WMU4.DOC

(224 KB) Pobierz
ABY BYLI JEDNO

 

 

ABY BYLI JEDNO

Słowa i muzyka: Marcin Gajda

 

 

 

 

Aby byli jedno, muszą wydać życie                e a e             

Aby byli jedno, muszą życie dać                              e a e

 

Tajemnica wielka pociąga ich                             D h e

I w komunię pragną wejść                             D h e

Jak złamać ten lęk, co wrogiem jest               C G D

Czemu pragną i boją się                             a H7

 

Chcą się spotkać, zjednoczyć, chcą w miłość wejść               D h e

Tak jak Ojciec, jak Duch i jak Syn                                           D h e

Nie mogą, nie mogą ukrywać nic                                           C G D

Co ukryją to zniszczy ich                                                         a H7

 

Co dla siebie zostawią to stratą jest                             D h e

Co ukryją – podzieli ich                                           D h e

Nie słabość, nie słabość przeszkadza im               C G D

Lecz brak wiary w spotkaniu serc                             a H7

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. (J 17, 20-23)

Skoro o JEDNOŚĆ dla Kościoła modli się Jezus zatem JEDNOŚĆ jest możliwa, a skoro jest możliwa to (parafrazując słowa Jana Pawła II na temat pokoju) jest naszym obowiązkiem. Jeśli ludzie pochodzący z różnych środowisk, mający różne wykształcenie, temperamenty i upodobania zachowają jedność w swej różnorodności staną się znakiem jedności doskonałej, jaką stanowi wspólnota Osób Trójcy Świętej.

Kto wiarą pokonuje lęk przed drugim człowiekiem, lęk będący raną po grzechu pierworodnym, ten może doświadczyć jedności z drugą osobą i już tu na ziemi mieć udział w miłości będącej naturą samego Boga.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

AMEN AMEN, ALLELUJA!
Słowa i muzyka: Marcin Gajda

 

Allelluja, Alleluja,                             a
Amen Amen, Alleluja!               G e a

 

Pokłońmy się przed Nim                             G e
    -- On naszym Panem jest               a
Pokłońmy się przed Nim                             G e
    -- On naszym Panem jest               a
Pokłońmy się przed Nim                             G e
    -- On naszym Panem jest               a
Amen Amen, Alleluja!                             G e a

Radujmy się bracia –
Radujmy się siostry –
Radujmy się wszyscy –
Amen Amen, Alleluja!

Posyła nam Ducha
Posyła nam Ducha
Posyła nam Ducha --
Amen Amen, Alleluja!

Chrystus do nas powróci –
Chrystus do nas powróci –
On do nas powróci –
Amen Amen, Alleluja!

 

 

 

 

 

 

 

 

Radujmy się bracia i siostry, ponieważ Chrystus do nas powróci! Błogosławieni ci wszyscy, którzy w to wierzą i tego oczekują. Zmienia to nasz stosunek do otaczającej rzeczywistości. Żyjemy jakby „na walizkach”, wolni jak wiatr, wyczekując rychłego przyjścia Jezusa. Planujemy tylko to, co niezbędne. Angażujemy się w sprawy tego świata, ale nasze serca zakotwiczone są w Niebie. Cóż nas może odłączyć od tej nadziei?! Nawet sama śmierć nam sprzyja, wprowadzając nas całkowicie w Królestwo Naszego Pana!

 

                                                        MARANA THA!

 

 

 

 

 

 

 

 

AMEN, AMEN BÓG MIŁOŚCIĄ JEST
Słowa i muzyka: Marcin Gajda

 

Amen, amen. Bóg miłością jest,                             d C d
Moje serce tą miłością płonie,                             C F C
Amen, amen. Jezus Panem jest,                             d C d
Jego Duch wypełnia wnętrze me.               C F A7 d

 

On otworzył serce, by napoić mnie,                                           C F C F
W cud zamienił przekleństwo tego świata.                             g A
Palcem pisał po ziemi, kamień wypadł z rąk.               C F C F
"Od tej chwili już nie grzesz" - do mnie rzekł.               g A7 d

Moje serce zaorał, swoją zrosił Krwią,
By wydało owoc przedziwny.
"Bierzcie, jedzcie - powiedział - oto Ciało me",
Abym ja tak samo czynić mógł.

