Intelekt.pdf

(173 KB) Pobierz
Intelekt 1) poznawcza zdolność właściwa bytom osobowym do uchwy
INTELEKT (gr.  [noús],  [diánoia]; łac. intellectus, od: intelligere
(intellegere) – poznawać, pojmować; intus legere – czytać wewnątrz, w głębi
duszy) – władza poznawcza właściwa bytom osobowym; umysłowa władza
poznawcza duszy, która w treściach zmysłowych odczytuje ogólne, konieczne
struktury (istoty) bytów, co przejawia się w poznaniu pierwszych zasad bytów i
w refleksji nad własnymi aktami.
D ZIEJE ZAGADNIENIA INTELEKTU . Starożytność. Świadomość różnicy
między porządkiem zmysłowym, zależnym od organów cielesnych, a znacznie
od niego doskonalszym porządkiem psychiczno-duchowym pojawiła się w
myśli gr. stosunkowo wcześnie. W początkowym okresie filozofii, gdy
dominowała refleksja kosmologiczna, problem i. zwiastowała dyskusja nad
naturą rzeczywistości. Heraklit głosił, iż rzeczywistość jest zmienna, zaś jej
zasadą jest ogień. Tej pierwszej zasadzie przypisał określoną racjonalność,
polegającą na tym, iż kierowana jest ona przez Logos (  ) – rozumne prawo
przenikające całą rzeczywistość, również duszę człowieka, której przypisywał
charakter odmienny od ciała. Wyraźniej kwestia i. i rozumności zarysowała się
u eleatów, zwł. u Parmenidesa, który jako pierwszy odkrył prawa myślenia –
niesprzeczności i tożsamości – oraz dokonał ich konfrontacji z rzeczywistością.
Dostrzegając niezgodność zabsolutyzowanych przez siebie praw myślenia i
empirycznie dostrzeganej rzeczywistości przeciwstawił te porządki: poznanie
intelektualne uznał za drogę prawdy, na której poznać można rzeczywistość
taką, jaka ona jest, zaś poznanie zmysłowe – za drogę głupców.
Termin „  ” [noús] pojawił się po raz pierwszy u Anaksagorasa na
oznaczenie działającej w kosmosie siły sprawczej, która jest nieograniczona,
niezależna i niezmieszana z żadną rzeczą. Ta inteligentna siła, powodująca
ruch we wszechświecie i porządkująca go, ma naturę doskonałej materii.
Istotnym etapem w krystalizowaniu się koncepcji i. i intelektualnego
poznania była filozofia Sokratesa. W sporze z sofistami, głoszącymi
sensualizm oraz relatywizm epistemologiczny i etyczny, odwoływał się
Sokrates do wiedzy ogólnej, koniecznej i stałej, zawartej w pojęciach
odnoszących się do moralności. Platon, nawiązując do Sokratesa, stwierdził, iż
sensy wszystkich wyrażeń ogólnych mają cechy takie same, jak pojęcia
moralne, tzn. ogólność, konieczność i stałość. Zaistniał więc problem ich
relacji do konkretnych, zmiennych i niekoniecznych bytów ujmowanych
Intelekt PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
zmysłami. Różnym typom poznania przypisał Platon proporcjonalne do ich
charakteru stopnie rzeczywistości. I., a więc dusza sama w sobie, poznawać
miała bezpośrednio doskonałe idee przed znalezieniem się w ciele. Tego
rodzaju akt intuicyjnego oglądu nazywał Platon intelekcją (  [nóesis]).
Nawet w stanie złączenia z ciałem może dusza zwracać się ku sobie i w ten
sposób, przy okazji percepcji zmysłowej dokonywać czysto umysłowego
procesu przypominania (anamnezy) idei należących do rzeczywistej
rzeczywistości (    [to ontos on]). Formą pośredniego poznania
umysłowego jest wiedza o rzeczywistości matematyczno-geometrycznej ( 
[diánoia]). Z kolei poznanie zmysłowe – doksalne (  [doksa]) – odnosi się
do duszy poznającej za pośrednictwem zmysłów świat materialny, jako cień
prawdziwej rzeczywistości. Percepcja tego rodzaju z natury swojej jest
niedoskonała. Dla późniejszej refleksji nad zagadnieniem i. ważne wydaje się
wyodrębnienie przez Platona duszy rozumnej lub tej jej części, która
obdarzona jest rozumnością. W przeciwieństwie do innych dusz znajdujących
się w człowieku, dusza rozumna jest nieśmiertelna.
