1. Pijany mezczyzna poznym wieczorem zatrzymal sie za kioskiem i zalatwia potrzebe fizjologiczna. Z tylu podchodzi do niego policjant z patrolu: - Panie, mozna to tak tutaj sikac? - A sikaj pan. Mnie to nie przeszkadza. 2. - Czym oskarzony uderzyl poszkodowanego? - Gazeta. - A co bylo w tej gazecie? - Szynka. - Jaka? - Waskotorowa. 3. - Czym oskarzony uderzyl poszkodowanego? - Gazeta. - A co bylo w tej gazecie? - Nie wiem, nie czytalem. 4. Sprawa rozwodowa. Maz zarzuca zonie, ze go zdradzila z Cyganem. Sad pyta pozwana: - Jak to bylo? - No - mowi ona - przyszedl Cygan i prosil, zebym mu dala cos przecho- -dzonego po mezu. To garnitur mialam mu dac? 5. Noc. W pokoju grasuje zlodziej. Otwiera szuflady, przetrzasa szafy. - Niech sie pan nie fatyguje - odzywa sie z luzka wlasciciel mieszkania. Szuka pan po ciemku pieniedzy tam, gdzie ja ich nawet w bialy dzien nie moge znalezc. 6. - Panie Kowalski, wplynela skarga, zescie wczoraj wieczorem pobili zone sasiada. - A dyc wybaczy pan, panie komendancie. Ciemno bylo, to nie poznalem. Bylem pewny, ze to moja stara... 7. Policjant zatrzymuje samochod i otwiera dzwi. Uderza go odor alkocholu. - Jak pan mogl wsiasc w takim stanie do samochodu? - Koledzy pomogli! 8. - Panie kierowniku, chcialbym z panem porozmawiac w trzy oczy... - Chyba w cztery oczy? - Nie, w trzy bo na to , co zaproponuje, trzeba bedzie jedno oko przymknac. 9. - Panie mecenasie, chce sie rozwiesc. - Z jakiego powodu? - Jestem zonaty. 10. Do sedziego zglasza sie mlodzieniec, proszac o reke corki: - Panie sedzio, chcialbym sie ozenic z panska corka. - Hm, dobrze, a czy pan juz byles karany? 11. - Panie, nie widzial pan gdzies w poblizu policjanta? - Nie, nie widzialem... - No, to dawaj forse, szybko! 12. Do spiacego na parkowej lawce podchodzi policjant i pyta: - Panie, co to jest? Hotel? - A co ja jestem informacja turystyczna? 13. - Czy to prawda, ze Nowak przed smiercia caly swoj dorobek zyciowy przeznaczyl na sierociniec? - Tak, to prawda. - A duzo tego bylo? - Dziesiecioro dzieci. 14. - Wiesz Tadziu, wydaje mi sie, ze moj ojciec coraz przychylniej przyjmuje twoje starania o moja reke.. - Po czym tak sadzisz? - Wczoraj gdy sie dowiedzial, ze mnie odwiedzisz zamienil w swojej dubeltowce kule na drobny srut... 15. - Czy udala ci sie randka z Xawerym? - Juz nigdy wiecej sie z nim nie spotkam. - Dlaczego? - Bo on mial mnie za co zlapac, a ja jego nie. 16. - Widze gospodarzu, ze macie dwa psy - mowi turysta wskazujac dwie budy na podworku. - Nie, ta druga to garaz. 17. Rozmawiaja dwie kolezanki. - Czy ty wiesz, ze te automatyczne wagi to tylko jedno wielkie oszustwo? - Dlaczego? - Wczoraj sie wazylam na jednej takiej i wyskoczyl napis - 'Waga tylko dla jednej osoby'. 18. Gangster z ponczocha na twarzy i z pistoletem automatycznym w dloni wpada do banku. - To jest napad, wszyscy rece do gory! Kasjer zajety liczeniem pieniedzy dopiero po chwili odwraca glowe. - A to znowu pan. Dzieki Bogu, juz sie przestraszylem, ze to jakas cholerna kontrola. 19. Rozmawiaja dwie pielegniarki: - Jakiz uroczy czlowiek z tego doktora Kowalskiego! Jak on lekko i i beztrosko traktuje zycie... - Zwlaszcza innych. 20. - Podobno wydajesz corke za maz za zyna sasiadki z ktora juz od wielu lat nie rozmawiasz. Jak to mozliwe? - To jest zemsta za to co od niej wycierpialem. 21. Przychodzi baba do lekarza. - No i jak, polknela pani to pudelko tabletek ktore pani przepisalem? - Tak panie doktorze polknelam. - I co, lepiej sie pani czuje? - Nie, chyba sie jeszcze tekturka z tego pudelka w zoladku nie rozpuscila. 22. Komisja poborowa. - Gdzie chcecie isc? - pyta sierzant kandydata na zolnierza. - Do marynarki. - A umiecie plywac? - A co to, juz okretow nie macie? 23. Oburzony klijent wola kelnera: - I wy to nazywacie rosolem? - Szanowny panie to jest wiecej niz rosol. To jest rosol z mlodych kurczat. A mowiac jeszcze scislej, to jest woda w ktorej gotowaly sie jajka. 24. Telewizyjna reklama. - Aniu, czas na 'Colgate'! - Mamo ja jeszcze rysuje... - Porysujemy razem? - Spadaj! To moje kredki! 25. W Akademii Policyjnej odbywa sie egzamin oficerski: - Stoicie na warcie i nagle widzicie, ze zaczynaja sie palic koszary. Co wtedy robicie? - pyta kandydata pulkownik. - Wydaje komende. - Jaka komende? - 'Przerwac ogien'! 26. Spotykaja sie dwa batmany: amerykanski i czeski: - My name is Batman. - A ja jestem Nietoperek. 27. Zona do meza: - Gdybys nie palil, to bys dozyl poznej starosci... - Moj ojciec pali i ma 80 lat... - Gdyby nie palil, to by mial 100 lat. 28. Co to znaczy 'How do you do'? - Jak sie czujesz. - Dziekuje dobrze, a ty? 29. - Co to jest, czterech w pokoju , a tylko jeden pracuje? - Trzech urzednikow i wlaczony wentylator. 30. - Kto powiedzial zdanie - 'ostroznosci nigdy nie jest za wiele'? - Ziec zamykajac na klodke trumne z tesciowa. 31. Lekcja polskiego. - Jakiego rodzaju jest slowo - 'budzet'? - pyta nauczycielka Jasia. - Zenskiego prosze pani. - Jestes pewien? - Tak. - A dlaczego tak sadzisz? - Bo on ma dziure. 32. - Co to znaczy 'why'? - Dlaczego. - A tak tylko pytam. 33. - Jak ci sie udal twoj pierwszy obiad, ktory ugotowalas dla meza? - pyta sie kolezanka kolezanki, obie swiezo upieczone mezatki. - Niezle, ja go nie jadlam, a co do meza to jadl i juz za tydzien wychodzi ze szpitala. 34. Plotkuja dwie przyjaciolki: - Chcialabym miec meza... - Ja tez, ale jeszcze nie wiem czyjego... 35. - Panie profesorze, nie moge przeczytac co pan napisal pod moim wypra- -cowaniem. - Napisalem - 'Pisz wyrazniej!' 36. Rozmawia dwuch dyrektorow. - Musze zwolnic moja sekretarke. Jest straszne glupia, nic nie wie. - Ja tez chcialbym zwolnic swoja, ale nie moge. Ona z kolei wie zbyt duzo. 37. Przychodzi baba do lekarza: - I co tym razem przysparza pani klopotow? - Moj stary, ale przszlam do pana bo mnie boli watroba. 38. Na wyspie ludozercow mali kanibale rzucali w siebie czaszkami. Zobaczyl to wodz i mowi: - Dzieci, to bardzo niegrzecznie rzucac ogryzkami. 39. Spotyka sie dwuch kolegow. - Czesc stary, co slychac u ciebie? - Przezylem ostatnio katastrofe lotnicza... - Nieslychane, jak do tego doszlo?! - Tesciowa przyleciala do nas samolotem... 40. - Dlaczego placzesz babciu? - Bo kroje cebule. - I tak ci jej zal? 41. - Co to jest sila przyciagania. - To jest prawo ktore powoduje, ze wszystko spada, z wyjatkiem cen. 42. Dwaj koledzy, ktorzy wspolnie studiowali w szkole aktorskiej spotykaja sie po latach. - Czesc stary, gdzie teraz grasz? - Ciezkie czasy, gram teraz goryla. - W teatrzyku dla dzieci? - Nie, w kantorze wymiany walut. 43. - Jak gorale mowia na mgle? - Gowno widac. 44. Kolo slupa stoi facet i wymiotuje przez zeby. - Panie, otworz pan usta bedzie panu latwiej - dorada mu przechodzien. - O nie, kotlecika ni przepuszcze. 45. Na lekcji geografii pani pyta jasia: - Powiedz nam jasiu dlaczego w rzekach jest woda? - Zeby sie nie kurzylo kiedy statki hamuja? 46. - Chcialbym kupic kilo sardynek... - Portugalskich, czy wloskich? - Wszystko jedno i tak nie bede z nimi rozmawial. 47. Konczy sie miesiac miodowy. Ona zadowolona. - Kochany jestes taki czuly, taki romantyczny, traktujesz mnie jak ksiezniczke, uwielbiam cie. - Naprawde moja mila? W czasie tego miesiaca niczego ci nie brakowalo? - No, moze tylko mojego ulubionego wibratora... 48. Pierwsza randka. Chlopak starannie obmacuje dziewczynie plecy. - Czego ty szukasz? - Piersi. - To z przodu. - Z przodu juz szukalem. 49. - Zaraz po slubie myslalem, ze zjem zone z wielkiej milosci... - A teraz? - A teraz zaluje, ze tego nie zrobilem. 50. - Jaki werdykt? - Pyta sedzia lawe przysieglych. - Niewinny. - Niewinny?! - krzyczy oburzony prokurator - A to dlaczego?! - Niepoczytalnosc. - Wszyscy przysiegli sa niepoczytalni, czy tylko wiekszosc? 51. Nowak wchodzi do domu publicznego. - Mam juz dosc tych dziewczyn! Dajcie mi cos abym odpoczal i doszedl do siebie. - A co to ma byc? - Nie wiesz? Ma byc duze zimne i pelne ginu. - Przyprowadzcie do nowaka te pijana striptizerke. 52. W gabinecie lekarskim. - Podejrzewam, ze panskie schorzenia wynikaja z palenia papierosow. Czy jest pan nalogowym palaczem, czy tez pali pan od czasu do czasu? - Od czasu do czasu. - To znaczy jak czesto? - Co pol godziny. 53. - Panie doktorze - mowi pielegniarka - w poczekalni jest pacjent, ktory mowi, ze odwiedzil juz wszystkich lekarzy w naszym miescie... - I na co sie uskarza? - Na tych lekarzy. 54. Stary kowboj wnosi do gabinetu lekarskiego mlodego mezczyzne. - Panie doktorze, Godzine temu strzelilem w noge mojego ziecia. - Cos podobnego! Jak panu nie wstyd strzelac do wlasnego ziecia?! - Kiedy do niego strzelalem to on jeszcze nie chcial zostac moim zieciem. 55. Lekaz do pacjeta: - Niech sie pan nie martwi o swoje zdrowie. Z pewnoscia dozyje pan do siedemdziesiatki... - Siedemdziesiat lat to ja skonczylem w ubieglym tygodniu. - A nie mowilem! 56. Lekarz skonczyl badanie i mowi: - Niestety panski stan zdrowia wskazuje, ze musi pan zapomniec co to sa kobiety, wino i spiew... - Panie doktorze, daje slowo, od dwuch tygodni nie spiewalem. 57. - Kazdy...
bulwion