On uwielbił Ojca, rozciągnął ręce swe
I nad ziemię został wywyższony.
Nieskalany Baranek, chcę się dotknąć Go
I na wieki spocząć, spocząć w Nim.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

AVE MARYJA
Słowa: tradycyjne muzyka: Przemysław Szymański

 

 

Ave Maryja                                           h G
Ave, Ave, Ave Maryja               A D(Fis)


Łaski pełna, Pan z Tobą                                           h G
Błogosławiona jesteś między niewiastami               e A D
Łaski pełna jesteś Maryjo                                           h G
Błogosławiony owoc życia Twego                             e A D
Jezus, Jezus,                                                                       H7 G
Jezus                                                                                     e A D


Święta Maryjo, Matko Boża
Módl się za nami grzesznymi
Teraz i w czasie naszego umierania
Amen

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

              Jakże prosta jest modlitwa „Zdrowaś Maryjo”. Od wieków się nią modlono. Właśnie przez prostotę tej modlitwy możliwa jest kontemplacja Tej, która uwierzyła i powierzyła się, stając się kolebką-żłóbkiem, w którym Bóg złożył nasze Zbawienie. To Niepokalana, bez grzechu poczęta, nosiła w sobie z jednej strony bezbronnego, a z drugiej strony wszechmogącego Boga. Jej wiara, ale też cichość i prostota były dobrym miejscem, gdzie rozwijała się Miłość. Jej serce wybijało rytm, który nadany był przez serce Boga. Ona jedyna mogła być w tak głębokiej komunii z Bogiem. Połączona z Nim pępowiną karmiła Go, ale równocześnie On karmił Ją. Ona miała nad Nim władzę, gdyż była Jego Matką, ale równocześnie On był Jej Panem, któremu poddawała się z bojaźnią. Nie bez powodu nazywana jest Mistrzynią życia duchowego. Każdego dnia stykała się z rzeczami, których nie pojmowała, a które Bóg objawiał Jej przez Anioła, przez Józefa, a najbardziej przez Jezusa – Jej dziecko. Czego nie potrafiła objąć rozumem, wypełniała wiarą. Jej wiara sięgnęła krzyża – wpatrzona w konanie swego Syna nie zwątpiła, wierzyła w obietnicę Ojca. Dlatego śpiewamy w tej pieśni, by była z nami w czasie naszego umierania. Byśmy ucząc się od Niej, patrzyli w niego wówczas, gdy śmierć ogłasza swój triumf. Byśmy oczekiwali i pragnęli nieba tak bardzo, by całe zło, które zewsząd nas ogarnia nie tylko nas nie przygniotło, ale pchało ku Miłości, ku Wypełnieniu.

              Maryjo, Oblubienico Ducha Świętego, prosimy, ucz nas trwania na modlitwie w zasłuchaniu w głos Miłości, którą jest Bóg w nas. Niech On wyciągnie nad nami swoje ręce i udzieli nam swego pokoju. Niech mądrość Jego oświeca nas, byśmy nie chodzili już swoimi ścieżkami, ale Drogą, którą On jest sam. Ucz nas Maryjo pokory, by „moje” stało się „Jego”, „ja” stało się „On”, byśmy w służeniu widzieli królowanie, w śmierci – zmartwychwstanie i by na pustyni wyrosły kwiaty.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

BARANKU, DAJ MI ZMARTWYCHWSTANIE

 

 

 

 

Baranku, Baranku, daj mi zmartwychwstanie    e a e D h C

Baranku, Baranku, daj mi zmartwychwstanie   a C a C D h e

 

Z Twego boku spływa na mnie                        D

Najczystsza rzeka Miłości                                a

W Twoich ranach, w cichym ukryciu              e G

Chcę mieszkać na wieki                                   D C

 

Baranku, Baranku, daj mi zmartwychwstanie    a C a C D h C

Baranku, Baranku, daj mi zmartwychwstanie    a C a C D h e

 

Jak długo mam błądzić zraniony

Truchleć ze strachu

Kiedy wlejesz we mnie odwagę

Najczystszej ofiary

 

Trwaj we mnie, trwaj we mnie, trwaj we mnie

Najczystszy Baranku

Niech oblicze mego Pana

Pochyla się zawsze nade mną

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

              Zmartwychwstały Pan, Baranek Boży ukazuje się swym uczniom odkrywając przed nimi swoje rany…

              Jakże niezwykła to Tajemnica! Choć Jego Ciało jest przeminione i już więcej nie cierpi, to jednak Miłość chciała pozostawić otwarte rany na wieki! Serce Boga jest przebite na zawsze!
              Każdy z nas może więc odnaleźć swoje miejsce w mistycznym Ciele Chrystusa. Każdy z nas może stać się otwartą raną. Dopóki lękamy się cierpienia i śmierci, dopóki krzyż jest nam obcy, błąkamy się po świecie i nie odnajdujemy swego miejsca. Kiedy jednak wejdziemy w rany Baranka, możemy stać się ich częścią i w zjednoczeniu z Nim współuczestniczyć w składaniu Najwyższej Ofiary.

...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin