37.docx

(13 KB) Pobierz

37. Czego dotyczą tzw. „procesy o złe urodzenie”

Procesy o złe urodzenie dotyczą odszkodowań, za urodzenie niepełnosprawnego ciężko  chorego dziecka. Podstawa prawna do wytoczenia tego rodzaju procesu opiera się na  Art. 8. Kodeksu Etyki Lekarskiej, który brzmi:

Lekarz powinien przeprowadzać wszelkie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze z należytą starannością, poświęcając im niezbędny czas.                                                                                  W przypadku niedopełnienia przez lekarza tego obowiązku lub w przypadku postawienia  błędnej diagnozy , rodzice mogą zaskarżyć fakt urodzenia dziecka chorego.                                                      Procesy takie należy rozpatrywać w trzech aspektach,

Jeśli sąd przyzna odszkodowanie rodzicom - - uzna się tym samym, że dziecko samo w sobie jest wyrządzoną im "szkodą". Pytanie czy czyjekolwiek życie może być "szkodą"?

Jeśli sąd przyzna odszkodowanie dziecku (za "złe życie"), to uzna, że jego życie jest tak złe, że wymaga odszkodowania. A więc dopuszcza, że życie różnych ludzi może mieć różną wartość,  stąd już tylko krok do eliminowania osób uznanych za niepełnowartościowe.

Jeśli natomiast sąd odmówi odszkodowania - uznając, że nie można żądać odszkodowania za życie - to pozbawi tym samym dziecko (jeśli nie ma ono zamożnych rodziców) szansy pomocy i godnego życia. Często niestety leczenie dzieci  „źle urodzonych” jest bardzo drogie.

Warto dodać, że prawo polskie dopuszcza możliwość dokonania aborcji w przypadku wykrycia ciężkiej wady lub zespołu wad genetycznych.

Termin „procesy o złe urodzenie”  , został zakwestionowany po raz pierwszy przez parlament francuski,  który uchwalił w 2002 r. ustawę zakazującą stosowania terminu "złe urodzenie", gdyż "nikt nie może sobie rościć prawa do skargi tylko dlatego, że się źle urodził". że nie można wartościować ludzkiego życia, które powinno być dobrem najwyższym samym w sobie

13 października Sąd Najwyższy  rozpatrzy pierwszą w Polsce sprawę o tzw. złe urodzenie i złe życie.
Lekarze z łomżyńskiego szpitala w 1999 r. odmówili badań prenatalnych Barbarze Wojnarowskiej, matce siedmioletniego Mateusza cierpiącego na achondroplazję. Dzieci z taką chorobą genetyczną są bardzo niskie, mają zniekształcone kręgosłupy, stawy i kończyny, co powoduje nieustanny ból, trudności z oddychaniem i poruszaniem się. Dopiero w siódmym miesiącu ciąży, po wykonaniu badania USG, Barbara Wojnarowska dowiedziała się, że na tę chorobę cierpi również jej drugie dziecko. Po trzech latach Sąd Apelacyjny w Białymstoku odrzucił żądanie wypłacenia Wojnarowskim 1,8 mln zł, które miały pokryć koszty rehabilitacji i leczenia dziewczynki (roczna kuracja hormonem wzrostu kosztuje 60 tys. zł), a także zrekompensować utratę zarobków przez oboje i tak źle sytuowanych rodziców nauczycieli. Zasądzono jedynie 60 tys. zł odszkodowania za odmowę badań prenatalnych. Teraz o kasację wyroku występują obie strony. Lekarze uważają, że tak wysoka wypłata odbierze innym dzieciom możliwość leczenia w łomżyńskim szpitalu. Adam Bodnar, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka reprezentującej rodzinę Wojnarowskich, uważa, że szpital jedynie zasłania się dobrem innych pacjentów.

Pozdro600

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin