Edouard Manet.pdf

(4758 KB) Pobierz
660141078 UNPDF
Edouard Manet 1832 – 1883
Urodził się w Paryżu. Był synem bogatych rodziców. Dla malarstwa zrezygnował z kariery
prawniczej.
Jest łącznikiem między realizmem a impresjonizmem. Nie znosił realizmu Courbeta, jego
uzależnienia się od przedmiotu, jego drobiazgowej szczegółowości, jego obiektywizmu. Był w
pracy artystycznej samoukiem, indywidualistą. Nie zamierzał być rewolucjonistą w sztuce.
Niemniej, prawie do końca życia, oburzał „burżujów”, irytował akademików, jego prac nie
przyjmowano na wystawy Salonu.
Jego obrazy cechuje rzeczowy, spokojny obiektywizm i charakterystyczna dla realizmu nuta
współczesności. Przy malowaniu obrazów często korzystał z fotografii, aby dane przedstawienie
było tym bardziej realistyczne.
Jednak jego dzieła stanowiły w stosunku do realizmu pewien przełom w myśleniu: ważna
staje się u niego forma artystyczna, a nie tylko treść i temat. Manet posługuje się dość syntetyczną
plamą barwną, niezróżnicowaną tonalnie w jej własnym obszarze i zwraca uwagę na stosunki
kolorystyczne, które są głównym budulcem kompozycji. Zajmuje go wrażenie barwy i światła w
bezpośrednim kontakcie z naturą. Kontrastował jasne i ciemne plamy barwne o dużym obszarze.
Sama płaszczyzna obrazu zaczyna być widoczna, nie pozwala zapomnieć o swoim istnieniu, nie
mieszał farb na palecie, a nakładał je na płótno czystymi plamami.
Z początku nie dostrzeżono tych wartości i Manet był atakowany za rzekoma wulgarność i
nieprzyzwoitość swych dzieł.
Śliwka – 1877 – 74x49
Obraz należy do naturalistycznej serii przedstawiającej sceny z
paryskiego życia. Manet lubił zaglądać do paryskich kawiarni,
gdzie znajdował inspiracje do obrazów. W Śliwce energiczne
pociągnięcia pędzla kontrastują z naznaczoną lekkim rozbawieniem
melancholią kobiety pijącej alkohol, w którym zanurzona jet
tytułowa śliwka.
Pijący absynt – 1859 – 81x106
Już w tym obrazie możemy dostrzec oryginalny styl i technikę, którą artysta
będzie rozwijał konsekwentnie przez całe życie. W oczach współczesnych
ludzi sam temat obrazu był niezwykły, ponieważ jest realistycznym portretem
pijaka a nie wytworną i pełną dystansu alegorią. Manet znosi też dystans
między widzem a osobą portretowaną: nie ma tu dalszych planów; brzeg, na
którym stoi szklanka nie wpisuje się w żadną linię perspektywy; butelka z
pierwszego planu wydaje się toczyć w kierunku oglądającego obraz. Cień
postaci pijaka nie odpowiada jego pozycyjni. Słabo zaznaczony „ ledwie
naszkicowany pędzlem rysunek postaci pozwala Manetowi na nakładanie
koloru szerokimi płaszczyznami.
660141078.001.png
Śniadanie na trawie – 1863 – 208x264
Inspirowany Koncertem wiejskim Giorgione? Tycjana?
Dzieło wystawione na Salonie Odrzuconych w 1863
roku wzbudziło kpiny i kolejny skandal. Prace nad
obrazem rozpoczął Manet od zagruntowania płótna
jasnym kolorem, który nadaje obrazowi blask. Manet
chciał osiągnąć efekt naturalnego, dziennego światła.
Dlatego zerwał ze sztucznym błyskiem obrazów
akademickich, co naraziło go na oskarżenia o surową
dosłowność. Malując w ten sposób kobiecy akt artysta
łamie konwenanse swoich czasów, które dopuszczały
nagość jedynie w wypadku antycznych nimf i bogini.
Pragnieniem Maneta nie jest przedstawienie
Kobiecości Idealnej lecz sportretowanie zwykłej
współczesnej kobiety. Dlatego wybiera jako modelkę swoja kochankę Victorine Meurent. Maluje ją
taką, jaką ją widzi. U Maneta nie ma pochlebnych kształtów; bez jakiegokolwiek tuszowania
maluje rzeczywiste zmarszczki na szyi i fałdy brzucha. Ponieważ są, istnieją, więc je po prostu
maluje i to wszystko. Wzmacnia kontrast między uderzająca bielą skóry kobiety i czernią ubrań
otaczających ją mężczyzn. Te sprzeczne z malarskimi obyczajami epoki intencje szokują
publiczność i krytyków. Uważa się, ze obraz jest źle namalowany, w dodatku kobiecy akt jest
zupełnie niestosowny na pikniki między dwoma mężczyznami ubranymi w mieszczańskim stylu.
Za szczy złego smaku uznano wesołe spojrzenie kobiety. Śniadanie na trawie to początek
nowoczesnego malarstwa. Obrazem tym zrywa Manet z obowiązującymi od renesansu zasadami
perspektywy i proponuje zupełnie nowy rodzaj organizowania przestrzeni obrazu. Proporcje między
kobiecą postacią w głębi i trzema postaciami z pierwszym planie nie są zachowane i to do tego
stopnia, że schylająca się kobieta wydaje się ogromna. Formy tracą głębię i wydają się niemal
płaskie. Wrażenie spłaszczenia postaci ludzkich jest nasilone przez mimowolne porównanie z
koszem owoców z pierwszego planu, który zachował trójwymiarową wyrazistość i został
podporządkowany regułom perspektywy. Śniadanie na trawie cytowane jest niemal wyłącznie jako
przykład złego smaku u zepsutego gustu.
Olimpia – 1863 – 130,5x190
Inspirowana Wenus z Urbino Tycjana. Obraz
został przyjęty na salon w 1865 roku i
wywołał najgłośniejszy skandal w historii
malarstwa. Po raz kolejny pozuje mu
Victorine Meurent. Manet jeszcze bardziej
niż w Śniadaniu na trawie, chce wyrazić jej
indywidualność, uczynić z tej konkretnej
kobiety współczesną Wenus, co okazuje się
wyjątkowo skandalicznym pomysłem jak na
jego czasy. Aksamitna, czarna wstążka wokół
szyi jest „ostatnią przeszkodą całkowitej
nagości”. W gruncie rzeczy wstążka jeszcze
bardziej „rozbiera” ciało i siłą kontrastu
podkreśla perłowy odcień skóry. Czarny kot zastąpił śpiącego psa u Tycjana. Przepyszny bukiet w
rekach służącej wzbudza protesty widzów czasów Maneta, ponieważ zajmuje prawie tyle samo
miejsca na obrazie co kobiecy akt. W zjadliwych komentarzach mówi się o „samicy goryla”,
„ żółto-brzuchatej odalisce”, wypomina się brudną kolorystykę ciała oraz „zerowego poziomu
rysunek”.
660141078.002.png
Rozstrzelanie cesarza Maksymiliana – 1868 – 252x305
Inspiracja Rozstrzelaniem powstańców madryckich
Goyi. Podczas gdy w Paryżu trwa Wystawa Światowa
– 19 czerwca 1867 roku zostaje rozstrzelany
Maksymilian cesarz Meksyku. Manet nie kryl
wcześniej swej pogardy dla malarstwa historycznego,
ale pod wpływem wydarzenia podejmuje aktualny
temat i przenosi go na płótno. Goya przedstawia
chwilę celowania do ofiary, podczas gdy Manet
wybiera moment następny: oddanie strzałów. Tam,
gdzie Goya opowiada historię, kora rozgrywa się w
czasie, Manet woli uchwycić jedną chwilę. Tym, co
najbardziej różni obraz Maneta od wersji Goyi jest
pewien rodzaj obojętności na twarzach. Niezwykle
brutalna scena przedstawiona jest w sposób opanowany, a śmierć wyzbyta dramatyzmu: trzy ofiary
zachowują się godnie, a żołnierz z prawej strony spokojnie ładuje swą broń. Pozorna nieczułość
przedstawionej sceny nabrzmiała gwałtownością, którą Manet wyraża wyłącznie za pomocą
środków plastycznych, jakimi są gwałtowne pociągnięcia pędzla.
Balkon – 1869 – 169x125
W 1865 roku Manet udaje się w podróż do Madrytu. W tym samym roku
po raz pierwszy w jego obrazach pojawia się „scena balkonowa”. Do
obrazu Balkon pozuje trójka przyjaciół: Bertha Morisot, skrzypaczka
Fanny Claus i Antoine Guillement – malarz pejzażysta. Nowoczesność
Maneta polega na rewolucyjnie nowatorskim organizowaniu przestrzeni
obrazu. U malarzy klasycznych kolejne plany podporządkowane są
liniom perspektywy, które nadają obrazowi głębie . U Maneta wrażenie
wypukłości i oddalenia jest regulowane większą lub mniejszą precyzją,
jak na fotografiach. Malarz wykorzystuje efekt braku ostrości i rozmywa
detale. Postać w głębi oraz stojąca młoda kobieta mają lekko zamazane
kontury, ale rysy znajdującej się na pierwszym planie Berthy Morisot są
bardzo precyzyjne. Dzięki subtelnym modulacjom światła i cienia
malarzowi udaje się stworzyć wrażenie trójwymiarowości . Krytycy i
publiczność znowu są zbulwersowani. Oburza ostra zieleń i agresywny błękit krawata bowiem takie
kolory są w rzeczywistości nieprawdopodobne.
Kolej żelazna – 1873 – 93x114
Jest to obraz zwiastujący zmiany, zapowiada
płótna i wpływ impresjonistów. Młoda kobieta
zwrócona ku widzowi oraz stojąca tyłem
dziewczynka są malowane jak na poprzednich
obrazach Maneta, ale scena z ogrodzeniem została
ujęta w sposób typowo impresjonistyczny.
Światło jest bardziej intensywne, paleta
jaśniejsza, faktura bardziej miękka, a kolory nie
zostały położone szerokimi plamami lecz
drobnymi, nerwowymi dotknięciami pędzla. Tytuł
obrazu także kojarzy się z pracami
impresjonistów. Maneta jednak nie pasjonuje
symbol nowoczesności jakim była wówczas kolej
żelazna. Po lewej stronie obrazu zaledwie widać tył lokomotywy i gęsty biały dym, który się z niej
wydobywa. Dziecko stoi zapatrzone w świat techniki. Kobieta z książka spogląda w oczy
oglądającego obraz. Manet dalej woli malować ludzi od pejzaży.
660141078.003.png
Bar w Folies – Bergere – 1882 – 96x130
Jest to ostatni duży obraz Maneta. Na pierwszym
palnie znalazły się martwe natury. Błysk na
marmurowym stole jest echem sztucznego światła –
elektryczności – absolutnego novum w tych latach.
Manet do końca pozostaje malarzem
współczesności. Równoległe do baru lustro
wprowadza widza w przestrzeń kawiarni. To
wrażenie potęguje sztuczka z perspektywą:
mężczyzna, którego widzimy po prawej stronie
powinien stać twarzą w warz z kelnerką. Patrzący na
obraz także znajduje się naprzeciw niej. Niewidzące
spojrzenie tajemniczej barmanki mówi nam, ze
Manet musiał być również znakomitym
psychologiem. Całość obrazu jest tak zorganizowana, aby jak najlepiej przekazać panujący w barze
zgiełk i hałas, które „odbijają się w lustrze”. Obraz zostaje przychylnie przyjęty na Salonie w 1882
roku. W tych latach artysta cieszy się nareszcie uznaniem należnym jego talentowi i to nawet ze
strony tych, którzy cale jego życie go zwalczali.
Na rok przed śmiercią napisał w liście do wrogiego sobie krytyka:
„ Nie kryję, że z przyjemnością przeczytałbym (jeszcze za życia) Pański wielce
pochlebny artykuł, który z pewnością napisze pan po mojej śmierci”.
Edouard Manet wskazał impresjonistom nowy sposób patrzenia, odczuwania i malowania.
Sam impresjonistą nie był. Według młodych malarzy najistotniejsza jest u Maneta spontaniczność:
„ Artysta powinien być spontaniczny. To najodpowiedniejsze słowo. Trzeba
przekładać to co się czuje na język malarstwa, ale przekładać dokładnie,
natychmiast i bez wahania”
- twierdził Manet. Impresjoniści uznają Maneta za prekursora, ale wybierają własną drogę.
660141078.004.png
Zgłoś jeśli naruszono regulamin