SUWORIN.doc

(384 KB) Pobierz
DO WSZYSTKICH CHORYCH I ZDROWYCH

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A.         SUWORIN

 

LECZENIE

GŁODOWANIEM

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A.            S  U  W  O  R  I  N

 

PRAKTYCZNY KURS   LECZENIA GŁODOWANIEM

 

 

 

 

 

Wydawnictwo „NOWY CZŁOWIEK”

WARSZAWA - 1934

 

 

DO WSZYSTKICH CHORYCH I ZDROWYCH

 

Moja metoda leczenia przez głodowanie ulecza wszystkie choroby, gdyż sprowadza wszystkie odchylenia organizmu od normy, przywracając go do pierwotnego stanu jakim dla każdego człowieka jest zdrowie.

Wydaje się to niezrozumiałem i niewiarogodnem, a w rzeczywistości jest to zupełnie naturalne, gdyż głodowanie ujawnia z wszelką pewnością, że niema tych tysięcy chorób, które znajduje u człowieka medycyna, lecz istnieje tylko jedna jedyna choroba i przyczyna chorób a mianowicie z jakiegokolwiek powodu powstały u człowieka brak energi nerwowej do wyrzucania z organizmu na czas i do reszty wszelkich niepotrzebnych pozostałości teraźniejszego naszego nieprawidłowego odżywiania się.

Z tego, naturalnie wynika, że wszystkie choroby są uleczalne natychmiast i niezawodnie również jedynym środkiem, a mianowicie dodawaniem człowiekowi tej nerwowej energi w takiej ilości, która uzupełniałaby powstały jej brak, a kiedy to zostanie dokonane – choroba musi przejść, nie może nie przejść i rzeczywiście przechodzi ku najwyższemu zdumieniu wychowanków medycyny, którzy w swojem zaślepieniu i niezrozumieniu właściwości organizmu ludzkiego, całą nadzieję pokładają na leczniczej mocy trucizn aptekarskich oraz injekcyj, spalających krew.

Głodowanie nie tylko oczyszcza organizm człowieka lecz powoduje również zwiększenie jego energji nerwowej, gdyż wtedy organizm przestaje ją zużywać na trawienie pokarmu żołądkiem, przy jednoczesnem dostarczaniu tejże energji  przez drogi oddechowe (elektromagnetyzmu) w poprzedniej ilości,  naskutek czego powstaje nienaruszona pozostałość, która się codziennie powiększa.

Takie gromadzenie nerwowej energji przy głodowaniu bywa szczególnie widoczne u ludzi nerwowo wyczerpanych - u neurosteników. W ciągu trzech tygodni głodowania odzyskują oni nerwową energię w pełnej normie i takiego neurastenika – człowieka o słabych nerwach, drażliwego, niezdolnego do długotrwałej pracy, cierpiącego na bezsenność i bóle głowy – kuracja zamienia na człowieka dzielnego, zrównoważonego, miłującego życie , na energicznego pracownika, a wydawało się przecież, że spotęgował on swoje wyczerpanie przez jeszcze więcej wyczerpujące głodowanie. Okazuje się że to i tylko to jest zupełnie dostatecznem dla pozbycia się choroby!

Sprobójcie sami, sprobójcie na sobie, korzystając ze wskazówek tej ksiażki i w porozumieniu ze mną, a przekonacie się o prawdzie moich słów, jak przekonało się o niej wiele setek tysięcy ludzi, jeszcze doniedawna chorych, obecnie zdrowych, w całym szeregu państw Europy Wschodniej, gdzie metoda moja została już szeroko rozpowszechniona.

Wiadomości które podaję tutaj o mojej metodzie leczenia wszystkich chorób głodowaniem przy jednoczesnym oczyszczaniu kiszek, dadzą możność zastosowania każdemu głodowania w terminie do dwóch tygodni bez jakichkolwiek komplikacyj i ryzyka i – bez względu na krótkość terminu – z bardzo wielkim i dodatnim rezultatem w wielu chorobach, nawet bardzo poważnych, jak: astma, cukrzyca, grużlica, iszias, podagra . Przy astmie, naprzykład chory cierpiący czasami przed tem, w ciągu dziesięcioleci, nie mogący spać leżąc w łóżku z powodu kaszlu i dychawicy i spędzający wszystkie noce siedząc w fotelu, już na czwarty dzień głodowania przeprowadzonego ściśle według wskazówek mojej metody, ma możność położenia się do łóżka i odzyskuje spokojny sen.

              Już pierwszy tydzień próby głodowania według mojej metody niezawodnie udowodni każdemu, że miał on do tej pory zupełnie mylne, wprost śmieszne i przesadne wyobrażenie o trudnościach i niebezpieczeństwie leczniczego głodowania i, że leczenie to może być stosowane do wszelkich chorób z bardzo dodatnim i skutecznym wynikiem, będąc jednocześnie krótkotrwałem, łatwem, dogodnem i taniem.

              Jeśli jednak metodą moją ulecza się zapomocą głodowania wszelkie choroby, to z drugiej strony nie należy zapominać o tem, że organizmy poszczególnych ludzi różnią się bardzo między sobą i dlatego leczenie każdego chorego musi być połączone z pewnemi uzupełnieniami, jedynie przy stosowaniu których rezultat może być pewnym i trwałym. A więc dla udzielenia należnych wskazówek przy określaniu terminu głodowania i ustalaniu, jakie uzupełnienia są niezbędne dla tego lub innego chorego przy tej lub innej jego chorobie – potrzebna jest naturalnie wiedza i doświadczenie celem uniknięcia niepowodzenia, jak również wszelkich niespodzianek.

              Dlatego też uprzedzam wszystkich i każdego z osobna, że zrzucam z siebie wszelką odpowiedzialność za bieg i rezultat leczenia, które będzie rozpoczęte bez mojej porady i bez zawiadomienia mnie w pierwszym tygodniu przez zastosowanie leczenia zapomocą głodowania.

 

  1. Suworin

 

 

 

 

 

OGÓLNE ZASADY  MOJEJ METODY

 

Ogólne zasady mojej metody mogą być sformułowane bardzo krótko. Trzeba:

  1. nic nie jeść, pić jaknajmniej i tylko wodę (herbatę),
  2. oczyszczać codziennie kiszki wodą i
  3. ze wszech miar oszczędzać swoją nerwową siłę i nawet powiększać ją, co jest zupełnie możliwem nawet w dalszych tygodniach głodowania.

 

ODMIENNOŚĆ MOJEJ METODY     od  wszystkich innych systemów leczenia.

 

              Odmienność polega na tem, że metoda moja ulecza głodowaniem oraz zapomocą sił natury:

  1. wszystkie choroby,
  2. bez stosowania lekarstw,
  3. przy jednoczesnem całkowitem oczyszczaniu przewodu pokarmowego, żołądka i kiszek wodą,
  4. przy odżywianiu nerwów przez stosowanie głębokiego oddechu i przyspieszaniu obiegu krwi zapomocą masaża, i nie tylko ulecza wszystkie choroby, ale i odradza ciało, duszę i duch człowieka, dostarczając mu nowe siły, cele, dążenia i przedłużając życie,
  5. i nie tylko wylecza wszystkie choroby i powoduje ogólne odradzanie organizmu – lecz takie odradzenie człowieka i możliwość jego wszechstronnego rozwoju w ogóle stają się do pomyślenia tylko przy regularnem oczyszczaniu krwi z ostatnich naleciałości po jedzeniu, a to oczyszczenie krwi jest szczególną osobliwością mojej metody. Bez przeprowadzenia takiego oczyszczenia rozpoczyna się proces gnicia w głębinach organizmu człowieka z powodu zatrzymania wewnątrz produktów rozkładu i dalszy rozwój staje się niemożliwym, gdyż niezbędnym warunkiem rozwoju jest długie życie człowieka.

 

              Istota natury człowieka i różnica między człowiekiem  a małpą polega na tem, że człowiek jest w stanie dobrowolnie głodować, wskutek czego odkrywają się przed nim możliwości stopniowego rozwoju ducha; małpa zaś nie jest w stanie głodować dobrowolnie i do tego czasu zostanie zwierzęciem, dopóki nie uzyska zdolności mówienia, a jednocześnie i dobrowolnego głodowania.

 

JEŚLI NIE LEKARSTWA, TO CO ULECZA   przy stosowaniu mojej metody.

 

              Przy stosowaniu mojej metody,  leczą nie tylko lekarstwa lecz procesy, właściwe samej naturze człowieka, powstające w jego organizmie przy dobrowolnem głodowaniu – procesy przeze mnie wykryte i zbadane. Przy stosowaniu mojej metody działają cztery główne siły lecznicze: trzy procesy organiczne, właściwe przyrodzie człowieka i siła czwarta – lekarz.

              Ze wskazanych przez mnie trzech organicznych procesów, jeden proces – fizjologiczny, oczyszcza fizyczny organizm człowieka. Jest on najgłówniejszym, ponieważ jest pierwszym z organicznych procesów, powstających w naturze człowieka, jako skutek dobrowolnego głodowania – pierwszem niezbędnem ogniwem w ich łańcuchu. Drugi proces – psychiczny – ożywia duchowy organizm i napełnia go nową energią. Trzeci proces  - duchowy – popudza człowieka, zbogaconego w nowe siły duchowe i nowe dążenia do nowych celów.

 

  1. FIZJOLOGICZNY proces gruntownego oczyszczenia z wewnątrz rozpoczyna się w organizmie człowieka przy dobrowolnem głodowaniu od pierwszych godzin tegoż głodowania, gdyż organizm nie może pozostawać przez cokolwiek dłuższy czas bez otrzymania sił zzewnątrz, a więc kiedy ustaje odżywianie się przy pomocy żołądka, organizm rozpoczyna natychmiast odżywiać ze swoich wewnętrznych zapasów. W ten sposób w czasie głodowania wewnętrzna praca organizmu nie ustaje i nie słabnie, lecz zmienia się tylko jej kierunek: odżywianie idzie nie zzewnątrz, a zwewnątrz. Również innym, odwrotnym od normalnego kierunku – idą niepotrzebne resztki, powstające naskutek wewnętrznego zużycia materji – idą nie zgóry nadół przez kiszki, lecz zdołu do góry przez jamę ustną i język, występując na tym ostatnim jako białe i żółte plamy wysięku, albo „nalot”, jako zupełnie niesłusznie nazywają obecnie w medycynie ten wysięk. Ponieważ takie odżywianie z wewnętrznych zapasów organizmu odbywa się zupełnie niezależnie od naszej woli, często mylącej się, t.j. odbywa się z nieomylną mądrością natury, więc dla odżywiania tego zużywa się w organiźmie przedewszystkim tylko to , co dla niego samego jest szkodliwem lub zbytecznem – wszelka trucizna, ropa, niepotrzebny tłuszcz itd., naskutek czego organizm oczyszcza się od tego wszystkiego, co ma wewnątrz przeszkadza, szkodzi lub obciąża, a to wszystko okazuje się zwykle przyczyną rozmaitych chorób.

W ten sposób takiem odżywianiem od wewnątrz organizm nie tylko podtrzymuje w sobie żywotność, lecz oczyszczając siebie ze wszystkich śmieci, wyzwala się również od całego rzędu chorób. Ta olbrzymia praca gruntowego oczyszczania organizmu dokonywuje się bez żadnego podniesienia temperatury, a przeciwnie nawet z opadnięciem jej 0,5 – 0,75 stopnia w ciągu całego głodowania.

