Hotel Rwanda.txt

(54 KB) Pobierz
00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jakoć napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
00:00:01:movie info: DX50  640x272 23.976fps 695.4 MB|/SubEdit b.3918 (http://subedit.prv.pl)/
00:00:01:Tłumaczenie: Szoku|<<KinoMania SubGroup>>
00:00:09:<<Synchro do wersji 1CD arassos@o2.pl>>
00:00:15:<<...............:-)................>>
00:00:28:/Prezydent Clinton wyraził|/zaniepokojenie rozwojem sytuacji w Sarajewie.
00:00:38:/Gdy ludzie pytajš mnie,|/dlaczego nienawidzę wszystkich Tutsi...
00:00:43:/przypominam im fakty z historii.
00:00:46:/Tutsi kolaborowali z belgijskimi kolonistami.
00:00:49:/Ukradli ziemię należšcš do Hutu,|/wypędzili nas.
00:00:52:/Teraz wrócili, ci rebelianci Tutsi.
00:00:55:/Sš jak robactwo,|/sš zbrodniarzami.
00:00:58:/Rwanda to kraj Hutu.|/Jestemy w większoci...
00:01:03:/a oni to mniejszoć zdrajców i najedców.
00:01:06:/Zgnieciemy plagę szkodników,|/zniszczymy rebeliantów z RPF.
00:01:12:/Przemawia do was RTLM.|/Radio Narodu Hutu.
00:01:16:/Bšdcie czujni.|/Obserwujcie sšsiadów.
00:01:39:- Pan Rusesabagina, dziękuję|- Miło cię widzieć.
00:01:55:Te sš dla ciebie, prosto z Hawany.
00:01:58:Wspaniale! Jak będziesz tam następnym razem,|podziękuj ode mnie Fidelowi.
00:02:02:Do widzenia panowie.
00:02:07:Hotel Rwanda
00:02:28:To sš wyborne cygara, proszę pana.
00:02:31:To cygara Cohiba, każde z nich|warte 10 000 franków. (rwandyjskich)
00:02:35:- 10 000 franków?!|- Tak.
00:02:37:Ale dla mnie sš warte|więcej niż 10 000 franków.
00:02:41:O co panu chodzi?
00:02:44:Jeli dam 10 000 franków biznesmanowi,|czy będš dla niego co warte?
00:02:49:Jest bogaty.|Ale jeli dam mu cygara Cohiba...
00:02:53:Prosto z Kuby, z Hawany...
00:02:56:- Teraz liczy się styl.|- Styl.
00:03:09:Cohiba...|Niesamowite cygara.
00:03:13:- Najlepsze.|- Czyli dołšczysz dzisiaj do nas w Wallitude.
00:03:20:Spróbuję, George, ale w tych dniach|nie mam czasu na wiece i politykę.
00:03:25:Polityka oznacza władzę, Paul.|Władzę Hutu.
00:03:29:I pienišdze.
00:03:34:Już czas, aby dołšczył do swoich.
00:03:38:Dziękuję, George.|Ale czas to także pienišdz.
00:03:43:Potrzebuję dzisiaj 6 dodatkowych skrzynek piwa,|ponad to, co biorę zwykle.
00:03:51:- Biznes hotelowy dobrze idzie.|- Nawet bardzo dobrze.
00:03:54:Zawsze miło się z tobš spotkać, Paul.
00:04:03:Odłóż to! Odłóż tš skrzynię!|Miałe jš dać gdzie indziej!
00:04:12:- Ty! Sprzštnij to.|- Tak, sir.
00:04:15:Paul... Nie przejmuj się Carlsbergiem,|w zamian dam ci Heinekena.
00:04:18:- I nie musisz dopłacać.|- Dzięki.
00:04:25:Kupiłem je w Chinach.|10 centów sztuka.
00:04:31:- Sprzedam pięć razy drożej.|- Co najmniej.
00:04:42:George Rutaganda to zły człowiek.
00:04:44:Słyszałem jak w radiu nawoływał|do zabicia wszystkich Tutsi.
00:04:48:Rutaganda i jego ludzie to głupcy, Dube.
00:04:51:Niedługo ich czas się skończy.|A to sš tylko interesy.
00:05:02:- To Interhamwe.|- Zjed na bok.
00:05:26:Sied prosto, Dube. Umiechaj się.|Nie przycišgaj ich uwagi.
00:05:30:Wród tych ludzi sš moi sšsiedzi.|Wiedzš, że jestem Tutsi.
00:05:34:Po prostu się umiechaj,|jak do przyjaciół.
00:05:41:Ja go znam!
00:05:43:- Jeste Tutsi? Co tu robisz?|- Nie, nie.
00:05:47:Władza Hutu.|Władza Hutu.
00:05:51:Tak!
00:05:56:Jedmy stšd.
00:06:06:- Cieknie ze skrzynek.|- Zaparkuj tutaj, wejdziemy od frontu.
00:06:14:Gregoire, zajmij się tš wodš.
00:06:17:Gregoire!|Zajmij się tym, i to zaraz.
00:06:25:Dube, nie przez hol!
00:06:27:- Paul, co się dzieje?|- Bardzo przepraszam, to nagły wypadek.
00:06:34:O cholera!|Przepraszam, sir.
00:06:39:Dziesięć żywych, dwanacie martwych.
00:06:44:No dobrze...
00:06:46:Ale zostaw skorupy,|napełnisz je...
00:06:50:Nadzieniem, dobrym mięsem,|i czym dla wypełnienia.
00:06:54:- Casava?|- I rybš...
00:06:58:- Antipale.|- Tak.
00:07:00:Nazwiemy je:|"wieże Homary w sosie z Casava i Antipale."
00:07:04:- Dube?|- Styl, sir?
00:07:07:Tak, sir.
00:07:11:Powstał nowy problem generale Bizimungo.
00:07:14:Mam informacje, że bojówki Interhamwe|nie będš przestrzegać układu pokojowego.
00:07:20:Pułkowniku, ONZ nie musi się|martwić Interhamwe. Kontrolujemy ich.
00:07:25:- Generale.|- Paul!
00:07:27:- Ta szkocka jest nadzwyczajna.|- Najpopularniejsza whisky słodowa.
00:07:31:Wiedziałem, że panu posmakuje.
00:07:34:- Pułkowniku Olivier, miło pana widzieć.|- Mi również, Paul.
00:07:38:Generale, pozwolę sobie polecić|dzi na obiad homara.
00:07:41:- Jest fantastyczny, prosto z samolotu.|- wieże homary w Kigali.
00:07:45:- Ugaszczasz mnie po królewsku, Paul.|- Dziękuję.
00:07:48:Zostawiłem co dla ciebie w recepcji.
00:07:51:Przepraszam panowie.
00:08:03:Dzień dobry paniom.
00:08:05:- Elizabeth, umieć je proszę w teczce generała.|- Tak, proszę pana.
00:08:09:/Mówi RTLM, Radio Narodu Hutu.
00:08:12:/Mam wiadomoć dla naszego prezydenta:|/Uważaj.
00:08:16:/Nie ufaj rebeliantom Tutsi.|/Nie podawaj dłoni tym, którzy chcš cię zabić.
00:08:22:/Oszukajš cię...
00:08:24:/...z Kigali w Rwandzie,|/gdzie sytuacja jest napięta,
00:08:28:/ponieważ zbliża się termin|/wprowadzenia w życie układu pokojowego ONZ.
00:08:35:Dzień dobry, panie Paul.
00:08:49:- Dzień dobry, Gerome.|- Dzień dobry panu.
00:08:58:- Miło cię widzieć, Paul.|- Odette.
00:09:02:Do zobaczenia wkrótce.
00:09:06:Widzę, że jest twój brat,|i dziewczynki.
00:09:08:Tak.
00:09:14:Dobrze Anais, teraz twoja kolej.
00:09:20:Kto wygrał? Ah, to nieważne.|Mam czekoladę, kto chce czekoladę?
00:09:24:Tato, zobacz.
00:09:28:O rety. Proszę, czekolada,|kto chce czekoladę?
00:09:32:Podziękujcie wujkowi Paulowi.
00:09:35:- Nie jedzcie ich przed obiadem.|- Mama pówi, nie przed obiadem.
00:09:39:- Dziękujemy.|- Chodmy do rodka.
00:09:47:U nas wszystko dobrze,|a co u ciebie, w hotelu?
00:09:51:Masa pracy, pełno turystów do goryli,|wielu zagranicznych dziennikarzy...
00:09:56:- Żołnierze!|- Co?
00:09:58:Tam sš żołnierze!
00:09:59:- Gdzie?|- Na ulicy.
00:10:06:Chodmy zobaczyć co się dzieje.|Wszystko dobrze.
00:10:12:- Jestecie Tutsi!|- Prosimy, sir...
00:10:17:- Wspieracie rebeliantów.|- Nie, na pewno nie.
00:10:20:Pojedziecie z nami.
00:10:25:- O co chodzi?|- Wracaj do domu, Tatiana.
00:10:29:Wracaj, nie możesz tu zostać.
00:10:47:- Musimy co zrobić.|- Co zrobić?
00:10:49:- Wezwać kogo.|- Nie pojadę, nie jadę.
00:11:04:Musimy co zrobić.
00:11:12:Nic nie możemy zrobić.
00:11:15:- Zostań u nas na noc, Thomas.|- Tak.
00:11:24:Dlaczego zabrali Victora?
00:11:28:Nie mieszał się do polityki.|Jest tylko ogrodnikiem.
00:11:32:Kto to wie?
00:11:35:Kto wie? Kto, kto go nie lubił,|zadenuncjował go jako szpiega rebeliantów.
00:11:42:Teraz to się cišgle zdarza.
00:11:45:Może mógłby zadzwonić do kogo|z twoich kontaktów w armii?
00:11:51:- To by nie pomogło.|- Mógłby poprosić o przysługę.
00:11:56:Nie, nie mógłbym.
00:11:59:Tati, cały czas wiadczę im drobne uprzejmoci,|oficerom, dyplomatom, turystom.
00:12:07:Aby uskładać zobowišzania,|gdy my będziemy potrzebowali pomocy...
00:12:11:żebym mógł się powołać|na wpływowych ludzi.
00:12:14:- Victor był dobrym sšsiadem.|- Ale nie jest z rodziny.
00:12:18:Liczy się tylko rodzina.|Proszę.
00:12:22:Proszę.
00:12:23:Zostaw te rzeczy mojej ocenie.
00:12:42:- Ten przydział to głupota.|- Daj spokój, posiedzimy kilka dni w dobrym hotelu.
00:12:49:Panowie, witam w Mille Collines.
00:12:52:Jestem Paul Rusesabagina,|kierownik hotelu.
00:12:56:- Miło panów poznać.|- Jak leci.
00:12:58:Jeli będziecie czego potrzebować,|dajcie znać.
00:13:09:Czym tak naprawdę|różniš się Hutu od Tutsi?
00:13:13:Według belgijskich kolonistów,|Tutsi sš wyżsi, przystojniejsi.
00:13:17:- To Belgowie stworzyli ten podział.|- Jak?
00:13:21:Wybierali ludzi z węższymi nosami,|janiejszš skórš.
00:13:25:Nawet mierzyli ludziom nosy.|Belgowie używali Tutsi do zarzšdzania krajem.
00:13:29:A gdy wyjechali,|zostawili władzę dla Hutu.
00:13:32:I oczywicie Hutu skorzystali z tego|do zemsty na Tutsi za lata ucisku.
00:13:37:- Mówię prawdę, Paul?|- Tak, niestety.
00:13:40:Zanie to proszę do generała.
00:13:43:Benedict jest najlepszym dziennikarzem w Kigali,|i ekspertem w tym temacie.
00:13:48:Więc kim jeste, Paul?
00:13:52:Jestem Hutu.|Panowie...
00:13:57:- Szampan będzie w sam raz.|- Dziękuję.
00:14:00:Przepraszam, skarbie.|Mogę ci zadać osobiste pytanie?
00:14:04:Jeste Hutu, czy Tutsi?
00:14:07:- Jestem Tutsi.|- A twoja przyjaciółka, też Tutsi?
00:14:10:Nie, ja jestem Hutu.
00:14:14:- Mogłyby być bliniaczkami.|- Łap kamerę, robimy wywiad z generałem.
00:14:22:Mieszkam w pokoju 22,|gdyby chciała dokończyć tę konwersację.
00:14:28:Wysoki rangš oficer sił ONZ uważa,|iż Armia Rwandyjska w tajemnicy szkoli...
00:14:33:i wyposaża bojówkę Hutu|zwanš Interhamwe.
00:14:36:Zapytałem o to głównodowodzšcego|armiš Rwandy, generała Bizimungo.
00:14:41:Nie, nie szkolimy bojówek.|Oskarżenia ONZ sš bezpodstawne.
00:14:46:Popiera pan porozumienie pokojowe|podpisane przez prezydenta?
00:14:50:Prezydent ma pełne poparcie armii.
00:14:53:To porozumienie pokojowe będzie|podpisane dzisiaj, w Tanzanii.
00:14:56:Pomiędzy rebeliantami Tutsi,|i prezydentem Habyarimana.
00:15:00:To wielki dzień dla Ruandy.|I dla całej Afryki.
00:15:04:Negocjacje przywróciły pokój i...
00:15:06:Paul, napij się.
00:15:15:Za naszego prezydenta,|niech uda mu się zaprowadzić pokój.
00:15:20:Abymy wszyscy odnaleli pokój.
00:15:28:- Za pokój.|- Za pokój.
00:15:34:Paryż to piękne miasto.|Planuję odwiedzić je wkrótce.
00:15:38:- Dziękuję, dowidzenia.|- Thomas!
00:15:42:Witaj, Fedens.
00:15:45:- Co za niespodzianka.|- Wybacz nam Paul, ale musimy porozmawiać.
00:15:50:Dobrze, o co chodzi?
00:15:52:Słyszałem to z bardzo|wiarygodnego ródła. Mój...
00:15:57:Dziękuję.
00:16:02:Mój asystent, Hutu, mówi, że musimy uciekać,|...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin