CIAGLE PADA (CZERWONE GITARY) Ciagle pada, asfalt ulic jest dzis sliski jak brzuch ryby Mokre niebo sie opuszcza coraz nizej Zeby przejrzec sie w marszczonej deszczem wodzie, a ja? A ja chodze desperacko i na przekor wszystkim mokne Patrze w niebo, chwytam w usta deszczu krople Patrza na mnie rozplaszczone twarze w oknie, to nic Ciagle pada, ludzie biegna, bo sie bardzo boja deszczu Stoja w bramie, ledwie sie w tej bramie mieszczac Ludzie skacza przez kaluze na swej drodze, a ja? A ja chodze, nie przejmujac sie ulewa, ani spieszac Czujac jak mi krople deszczu usta pieszcza Ze zlozonym parasolem ide pieszo, o tak Ciagle pada, alejkami juz strumienie wody plyna Jakas para sie okryla peleryna Przygladaja sie jak mokna bzy w ogrodzie, a ja? A ja chodze, w strugach deszczu, ale z czolem podniesionym Zadna sila mnie nie zmusza i nie goni Ide, niby zwiastun burzy, z kwiatkiem w dloni, o tak Ciagle pada, nagle ogniem otworzyly sie niebiosa Potem zaczal deszcz ulewny siec z ukosa Liscie klonu sie zatrzesly w wielkiej trwodze, a ja? A ja chodze i nie straszna mi wichura i ulewa Ani piorun, ktory trafil obok drzewa Slucham wiatru, ktory wciaz inaczej spiewa
gosiaczek1979