Rewolucji w podejściu do problematyki i. dokonał Arystoteles, traktując
i. nie jak duszę, lecz jako jej władzę, możność (  [dýnamis]), a więc
zdolność do dokonywania działań poznawczych. Arystoteles odrzucił istnienie
świata idei odrębnego od świata realnego. Przyjął natomiast dla wyjaśnienia
faktów podawanych przez Platona, iż istnieją różne typy poznania oraz
jakościowa różnica między poznaniem intelektualnym a poznaniem
zmysłowym. Zaistniała więc potrzeba zbudowania bardziej złożonej teorii
dotyczącej sposobu ludzkiego poznawania; nazwał ją abstrakcją. Podstawą
wszelkiego poznania są zmysły, które – dostarczając właściwych ich naturze
danych poznawczych – niosą ze sobą znacznie bogatszą treść (ogólną,
niezmienną, konieczną) niż ta, która może być przez nie ujęta. Właściwą
percepcję i. możnościowego (   [noús pathetikós]), który jest
bierną władzą duszy ludzkiej, zdolną do poznania wszystkiego, poprzedza
działanie jakiegoś istotnie z nią związanego czynnika czynnego, który
aktualizuje, „prześwietla” treść wrażeń zmysłowych, wydobywając ogólne
sensy, podobnie jak światło czyni widzialnymi kolory. Siłę tę nazwał
Arystoteles ( De an. , 430 a) i. czynnym (   [noús poietikós]), który
jest oddzielony (  [choristós]), odporny na wpływy zewnętrzne ( 
Intelekt PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
[apathés]) i niezmieszany (  [amigés]). Rozum czynny, w odróżnieniu od
biernego, może istnieć w stanie odłączonym od ciała i jako taki jest
nieśmiertelny i wieczny (  [aídios]). Stwierdzenie to miało poważne
konsekwencje w Arystotelesowej antropologii. Człowiek zdaniem Stagiryty
jest jednością psychofizyczną, gdzie dusza jest aktem pierwszym ciała
fizycznego, a zarazem formą tego ciała. Jako forma substancjalna
współkonstytuująca byt ludzki ulega zniszczeniu w momencie rozkładu
materii. W tej sytuacji powstaje trudność w określeniu relacji nieśmiertelnego
i. czynnego do śmiertelnej duszy. Arystotelesowa teoria dwóch i., wyjaśniająca
strukturę i sposób ludzkiego poznania, nie mieściła się w horyzoncie jego
metafizyki i antropologii, stąd u komentatorów zarysowały się różnice w
sposobie traktowania i. czynnego. Następca Arystotelesa w Likejonie, Teofrast,
uznawał teorię dwóch i., ale nie potrafił jej dostatecznie wyjaśnić. Podobnie,
kilka wieków później, Temistiusz potraktował obydwa i. jako władze
jednostkowej duszy ludzkiej. Na przeciwnym biegunie stanął Aleksander z
Afrodyzji, który odwołując się do stwierdzeń Arystotelesa o oddzieloności i
wieczności i. czynnego nie zgodził się, iż jest on zapodmiotowany w duszy.
Rozum bierny, pełniący funkcję formy ciała, uznał za materialny ( 
[hylikós]) i zarazem śmiertelny. Natomiast i. czynny utożsamił z
Arystotelesową Pierwszą Przyczyną – Bogiem, stwierdzając, że pochodzi on z
zewnątrz jednostkowego podmiotu (   [noús thýrathen] – intelekt
będący na zewnątrz lub pochodzący z zewnątrz). W emanacyjnym systemie
Plotyna – kontynuatora tradycji platońskiej – i. jest pierwszą hipostazą
absolutnej Jedni, „materią inteligibilną”, „pierwszym ruchem”, który uzyskuje
swoją treść zwracając się do Jedni. Gdy kontempluje Jednię, staje się z jednej
strony i., z drugiej zaś bytem, odpowiadającym platońskiemu światu idei.
Średniowiecze. Myśl podobna jak u Aleksandra z Afrodyzji i
Plotyna pojawiła się u filozofów arab. w okresie średniowiecza. Problematykę
i. podejmowali m.in.: Al-Kindi, Al-Farabi oraz Awicenna i Awerroes. Awicenna
utożsamił i. z jedną z kolejnych emanacji Boga. Jako Dziesiąta Inteligencja jest
on zarazem „dawcą form” (dator formarum) dla materii pierwszej, która jest
czystą potencjalnością, jak również pełni funkcję i. czynnego. I. ten jest
nieśmiertelny i ponadjednostkowy. W akcie poznania umysłowego oświeca on
i. bierny, obdarzając go ogólnymi ujęciami istot rzeczy. Połączenie to ma
Intelekt PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
jednak charakter czasowy i dopiero w momencie śmierci staje się trwałe. I.
bierny jest u niego władzą duszy, która z kolei pochodzi od i. czynnego. Wg
Awerroesa i. czynny jako wieczny i nieprzemijający jest wspólny wszystkim
ludziom. Także i. bierny, z racji swojej potencjalności wobec umysłowych
form poznawczych zw. materialnym, jest wspólny dla całej ludzkości. W akcie
umysłowego poznania człowieka oba i. współdziałają. Wtedy nazywa się je i.
nabytym. Odrzucenie jednostkowego i. możnościowego spowodowało
konieczność odrzucenia nieśmiertelności jednostkowej. Istnieje tylko
nieśmiertelność ponadjednostkowa – przez współuczestnictwo w i. czynnym
jako powszechnej i wspólnej inteligencji gatunku ludzkiego.
