Uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej rok 2000 został ogłoszony Rokiem Reymontowskim z okazji obchodów 75 rocznicy śmierci pisarza, który w 1924 roku nagrodzony został Nagrodą Nobla za 4 tomową powieść "Chłopi".
Życie tego pisarza było porywająco ciekawe i burzliwe, a droga do pisarstwa niezwykle trudna. Jego życiorys czyta się jednym tchem, niemal jak fascynującą powieść. Chociaż żył niezbyt długo, bo tylko 58 lat, to jego młodość była tak intrygująca, dynamiczna i bogata w przeżycia, że starczyło by na kilka żywotów zwykłych, przeciętnych ludzi. Nigdy przedtem, a potem, w żadnym innym stadium swej twórczej drogi nie zgromadził Reymont tak ogromnej sumy przeżyć, obserwacji i doświadczeń, które złożyły się na bezcenny skarb pisarski - tj. realia wielkiej twórczości. Jest w tej młodości opór przeciwko twardej ręce ojcowskiej (było 9. dzieci), był bunt przeciwko beznadziejnej monotonii życia w rodzinnym domu, były ucieczki trudnego nastolatka z rodzinnego, prowincjonalnego miasteczka w szeroki świat. Późniejsza szarzyzna dni powszednich krawieckiego terminatora, dni spędzonych nad igłą i żelazkiem przeplatają błyski wzruszeń, których użyczają chłopcu pierwsze zetknięcia się ze sztuką, urzeczenia teatrem, zachłyśnięcie się literaturą. Książka otwiera drogę do sławy chudego literata, który był utrapieniem statecznej rodziny, później mizernym kolejarzyną, który wypełniał skrzętnymi zapiskami kartki notatnika w wiejskiej izbie na plancie kolejowym podrzędnej stacyjki, a później w odnajętym kącie warszawskiej stancji na poddaszu. I tu w Warszawie zetknął się ze środowiskiem literackim i stąd dokonał pierwszych wypadów zagranicznych do Anglii, Francji i Włoch. Ale zanim to nastąpiło, przeżył w domu rodzinnym smutne dzieciństwo. Jego ojciec Józef, jeden z pięciu synów dziadka był organistą wiejskim i lubił gromadzić książki. Władysław Stanisław - jeden z 9-ga jego dzieci urodził się we wsi Kobiele Wielkie koło Radomska 7 maja 1867 r. Miał starszego brata i siedem sióstr. Obaj bracia odziedziczyli po ojcu upodobanie do książek. Ale gdy starszy brat poszedł do szkół, otoczenie sióstr nudziło chłopca, bo one nie rozumiały jego wzruszeń i tęsknot za książkami, a z rówieśnikami uboższymi nie wolno było się bawić dzieciom organisty w obawie przed pospolitowaniem.
Ojciec choć wywodził się z drobnych oficjalistów, przez ożenek z córką szlacheckiego rodu, aczkolwiek zubożałego, uważał się za lepszego i surowo tego dzieciom zakazywał, grożąc dotkliwymi karami. Od Staszka stanowczo wymagał (wołano go drugim imieniem) gry na fortepianie, ale strach przed ojcem paraliżował mu palce, bo ojciec siedział nad nim jak kat nad dobrą duszą i za każdy fałsz boleśnie go karał. Tylko matka łagodziła gniew ojca. Ten żelazną ręką trzymał wszystkich i był nieubłagany dla dziecięcych przewinień. Stąd jak pisze po latach sławny już Reymont - całe dzieciństwo miałem pełne obaw, strachów i udręk Ucieczką był dla niego zaczarowany świat książek. Czytał więc uparcie i zapamiętale, nieraz nawet w noc letnią przy blasku księżyca. Spragniony obcowania z naturą i zabaw z rówieśnikami wymykał się z domu do wuja nadleśniczego i nieraz wypłakiwał się po nocach z żałości i rozpaczy, że musi tak żyć szaro, nudnie i źle.Po wydaniu najstarszej córki za mąż rodzice odwieźli Staszka do gimnazjum, ale przygnębiony ogromem wrażeń i nieśmiałością nie zdał egzaminu wstępnego, więc ojciec oddał go do terminu do krawca, którym był jego zięć, mąż najstarszej córki - Jakimowicz. Ten wyjazd napawał Stasia radością, bo pozwolił mu wyrwać się z domu spod twardej ręki ojca i monotonii życia. Małoletni przybysz z Tuszyna znalazłszy się w wielkim mieście wchłaniał wszystko co nowe i tak odmienne od dotychczasowego życia. Warszawa wzbudziła w nim potrzebę nauki i wykształcenia. Zachłannie i namiętnie pogrąża się w literaturze pięknej, na czytanie wykorzystuje każdą wolną chwilę. Krawiectwo go nie pociągało, ale uczył się go z musu. Pryncypał płacił swoim terminatorom co sobotę po 4 kopiejki, za które Staszek co tydzień chodził do teatru. Tutaj odsłonił się przed nim nowy wspaniały świat, świat dziwów i czarów, które chłonął całą duszą. Szczególnie zachwycały go sztuki Szekspira. Inspirowany nim założył wraz z kolegami u Jakimowiczów teatr domowy. Odtąd wszyscy żyją na poły pracą i teatrem.Ale nikt nie wiedział, że Staszek, ślęczący w dzień nad igłą, wieczorami i w niedzielę zajmujący się teatrem, jeszcze po nocach w swoim pokoiku zapisuje w brulionie wrażenia i refleksje z oglądanych w teatrze sztuk, refleksje z przeczytanych książek, wrażenia z wypraw do lasu i za miasto A nawet wiersze miłosne dla dziewczyny, w której się zakochał pierwszą miłością. Wszystko to robi w tajemnicy przed otoczeniem w obawie, aby go nie wyśmiano I wreszcie po 4 latach terminowania w zakładzie krawieckim zdaje egzamin czeladniczy szyjąc sobie samemu frak.
Ledwie go zdał i ruszył w świat z jakąś wędrowną trupą. Zaczyna się teraz najbardziej trudny i awanturniczy ,ale dla przyszłego pisarza nader cenny okres zbierania ważnych doświadczeń życiowych. Reymont- jako mierny bardzo aktor grywa epizodyczne rólki, co nie może zaspokoić jego ambicji. Wraca wreszcie do rodziców i dzięki staraniom ojca otrzymuje posadę na kolei.
Następuje teraz przełomowy okres w życiu Reymonta. Osamotniony odcięty od szerszego świata chwyta za pióro, kreśli swoje pierwsze próby nowelistyczne .Budzi się w nim pisarz i pisarskim okiem obserwuje kolej Warszawsko -Wiedeńską swoje otoczenie ,wżywa się w nie, wchłania je w siebie , by kiedyś ze zgromadzonego w tych latach materiału stworzyć swoje największe dzieło.
W tym okresie powstaje pierwsze , oznaczone datą 16 II 1891, opowiadanie Pracy. Powstają również inne utwory które przesyła znakomitemu krytykowi Ignacemu Matuszewskiemu . ten ocenia je przychylnie i ułatwia przyszłemu autorowi Ziemi obiecanej nawiązanie znajomości z redakcją „Głosu”. Tam ukazują się jego korespondencje pod pseudonimem Książak.
W roku 1893 porzuca Reymont ostatecznie Krosnowę i mając w kieszeni trzy ruble rusza do Warszawy. W tym roku powstają pierwsze utwory, Z których Wigilia Bożego Narodzenia ukazuje się w Krakowskiej „Myśli”, Suka w „Prawdzie” Swiętochowskiego, Śmierć w„Głosie”. Ale stara znajoma -bieda towarzyszy mu nadal wiernie.
„Przyjechałem w listopadzie 1893 roku do Warszawy , ale dopiero w kwietniu następnego roku zjadłem ... pierwszy obiad”
Mieszka kątem w czteroosobowym pokoju , gdzie pomimo fatalnych warunków pisze wytrwale i uczy się. Żyje w skrajnej biedzie. Z powodu nędznego ubrania zostaje kiedyś wyproszony z kawiarni.
Nawet książkowy debiut Pielgrzymka do Jasnej Góry 1895 nie przyniosła zdecydowanej poprawy sytuacji finansowej. Przyjęta jednak bardzo życzliwie przez krytykę jako znakomite studium gromady ludzi – uchwyconej w ruchu ,w kalejdoskopowej zmienności obrazów – książka ta stanowi pierwszy poważny sukces literacki młodego pisarza. W ślad za nią idą następne pozycje :w roku 1896 „ Komedjantka”, a w 1897 „Ferment”- dylogia powieściowa, w której Reymont wykorzystał doświadczenie z okresu aktorstwa. W1897 wychodzi również tom opowiadań „Spotkanie” zawierający niektóre utwory pisane w Krosnowie.
Bardzo bogaty dla twórczości pisarza jest rok 1899, który przynosi jeszcze jeden utwór o tematyce aktorskiej „żałosną idyllę” Lili-najwybitniejsze przed Chłopami osiągnięcie autora w dziedzinie tematyki wiejskiej-oraz pierwszą wielką ,o epickim zakroju powieść,
„Ziemię obiecaną”, książkę o Łodzi. już drukowana w odcinkach zwróciła na siebie uwagę zarówno kół literackich, jak i ...cesarskiej policji. Wydanie książkowe ukazuje się z licznymi skreśleniami cenzury, a autor wyjeżdża dla bezpieczeństwa za granice, na swoją pierwszą podróż za granicę, do Francji.
Raz jeszcze kolej miała odegrać ważną role w jego życiu. Powróciwszy do kraju w 1899 roku, pada ofiarą wypadku kolejowego i otrzymuje poważne odszkodowanie, dzięki czemu zyskuje finansową niezależność. Rusza w świat zwiedza Europę zachodnią . Jednocześnie podejmuje pracę nad Chłopami która zajmuje mu szmat czasu-od roku 1902do1909 kiedy ukazuje się ostatnia część dzieła-Lato. Równolegle z eposem ukazują się nowele, ogłoszone potem w cyklach :Z pamiętnika(1903), Na krawędzi(1907), Burza(19080.
Chłopi Ustalają ostatecznie pozycje pisarską Reymonta. Rozgłos jaki uzyskała ta powieść, zachęca go do pracy nad rzeczami o większym, epickim zakroju.
W okresie I wojny światowej był członkiem patriotycznych komitetów społeczno-obywatelskich. 1919-1920 gościł dwukrotnie w środowiskach polonijnych w USA. Interesował się nowościami techniczno-cywilizacyjnymi, m.in. był współtwórcą jednej z pierwszych w Polsce spółdzielni kinematograficznej.
Po wojnie stan zdrowia Reymonta znacznie się pogorszył, na szczęście jest w stanie nabyć mająteczek Kołaczkowo w pobliżu Wrześni, gdzie osiada na stałe, rzadko zaglądając do nużącej go swoim rozgwarem i tempem życia Warszawy.
W roku 1924 spotyka go zaszczytne wyróżnienie; otrzymuje literacką nagrodę Nobla, do której prócz niego kandydowali: Tomasz Man, Tomasz Hardy, Maksym Gorki, Sigrid Undset. Po ras pierwszy kandydaturę Reymonta do tej nagrody wysunięto w roku 1918. W sierpniu 1925 roku Wincenty Witos organizuje w Wierzchowicach uroczystość będącą wyrazem hołdu polskiej wsi dla jej najwybitniejszego epika. Jest to, niestety, ostatni wielki triumf pisarza. Choroba atakuje znów nadwątlony już poważnie organizm.
20 listopada 1925 w liście do francuskiego tłumacza Chłopów Schoella pisze:
„Dziś umarł Żeromski, cios to dla mnie okrutny z wielu powodów. Umarł na serce. Był o parę lat starszy o de mnie, ale miał szaloną wolę życia i energię. Strata ta polskiej literatury niezastąpiona. Uwielbiałem go jako genialnego pisarza. Naturalnie ta nagła śmierć źle podziałała i na mój stan zdrowia. Teraz bowiem na mnie przychodzi kolej umierania”
Niestety przewidywania te sprawdziły się i to bardzo rychło:
Władysław Stanisław Reymont zmarł 5 grudnia 1925 roku.
5
sylwus1983r