Ten fizjologiczny proces głębokiego oczyszczania ma swój ścisły termin – 40-42 dni, w ciagu którego zostaje wykonane ogólne gruntowne oczyszczenie całego organizmu. Ponieważ odchody takiego odżywiania zwewnątrz występujące na powierzchni języka, zatruwają znajdujące się tam nerwy zmysłu smaku, wywołujące ich czasowe znieczulenie , apetyt zwykle znika już w końcu pierwszego dnia głodowania i dalszy jego ciąg do końca 6-go tygodnia odbywa się bez wywoływania u człowieka jakichkolwiek męczących wrażeń.  Tylko przy końcu 40-dniowego terminu język oczyszcza się, wysięk znika, nerwy nabierają życia  i odzyskują swoje właściwości , powraca apetyt i wtedy następuje odpowiedni czas do rozpoczęcia jedzenia.

Taką zwiastującą mądrością i zapobiegliwością obstawiony został przez przyrodę proces  dobrowolnego głodowania, w ciągu którego człowiek, przez odżywianie się „od wewnątrz”, wyzwala się z chorób ogólnych i wcale nie cierpi przytem z głodu i nie traci swoich sił na zbyteczne wysiłki. Przytem temperatura nie tylko nie podnosi się, lecz nawet opada. Ponieważ pozostałe w organizmie resztki pożywienia stanowią istotny powód jego ...........nych chorób, po usunięciu tychże  organizm wyzwala się nie tylko z tych chorób, ale i z ich przyczyny.

 

  1. PSYCHICZNY proces nagromadzenia nerwowej (duchowej) energji. Teraźniejsza medycyna dotychczas kieruje się w swojej lekarskiej praktyce starą przesadą, że niby to główną podstawą życia człowieka jest jego jedzenie – codzienne obiady i kolacje. Jedzenia tego może człowiek spożyć w ciągu dnia łącznie z piciem nie więcej niż 5-6 kg i może przez całe miesiące obchodzić się bez niego. Powietrza pochłania on płucami w ciągu dnia co najmniej 10 m3, które ważą 13kg. Z tego powietrza otrzymuje człowiek nie tylko tlen , lecz i dużo kosmicznej elektryczności i magnetyzma, któremi powietrze jest naładowane i z tych fluidów ośrodki mózgowe człowieka wyrabiają życiową i nerwową energję, przysparzającą organizmowi ruchu, zdolności myśli i samego życia. Odżywianie się powietrzem jest na tyle ważne dla człowieka, że bez niego nie jest on w stanie bez uduszenia się przeżyć nawet czterech minut.

Przez porównanie tych liczb stanie się oczywistem, że  najgłówniejszem odżywianiem człowieka, jest, naturalnie, powietrze.

W czasie głodowania, odżywianie się przez spożycie jedzenia zostaje przerwane, lecz w dalszym ciągu trwa jak dawniej odżywianie się zapomocą pochłaniania powietrza wraz z jego fluidami (eektrycznością i magnetyzmem). W ten sposób powstają trzy następstwa: pierwsze – organizm przestaje zużywać siły nerwowe na trawienie jedzeni, drugie – na odżywianie się z wewnętrznych zapasów, wydając przytem o wiele mniej swych sił i trzecie wreszcie – otrzymuje w dalszym ciągu taką samą ilość elektryczności (życiowej energji), magnetyzmu (nerwowej siły) i tlenu z powietrza. Z tego powodu organizm osiąga obfitą nadwyżkę tlenu,  elektryczności i  magnetyzmu, która codziennie powiększa się, co doprowadza do cudu: - chory, wycieńczony chorobą , zdaje się już niezdolny do walki z nią , nagle odżywa, podejmuje wytężoną  walkę ze swoim nieprzyjacielem i zwycięża go! Ponieważ wzmocnienie napięcia elektryczności i magnetyzmu we krwi chorego stanowi przeszkodę dla obecności w niej bakcyli, które giną, wynika z tego, że zręcznie przeprowadzone głodowanie oczyszcza człowieka nietylko z ogólnych, lecz z zakaźnych (bakteryjnych) chorób.

             

  1. DUCHOWY proces. Nie należy do rzeczy łatwych opisać pokrótce to głębokie wewnętrzne skupienie, które powstaje w człowieku przy końcu 40-dniowego  głodowania! Przez cały czas głodowania żyje on pod wpływem zupełnie nowych uczuć, które przenikają całą jego istotę, prowadząc do coraz to bardziej wzmagającą się  walkę z uprzedzeniami tłumu i swych bliskich, którzy zwykle nalegają aby zaprzestać tego „warjactwa”. On natomiast prze ten czas, coraz bardziej przekonywuje się, że głodowanie nietylko nie jest „warjactwem” , lecz przeciwnie, stanowi drogę wskazaną człowiekowi przez przyrodę celem umożliwienia mu wyjścia z tego lochu wszelkiego zwyrodnienia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego i duchowego, do którego wpędził go los i jego własne błędy.

W ciągu długiego szeregu 40-dniowego głodowania przed oczyma człowieka przesuwa się całe jego dotychczasowe życie wraz z wszystkimi błędami. Naturalnie, że poszukuje on środka dającego mu możność uniknięcia ich w swojej najbliższej przyszłości, patrzy wgłąb nowych sił i zdolności, któremi nie włada, lecz któremi może zawładnąć, jeśli tego zapragnie z całych swych sił i całą mocą swej istoty. Właściwą swą naturę, naturę niebiańską, przez którą zazewnątrz prześwieca życie wewnętrzne, niebianina strąconego do błota ziemskiego, obecnie poraz pierwszy ma możność obserwować w istotnej jej treści rodzi się też w nim dążenie do zawładnięcia możliwościami które przed nim się otwarły i przejścia do nowego wyższego życia robaka, w jakiem teraz pełza.

O tym cudownym procesie poznania samego siebie będę mówił w moim ogólnym kursie, składającym się z 15 wykładów; tutaj powiem pokrótce, że człowiek na samym sobie w praktyce przekonywuje się, że rzeczywiście składa się z ciała, duszy i ducha, że jest przeznaczony do życia na ziemi jednocześnie w trzech światach: fizycznym, psychicznym (astralnym) i duchowym i że jest w nim oprócz dwóch instynktów teraźniejszego „starego” człowieka - instynktu zachowawczego i instynktu płodzenia się – instynkt trzeci – wielki instynkt odrodzenia, zmartwychwstania, najpotężniejszy zarazem i nie do pokonania, najmocniejszy ze wszystkich. Tylko ten instynkt przechodzenia czyni z człowieka - CZŁOWIEKA! Będąc pozbawionym go – jest jeszcze niedorozwiniętym zwierzęciem.

Wszystko co jest niezwykle ważne dla sprawy lecze­nia, gdyż nie ciało formuje duszę i ducha, lecz przeciwnie dusza i duch - ciało.  Inaczej mówiąc: korzenie chorób ciała znajdują się w nas nie w fizycznym lecz astralnym - duchowym organizmie, a przecież dotychczas medycyna nic chce widzieć w człowieku duszy; i oto... dożyła ona tego, że na kilku ostatnich zjazdach lekarzy w Rosji został przyjęty wniosek, stwierdzający, że medycyna nie jest w stanie uleczać chorób, lecz tylko może im zapo­biegać.

Takim, złożonym z trzech substancyj - ciała, duszy i ducha, ujawnił się przede mną organizm człowieka, kie­dy, badając objawy i zjawiska powstające przy dobrowolnem głodowaniu, poraz pierwszy, jak daleko sieknąć pamięcią wstecz, przeprowadziłem wytrwale i konsekwentnie długi rząd doświadczalnych głodowań i to nie na królikach ani na chorych, lecz na samym sobie. W ciągu ostatnich 9-ciu lat głodowałem więcej niż 350 dni łącznie w dłuższych i krótszych terminach, wyznaczając sobie za każdym razem zgóry zakreślone zadania: określić jakie uczucia przeżywa człowiek i jakie zachodzą w nim zmiany, gdy w takich a  takich, warunkach  głoduje  przez   tyle  dni? Każde  z  tych  przeprowadzonych  głodowań trwało oko­ło   40 dni, a  jedno  nich nawet  więcej bo 51 dni i było bezwzgłędnem głodowaniem, po którym to okresie jadłem (dokładniej piłem soki jarzynowe) w ciągu l-go dnia,  poczem  znów  głodowałem   przez  4 dni,  i  znów jadłem 1-en dzień i znów  głodowałem 4 dni, następnie poraz trzeci jadłem l dzień i poraz trzeci nie przyjmowałem jedzenia przez 4 dni i wreszcie poraz czwarty postosowa­łem l-dniowe głodowanie i poraz czwarty nic przez 4 dni nie jadłem.   Łącznie zatem głodowałem 51 dni bez przer­wy, a bezpośrednio potem 4 razy po 4 dni  z przerwami jednodniowymi, co razem stanowi 70 dni głodowania na 74 kolejnych dni.  Miałem wtedy 68 lat. Następstwa gło­dowania okazały, się doskonale (lecz jednak zawsze w tej nowej dla człowieka dziedzinie objawy nastąpiły tam, gdzie głodujący wcale ich się nie spodziewał). Na podstawie wspomnianych osobistych wrażeń jak i osobistych obserwacyj, przeprowadzonych nad więcej jak 16-ma tysiącami chorych, z którymi miałem do czynienia w ciągu 9 lat mojej praktyki lekarskiej — powstała moja metoda lecze­nia.

 

Podstawa jej w praktyce opiera się na trzech obser­wacjach:

I)     Każdy człowiek w każdej bieżącej chwili, posiada dostateczną ilość sił, aby wyleczyć wszystkie swoje cho­roby. Rzeczą lekarza jest, aby zdołał na czasie odnaleźć ich siły u chorego, a w razie jeśli nie zdąży odnaleźć ich w odpowiedniej ilości i w odpowiednim czasie, — dodać je od siebie.

II)   Człowiek ma i może mieć tylko jedna chorobę - wyczerpanie życiowej i nerwowej    siły    (elektryczności i magnetyzmu człowieka), ponad normę, potrzebną dla prawidłowego funkcjonowania jego organizmu. W tym wypadku osłabiony organizm nie jest wstanie wyrzucić z   siebie   w   odpowiednim   czasie   wszystkich   resztek    teraźniejszego   naszego  nieodpowiedniego odżywiania się. W czasie swej wędrówki  nazewnątrz zatrzymują się te resztki, osiadają w różnych miejscach i narządach ciała i w ten sposób powstają wszystkie nasze tak zwane choroby. .

III)  Prosty stąd wniosek, niezbicie udowodniony przez zastosowanie praktyczne głodowania, że, po pierwsze, tysiące chorób człowieka, wszystkie poszczególne ich określenia jak również ich opisy, zapełniające obecnie najgrubsze uniwersyteckie tomy — wszystko to są tylko przestarzałe pojęcia — medycyny akademickiej oraz, po drugie, jeśli człowiek ma tylko jedną chorobę to tak samo leczenie ich wszystkich musi być naturalnie także jedno. Jedna choroba — jedno leczenie, jedno leczenie — jedna choroba. To jest zupełnie logiczne!

IV)     O lekarzu. Jedyny wspólny środek leczenia wszystkich chorób to — głodowanie, gdy ono jest tymczasem jedynym środkiem leczniczym, który już obecnie ulecza wiele chorób w zgóry ściśle ustalonych terminach, czego nie może dokonać żaden inny system leczenia.

Wskazuje to, że siła lecznicza, znajdująca się w moim sposobie leczenia jest najsilniejsza ze wszystkich.

Ale przepowiedziany rezultat nastąpi wtedy tylko w przepowiedzianym terminie, gdy zastosowane będzie leczenie ściśle odpowiadające siłom chorego, co potrafi do­konać chory w rzadkich wypadkach — musi więc umieć zrobić to lekarz. Jednak lekarz potrafi tylko wtedy zba­dać zmienne fazy głodowania, kiedy będzie posiadał wła­sne doświadczenie głodowania w różnych terminach i wa­runkach. Odpowiada to ściśle praktyce nauczania obcych języków — człowiek wtedy będzie władać obcym językiem, kiedy będzie słyszeć, jak wymawia się słowa w tym języ­ku. Po głodowaniu każdy lekarz musi być znakomitym felczerem któryby potrafił zręcznie i szybko określić naj­prostsze środki, przynoszące natychmiast ulgę cierpieniom chorego. Zwykle działa to ogromnie na psychikę chorego, a psychika to wszystko w praktycznym głodowaniu.

Dlatego uważam, że rola lekarza przy leczeniu głodowaniem jest wielką i żądam aby był on rzeczywiście lekarzem, któryby potrafił zrozumieć fizyczny i psychiczny stan chorego i umiał dokładnie rozróżnić w nim każdy odruch duszy i ducha oraz korzystać z nich dla podtrzymania  słabnącego ciała.             

Pod względem nastawienia duchowego lekarz musi być bardziej zbliżony do misjonarza, niż do fachowca, który zdolny jest nawet do bojkotowania chorych uniemożliwiając im nabycie środków leczenia niekorzystnych dla, kieszeni lekarza. Introligator, ślusarz, stolarz mają prawo odmowy pójścia po zamówienie w dzielnicę miasta objętą przez epidemię ,lekarz jednak, jeśli zostacie wezwany do danego chorego, obowiązany jest doń się udać.

Medycyna nauczy w ciągu krótkich dziesięcioleci ludz­kość, jak winien żyć człowiek, aby mógł istnieć bez cho­rób, pod warunkiem, że medycyna ta bidzie oparta na wyrzekającem się siebie samego, poszukiwaniu prawdy i ścisłem doświadczeniu oraz bidzie kierowana żywem poczuciem swej odpowiedzialności za wyzdrowienie chorego.

 

JAK ROZPOCZĄĆ  LECZNICZE GŁODOWANIE?

Jak korzystać z głodowania?             
           Głodowania w żaden sposób nie należy rozpatrywać jako pewien środek leczniczy, pożyteczny tylko dla jednego człowieka przy jego chorobie, a niepotrzebny drugie­mu przy jego chorobie. Jest on potrzebny wszystkim i przy wszystkich chorobach, gdyż organizmy wszystkich ludzi są zanieczyszczone i nadwerężone zasadniczo nieprawidlowem odżywianiem oraz niniepałnem oczyszczaniem z resztek trawienia w ciągu dziesięcioleci, głodowanie zaś powraca ich do normalnego szczęśliwego stanu! To tylko wyłącznie nasze nadwątlone organizmy potrzebują tymczasowo — stosowania przy głodowaniu takich sztucz­nych sposobów jako lewatywy i środki przeczyszczające.

              Kiedy przewód pokarmowy u ludzi stanie się normalnie czystym i prawidłowo działającym, wszystkie te środki staną się niepotrzebne i proces gruntownego oczyszczania zwewnątrz będzie odbywać się u chorego dobrowolnie bez stosowania lewatyw i na mocy jedynie wstrzymania się od jedzenia.

Dlatego też po...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin