WINDO .
Już miałem zamknąć drzwi do kabiny,
W ostatniej chwili wszedł ktoś,
Pani na którą padło pytanie.
Podobał mi się ten głos.
I nie wiedziałem, co stanie się
I zaśpiewałem tak.
Windo- aż do nieba zechciej zawiezć nas,
Windo – aż do raju razem z nami jedz.
Windo – aż do nieba zechciej zawiezć nas,
Tylko nie daj Boże, nie psuj się po drodze,
Nie zatrzymuj się przypadkiem gdzieś.
Stałem zdumiony, w ostatniej chwili
Podniosłaś na mnie swój wzrok,
Już pomyślałem, nie zrozumiała,
Lecz zrozumiała ,mnie w lot.
Dzwig wolno ruszył w drogę i tak
Właśnie zaczęło się.
Windo – aż do nieba....................itd.
adaroh