Fronesis.pdf
(
108 KB
)
Pobierz
Powszechna Encyklopedia Filozofii (wersja dla WWW)
PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu
•
Platonarozumieniefronesis
–
F.jakofilozofiaczysta
–
Praktycznerozumienief.
•
Arystotelesowerozumieniefronesis
–
F.jakopoznanieteoretyczne
–
Fronesisjakopoznaniepraktyczne
FRONESIS
(fr
“
nhsic[phrónesis],łac.prudentia)—terminoznaczaj¡cycnot¦
roztropno±ci,zdolno±¢praktycznegopoznanialubrozumowania,umiej¦tno±¢
wgl¡duwnatur¦rzeczy,rozumienie,m¡dro±¢(zarównopraktyczn¡,jakiteo-
retyczn¡),wiedz¦,cało±¢czystej(teoretycznej)filozofii.
Termin„fronesis”porazpierwszypojawiłsi¦wVIIw.przedChr.wza-
chowanychfrg.PittakosaiBiasazPriene(zaliczanychdosiedmium¦drców).
Pittakosw
Apophthegmata
(5,8)zach¦całdodbało±ciopobo»no±¢,wychowanie,
umiarkowanie,roztropno±¢,prawd¦,wiar¦,trosk¦,do±wiadczenie,zr¦czno±¢,
towarzysko±¢,staranno±¢,ekonomi¦isztuk¦.WVIw.przedChr.pojawiłsi¦
wbajkachEzopa(dwukrotniewmorałachbajek,tak»ejakojednazcnót)iufi-
lozofów:Ksenofanesawkontek±ciepoznaniaprzysługuj¡cegoBogu(
Testimonia
,
1,17)orazHeraklita—jakowłasnerozumienie±wiata,przeciwstawionepo-
wszechnemulogosowi,zaktórymnale»ypod¡»a¢,cho¢wgruncierzeczyto
ówlogos,b¦d¡cpowszechny,wydajesi¦tylkoludziomichwłasnymrozumie-
niem(czylif.)(
Fragmenta
,2,1,w:SextusEmpiryk,
Adversusmathematicos
,VII
133).Pocz¡wszyodVw.przedChr.słowo„fronesis”natrwalezakorzeniłosi¦
w±wiadomo±ciij¦zykuantycznychGreków;pojawiłosi¦m.in.uHipokrate-
sa,Ksenofonta,Sofoklesa,Isokratesa,EurypidesaiTukidydesa,za±uPlatona
iArystotelesajestjednymzkluczowych,oczym±wiadczycz¦stotliwo±¢jego
wyst¦powaniawpismach(ponad200razy).
Wg±wiadectwArystotelesa(
E.eud.
,1246b32n.)Sokratesuwa»ałf.za
najsilniejszyczynnikwewn¦trznego»yciaczłowieka;f.jestwiedz¡(
‰
pist
’
mh
[episteme]),tote»uto»samiłzni¡wszystkiecnoty(tam»e,1216b6n.).
Komentuj¡cstanowiskoSokratesaStagirytazgadzałsi¦znimcodomocy
f.,jednakodmawiałjejstatusuwiedzynaukowej(
‰
pist
’
mh),twierdz¡c,»e
wprawdziejestjedn¡zcnót(
ˆ
ret
’
[areté]),jednakjestinnymrodzajempoznania
(gn
—
sic[gnosis]).Cnotynieuto»samiaj¡si¦zf.,jednakbezniejnieistniej¡ijako
takajestonawarunkiemdobrociinnychtrwałychdyspozycji(
™
xeic[hékseis]),
naktórychposiadaniuopieraj¡si¦cnotyetyczne(moralne).
Platonarozumieniefronesis.
F.jakofilozofiaczysta.Stanowisko
SokratesawielokrotniepodejmowałwswychdialogachPlaton,jednaktermin
„fronesis”,poprzezwyst¦powaniewwielorakichkontekstach,nabrałuniego
ró»nychkonotacjiiodcieniznaczeniowych.F.pojawiasi¦jakojednazrzeczy
wartychzdobycia,przeciwstawiona(ł¡czniezinnymi,jaksława,cze±¢,prawda
itroskaodusz¦)staraniomonabyciejaknajwi¦kszejilo±cipieni¦dzy(
Apol.
Socr.
