Zgłosił się do Cechu Łowców i tu okazało się, że wyczuwa krew inaczej, niż inni Łowcy.
Szybciej, pełniej. Krew z mocą była dla niego, jak śpiew syreny, przyzywała go, a on dzięki
niej był silny.
Odwrócił się w stronę Mistrza.
- Wyruszę, jak tylko przygotują mi ekwipaż. Tomasz wybierze się ze mną.
- Czekamy na wasz powrót. Nie dajcie się zabić.
Michał skrzywił się.
- Zarianie jeszcze dużo muszą się nauczyć, zanim uda im się mnie zabić, Mistrzu.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin