Rosyjska Arka (Русский ковчег).txt

(35 KB) Pobierz
00:00:01:movie info: XVID 576x320 23.976fps 692.0 MB|/SubEdit b.3890 (http://alfa.icis.pcz.czest.pl/~subedit)/
00:00:10: Napisy tłumaczył: jajco72@olnet.pl
00:00:16: Poprawił: QRDL
00:01:41: Otwieram oczy i nic nie widzę.
00:01:49: Pamiętam tylko, że był jaki wypadek.
00:01:54: Wszyscy uciekali szukajšc schronienia.
00:02:00: Co ze mnš było, tego juz nie pamiętam.
00:02:15: Dziwne... Gdzie jestem...?
00:02:17: Mario, muszę ci co powiedzieć.
00:02:18: Sšdzšc po ubiorze, to musi być XIXw.
00:02:22: Ciekawe dokšd oni tak pędzš?
00:02:33: Co jeli nas nie wpuszczš?
00:02:35: Jeszcze nigdy sie tak nie wystraszyłam...
00:02:41: Pamietaj, dziewczyna w białym jest moja.
00:02:43: Gdzie wy idziecie?
00:03:01: Zimno! zamykać drzwi!
00:03:33: Szybciej! Szybciej!
00:03:35: No, ruszajcie się!
00:03:47: Muszę się rozejrzeć w którš stronę ić.
00:03:52: Ci oficerowie nie wiedzš gdzie pójć.
00:04:05: Czy to możliwe że jestem niewidzialny? Albo po prostu mnie nie zauważajš?
00:04:41: Czy to możliwe? Czyżby to przedstawienie tylko dla mnie?
00:04:47: Oczekujš, że zagram jakš rolę?
00:04:58: Co to za spektakl?
00:05:03: Miejmy nadzieję że nie tragedia.
00:05:28: Co to może znaczyć?
00:05:30: - Gdzie powinnimy pójć?|- Może tutaj?
00:05:33: Nie, to jest tam.
00:05:37: Ten facet w czerni.... Także wędruje w kółko.
00:05:41: Kiwa do mnie głowš ale odchodzi.
00:05:46: Przepraszam że omielam sie zapytać,| nim zostalimy sobie przedstawieni...
00:05:49: Co to za miasto?
00:05:52: Miasto? Hmm... Wszyscy mówia po rosyjsku.
00:05:55: Miałem nadzieję, że to Chambord za Dyrektoriatu.
00:06:02: - W jakim języku rozmawiamy?| - Ja po rosyjsku.
00:06:04: Po rosyjsku?
00:06:06: Dziwne! Wczeniej nie znałem rosyjskiego.
00:06:11: Co oni tam robiš?
00:06:17: Wejdziemy?
00:06:18: - Gdzie? Tam?|- Tak, co tam się dzieje.
00:06:21: Nie, muszę się dowiedzieć co u licha tutaj robię.
00:06:24: jak tutaj zbładziłem, skšd znam rosyjski...
00:06:26: Muszę się stšd wydostać. Bawi mnie pana ciekawoć.
00:06:29: Może to wszystko jakie przedstawienie?
00:06:32: Nie, nie, prosze wybaczyć...
00:06:35: Nasze drogi rozdzielajš się.
00:06:38: Żegnam.
00:06:39: odpowiedział mi pan na wszystkie moje pytania.
00:06:42: - Zatem żegnam.  - Gdzie prowadzš te drzwi?
00:06:46: Jaka szkoda...
00:06:49: Nigdy sie juz nie spotkamy.
00:06:58: Oczywicie to obcokrajowiec.
00:07:02: Inaczej nie byłby taki nieuprzejmy.
00:07:41: Najlepiej będzie...
00:07:42: W nic się nie angażować.
00:07:47: Nie przeszkadzać.
00:08:07: Tutaj, tutaj! Jestem tutaj.
00:08:16: O mój rosyjski przewodnik! Czy wie pan już gdzie ić?
00:08:20: - Tak, idmy razem.| - To jest twój kraj.
00:08:23: Tak, ale nie moje czasy. Sam nie wiem jak sie tutaj znalazłem.
00:08:27: Wydaje mi się że widziałem Piotra I.
00:08:29: Słyszę zachwyt w pańskim głosie.| Czy to było interesujšce?
00:08:34: Tak, bardzo interesujšce.
00:08:37: Naprawdę
00:08:39: W Azji, tyrani sš uwielbieni.
00:08:41: Im gronieszy tyran, tym lepiej go wspominajš.
00:08:45: Aleksander Wielki, Tamerlan...
00:08:48: i wasz Piotr I.
00:08:50: Pan chyba nie wie wszystkiego o Piotrze...
00:08:52: On nauczył Rosjan dobrze się bawić.
00:08:56: Kręcone schody. Gdzie oni zniknęli?
00:09:01: O, widzę. Ale dlaczego?
00:09:05: Co jest tak interesujšcego, tam, na górze?
00:09:08: Co tam jest... zobaczysz...
00:09:12: Piotr wydał rozkaz stracenia własnego syna...
00:09:15: I ten człowiek nauczył ludzi jak cieszyć się życiem. Bardzo zabawne!
00:09:20: Mylałem ze pan wie dokšd idziemy.
00:09:24: On zbudował "europejskie" miasto na bagnach.
00:09:26: Wprowadził "prawo",| najprymitywniejsze z możliwych.
00:09:30: - Gdzie oni idš?   - Ale miasto jest jednak europejskie!
00:09:33: To przyjęcie. Ale, dlaczego tylnymi schodami?
00:09:35: Zostali nauczeni, by bawić się. Więc idš na przyjęcie.
00:09:39: A gdzie oficerowie i damy?
00:09:41: - Na przyjęciu.| - Gdzie oni sš?
00:09:44: Napewno zeszli na dół. Na dół, na dół, na dół!
00:09:48: I już ich nie ma.
00:09:53: Proszę zachować ostrożnoć. Schodki sš strome i ciemne.
00:09:56: Dziękuje, widzę.
00:10:04: Wie pan gdzie się znalelimy?
00:10:08: Nie, jeszcze nie wiem.
00:10:38: Proszę być ostrożnym!
00:10:40: I nie zdradzić naszej obecnoci.
00:10:43: Proszę zrozumieć, ja sam tego nie pojmuję.
00:10:47: Niech pan nie zapomina, że to ja pana tutaj przyprowadziłem.
00:10:50: Proszę się do niczego nie mieszać.
00:10:52: A pan niech się nie zbliża do aktorów.
00:10:55: Pochyl się ku mnie. Jeste piękna.
00:11:01: - Pamiętasz?| - Tak.
00:11:04: Dobrze....
00:11:28: - Dlaczego mnie popychasz?| - Nie drap mnie!
00:11:37: - Dlaczego ona mnie popycha?| - Sama się pchasz.
00:11:42: Cóż za imponujšca orkiestra!
00:11:46: Oni muszš być Europejczykami!
00:11:49: Nie, to sš rosyjscy muzycy.
00:11:51: Nie, europejscy!
00:11:53: Włosi!
00:11:55: Sš Rosjanami na Boga!
00:13:07: Więc?
00:13:10: Według mnie dobrze.
00:13:14: DOBRZE!
00:13:18: Musze sie  wysiusiać!
00:13:33: Nie mogę dłużej wstrzymać!
00:14:11: Nie, nie, nie....
00:14:17: Ah! Tak, tak.
00:14:23: Sir! Sir!
00:14:26: Nie krzycz!
00:14:28: - Gdzie pan jest?| - Tutaj. Ogladam się za Katarzyna Wielkš.
00:14:32: Za mnš!
00:14:38: Kocham XVIII w. Czasy geniuszy i dobrych manier.
00:14:44: Muszę sie z panem zgodzić.
00:14:47: - Nie pan mi nigdy nie zaprzecza.| - Bardzo dobrze.
00:14:51: A gdzie caryca? Odeszła!
00:14:54: Rosja jest jak teatr, Teatr.
00:14:58: Ostroznie!
00:15:00: Chyba już wiem, gdzie jestemy.
00:15:04: Och, jacy oni pretensjonalni!
00:15:09: Tutaj, tutaj, proszę nie zostawać z tyłu
00:15:12: Myle że rozmawiamy zbyt głono.
00:15:16: Nie ma problemu. Oni sš zupełnie głusi.
00:15:19: jestem ostrożny. Nie dotknę nikogo.
00:15:24: Teatr... Jacy aktorzy!  I te stroje!
00:15:36: Dziękuje panu. Dziękuję .
00:15:39: Oni mnie nie widzš.
00:15:49: Zupełnie jak Watykan. Czyżbymy byli w Watykanie?
00:15:58: Te reliefy namalowane
00:16:01: Jak prawdziwe!
00:16:04: Czy te ozdoby sš zainspirowane freskami Rafaela?
00:16:09: Rafaela, tak.
00:16:14: To nie Watykan, te sš ładniejsze. To Sankt Petersburg
00:16:17: Kopiujecie.
00:16:18: Wasze władze nie ufajš własnym artystomi.
00:16:23: Rosjanie potrafiš wszystko doskonale skopiować!
00:16:27: Tylko po co?
00:16:30: Dlatego ze nie majš własnych pomysłów.
