Anka.pdf
(
125 KB
)
Pobierz
Anka
Anka
- Cholera!Dlacegoniemogcudtego,coon?!Cojetemnąnietak?Jakdługomugo
jeszcze oszukiwac?
- Topodobnoprychodicaem...Upokójijużiodpocnij.Tobyłdlaciebiemcącydieo.
- JakmogbydpokojnakorojaiTomekkochamyijużodroku,ajaciągleniemam
orgamu?!Jednaknajgorejetto,żeciąglegookłamuj.Danka,niedajeobieprawy
tego,jakionjetcliwy,gdywidimniewykooconąi„apokojoną”.Niemogodebradmu
tej chwili.
- To lepiej okłamywacgocałyca?Lepiejbyrobiłamówiącmuowoimproblemie.Jeżelici
kochatoroumieiwybacyci.Pryjemnodtegopowinnymieddwieooby,anietylkojedna.
Pomylnadtymjece.Jajużnietetymulecied.Mojacóreckajużniecierpliwii.Wpadne
jecewiecoremjakmałajużanie.Panka!
- Pa.
Dankabyłamłodąmatką.Chłopakjąotawił,gdydowiediałi,żeaławciąż.Teramuiałaajądiwychowaniem
diecka.nkawiediała,żejetjejciżkoitarałaipomagadjejcałychił.Opiekowałaimaleotwem,gdyDankała
dokoływiecorowej. Miaławielewolnegocauipomaganiepryjaciółceprawiałojejpryjemnod.Niemiałaprecież
takwieluobowiąków- tylkonauka.Rodicepowiedielijejkiedy,żeniemuibydwybitnąucennicą,alemakoocyd
liceumdobrymitopniami.Takteżiucyła.Nigdyniebyłapakiem,aleteżnieotawałanaarymkoocu.Bardoi
cieyła,żedajeobiejakorad.
WkoleponałateżTomka- jejwielkąmiłod.Tomekbyłodniejtaryodwalataibardojąkochał.Chciałapdid
nimretwojegożycia.Byłoimraemcudownie.Tomekbyłpierwymchłopakiem,któremuioddałaibyłatego
bardoadowolona.Byłtylkojedencegół,któryniedawałjejpokoju.nkanigdyniemiałaorgamu.Gdywidiała,że
Tomekcytujewydawałaiebiekilkajkówrokoyiudawała,żemaorgam.Tomeknawetniepodejrewał,żejego
ukochanaoukuje.nkabyłajużwtymmitrynią.
- Cedkochanie!Jakidicujesz?
- Witajkarbie!Takicie,żejużpryedłe.Stkniłamiatobą.
- Potaramciitoterawynagrodidmojadroganiu.
Tomekacąłjącałowadpoyiajegorcebłądiłypojejmłodychpieriach.nkawiediała,żejettotylkograwtpna.
„możeDankamaracj?”Pomylała.Jelimniekocha,roumieto.Powiemmuotym. - Zdecydowałanagle.
- Kochaniemuciocympowiedied- powiediałaetrachemwgłoie.Wiediała,żetobdiedlaniegoprykre,
jednakniechciałajużgookłamywad.
- Sypiamyeobąjużodjakiegocau.Prepraamci,żecitoteramówi,alepodcatychtounkównigdynie
miałam orgamu. Prepraam, że ci pre ten cały ca okłamywałam. Pro prebac mi.
- Dlacegomiotymwceniejnie powiediała?Precieżwie,żemożemiauad- wjegoocachpojawiłyiły.
- Prepraamci,aleniemogłamodbieradcitejcudownejchwilirokoy.Wytarcałomi,żetyiapokoiłe.Samateż
bardochciałammiedorgam,alenigdyniemiałam - nkapuciłagłowiamilkła.
Obojemilceli.Tomekniewiediał,comarobid.Siediałimylał,corobiłle.Cyżbybyłbytmiłydlaniejpodca
tounku?Naglewpadłmudogłowydiwnypomył.Potanowił,żegonatychmiatrealiuje.
- Na kolana szmato!!! -Zacąłkryced.
- Coitobądieje?- Zapytałaprerażonanka.
- Nakolana!Niełyała,comówi?!- Tomekłapałjąawłoy.
- Rób,comówi,boinacejdotanie!- Cułjakjegopenitwardnieje.
Zawechciałtorobid- traktowadjakniewolnicpodcatounkujegoukochanąnie,tobyłojegomarenie,którebał
irealiowad.Terajednakpocuł,żeonateżtegochce.
- Proenieróbmikrywdy!Kochamcie!- Krycała.
Jednakcuła,żepragnietego.
Zrobiłato,cojejkaał.Tomekropiąłroporekiwyjąłwojegotojącegopenia.nkaaweachwycałaijakgo
widiała.Byłwielkiipikny.Pragnłagoterabardiejniżkiedykolwiek.
Tomekwadiłjejgodoutikaaład.Niepreciwiałaimu.
- Ssij go małamato!Otakdiwko!Jece!- Sprawiałomutoogromnąpryjemnod.nkarobiłatonajlepiejnawiecie.
- Pretaojuż!- Nagledarłniejblukipódnic.
- Zrobiciteradobremato- djąłjejmajtkiiwadiłwegonabrmiałegopeniado jej wilgotnej szparki.
- Dobreci?Cegochcemałamato?Mamciruchad?!
- Zruchajmnie!Proci!Zruchaj!- nkanigdyniebyłatakropalonajaktera.Chciała,żebytoteraniąrobił.
- Zadużobychciała!- KryknąłTomekiwyjąłniej penisa.
- Wadobiepalcewcipk!Jaciniechcapokajaddiwko!
nkarobiłato.Maturbowałaiprynim.Byłojejdobre,alechciałapocudprawdiwegopenia.
- Pretaojuż!Wtaonatychmiat!- Rokaał.Tomekuklknąłpredniąiacął liacjejpark.
- Jak dobrze - wetchnłanka?Cułanieamowitąroko.Naglepocuła,żerokoacynająpowolipreywad.
- Połóżitera- powiediałTomek.Gdyjuleżaławadiłjejponowniepenia.Tymraemjużwchodiłwniącały.
Czułago.Byłwniejidawałjejnieamowitąroko.Tylkotoiteralicyło.Rokobyłacorawika,ażtałaitak
ogromna,żenkaacłakryced.Trwałototylkokilkaekund,lecwydawałoijej,żetotrwacałąwiecnod.Spojrała
na Tomka,któryjecepreżywałwąroko.Byłojejnieamowiciedobre.Nigdytakijeceniecuła.Zamknła
ocyiprytuliłaidoTomka.
„Kochamci”- ułyała.Umiechnłaitylko.Onateżgokochała.
Buran 1996
Plik z chomika:
Buran44
Inne pliki z tego folderu:
Znajomy z przed lat.pdf
(228 KB)
Zaliczenie.pdf
(248 KB)
Wyprawa w góry.pdf
(197 KB)
Upał.pdf
(535 KB)
Sesja.pdf
(206 KB)
Inne foldery tego chomika:
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin