egzekutor90gol
Dramat w IV aktach... 2009-03-18 19:46:06
Godzina podarowana skazanemu na śmierć jest warta całe życie.
Georg Christoph Lichtenberg
AKT IMiejsce - Klasa 6.1Bohaterowie - Śląska, kl. 3c1Śląska:Co myśmy to mieli ostatnio? A kara śmierci... no to może sobie przypomnimy... Jest ktoś chętny???Klasa milczy, każdy chowa głowę pod ławkę...Śląska:To może... Wojtek!!!AKT IIMiejsce - nieznane miasto, rynek, gdzie pojawia się BógBohaterowie - Bóg, Celnik, Casanova, Błazen, Polityk, Papież, Mer, Mędrzec, Trędowaty, Nierządnica, Skarbniczka, Modelka, Sportsmenka...Bóg:Witajcie, bądźcie pozdrowieni. Przybyłem na ziemię, by was wybawić od złego. Przekonajcie mnie, że warto wam pomóc...Mędrzec:Boże, ale ja w Ciebie nie wierzę, nie byłem bierzmowany, nie chcę twej pomocy, mój rozum jest ponad Tobą...Polityk:I ja Ciebie nie potrzebuję. Moi rodzice pokazali mi, że można się bez Ciebie obejść. Jestem lewakiem, kościół to zło...Bóg:Zaprawdę powiadam wam błądzicie nie mogę wam pomóc...Mędrzec:Co z Ciebie za Bóg skoro nie możesz mi pomóc (wychodzi, polityk za nim)Bóg:Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli...(podchodzi do niewiasty)A ty kim jesteś?Nierządnica:Mam na imię Maria, ale wołają na mnie Magdalena...Bóg:Czy to, aby nie Ty zawładłaś umysłami większości mężczyzn w tym mieście?Nierządnica:Owszem, to wszystko dzięki mej czerwonej szmince i takowych majtkach. Noszę je tylko na wyjątkowe okazje. Kocham prowokować mężczyzn, wmawiam im, że są wyjątkowi, wypijam z nich to, co najlepsze po czym zostawiam. Jestem modliszką. Wiem, że każdy z nich chce mnie tylko przelecieć i nie waham się użyć niczego przeciwko nim. Czuję się podniecona, kiedy facet błaga mnie o łaskę....Niejeden się przeze mnie powiesił. Niejeden porzucił żonę, dzieci, niejeden kapłan zrzekł się swego stanowiska. Żaden z nich nie był jednak mnie godzien. Żaden nie widział we mnie kobiety. Wszyscy tylko obiekt seksualny...Boże spraw, by choć jeden pokochał mnie miłością prawdziwą.Bóg:Jesteś złą kobietą, masz silny charakter, jestem w stanie spełnić twoje życzenie, ale nie za darmo...Nierządnica:Cóż mam zrobić?Bóg:Oddaj mi się, chcę dotknąć twych piersi, chcę poczuć zapach twojego ciała...Nierządnica:Niech się stanie...(uprawiają seks w centralnym miejscu rynku)Bóg:Zaprawdę powiadam Ci Maryjo (Magdaleno) urodzisz mi syna, w zamian za to dam Ci dziewictwo i mężczyznę, który Cię pokocha...Nierządnica:Niechże mi się stanie według słowa twego...Celnik:Boże pomóż i mi!!!Bóg:Kim jesteś?Celnik:Mam na imię Mateusz, jestem celnikiem, chciałbym zostać twym ewangelistą!!!Bóg:Co jest twą pasją?Celnik:Jestem artystą, chciałbym zostać znanym śpiewakiem... Poza tym kocham solarium... Mam bzika na punkcie koloru swej skóry...Niektórzy twierdzą, że jestem mało męski, ale się tym nie przejmuję.Bóg:Jakie jest twe życzenie?Celnik:Noc z Magdaleną i wieczna muzyczna chwała...Bóg:To da się zrobić, ale nie za darmo...Celnik:Cóż mam zrobić?Bóg:Obciągnij mi!!!Celnik:Niechże mi się stanie według słowa twego...(odchodzą na bok, Celnik robi laskę Bogu)Bóg:Kimże jesteś piękna niewiasto?Modelka:Wołają na mnie Kamma, jestem modelką. Jedyne co kocham to własne ciało. Mam swoje lusterko, którego za nic w świecie nie oddam...Bóg:Wyglądasz na spełnioną... Jakież więc możesz mieć do mnie życzenie?Modelka:Chciałabym być najpiękniejszą istotą na świecie, chciałabym by wszystkie panny zazdrościły mi piękna.Bóg:W sumie, to nie będzie takie trudne, ale...Modelka:Ale...Bóg:Od dziś codziennie będziesz wysyłała mi na maila swoje nagie fotki!!!Modelka:Niechże mi się stanie według słowa twego.Papież:Morgen szefie, dawno szefa nie widziałem.Bóg:Ojcze św. jak miło ojca widzieć... co tam u ojca?Papież: Mam problem, mam straszną wadę wymowy, seplenię okropnie, chciałbym się jej pozbyć...Bóg:Jesteś pewien?Papież:Ja dyć. Bóg:Wierzysz we mnie?Papież:Nie wierzę!!!Bóg:Dlaczego miałbym Ci pomagać?Papież:Bo wiem o Tobie więcej niż Ty sam...Bóg:Skąd wiesz?Papież:Dawkinsa czytałemBóg:Masz co chcesz i nie pokazuj mi się na oczy...Papież:Richtig genau było mi to potrzebne.Sportsmenka:Boże pomóż i mi.Bóg:Kimże jest to urodziwe dziecko?Sportsmenka:Nie jestem już dzieckiem, jestem siatkarką, mam piękne długie nogi i wielkie oczy, w pełni oddające moją głupotę bez dna, jestem podatna na wpływy, szybko się upijam. Mam tylko jeden kompleks?Bóg:Małe piersi?Sportsmenka:Skąd wiesz?Bóg:Mężczyźni w mieście modlą się o większe piersi dla Ciebie od niepamiętnych czasów. Liczą, że dasz im possać.Sportsmenka:Pomożesz mi?Bóg:Oczywiście, ale od tej pory będziesz co dzień zadowalała wszystkich mężczyzn w mieście...Sportsmenka:Niechże mi się stanie według słowa twego.Bóg:A ty kim jesteś śmieszny człowieku?Błazen:Jestem klownem królewskim. Tulę się do wszystkich kobiet, do mężczyzn zresztą także, w czasie postu nie piję, wszyscy śmieją się z moich żartów, najbardziej w świecie kocham swoją mamusię, której tak wiele zawdzięczam...Bóg:Czego pragniesz?Błazen:Chciałbym, aby wszystkie kobiety traktowały mnie jak tego tam Casanovę, widzi Bóg go jak podrywa... Wszystko powiem Oli jego dziewczynie!!!!Bóg:Od dzisiaj nie wypijesz kropelki alkoholu!Błazen:Niechże mi się stanie według słowa twego.Casanova:Czy ktoś coś o mnie wspominał.Bóg:Owszem Andreasie, twa sława dosięgła Królestwa Niebieskiego. Podobno większość panien w tym kraju na Ciebie leci???Casanova:Na mnie skądże znowu. Mam swoją dziewczynę i to mi wystarczy...Bóg:Skoro tak twierdzisz, to nie pozostaje mi nic innego jak Ci to zapewnić, od dzisiaj żadna dziewczyna prócz Oli na Ciebie nie spojrzy przychylnym okiem.Casanova:Ale, ale??? Dlaczego???Bóg:Przecież sam tego chciałeś. Odejdź i nie pokazuj mi się na oczy.Casanova:Niechże mi się stanie według słowa twego.Mer:Witamy Boga w mieście!Bóg:Co z Ciebie za mer skoro dopiero teraz przyszedłeś się przywitać.Mer:Przepraszam, zabawiałem się ze skarbniczką. Bardzo ją kocham.Skarbniczka:A ja kocham Karolusa. Bóg:Jaki zatem macie problem?Skarbniczka:Ludzie nam zazdroszczą?Bóg:Czego?Mer:Naszej miłości i stanowisk!!!Bóg:I co wziązku z tym?Mer:Boże spraw, by nikt więcej nam niczego nie zazdrościł. Bóg:Od dzisiaj twa kobieta w połowie będzie moja!!!Mer:Niechże mi się stanie według słowa twego.Bóg:Czy to już wszyscy??Nierządnica:Pozostał jeszcze ten tam trędowaty murzyn, z którym nikt nie rozmawia...Bóg:On jedyny Cię pokocha miłością prawdziwą...Nierządnica:Nie chcę go!!!Bóg:Za późno...(podchodzi do trędowatego)Kim jesteś?Trędowaty:Jestem trędowaty, ludzie ze mną nie rozmawiają, do tego jestem murzynem. Kocham Magdalenę miłością prawdziwą, ale ona mnie unika, nie wierzę w Ciebie choć Cię widzę.Kiedy opowiadam o swoich problemach ludzie twierdzą, że użalam się nad sobą, kiedy staram się normalnie żyć odtrącają mnie.Nie ma miejsca w mieście dla kogoś takie jak ja!Bóg:Co mogę dla Ciebie zrobić?Trędowaty:Wypierdalaj!!!AKT IIImiejsce - plac sądowybohaterowie - Sędzia, Trędowaty, Nierządnica, Tłum.Sędzia:Zebraliśmy się tutaj dzisiaj, aby wydać wyrok na tego o to trędowatego murzyna, Wojciecha.Oskarżony jest o sianie zarazy, obrazę majestatu Boga i kochanie się w matce syna bożego.Wojciechu co masz na swą obronę?Trędowaty:Kocham ją i będę kochać.Sędzia:Magdaleno czy i Ty kochasz Wojciecha?Nierządnica:Nie kocham go!!! Nigdy go nie kochałam. Jestem zdrową kobietą i chcę zdrowego męża.Tłum:Ukrzyżować go!!!Sędzia:Ja nie widzę w nim winy.Tłum:Ukrzyżować go!!!Sędzia:Wyrok pozostawiam Magdalenie, ona to jest wybranką Boga, niech ona zadecyduje...Nierządnica:Z woli boskiej nakazuję karę śmierci.Pragnę, aby ścięto go GILOTYNĄ!!!Sędzia:Niechże się stanie według słowa twego.Wojciechu czy chciałbyć coś powiedzieć przed wykonaniem wyroku.Trędowaty:(śpiewa)Ona jest czernią i bieląOna jest smutkiem i nadziejąOna ostatnią bogów wybrankąMoją jedyną siostrą i kochanką...AKT IVMiejsce - klasa 6.1Bohaterowie - Śląska, uczniowie kl. 3c1Śląska:Ocena celująca.(uczniowie bez słowa wychodzą z klasy).BTW.Cały utwór jest moją osobistą odpowiedzią na dzisiejszą rozmowę na religii dotyczącą kary śmierci.Chciałem wywołać burzę i chyba mi się to udało.Tych, którzy poczuli się urażeni przepraszam.Przyznaję, byliście mi potrzebni, żeby wiarygodniej wyglądało.Sztuka dla sztuki.A teraz...Zabijcie mnie...jeśli chcecie.
robert1299