00:16:33: Wasze władze nie chcš artystów z inwencjš.
00:16:37: W rzeczywistoci, sš gnuni jak cała reszta.
00:16:44: Gnuni!
00:16:46: Tam była galeria obrazów.
00:16:49: - Na półpietrze.| - Było tam 111 włoskich obrazów.
00:16:54: - Co prawda, nie najlepszych mistrzów...| - Nie najlepszych.
00:16:59: Carowie byli raczej rusofilami.
00:17:07: Ale czasami nawet oni marzyli o Italii.
00:17:09: Ermitaż został utworzony po to by zaspokajać te marzenia. Czyż nie?
00:17:14: - Rafael nie jest dla was.| - Nie dla nas.
00:17:17: - Dla Włochów.| - Włochy.
00:17:19: - Tam jest ciepło!| - Ciepło.
00:17:28: Jakie piękno!
00:17:36: Mała włoska galeria...| - Mała włoska galeria.
00:17:48: A kim sš ci ludzie?
00:17:52: Z jakiego rodowiska?
00:17:55: Widzi pan tę wazę?
00:17:57: A tak! Styl empire jest wszędzie.
00:18:00: - A te lampy Woronichina. - Lampy...
00:18:06: Empire, empire. Imperium.
00:18:08: Nie ciekawi mnie ten okres. To głupi styl.
00:18:15: Niech pan nie zapomina, że powstał czasów Napoleona.
00:18:19: I ten styl stał się modny tutaj...
00:18:21: Stał się waszym narodowym stylem...
00:18:26: ze szkodš dla jego oryginalnoci.
00:18:28: Walczylimy z Napoleonem, nie ze stylem empire.
00:18:31: Kim oni sš? Kim sš ci ludzie?
00:18:34: Petersburżanie, z czasów| kiedy miasto nie było już stolicš.
00:18:39: Prawidłowo, stolicš powinno byc antyczne miasto.|  Miastem stołecznym powinno być...
00:18:43: starożytne miasto,  takie jak Moskwa. Nie jaka chimera.
00:18:48: - Kim sš ci ludzie?|  - Powinienem wprowadzić pana, przedstawić?
00:18:50: - Jeli to nie jest niegrzeczne...| - To moi znajomi.
00:18:55: Oleg Konstantynowicz, profesor medycyny.
00:18:58: Lew Michaiłowicz, aktor.
00:19:00: - Czy nie powinni się podnieć?
00:19:03: Mój przyjaciel z Europy, przejazdem w Rosji.
00:19:05: - Cała przyjemnoć po mojej stronie.| - Europejczyk.
00:19:12: Medycyna to piękny fach.
00:19:15: Jestecie panowie pierwszymi, z którymi rozmawiam.
00:19:19: Poza moim przewodnikiem.
00:19:22: długo długo.... Co to za zapach?
00:19:25: Zapach?
00:19:27: Ciekawy zapach.
00:19:29: Od jak dawna jest pan w Sankt Petersburgu?
00:19:32: Od godziny.
00:19:35: - I przyszedł pan prosto tutaj?| - Miałem powody.
00:19:38: Pan musi kochać sztukę!
00:19:41: A panów interesuje piękno, czy prezencja?
00:19:44: Nie, nie, markizie. My jestemy tutaj, by odpoczšć.
00:19:48: "Markizie"?
00:19:49: Jak panowie odpoczywajš?
00:19:51: Dzi, przyszlimy razem.
00:19:55: Na moj nos to zapach formaliny.
00:19:56: Formalina
00:19:58: Markizie, chciałbym pokazać panu wspaniały obraz.
00:20:02: Ci ludzie wydzielajš bardzo dziwny zapach.
00:20:05: Markizie, proszę popatrzeć, "Narodziny Jana Chrzciciela".
00:20:09: Markiz pachnie formalinš. Czy on jest żywy?
00:20:17: Znam ten obraz. Widziałem go podczas mojej ostatniej wizyty tutaj.
00:20:22: Pochodzi z Paryża, ze zbiorów Crozata.
00:20:25: Katarzyna II nabyła go w 1772.
00:20:30: Jeden z najwczeniejszych obrazów w zbiorach Ermitażu.
00:20:33: Tak, to sš informacje dla specjalistów.
00:20:38: Nas bardziej interesuje taki szczegół...
00:20:41: prosze spojrzeć, dokładnie tutaj.
00:20:43: kurczak i kot na pierwszym planie.
00:20:48: Sš symbolicznymi figurami.
00:20:51: kogut reprezentuje zachłannoć, chciwoć...
00:20:54: kot cynizm i okrucieństwo.
00:20:58: Cynizm i okrucieństwo... kot...
00:21:00: Ale oba sš niejako...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin