NP5.pdf

(53 KB) Pobierz
394118359 UNPDF
Źródło: AFP
Japoński proces stulecia na rozdrożu
Wydaje się, że proces założyciela sekty, która zorganizowała zamach w metrze w Tokio, jest jeszcze
daleki od wysłania guru na szubienicę. Jego prawnicy twierdzą, że umysł guru jest "oderwany od
rzeczywistości".
Sąd zarządził badania psychiatryczne Shoko Asahary po raz pierwszy, odkąd 50.-letni były
specjalista od akupunktury został aresztowany w 1995 roku w komunie niedaleko góry Fuji.
Asahara, który głosił apokaliptyczną mieszankę Hinduizmu i Buddyzmu, wezwał członków sekty
Aum w dniu 20. marca 1995 roku do wypuszczenia gazu sarin w metrze tokijskim w godzinach
szczytu. Efektem tego zamachu była śmierć 12. osób, a tysiące zostało poszkodowanych. Sarin (gaz
bojowy z grupy paralityczno-drgawkowych, wywołuje porażenia układu nerwowego; przyp. tłum.)
został wynaleziony i stosowany przez nazistów.
W lutym zeszłego roku Asahara został skazany na karę śmierci przez powieszenie w najuważniej
obserwowanym procesie w Japonii.
W zeszłym roku sąd nie uznał Ashary za niezdolnego odpowiadania przed sądem. Teraz obrona
chce wnieść pozew o rewizję procesu, ale musi w tym celu przedstawić argumenty samego guru do
31 sierpnia.
Jednakże jego prawnicy twierdzą, że nie można się z nim porozumieć.
Takeshi Matsui, jeden z dwóch prywatnych prawników Asahary, spotkał się z nim w areszcie około
110 razy od lipca ubiegłego roku.
"Miałem wrażenie, że, gdy Asahara mówił "mmm, mmm" lub uśmiechał się, będzie możliwe
porozumiewanie się z nim. Ostatnio jednak, im bardziej głupkowato się uśmiecha, tym bardziej
mnie to przekonuje, że kontakt z nim jest niemożliwy", oznajmił agencji AFP.
"On wygląda na bardziej poczytalnego, gdy milczy" powiedział Matusi. "Mam wtedy ochotę
poprosić: "Czy mógłby pan coś zrobić, panie Asahara?"
W piątek Sąd Najwyższy w Tokio ogłosił, że nadal uznaje Asaharę za zdrowego psychicznie i
odmówił zawieszenia procesu na czas leczenia.
Jednocześnie sąd postanowił uważnie przyjrzeć się opiniom psychiatrów, czy Asahara może brać
udział w procesie.
Jeżeli sąd ponownie uzna Asaharę za psychicznie zdrowego i obrońca nie skorzysta z możliwości
wystąpienia o rewizję procesu przed 31. sierpnia, zostaną wykluczone potencjalne procedury
prawne i kara śmierci zostanie wykonana.
Córki Asahary oznajmiły, że ich ojciec, kiedyś hipnotyzująca osoba, w ciągu 10 lat aresztu stał się
noszącą pieluchy i niezrozumiale bełkoczącą kukłą.
Matsui, który jest mniej więcej w wieku Asahary powiedział także, że jest to "oczywiste, żeby
podejrzewać chorobę u mężczyzny w moim wieku, który nosi pieluchy i siedzi na wózku
inwalidzkim".
"Nie ma publicznej dyskusji, czy on może być sądzony w takim stanie" dodał Matsui.
Asahara "ma prawo nie zostać pozbawionym życia" powiedział. "On nie ma możliwości bronić się
w tej sytuacji".
Matsui odrzucił sugestie, że obrona próbuje przedłużyć proces podnosząc problemy zdrowotne. Ale
przyznał, że wiele z tysięcy ofiar zamachu w metrze chce, aby wyrok został wkrótce wykonany.
"Chcę, żeby zniknął z tego świata jak najszybciej", powiedziała na początku tego roku Shizue
Takahashi, której mąż, pracownik metra, zginął w zamachu.
W najlepszym okresie sekty Aum, Asahara stał na czele 11 400 ludzi w Japonii. Specjaliści od
bezpieczeństwa ostrzegają, że najzagorzalsi jego zwolennicy nadal uznają jego nauki i kontynuują
rytuały sekty takie jak kąpiele w bardzo gorącej wodzie i bicie się nawzajem bambusowymi kijami.
Obrona bezskutecznie próbowała w zeszłym roku zawiesić proces dostarczając sądowi orzeczenie
psychiatry sugerujące, że Asahara cierpi na zmiany w mózgu.
Jednak 5 dni przed wyznaczonym terminem składania apelacji, sąd najwyższy przedłużył ten termin
do 31 sierpnia.
Pod koniec lipca obrona zażądała, aby sąd zawiesił proces i przedłużył termin przedkładając opinię
innego psychiatry, który uznał, że pobyt w areszcie spowodował, że Asahara popadł w "stan
otępienia lub jest temu bardzo bliski".
Psychiatra, którego nazwiska nie ujawniono w mediach, podkreślił w raporcie obiektywność swojej
opinii, bo trudno uwierzyć w to, aby "Asahara mógł tak udawać".
Lekarz oznajmił, że możliwa byłaby poprawa stanu zdrowia Asahary, gdyby sąd zezwolił na jego
leczenie i terapię.
Źródło: http://www.psychomanipulacja.pl/akt/194.htm
Zgłoś jeśli naruszono regulamin