Katecheza 22.doc

(27 KB) Pobierz
Piosenka: "Jedzie pociąg z daleka"

To był najsmutniejszy na świecie ranek. Nikt nie obudził dzieci, chociaż wszyscy byli w domu. Mama z babcią siedziały przytulone do siebie i płakały, a tato strasznie długo nie wychodził z łazienki.

- Co się stało - zapytał Maciek, czując, że w powietrzu wisi coś strasznego.

Babcia próbowała odpowiedzieć, ale tylko objęła go mocno. Drżała jak liść. Z mamą w ogóle nie dało się rozmawiać. Wreszcie tato wyszedł z łazienki i usiadł ciężko przy stole.

- Dziś w nocy dziadziuś odszedł do Pana Boga - powiedział cicho.

- Jak to: odszedł? - nie zrozumiała Basia, która akurat wyszła zaspana z pokoju. - A kiedy wróci? - Nie wróci… Widzisz, córeczko, z tym naszym życiem, to jest trochę tak, jak z kwiatkami w ogródku babci Marysi - zaczął tato, sadzając sobie Basię na kolanach.

- Wiosną wychylają główki z ziemi, wypuszczają pąki, kwitną, pachną, aż wreszcie przychodzi czas, gdy chylą się ku ziemi i więdną. Tak jest ze wszystkim. Spokojnie dożywają swych dni drzewa, ptaki, zwierzęta…

Dziadziuś już od jakiegoś czasu czuł, że jego życie dobiega końca. Trzy dni temu poprosił, żeby przyszedł do niego ksiądz. Wyspowiadał się z całego swego życia i przyjął sakrament chorych. Ksiądz namaścił jego czoło i dłonie święconym olejem i obydwaj długo modlili się o Bożą pomoc w tych trudnych chwilach. Od tego czasu dziadzio był jeszcze bardziej pogodny i spokojny niż zwykle. Dużo rozmawiał z Panem Bogiem. Czasem patrzył na nas takim wzrokiem, jakby jego dusza bujała już gdzieś wysoko i trzymała się tylko na jednej, cienkiej niteczce. Wczoraj w nocy ta nitka pękła.

Gdy przyjechaliśmy do szpitala, dziadzio zdążył jeszcze przyjąć Pana Jezusa w Komunii świętej i… umarł. Cicho i spokojnie, jakby zasnął (…).

 

Piosenka: "Jedzie pociąg z daleka"

Jedzie pociąg z daleka,
Ani chwili nie czeka,
Ani chwili nie czeka,
Wciąż przed nami ucieka
Ani chwili nie czeka,
Wciąż przed nami ucieka

Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy!
Trudno, trudno to będzie,
Dużo ludzi jest wszędzie.
Trudno, trudno to będzie,
Dużo ludzi jest wszędzie.

Pięknie pana prosimy,
Wolne miejsca widzimy.
A więc prędko wsiadajcie,
Do Warszawy ruszajcie,
A więc prędko wsiadajcie,
Do Warszawy ruszajcie.

 

Zgłoś jeśli naruszono regulamin