W myśli chrześcijańskiego średniowiecza, do XII w. zdominowanej
przez augustynizm, podstawowym problemem była relacja wiary do rozumu,
który zasadniczo miał stanowić pomoc w wyjaśnianiu prawd objawionych.
Formuła Anzelma z Canterbury „fides quaerens intellectum” aż do czasu
Tomasza z Akwinu była uznawana za obowiązującą. W nurcie mistycznym
(św. Bernard z Clairvaux) akcentowano głównie rolę intuicji i kontemplacji,
które są owocem nadprzyrodzonej łaski, a nie wynikiem abstrakcyjnego
poznania rozumu. Piotr Abelard natomiast podkreślał rolę rozumu, który
zdolny jest przeniknąć tajemnice wiary. Z zagadnieniem intelektualnego
poznania związany był spór o uniwersalia, a więc odziedziczony po
starożytności problem przedmiotu pojęć ogólnych. Pod wpływem filozofii
arab. arystotelesowska koncepcja dwóch i. ze względu na swoje
antropologiczne konsekwencje stała się przedmiotem ożywionej dyskusji.
Podejmowano próbę łączenia tej teorii z rozwiązaniami proponowanymi przez
św. Augustyna. Takie propozycje wysunęli D. Gundisalvi, R. Bacon, R.
Grosseteste, Aleksander z Hales, Jan z La Rochelle. Zasadniczo próbowano
utożsamić i. czynny z Bogiem lub z jakąś formą iluminacji. Barierą w
przyjęciu teorii dwóch i., nawet gdy posługiwano się terminologią
Arystotelesa, było nieodróżnianie duszy od jej władz. Z kolei reprezentujący
nurt awerroistyczny Siger z Brabantu uznał i. możnościowy za najniższą
spośród substancji oddzielonych, wspólną dla całej ludzkości, zaś i. czynny
utożsamił z Bogiem. Materialistyczna interpretacja systemu Arystotelesa
doprowadziła Dawida z Dinant do utożsamienia całej rzeczywistości, w tym
również Boga i rozumu ludzkiego, z materią.
Intelekt PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
Kontrowersje wywołane przez filozofów arab. oraz przedstawicieli
arystotelizmu heterodoksyjnego z jednej strony oraz rozwiązania przyjęte w
tradycji augustyńskiej ze strony drugiej, zdominowały dyskusję na temat i. w
szkole dominikańskiej. Uwidoczniła się potrzeba innego odczytania struktury i.
oraz procesu poznania umysłowego. Najpełniejsze ujęcie zagadnienia wraz z
pogłębieniem jego treści przedstawili Albert Wielki i Tomasz z Akwinu.
Utrzymywali oni, wbrew filozofom arab., że zarówno rozum bierny, jak i
czynny są władzami duszy. Zbudowany na podstawach arystotelesowskich
system św. Tomasza pozwolił na uniknięcie trudności, które wystąpiły u
Stagiryty. Wychodząc od terminologii i podobnych metod dowodzenia
Akwinata zreinterpretował cały sytem Arystotelesa. Człowiek jest jednością
psychofizyczną, gdzie dusza jest formą – pierwszym aktem udzielającym
istnienia całemu bytowi złożonemu z formy i materii. Obdarzona własnym
aktem istnienia dusza, przez działania intelektualne i wolitywne ujawnia swoją
transcendencję nad przyrodą, a więc także nieśmiertelność. I. czynny oraz i.
bierny to władze duszy bezpośrednio dokonujące aktu umysłowego poznania.
Podobnie jak Stagiryta, Akwinata podkreśla, że wszelkie poznanie ma swój
początek w zmysłach, ale do nich się nie ogranicza, gdyż człowiek poznaje
rzeczywistość również w sposób umysłowy. I. bierny ma charakter receptywny,
zadaniem i. czynnego jest natomiast wydobycie z materiału wrażeniowego tych
obecnych w nim treści, które zaktualizują do poznania i. możnościowy. Treści
owe nazywa Tomasz umysłowymi formami poznawczymi (species
intelligibiles). Obydwa i., jako formy przypadłościowe w swoim istnieniu i
działaniu, są przyporządkowane formie substancjalnej – duszy ludzkiej i, jak
ona, są niematerialne i niezniszczalne. Tak właśnie interpretował Akwinata
własności i. podane przez Arystotelesa. Sam i. spełnia 3 podstawowe funkcje:
tworzy pojęcia, tworzy sądy oraz przeprowadza rozumowania. Z racji
spełnianych przez i. wielorakich funkcji przysługują mu różne nazwy.
Nowożytność. W filozofii nowożytnej i współczesnej nastąpiło
radykalne zerwanie z metafizycznym podejściem do rzeczywistości, a w
konsekwencji odstąpienie od refleksji nad strukturą i. jako podmiotu działań
umysłowych człowieka. Uwaga filozofów skupiła się na sposobie poznania.
Już u Kartezjusza w centrum poznania znalazł się nie byt, lecz poznający
podmiot. Zdeterminowało to podejście do kwestii i. Choć Kartezjusz posługuje
Intelekt PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
Zgłoś jeśli naruszono regulamin