25
Wprowadzenie
Problem konceptualizacji "sytuacji doświadczającego" w tekstach poetyckich
Temat "sytuacji doświadczającego" to zdaniem Georga Lakoffa i Marka Johnsona (1999) podstawowy temat współczesnej antropologii kulturowej, mieszczącej w sobie również istotne zagadnienia lingwistyki i poetyki. "Jeśli w pełni uświadomimy sobie - piszą Lakoff i Johnson - i zaakceptujemy «sytuację doświadczającego», będziemy mniej odseparowani od naszego człowieczeństwa i bardziej zaangażowani w to, co czyni nas ludźmi (1999: 32)". Pogląd ten wypowiedziany jest w kontekście specyficznych założeń realizmu doświadczeniowego (Lakoff, 1987: Preface: XIV - XV), akcentującego podstawową ludzką zdolność do wyrażania wiedzy o "ja-w-świecie", "świecie-w-ja" i "ja-wobec-świata" w symbolicznych systemach znaków. Relacje między tematem kultury a tematem języka, oraz między tematem struktury kultury i struktury języka, ujmowane są na gruncie nauk kognitywnych przez pryzmat integrujących je i uznawanych za nadrzędne schematów poznawczych. Schematy te mogą być odwzorowywane w znakach językowych i pozajęzykowych, stanowiących wspólną przestrzeń reprezentacji dla pojęciowych wzorców podmiotu w jego relacjach do siebie i do środowiska (por. Jan Ożdżyński, 1988:122/123). Raymond W. Gibbs w "The Poetics of Mind. Figurative Through, Language, and Understanding" (1994: 80-110) stwierdza, że podstawowe schematy poznawcze i wzorce konceptualizacji (w tym np. wzorce metafory, synekdochy, metonimii, oksymoronu ironii) stanowią paradygmat antropologiczny, aktualizowany w języku, twórczości artystycznej, nauce, a także zachowaniach i strukturach społecznych. Należy odróżnić, twierdzi Gibbs, procesy myślowe i schematy konceptualne od produktów, bowiem dopiero na poziomie produktów uzasadnione są wszelkie fenomenologiczne rozróżnienia.
Założenia lingwistyki i poetyki kognitywnej pozwalają współcześnie prowadzić pełniejsze, lepiej osadzone w kontekstach historycznych, kulturowych i egzystencjalnych, analizy tekstów, niż jest to możliwe przy użyciu innych metodologii. Równocześnie jednak, zarówno na poziomie badań szczegółowych, jak i w ogólnych założeniach antropologicznych, badania kognitywne zawierają istotne ograniczenia związane z interpretacją kategorii indywidualnego podmiotu działań twórczych, a szerzej - osoby jako "podmiotu swoich aktów"; w konsekwencji więc - podważają szereg metafizycznych i teologicznych uzasadnień źródeł, znaczeń i sensu kultury[1].
Projekt antropologiczny w badaniach kognitywnych rozbudowany jest wokół koncepcji człowieka jako istoty obdarzonej funkcjonalnym aparatem zmysłowym, podejmującej działania w kontekście mechanizmów przystosowawczych do środowiska i posługującej się językiem (także w sztuce) w celu komunikowania konceptualizowanych reakcji na bodźce zewnętrzne (środowiskowe) i wewnętrzne (stany organizmu, stany świadomości)[2]. W świetle kognitywizmu, kondycja człowieka to układ "sytuacji doświadczającego", zawierający względnie domknięte, funkcjonalne, nieskończenie złożone, a zarazem standardowe ego-centrum, wykorzystujące język w formie rozgałęzionych metafor, skutecznie działających jako narzędzie wymiany emocji i informacji. "Nie możemy «wykroczyć» poza nasze ciała - piszą Lakoff i Johnson. Wszystko, co wiemy, odczuwamy, a nawet myślimy, pochodzi z ciała, mózgu oraz naszych interakcji z otoczeniem. Nie jesteśmy w stanie porzucić ucieleśnionych systemów pojęciowych (...). Nasze ciała są związane z otoczeniem: nierozerwalnie, twórczo, emocjonalnie, społecznie i zmysłowo. Rozum jest uzależniony od tych związków" (1999: 27). W tym właśnie obszarze zagadnień, kognitywizm, zarówno jako ogólny paradygmat poznawczy oraz jako zbiór uszczegółowionych sądów, wchodzi w istotny, dający się wyabstrahować, dyskurs z zasadniczymi twierdzeniami hermeneutyki i fenomenologii, sformułowanymi współcześnie w dziedzinach metafizyki i estetyki przez Paula Ricoeura, Martina Heideggera, Hansa-Georga Gadamera, Maurice`a Merleau-Ponty`ego. Składnikiem tego dyskursu są również badania prowadzone na gruncie hipotezy antropologicznych struktur wyobraźni, zaproponowanej w nieco różnych ujęciach, w pracach Gilberta Duranda, Gastona Bachelarda i René Huyghe`a. W relacji do założeń antropologii kognitywnej, wielokierunkowo rozbudowanej w kierunku jej interpretatywnej skuteczności wobec zachowań standardowego podmiotu w interakcjach ze środowiskiem pojmowanym jako dynamiczna przestrzeń natury i kultury, twierdzenia hermeneutyki i fenomenologii utrzymują kategorię osoby i jej aktów samoodniesienia, ściśle je wiążąc z doznaniem i doświadczeniem transcendentnym. Zarówno w dziedzinie kognitywizmu, jak na gruncie rozległej tradycji hermeneutyki i fenomenologii, kategoria "sytuacji doświadczającego" jest kategorią centralną. Zasadnicza różnica ujęć owej sytuacji, uwyraźniając się w refleksji wokół kategorii "poznającego ciała" w relacji do kategorii "poznającej osoby", rzutuje na sądy szczegółowe, czytelne także w dziedzinie lingwistyki i poetyki na poziomie subtelnych założeń, np. definiowania własności perspektywy podmiotu mówiącego, czy też funkcji metaforycznej redeskrypcji rzeczywistości w konkretnych obiektach lingwistycznych.
Wzorzec podmiotu doświadczeń, w tym podmiotu aktów artystycznej ekspresji, rozszerzony o kategorię indywidualnej osoby, nie zawsze jest w badaniach równoznaczny z formułowaniem opisu "sytuacji doświadczającego" w perspektywie transcendentnej, tę bowiem może znacząco zastępować interpretacja psychologiczna, czy też biofizyczna; interpretacje tego typu stanowią współcześnie łącznik między postulatami kognitywizmu i antropologii kulturowej o orientacji poststrukturalistycznej i fenomenologicznej.
W poststrukturalistycznej koncepcji antropologicznych struktur wyobraźni Gilberta Duranda (1963, 1986), dobrze ugruntowanej w założeniach psychoanalizy, krytyki mitograficznej, religioznawstwa, antropologii kulturowej, filozofii, historii literatury i sztuki, zawarte są z jednej strony postulaty badawcze dotyczące ujmowania dzieł sztuki w perspektywie jednostkowych, niepowtarzalnych aktów ekspresji, z drugiej zaś strony - paradygmaty antropologicznych struktur wyobraźni kodyfikowane są w formie systematyki schematów obrazowych. Systematyka ta obejmuje wyznaczniki izomorfizmu i izotopii obrazów (np. archetypy leksykalne, symbole obrazowe i pojęciowe) oraz wyznaczniki typowych ludzkich postaw w/wobec świata wraz ze wskazaniem ich uwarunkowań od psychofizjologicznego podłoża rytmów organizmu. W praktyce analitycznej i interpretacyjnej, systematyka ta stanowi o standaryzowaniu struktur dzieł sztuki, schematów językowych, znaczeniowej identyfikacji archetypów i symboli, a co więcej - zakłada wnioskowanie na temat biofizycznych i psychofizycznych uwarunkowań podmiotu, determinujących działania twórcze, wpływających bezpośrednio na formę artystyczną (Durand: 1963: 33-43). Jednak w odróżnieniu od zwolenników hipotezy realizmu doświadczeniowego, Durand przywiązuje dużą wagę do analizy struktur wyobraźni w terminach dynamicznych układów procesów poznawczych i kreacyjnych, rozpatrywanych w perspektywie indywidualnych "sytuacji doświadczającego", zatem również poprzez analizę egzystencji konkretnych twórców i obszernego zestawu ich dzieł.
W domenie lingwistyki i poetyki rozpoznajemy projekcję ujęć antropologicznych w formułowaniu przedmiotu badań. Idealizacjom i standaryzacjom wyrażeń językowych, będących podstawowym narzędziem konceptualizacji podmiotowej ego-perspektywy (kognitywizm), przeciwstawiona zostaje idea fenomenalnych lub archetypicznych stanów języka, zanurzonych w polu poznawczym osoby (Merleau-Ponty, Durand) oraz idea dynamicznego napięcia w układzie bios/logos pojedynczych podmiotów i kultur, w którym to układzie język wcale nie stanowi nadrzędnej funkcji wobec przedjęzykowych (lub pozajęzykowych) stanów egzystencji (Ricoeur, Durand).
Formułując prymat "inteligencji ucieleśnionej", i jakby nie zauważając aktywności "inteligencji uduchowionej", kognitywiści wskazują jednak równocześnie pewien aspekt sytuacji doświadczającego, i sposób jej językowej symbolizacji, który wykracza poza doświadczenie cielesne, zmysłowe, społeczne. Lakoff i Turner ( 1994: 99/100) mówią w tym względzie o wrodzonej zdolności wyobrażeniowego rzutowania (projekcji) obrazów z pewnych dobrze ustrukturowanych aspektów doświadczenia cielesnego i interakcyjnego w dziedzinę abstrakcyjnych struktur pojęciowych. Procesy wyobrażeniowe to formowanie abstrakcyjnych modeli kognitywnych na bazie procesów metaforyzacji, metonimizacji, kategoryzacji oraz ogólnych procesów kognitywnych - skupiania, nakładania, odwracania relacji figura/tło, zmiany punktu oglądu. Dwuwymiarowość aktu komunikacji, łączącego pojęcie oraz wyrażenie językowe jako skanujące odwzorowanie - to jedno z podstawowych założeń lingwistyki i poetyki kognitywnej, zgodne z ogólnym paradygmatem badań na gruncie nauk poznawczych. Zdaniem Georga Lakoffa i Marka Johnsona, metafory językowe to nazwy dla skanujących odwzorowań metafor pojęciowych. Obaj podkreślają, że jednym z największych nieporozumień związanych z aplikacją teorii metafory pojęciowej (czyli bazy kognitywnej dla szacowania werbalnego) było traktowanie formuły językowej jako znaku autonomicznego, a w konsekwencji asymilowanie procedur kognitywnych zgodnie z tradycyjną teorią metafor, stosowalną jedynie w dziedzinie wyrażeń językowych. Tymczasem wszelkie odwzorowania metaforyczne są częścią systemów pojęciowych i dotyczą nie słów, lecz pojęć krzyżujących się i transformujących dziedziny owego pola. Rozróżnienie między metaforami pojęciowymi a językowymi wyrażeniami metaforycznymi jest warunkiem i wyznacznikiem poprawności badań w lingwistyce i poetyce kognitywnej (Lakoff, Johnson, 1999: 39-43).
W badaniach kognitywnych ściśle związanych z dziedziną poetyki, podstawowe pytania skupione są wokół zależności między percepcyjnymi oraz wyobrażeniowymi procesami poznawczymi, a także wokół funkcji procesów wyobrażeniowych, sposobów ich odwzorowania i skutków w środowisku społecznym. Zdaniem Earla Mac Cormaca (1985: 149), rozwijającego hipotezę dwuwymiarowości aktu komunikacji, wszystkie formy języka pośredniczą i ustanawiają wzajemne relacje między ewolucją biologiczną a ewolucją kulturową. Język jest więc instrumentem ludzkiego przetrwania, a generowane w nim metafory przynoszą zmiany w sposobach, w jakie postrzegamy świat, te zaś zmiany pojęciowe przynoszą często zmiany w sposobach, w jakie działamy w świecie." W ujęciu Mac Cormaca, metafora, jako narzędzie ewolucyjnego procesu poznania, przewyższa w swej funkcjonalności język dosłowny, bowiem generuje wyrażenia zmieniające perspektywę oglądu świata, podczas gdy język dosłowny raczej odwzorowuje i powiela dobrze utrwalone schematy reprezentacji środowiska i schematy interakcji. Tym samym, metaforyczne światoobrazy ułatwiają szybką adaptację do zmieniających się warunków środowiska, a co więcej, zmiany te mogą być inspirowane w określonym kierunku, zabezpieczając emocjonalne potrzeby człowieka, a także eliminując lęk płynący z przeżywania biologicznych uwarunkowań, przede wszystkim lęk przed życiem i śmiercią, zakorzeniony w sferze instynktów i popędów. Poglądy MacCormaca wykazują pewną, funkcjonalną zbieżność z sądem Paula Ricoeura, gdy ten pisze wprost: "zniesienie wartości referencjalnych dyskursu potocznego stanowi niezbędny warunek, który umożliwia wniesienie do języka nowych konfiguracji wyrażających znaczenie rzeczywistości. Wraz z tymi konfiguracjami zostają także wniesione do języka nowe sposoby bycia w świecie, życia w nim, a także projektowania w nim naszych najgłębszych możliwości duchowych" (Ricoeur, 1989: 143).
David Maclachlan, interpretując dynamikę interakcji "ja-świat" ("my-świat") na gruncie proponowanej przez siebie przyczynowej teorii reprezentacji (1989), wyraża dość podobne do sądu MacCormaca przekonanie o zintegrowanym działaniu percepcji i wyobraźni, które to działanie może być obiektywizowane w różnorodnych reprezentacjach świata przestrzeni i czasu wyobraźni. Zdaniem Maclachlana, układy bodźców napływających ze świata, i odbieranych jako doznania, oraz wyobrażeń (czyli reprezentacji bez dopływu bodźców), należą do tej samej rzeczywistości (1989:101). Reprezentacja uczuciowa świata oraz skorelowane z nią obrazy mentalne to konstrukty wyobrażeniowe, przeznaczone do reprezentacji odkrywanego środowiska zewnętrznego. Treści doznań nie są wyłącznie skutkiem zewnętrznych przyczyn, lecz specyficznie złożoną, ukierunkowaną na cel odpowiedzią systemu poznawczego (1989: 117-121). Wyobrażeniowa mapa świata funkcjonuje także pod nieobecność obiektów percepcji. Maclachlan odrzuca wyjaśnienia "naiwnego realizmu", bazujące na przeświadczeniu o sterowaniu ludzką świadomością przez tzw. sensoryczne, a szczególnie wzrokowe mapy, ustanawiające się jako substytuty świata, zawierające ramowe i wiarygodne informacje o wyglądach i stanach rzeczy. Integrowanie percepcji i wyobraźni jest zdaniem autora "Philosophy of Perception" stałym sposobem zachowania systemu poznawczego (101-103). A co najważniejsze, punkt widzenia podmiotu, twierdzi Maclachlan ( i to raczej nie w duchu kognitywizmu), ma swoją własną pozycję i charakterystykę, względnie niezależną od uwarunkowań organizmu i percepcji zmysłowej. Zdolność reprezentowania, odnoszenia się i myślenia o przedmiotach jest zakorzeniona w aktach konceptualizacji (kreacji) własnej pozycji wobec aktywnie integrowanych doznań i wyobrażeń (Maclachlan, 1989: 101-103, 117-121). Na złożony problem interakcji w układach "indywiduum/świat" oraz "standardowa reprezentacja poznawcza/kultura" wskazuje wielostronnie Maciej Haman (1985). Jego zdaniem, indywidualne umysły wnoszą do kultury własne reguły syntaktyczno-interpretacyjne obowiązujące umysł, z których replikowane są bardziej złożone procedury, rekonstruowane przez kolejne umysły, np. środki wyrazu artystycznego w poezji, które "celowo", jak podkreśla Haman "odwołują się do takich właściwości reprezentacji, jak prototypiczność i kompletność; «celowo» pozostawiają w tekście luki, zmuszając odbiorcę do uzupełnienia ich zgodnie ze swoją wiedzą (s.72)". Jednak interakcje te, twierdzi Haman, nie mogą być potwierdzeniem tezy o redukowalności umysłu do teorii kultury i języka, ani też odwrotnie - uznania kultury za globalny obiekt wyjaśniający znakowe i znaczeniowe uniwersum. Haman dodaje w kontekście odwołań do prac wielu badaczy, iż objaśnienie owego uniwersum wymaga być może korzystania z pomocy innych nauk, np. fizjologii, klasycznej psychologii, socjologii, a także teologii.
Przy antropologicznym ukierunkowaniu analizy i interpretacji tekstu literackiego, najważniejszym przedmiotem badań wydaje się rekonstrukcja wzorców podmiotu mówiącego i jego perspektyw widzenia rzeczywistości. Podstawą konceptualizacji pozycji mówiącego są we współczesnych badaniach kognitywnych metafory przestrzenne. W ich kontekście określa się punkt widzenia abstrakcyjnego podmiotu (“najlepszy punkt oglądu”), perspektywę oraz relacyjną charakterystykę sceny ze względu na ruch obiektów i podmiotu w ramie przestrzeni synchronizowanej przez dany punkt oglądu[3]. W perspektywie badań kognitywnych, antropocentryczna konceptualizacja przestrzeni to typowy sposób wyrażania doświadczeń w kategoriach stanów "ja-wobec-świata" (wobec jego standardowego w kulturach uporządkowania) i "ja- w-świecie" oraz "świat-we-mnie", w aktach modyfikacji standardowych światoobrazów.
Jeśli ugruntujemy kategorię "punktu oglądu" w pojęciu "osoby, która ogląda", zatem w pojęciu należącym do tradycji śródziemnomorskiej metafizyki, to możemy zakładać, że antropocentryczna, spontaniczna ontologia fizykalna, odwzorowana w języku, jest wyrazem strategicznej postawy nacechowania środowiska pod względem rozpoznanych w nim, aktualizujących się, lub zarzuconych wartości. Określone formalnie (np. za pośrednictwem figuratywnych wzorców myślenia i mowy) konceptualizacje doznań i doświadczeń działają jako specyficzne filtry, umożliwiające w tekstach poetyckich wyrażanie najpełniejszego, najlepszego dla danego podmiotu uniwersum, w które jako wyobrażany obserwator i uczestnik projektuje własną wolę i intencję. Uznanie faktyczności procesu "nadpisywania" w sztuce projekcji woli i intencji, ściśle wiązanych z parametryzacją aksjologiczną obiektów to przejście w dziedzinę "poetyki woli", w kierunku "pierwszego rozdziału antropologii", zbudowanego wokół pojęć: "chcę, zamierzam, postanawiam, nakazuję, życzę, waham się, pragnę, cierpię, doznaję przyjemności, kocham, boję się, mam nadzieję, czynię wysiłek, mam zwyczaj, zmieniam się, starzeję, buntuję się, odmawiam, daję zgodę" (Philibert: 49). Ten hermeneutyczny wzorzec kategorii antropos implikuje przekonanie, że inteligencja jest nie tyle "ucieleśniona", ile zakorzeniona w pragnieniu przekształcania środowiska i jego upodmiotowienia; umysł twórczy kieruje się nie tyle ku adaptacji do warunków egzystencji, ile ustanawia się w aktach wyboru i przekraczania wielu ograniczeń, w tym fizykalnych i cielesnych.
W tym właśnie kierunku - analizując procesy rzutowania obrazów mentalnych, jako składników "poetyki woli", w formę określonych środków językowych - spróbuję rozwinąć swoje rozważania. Zakładam jednak, że źródło procesów wyobrażeniowych ma podwójną charakterystykę i dwojakie zakorzenienie: w "człowieku cielesnym" (bios) i "człowieku duchowym" (logos); podkreślane przez Paula Ricoeura napięcie między tymi dwoma wymiarami ludzkiej rzeczywistości uznaję za jeden z podstawowych wymiarów dynamiki procesów wyobrażeniowych. W tej perspektywie, artystyczne ujmowanie ludzkiego doświadczenia odsyła równocześnie do dwu biegunów poetyki antropologicznej: kosmologicznego (któremu kultura współczesna nadała szczególnie bogaty wyraz właśnie w badaniach kognitywnych, w ideach "ucieleśnionego rozumu", "ucieleśnionej inteligencji w działaniu", empatycznego i zmysłowego zanurzenia w środowisku) oraz teologicznego, wyrażanego za pośrednictwem obrazów doświadczeń duchowych i religijnych odniesień. Zakładam, że celem formowania abstrakcyjnych modeli kognitywnych na bazie metaforycznego rozszerzenia znaczeń słów jest obrazowanie takich "sytuacji doświadczającego", które zaspokajają elementarne potrzeby upodmiotowienia świata oraz sygnowania jego obiektów wartościami. Jak to ujęła Maria Gołaszewska, “dzieło sztuki stworzone wedle poetyckiej duchowości jest swoistą narracją o wartościach, zwłaszcza o Summum Bonum”(1995: 16).
W dziedzinie lingwistyki, najogólniejszy aktualnie schemat metodologiczny - lingwistyczną interpretację wymiarów obrazowania konwencjonalnego (konstruowania sceny) - zaproponował Ronald Langacker (1995). Idea sceny zdarzeń wyraża w kognitywizmie próbę holistycznego opisu dowolnego zjawiska językowego. Co istotne, podkreśla Langacker, opis taki zawiesza neopozytywistyczny paradygmat metodologii nauki, związany z dychotomicznym ujmowaniem semantyki i pragmatyki. Zdaniem Langackera (1995: 19/20) konstruowanie sceny (obrazowanie konwencjonalne) może posiadać m.in. następujące wymiary:
“a. poziom uszczegółowienia (lub schematyczność), na jakim dana sytuacja jest charakteryzowana; (np. rzecz/zwierzę/ssak/pies/pudel).
b. tło (metafora, założenia i oczekiwania; presupozycje, poprzedni dyskurs; (np. robić/poruszać się/przemieszczać się/biec/biec sprintem).
c. perspektywa (przyjęty punkt widzenia, orientacja, związek percepcyjny, ścieżka percepcyjna, elementy wchodzące w skład perspektywy, np. drzewo jest za skałą; kierunek mentalnego skanowania, np. balon szybko się wzniósł; pagórek łagodnie opada/wznosi się do/od rzeki).
d. względne wyróżnienie struktur (profilowanie, organizacja «trajektor–landmark»; wyróżnienie przez profilowanie z bazy kognitywnej struktur semantycznych nazywanych predykacjami (…); profilowanie relacji, w tym relacji czasowych i przestrzennych” (Langacker, 1995: 25). Układ lingwistycznych wymiarów sceny tworzą także podstawowe kategorie gramatyczne, jak podkreśla Langacker, “nie ze względu na ich treść konceptualną, lecz ze względu na pewien aspekt konstruowania sceny, mianowicie – na naturę ich profilu” (1995: 32).
Zdaniem Langackera, jednostką delimitacji w wypowiedzeniach może być zdanie (reprezentujące zdarzenie kognitywne), zawierające najmniej dwa składniki: podmiot i orzeczenie wyrażone rzeczownikiem i czasownikiem. W organizacji zdania prymat należy do czasownika: “Czasownik stanowi człon główny w zdaniu, ponieważ zdanie jako całość profiluje proces, którego podstawowym składnikiem jest właśnie czasownik” (Langacker, 1995: 43).[4] Przy rozszerzonym układzie kategorii gramatycznych, Langacker wprowadza następujące określenia: “a) rzeczownik profiluje rzecz; b) przymiotnik, przysłówek, przyimek, bezokolicznik i imiesłów profilują taką lub inną relację atemporalną; to, czy relacja owa jest prosta, czy złożona, zależy od tego, czy profilowana relacja da się sprowadzić do pojedynczego stanu; c) czasownik profiluje proces, definiowany jako złożona relacja trwająca w czasie, której rozwój (temporal evolution) polega na tym, że jej stany składowe są skanowane sekwencyjnie, nie zaś holistycznie” (Langacker, 1995: 32). Wyróżnione kategorie gramatyczne, jako teoretyczne jednostki opisu, są nie tyle kategoriami formalnymi, co symbolami określonych kompleksów doświadczeniowych (archetypów).
Zachowując koncepcję wymiarów obrazowania konwencjonalnego jako ramową perspektywę poznawczą, spróbuję rozwinąć w swoim opracowaniu problem kontekstu kulturowego (językowego i pozajęzykowego), nie dość wyraziście uwzględnianego w dotychczasowych badaniach kognitywnych, obejmujących dziedzinę poetyki. W ramach owego kontekstu istotną funkcję spełnia obrazowanie przeżyć (w złożonych relacjach z doświadczeniami), które można założyć jako specyficzny wymiar scenicznego obrazowania, w tym profilowania obiektów. W koncepcji Langackera, pojęcie profilu i profilowania związane jest z pojęciami bazy kognitywnej (zbioru konceptualizacji określonego kompleksu doświadczeniowego, składającego się na względnie izolowaną całość) oraz domeny (składnika zbioru konceptualizacji o względnie domkniętych granicach). Baza kognitywna zawiera zbiór domen, z których wyodrębniane są poszczególne struktury – akt ich wyodrębniania to właśnie profilowanie. Profile to nierozłącznie wyznaczniki formalne wyrażeń i treściowe.
W szerszym odwołaniu do schematów i procesów poznawczych, Langacker wyraziście formułuje tezę o inherentnej asymetrii wyrażającej napięcie między indywidualną konceptualizacją danych percepcji a jakościami percypowanego obiektu i ich językowymi odwzorowaniami (Langacker, 1990: 316). Subiektywne skalowanie jakości, modelowanie dystansu, kreowanie celu to składniki ego-perspektywy, które pełniąc funkcję jednostek teoretycznego opisu umożliwiają obejmowanie aktów PERcepcji i KONcepcji (Langacker, 1990: 317) pomiędzy dwoma ekstremami - tendencją do maksymalnej obiektywizacji i intersubiektywizacji oraz tendencją do maksymalnej subiektywizacji i ujednostkowienia.
W badaniach tekstów poetyckich, wyznaczniki profili mogą być traktowane jako nacechowane dodatkowo w polu poznawczym, zatem jako nośniki tematów, wartości i idei. Jeśli akceptujemy hipotezę selektywnego odwzorowania kompleksów doświadczeniowych w syntagmach języka poetyckiego, i jeśli równocześnie zakładamy trafność hipotezy profilowania w języku, to w konsekwencji przyjmujemy również przeświadczenie o potencjalnej subiektywizacji jednostek i struktury leksykonu. W tej perspektywie, procesy profilowania i syntagmatyzacji wyrażeń, obejmujące tak aktualizacje w języku naturalnym, jak i aktualizacje metaforycznego rozszerzenia znaczeń i ich układów wewnątrz globalnie pojmowanego słownika mentalnego i językowego, to świadome i nieuświadamiane procesy modelowania indywidualnych, strategii poznawczych, ekspresywnych i zarazem egzystencjalnych, uznanych przez daną osobę za najlepsze.
Zdaniem Anny Wierzbickiej (The Semantic of Gramar: 1-2), znaczenie w języku naturalnym polega na interpretacji świata przez człowieka, jest zawsze subiektywne i antropocentryczne. Również Ryszard Tokarski (1987: 104-105) podkreśla antropocentryczne uwarunkowanie konotacji semantycznych. Projekcję perspektywy poznawczej i aksjologicznej proponuje Tokarski ujmować sądem: "X (człowiek) odczuwa, że pewne cechy Y-a (pewnych Y-ów) powodują, że [y jest z-owy]" (1987:104). Zdaniem tegoż autora: "Obserwacja rzeczywistości może stwarzać tylko podstawy do wysnuwania analogii między dwoma różnymi światami. Hierarchicznie wyższy świat człowieka narzuca swój sposób organizacji grupom leksykalnym z człowiekiem bezpośrednio nie związanym" (1987: 104). Co więcej jednak, Tokarski podkreśla, że konotacje mogą uwyraźniać również wpływ wskazanych właściwości "na człowieka, czy szerzej, na świat, w którym człowiek żyje". Podobną hipotezę w kontekście analizy dynamiki semantycznej wypowiada Brigitte Nerlich (1989). Jej zdaniem, zmiana znaczenia (a ściślej mówiąc – jego rozszerzenie) związane jest z wartościami i preferencjami podmiotu. Wyobrażenie nie odnosi się do teraźniejszości. Celem potrzeb psychicznych jest takie rozszerzenie znaczenia, aby nadawało ono sens doświadczeniu. Porządkowanie doświadczenia w relacji do wartości i preferencji czyni to doświadczenie bardziej znaczącym w indywidualnym kontekście. Rozpoznać “coś”, to zaopatrzyć to “coś” w więcej znaczenia, niżby miało będąc nierozpoznanym. Celem aktywacji wyobraźni jest “zmiana” własności pola mentalnego. Celem sądu (sądzenia, orzekania) są wartości i preferencje (Nerlich, 1989: 183).
Problem dynamiki zmian w wyobraźni twórczej, Reuven Tsur rozpatruje w kontekście idei konstruowania przez podmiot "stabilnego świata". "Zbiór mentalny" i "zmiana zbiorów mentalnych" to współczynniki całościowej sytuacji doświadczeniowej; reprezentują one nie tylko aktywność artystyczną, ale wyrażają, jak podkreśla Tsur, czyjąś gotowość do odpowiedzi w określony sposób, co jest niezbędne do radzenia sobie ze zmieniającymi się sytuacjami w rzeczywistości pozajęzykowej (Tsur, 1992: 43). Tak akcentowany w poetyce kognitywnej dynamiczny schemat interakcji w układzie "podmiot-ekspresja-środowisko" nie jest oczywiście oryginalnym programem badań, a jedynie silnym uwypukleniem wielu wcześniejszych propozycji literaturoznawczych i estetycznych, by wyróżnić choćby koncepcję René Huyghe`a ("Les puissances de l`image", 1965, 1986), antycypującą w istotnych założeniach wiele twierdzeń kognitywizmu. Hughe rozwinął ideę potrójnej realności - wszechświata, sztuki i człowieka; sztuka to uniwersum obrazów, wyrażających specyficzne własności ludzkiego umysłu, w tym umiejętność kopiowania danych percepcji i równoczesnego separowania się od nich - oba procesy tworząc dynamiczne złożenie efektów poznania zmysłowego i konceptualnego, realizują się w funkcjach adaptacyjnych człowieka; służą z jednej strony podtrzymaniu obrazów świata, z drugiej zaś wprowadzają ich modulację sprzyjającą lepszej integracji i tożsamości "ja" osobowego wobec środowiska (Huyghe, 1986: 249-260). Zatem zarówno Tsur, jak Lakoff, Turner, Johnson, Babuts, Gibbs, rozwijają ów charakterystyczny sposób rozumienia "sytuacji doświadczającego" jako sytuacji modelowanej i modelującej zanurzenie osoby w trwaniu, z tą wszakże różnicą, że Huyghe wyraziście postuluje wymiar transcendentnej realności jako odniesienie dla ludzkiej aktywności poznawczej i kreacyjnej, nawiązując tym samym głębiej do tradycji kultury śródziemnomorskiej.
Najbardziej znaczące dla rozbudowania takiej perspektywy są założenia Maurice`a Merleau-Ponty. Zdaniem Dirka Geeraertsa (1993: 66 - 72), to właśnie epistemologiczne założenia Merleau-Ponty`ego, jego koncept intencjonalności i specyficzna kategoria "poznającego ciała" mogą stanowić istotny składnik metodologiczny semantyki kognitywnej, ułatwiający rozwiązanie zaistniałej w dziedzinie kognitywizmu dychotomi empiryczne/racjonalistyczne.
Zdaniem Merleau-Ponty`ego, pole świadomości zanurzone w materialności świata i cielesności osoby, charakteryzuje się wstępną nieróżnicowalnością i nieokreślonością poznawczą (Merleau-Ponty, 1945: 513–519; 1964: 229–322). Kontury pola ujawniają się wyłącznie w relacji do horyzontu świadomości percepcyjnej podmiotu. Pole stanowi dynamiczną całość z profilującymi jego stany podmiotami, które także nie posiadają żadnej ...
Henrykus