Wtorek 23.11.2010 r. dzisiejszy dzień był wesoły pomimo brzydkiej pogody . Najbardziej z
lekcji podobał mi się w-f .Pani uczyła nas przewrotek i stania na rękach . Było dużo
śmiechu ponieważ niektórym opuszczały się koszulki gdy wykonywali to ćwiczenie .
Środa 24.11.2010 r. ten dzień był fantastyczny ponieważ była zabawa Andrzejkowa razem z
koleżankami z innych klas zostałyśmy wróżkami i przepowiadałyśmy przyszłość.
Każdy losował jeden los i czytał swoją wróżbę . Było dużo śmiechu .
Czwartek 25.11.2010. dzisiejszy dzień był dla mnie szczęśliwy ,same dobre oceny . Na plastyce
malowaliśmy farbami dno oceanu , to mi się bardzo podobało . Cieszę się ,że spadł pierwszy
śnieg . Gdy będzie go więcej można będzie ulepić bałwana i jeździć na sankach .
Piątek 26.11.2010 r. od samego rana cieszyłam się ,że to już ostatni dzień tygodnia kiedy
idę do szkoły. Nie chciało mi się rano wstawać z łóżka. Lekcje minęły szybko,resztę dnia
spędziłam u babci.
Sobota 27.11.2010 r. dzień w którym nie muszę wstawać wcześnie mogę sobie trochę
poleniuchować . Przed południem sprzątam swój pokój i pomagam mamie przy obiedzie.
Dzień ten mija zawsze bardzo szybko.
Niedziela 28.11.2010 r. dzień zaczynam od pójścia z mamą do kościoła . Potem odwiedzamy
babcię . Pogoda na dworze nie sprzyjała aby pojeździć na rolkach, więc zostałam w domu i grałam z rodzicami w szachy.
gregorioko