,29D8)iwogóleciałuijegosprawomutrudniaj¡cymjejosi¡gni¦cie,
jakte»prawdy.Jestonacelemcałego»yciafilozofa,jegomiło±ci¡itym,czego
onpragnie,osi¡galnajednakwpełnidopieropo±mierci,pooderwaniusi¦
odciałaijegospraw,dzi¦kiogl¡daniurzeczysamychwsobie(idei)„sam¡
fronesis
1
PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu
dusz¡”.Wtymsensief.jestpewnegorodzajuoczyszczeniem.Prawdziwy
filozof,jakomiło±nikm¡dro±ci,pragniejejprzezcałe»ycie,zatemf.uto»samia
si¦znajwy»sz¡m¡dro±ci¡ludzk¡lubm¡dro±ci¡„czyst¡”(
Phaed.
,65A—
68B),którawespółzrozumem(no§c[noús])dotyczytego,corzeczywi±cie
istnieje,czegoogl¡daniedajeniezwykł¡,prawdziwieludzk¡przyjemno±ci¡
(
Resp.
,582C7n.).Platonporównywałf.dowarto±ciowejwaluty,naktór¡
godzisi¦wymieni¢wszystko.Onadopieropozwolinaby¢prawdziwedobro,
abezniejwszystkob¦dzieułud¡niegodn¡człowiekawolnego.Zgodniezteori¡
anamnezyipreegzystencji,duszaposiadałaf.ju»przedprzyj¦ciemludzkiej
postaci.Mimo»ef.wpełnib¦dzieosi¡galnapo±mierci,tj.ostatecznym
wyzwoleniusi¦zwi¦zówciała—toju»terazmo»liwedoosi¡gni¦cias¡
podobnestany,je±liduszaskupisi¦samawsobiei,nieposługuj¡csi¦ciałem,
przezsam¡siebieogl¡dato,coczysteiwieczne,boostatecznietemujest
pokrewna(współrodna—
Phaed.
,69A—79D).Wtedystajesi¦pokrewna
bogom,którzywpełniprowadz¡takie»ycie,azłoobecnewtym±wiecie
zkonieczno±cidonichniemaprzyst¦pu.Dlategonieodzownastajesi¦ucieczka
donich,doich±wiata,itakaucieczkajestupodobnieniemsi¦doboga(
ƒ
mo
•
wsic
je
í
[homóiosistheó]),apolegatonastawaniusi¦sprawiedliwymipobo»nym
zudziałemf.(
Theaet.
,176B1).Jakotakaf.jestcnot¡(
ˆ
ret
’
,
Leg.
,963C8)iwraz
zinnymicnotamipowstajewduszy,b¦d¡ctamczym±najbardziejboskim(
Alcib.
I
,133C5),alePlaton±wiadomieodró»niałj¡odnich(
Conv.
,184D7,209A2
n.).
Jestwi¦cf.niewidzialnadlazmysłówijestprzeciwie«stwemniewiedzy,
za±czym±po±rednimmi¦dzynimijestsłusznemniemanie(
‹
rj“d
“
xa[orthé
doksa]
Conv.
,202A8).Czasamiu»ywanabyłazamienniezwiedz¡(por.np.
Men.
,97C,99A,atak»edialog
Fileb
)iwrazzdo±wiadczeniem(
‰
mpeir
•
a
[empeiría])imy±l¡,rozumowaniem(l
“
goc[logos]),stanowikryteriumdobrego
rozs¡dzaniawkwestiachpraktycznych—otymcogorszeczylepsze,pi¦kne
czyszpetnemoralnie(
Resp.
,582A4n.).Czasemoznaczałate»cało±¢ludzkiej
wiedzyiumiej¦tno±ci(
Tim.
,24B7n.)lubcało±¢sprawno±cirozumnych
wporównaniudocielesnychwkontek±cieogólnegorozwojuczłowieka(
Resp.
,
461A1).Dostrzeganiejakich±nowychró»nicwprocesiepoznawanianatury
dzi¦kiposiadaniuindywidualnychzdolno±cipowodujeprzyrostf.(
Pol.
,272C
2).Przypomnieniejestnapływemutraconejf.(
Leg.
,732B8),za±sennaturalnie
ograniczajejmoc(
Tim.
,71B71E),powoduj¡cuaktywnieniesi¦innychdusz
(czycz¦±ciduszy).
F.przysługujete»wszech±wiatowi,poniewa»jesto»ywionyizostałwypo-
sa»onywni¡przezsamegoBoga,którynimkierujeiporusza(
Pol.
,269C4;
Phil.
,28D5).
Praktycznerozumienief.Wopozycjidopoznaniatego,cowieczne,
niezmienne,czysteiniecielesnepojawiasi¦wtekstachPlatonapoj¦cief.jako
poznaniatego,codotyczyruchu.Tobardziejpraktycznerozumienief.ujawnia
si¦wstwierdzeniu,»ejestonaczym±wytwarzaj¡cym„te[rzeczy]pi¦kne”,które
kochamyidlategosamajestczym±pi¦knym(
Cra.
,411D4,416D8).Najbardziej
praktycznafunkcjaf.objawiasi¦wtym,i»jestonapodstaw¡rz¡dzeniadlakróla
(władcy)czy(wrazzm¦stwem)s¦dziego;takasytuacjajestlepszani»rz¡dy
prawa,jako»eprawoniejestwstanieobj¡¢inakaza¢wszystkimrównocze±nie
fronesis
2
PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu
tego,codlaka»degojestnajsprawiedliwszeinajlepsze,poniewa»ludzies¡
niepodobniiró»nes¡ichczyny,asprawyludzkiesi¦zmieniaj¡.Dlategonie
mo»naustanawia¢czegokolwiekwewszystkichprzypadkachraznazawsze,
poniewa»zabiłobytomo»liwo±¢rozwojujednostekispołecze«stw.Zadaniem
prawodawcyjestzatemwszczepia¢f.wpa«stwaiusuwa¢znichgłupot¦(
Leg.
,
659A1,688E5n.;
Pol.
,294A7n.).
F.uPlatonajawisi¦jakopodstawowacnota»yciapraktycznegoizdolno±¢
prawidłowegoorientowaniasi¦wsprawachludzkich,przewodzeniadobremu
działaniuipomagaj¡caczłowiekowidziała¢zgodnieznakazamiwiedzy;Platon
(zaSokratesem)dopuszczałnawetmo»liwo±¢uto»samieniazni¡lubjejcz¦±ci¡
cnoty(
ˆ
ret
’
)wogóle,leczt¦hipotez¦wko«cuodrzucił(
Men.
,97C1,88
C—98E).Jednak»eu»ywaj¡cwtekstachsłowa„fronesis”wliczbiemnogiej
izzaimkamiwskazuj¡cyminaró»nejejrodzaje,zaznaczył,»enajwy»szy
inajpi¦kniejszyjejrodzajdotyczywprowadzaniaporz¡dkuwpa«stwie(p
“
lic
[polis])idomostwie(
Conv.
,209A5n.).
Tenpraktycznyaspektf.staniesi¦osi¡rozwa»a«etycznychdlaArystote-
lesa.Wwymiarzekosmologicznymf.jestwarunkiempi¦knegoidobregodzia-
łaniaprzyczyn,bowiembezniejdziałaj¡onechaotycznieiprzypadkowo(
Tim.
,
46E3n.).
Jeszczedobitniejpraktycznyaspektf.zaznaczasi¦wdialogu
Fileb
,gdzie
podstawowymzagadnieniemjestwła±ciwystanidyspozycjaduszy,jakiemaj¡
prowadzi¢ludzidoszcz¦±cia:f.postawionazostałanaprzeciwrado±ci(qa
•
rein
[cháirein])irozkoszy(
‚
don
’
[hedoné])ipozostajedorozstrzygni¦cia,czyzwy-
ci¦»y»yciepoddanef.,czyrozkoszy,innymisłowy—czydobremprowadz¡-
cymdoszcz¦±ciajestf.,czyte»rozkosz(lubco±innego).Poniewa»dobrojest
wystarczaj¡ceijegonaturajestdoskonała(czegodowodemjestpragnieniena-
byciaiposzukiwaniegoprzezludzi—
Phil.
,20D1n.),wystarczyporówna¢te
2rodzaje»yciawoddzieleniuodsiebie.Je±liskładnikami(czynnikami)spra-
wiaj¡cymif.jestintuicjaintelektualna(no§c),pami¦¢(mn
’
mh[mneme]),wiedza
naukowa(ewentualniezdolno±¢rozumowania—
‰
pist
’
mh)isłusznys¡d(czy
mniemanie—d
“
xa
ˆ
lhj
’
c[doksaalethés]—tam»e,21B6),toprze»ywanaroz-
koszpozbawionatychczystoludzkichczynno±ciumysłowychniebyłabyludzk¡,
leczczystozwierz¦c¡,awi¦c»ycieniebyłobyju»ludzkim.Podobnie»yciepod-
danesamejf.ipozbawionewszelkiejprzyjemno±ciniebyłobywystarczaj¡cym
anigodnymwyboru.Dobre»ycietozatemtakie,którezawieraobateskładniki;
obokf.wtek±ciePlatonapojawiasi¦czynniktrzeci—rozum(no§c),jakoprzy-
czynawła±ciwegoichzmieszania,któryjestkrólemniebaiziemiiwszystkim
rz¡dzi.Dowodemtegojestrozumnyporz¡dekobserwowanywewszech±wiecie
(tam»e,28C—30D).Jednakzgodniezkoncepcj¡dobrajakoporz¡dku,miary
iproporcji,wi¦kszyudziałwnimposiadaf.ni»rozkosz(tam»e,60B3n.).
Powtarzaj¡ct¦my±lw
Politei
dodałPlaton,»echodzituotenrodzajf.,który
dotyczydobra,okazujesi¦onazatemjakim±rodzajempoznaniadobra.
F.jest¹ródłemrado±ci,kiedynabywasi¦j¡dzi¦kimy±leniu(di
�
noia
[diánoia]—
Prot.
,337C2n.)lubnauczaniu(
Men.
,98D12),wodró»nieniuod
rozkoszypochodz¡cychzdozna«ciała.Jejudziałjestnieodzownywzaistnieniu
innychcnót(np.
Resp.
,591B5),jaki(wrazzm¡dro±ci¡)wkorzystno±ci
wszelkichdóbrczynawetpowi¦kszeniasi¦ichdobroci(
Euthyd.
,281B–D).
F.jestczym±pierwszymzboskichdóbriprowadz¡cyminne,jestpodstaw¡
fronesis
3
PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu
wła±ciwegowychowania,awespółzesprawiedliwo±ci¡warunkujezarówno
szcz¦±ciejednostkiipa«stwa,jakiprzyja¹«zsamymsob¡ibogami;posiadanie
f.,wrazzdo±wiadczeniems¦dziwegowieku,charakteryzujeludzinajlepszych
wspołecze«stwie.Stosowniedowieku,ka»dymasw¡własn¡f.(
Leg.
,631C5,
652B3,665D1,672C2;
Epin.
,335D4;
Resp.
,621C4).
Arystotelesowerozumieniefronesis.
WswejteoriiduszyArystotelesza-
znaczał,»enajpełniejokre±lasi¦dusz¦(ludzk¡)zapomoc¡dwóchró»nicwsto-
sunkudoinnychbytów:duszajestzdolnadowywoływaniaruchówzwi¡za-
nychzezmian¡miejsca,apodrugieobdarzonajestzdolno±ci¡my±lenia(noe
Ÿ
n
[noéin]),os¡dzania(frone
Ÿ
n[phronéin])idoznawaniazmysłowego(a
�
sj
�
nesjai
[aisthánesthai]—
Dean.
,427a17n.).Czynno±ciintelektualneró»ni¡si¦odspo-
strze»e«:wmy±leniuios¡dzaniumo»liwyjestbł¡difałsz,spostrze»enianato-
miasts¡zawszeprawdziweiprzysługuj¡wszystkimzwierz¦tom,podczasgdy
os¡dzanienielicznym,amy±lenietylkorozumnym(tam»e,427B).Arystotelesja-
k¡±niedoskonał¡posta¢os¡du,polegaj¡c¡nazdolno±ciprzewidywaniawspra-
wachichwłasnego»ycia(
E.nic.
,1141a26),przyznawałrównie»zwierz¦tom
wy»szym(
Gen.an.
,744a30).Wrazzcnot¡f.stanowijakbybro«,któr¡człowiek
otrzymujeodnatury(
Polit.
,1253a34).Jednakjakowynikos¡duf.jestuczło-
wieka—obokwiedzy(
‰
pist
’
mh)iprawdziwegomniemania(d
“
xa
ˆ
lhj
’
c)—
rodzajemmy±lenia(noe
Ÿ
n),wktórymjestsłuszno±¢(poprawno±¢,prawda)inie-
słuszno±¢(
Dean.
,427b8n.).
F.jakopoznanieteoretyczne.UArystotelesa,podobniejakuPla-
tona,mo»nadostrzecdwojakierozumienief.:Stagirytabardziejdogł¦bnieopra-
cowałjejpraktycznyaspekt,niepomijałjednakw¡tkówteoretycznych.Ju»
wpierwszejksi¦dze
Metafizyki
,wyja±niaj¡cpochodzeniefilozofii,wskazywał
nafaktzdziwieniajako¹ródłof.Podkre±lał,»ewiedzatakaniemacharakteru
praktycznegoaniwytwórczego,poniewa»historycznieujmuj¡c,zainteresowa-
nieni¡pojawiłosi¦dopieropozaspokojeniupodstawowychpotrzebwzakresie
wygodnego»yciaiprzyjemnegosp¦dzaniaczasu.Zdziwieniepocz¡tkowodo-
tyczyłosprawdrobnychicodziennych,zczasemdopierowi¦kszych,jakruchy
Ksi¦»yca,własno±cigwiazdczypowstawaniewszech±wiata.Wtymkontek±cie
Arystotelesu»yłterminuf.(
Met.
,982b24)naokre±lenietakiegorodzajupozna-
nia.Podobneznaczenie(jakonajogólniejszegookre±lenialudzkiejzdolno±cido
my±leniaczywogólepoznania)mo»naznale¹¢winnychmiejscach(np.tam»e,
1009b13),któremo»eulega¢zaw¦»eniunaskutekdodaniaró»nychokre±le«:
bezbł¦dnaf.zalecaj¡ca,teoretycznaf.(
‚
jewrhtik“fr
“
nhsic[hetheoretiképhró-
nesis]—
Prot.
,9,46).
Wwielufrg.
Protreptyka
f.zostałau»ytajakosynonimm¡dro±ciiteorii:je±li
f.okazujesi¦czym±,copojawiasi¦wduszynako«cu,tojestnaszymcelem
ipowodem,dlajakiegopowstali±my,iczym±najwy»szym,tak»ew±róddóbr
inajkorzystniejszym,czym±najlepszym,najsilniejszymznaturyorazprawem
iwładc¡.Po»ytekza±wdziałaniuwynikazrozwa»aniaiprzeprowadzeniago
zgodniezf.(tam»e,57,17,21,38,41).
Arystotelesu±ci±lił,»espo±ródwszystkichrodzajówmy±leniaczystateoria
(yil«nt«jewre
Ÿ
n[psilóntotheoréin]—tam»e,27,1)jestczcigodniejszaibar-
dziejgodnawyboruzpowodum¡dro±ci,ni»teprzyporz¡dkowanekorzy±ci,
czylidziałaniukierowanemuprzezf.,bowiemzgodniezkoncepcj¡szcz¦±cia
fronesis
4
PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu
(e
Ž
daimon
•
a[eudaimonía]),najwy»szedobrodlaczłowiekapoleganamy±leniu
teoretycznym,realizuj¡cymsi¦wm¡dro±ci(tam»e,27,2n.).
Pozornasprzeczno±¢teoriiipraktykirozwi¡zujesi¦wstwierdzeniu,»e
wszystko,cokorzystne,maswójcelwczym±,cosamojestju»nieprzydatne
doniczegoinnego,bowiemjegocelemjestspełnianiegosamodlasiebie.
Dlategonazywasi¦todobrym,nieza±korzystnym.F.teoretyczna(
‚
jewrhtik“
fr
“
nhsic),dotycz¡canatury,cz¦stookazujesi¦przydatnawpraktyce,jak
np.lekarzomczytrenerom,szczególnieza±prawodawcomzajmuj¡cymsi¦
cnotamiduszyiszcz¦±liwo±ci¡czyte»niegodziwo±ci¡pa«stw.Podobniejak
wsztukachnajlepszenarz¦dziapochodz¡zobserwacjinatury,takte»wiedza
of.ioprawdziestanowiwdziałaniumiar¦iokre±lenie(horyzont)tego,co
sprawiedliwe,pi¦kneikorzystne(tam»e,43,9n.,47,1n.).
W
Protrepticus
niewyst¦pujerozró»nieniecz¦±ciwobr¦bieduszyrozumnej,
lecztylkocz¦±cipoznaj¡cejduszy(t«gnwstik«nm
‘
roc[tognostikónmeros]),
st¡dArystotelesokre±liłf.jakozdolno±¢(d
–
namic[dýnamis])tegonajwy»szego
pierwiastkawnas,za±jegocnot¡(czym±najlepszym,optymalnymstanemlub
czynno±ci¡—
ˆ
ret
’
—jestwiedza
‰
pist
’
mh).Zkoleif.jestcz¦±ci¡cnotywogóle
(
ˆ
ret
’
)iszcz¦±cia(e
Ž
daimon
•
a),któreuto»samiasi¦zf.lubodniejpochodzi.
Tote»jestzewszystkiegonajbardziejgodnawyboru,anawetodsamego»ycia,
bowiemwszyscyludzienajbardziejpo»¡daj¡my±lenia(t«frone
Ÿ
n[tophronéin]);
b¦d¡cnajwa»niejsz¡funkcj¡duszy,je±lijestdobrzewykonywana,czyni»ycie
doskonałym(tam»e,67,1n.,68,5n.,77,3n.)inajprzyjemniejszymzarazem,
poniewa»doskonałaczynno±¢,b¦d¡casamadlasiebiecelem(teoretyczna),
zawierawsobieprzyjemno±¢.St¡d»yciebezf.niebyłobyczym±godnym
po»¡dania,boisamoniebyłobykorzystne,ani»adnezinnychdóbr,nawet
gdybymie¢wszystko.Filozofniewahałsi¦nazwa¢f.(wrazzrozumem)czym±
boskiminie±miertelnymwnas.Zako«czeniedziełasugerujejednak,»etakjak
zwykłe»ycieró»nisi¦od»yciaszcz¦±liwego,podobnieif.:tapotrzebna,aby
tylko»y¢ita,aby»y¢pi¦knie.F.zwykłegoczłowiekaró»nisi¦zatemodf.
filozoficznej,któradajepoznanieprawdy.Rozró»nienietostałosi¦podstaw¡
dokładniejszegoopracowaniaprzezStagiryt¦koncepcjipoznaniapraktycznego
(tam»e,85n.,99,103,108,2n.).
Fronesisjakopoznaniepraktyczne.Chocia»Arystotelesumie-
±ciłf.wcentrumswojejkoncepcjipoznaniapraktycznego,jednaksugerował,»e
dotyczyonatego,coogólne,jednakmate»poznawa¢to,coszczegółowe,bo
jestczym±praktycznym.Ró»nisi¦wi¦cf.odwiedzyteoretycznej,którazajmuje
si¦tym,cowieczne,niezmienne,ogólneikonieczne.Natomiastpodstawow¡
zdolno±ci¡człowiekaposiadaj¡cegof.jesttrafnynamysłnadwłasnymdobrem
ikorzy±ci¡,jednakniewjakich±dziedzinachszczegółowych,alewodniesieniu
docało±ci»ycia.Namysłza±dotyczyrzeczykonkretnych,którychzasadys¡
zmienneiktóremog¡wypa±¢taklubinaczejisłu»ydoprawidłowegoprze-
prowadzeniadziałania—osi¡gni¦cianajlepszegodlaczłowiekadobrazgodnie
zwynikamirozumowania.Jestzatemsłuszno±ci¡±rodkówprowadz¡cychdo
celu,któregoprawdziwymuj¦ciemjestf.(
E.nic.
,1140a24—1142b31).
Poznaniepraktyczneiteoretycznejestfunkcj¡dwóchodpowiadaj¡cychim
cz¦±ciduszy,f.jestwi¦csprawno±ci¡tej,którawytwarzamniemania,których
przedmiotemjestto,como»eby¢taklubinaczej(tam»e,1140b25n.),
fronesis
5
Plik z chomika:
pulpulio
Inne pliki z tego folderu:
_Jest_ egzystencjalne.pdf
(116 KB)
A Priori.pdf
(53 KB)
Aborcja.pdf
(74 KB)
Abelard Pierre.pdf
(61 KB)
Abraksas.pdf
(64 KB)
Inne foldery tego chomika:
historia
wokół Biblii
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin