Szybko
Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!Szybko, szybko, stygnie kawa!Szybko, zęby myj i ręce!Szybko, światło gaś w łazience!Szybko, tata na nas czeka!Szybko, tramwaj nam ucieka!Szybko, szybko, bez hałasu!Szybko, szybko, nie ma czasu!
Na nic nigdy nie ma czasu!
A ja chciałbym przez kałużeiść godzinę albo dłużej,trzy godziny lizać lody,gapić się na samochodyi na deszcz, co leci z góry,i na żaby, i na chmury,cały dzień się w wannie chlapaći motyle żółte łapaćalbo z błota lepić kulei nie spieszyć się w ogóle!
Chciałbym wszystko robić wolno,ale mi nie wolno!
O moim tacie
Choć jestem duży,bez swego tatybez przerwywpadałbym w tarapaty.Kiedy więc przyjdąjakieś kłopoty,od razu tacieoznajmiam o tym.A wtedy zarazłatwiej i prościejuda się wybrnąćz wszelkich trudności.
Dom
Dom nad porami rokudom dzieci zwierząt i jabłekkwadrat pustej przestrzenipod nieobecną gwiazdą
dom był lunetą dzieciństwadom był skórą wzruszeniapoliczkiem siostrygałęzią drzewa
policzek zdmuchnął płomieńgałąź przekreślił pocisknad sypkim popiołem gniazdapiosenka bezdomnej piechoty
dom jest sześcianem dzieciństwadom jest kostką wzruszenia
skrzydło spalonej siostry
liść umarłego drzewa
Moriken